Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ogródki działkowe, płoty i osiedla zamknięte
Autor Wiadomość
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-08-18, 09:26   

Z tego powodu wyły juz wilki
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
groszek 


Dołączyła: 10 Maj 2008
Posty: 313
Wysłany: 2008-08-18, 16:47   

Przed moim domkiem mam trawniczek wychodowalam na nim piekne malwy coby bylo ładniej :roll: jakas ......:evil: :cry: systematycznie niszczy mi kwiatki nie dziwię się że ludzie się grodza.Ty Saab masz szczęście mieszkasz w innym jakimś?może normalniejszym kraju? gdzie nie trzeba się grodzić ;-) ciekawa jestem czy w dawnym Gdańsku byla też taka bezmyślna dewastacja :?: czy może ludzie byli deczko inni?
_________________
mały kot na wielkiej drodze
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2008-08-19, 02:28   

Błagam - nie odgrzewajmy tematu chołoty i działek ok? :)
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
pawel_45 

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 282
Wysłany: 2008-08-19, 16:25   

Witam Na wstępie bardzo proszę Gruna o wybaczenie mi, że mimo Jego apelu jednak dotykam tego drażliwego tematu. Czynię to, aby nie ugruntowało się wyobrażenie, że ogrodzenia (czy odgrodzenia) miejsc zamieszkania od „obcych” to nowy obyczaj.Dawny Gdańsk był pełen różnych płotów, murków i ogrodzeń. Odgradzane od „hołoty” były nie tylko rezydencje jak np. przy dzisiejszej Jaśkowej Dolinie, lecz również kamienice cofnięte tylko o kilka metrów od miejskiego chodnika przy jezdni. Można to zobaczyć jeszcze na wielu bocznych ulicach – np. Matejki we Wrzeszczu. Większość tych dawnych ogrodzeń padła ze starości – nie konserwowana, lecz dewastowana systematycznie. W wielu miejscach wzrastający ruch uliczny wymusił potrzebę ich usunięcia – co w przypadku Gdańska było łatwe, bo własności prywatnej prawie nie było (nie zachowało się). Urzędnika podejmującego decyzję w takiej sprawie nie interesowało czy przechodnie będą zaglądać w okna mieszkających tam ludzi. Na pytanie postawione przez Groszka: … ciekawa jestem czy w dawnym Gdańsku była też taka bezmyślna dewastacja czy może ludzie byli deczko inni? – chyba można odpowiedzieć również pytaniem: - a może lepiej zabezpieczano przed taką bezmyślną dewastacją? Pamiętam jeszcze z lat 50-tych jak wiele było różnej wysokości „poniemieckich” ogrodzeń trawników, jak wiele drzew już nawet dobrze wyrośniętych, lecz rosnących w miejscach intensywnego ruchu - posiadało wokół pnia osłonę ze stalowych prętów. W większości te zabezpieczenia usunięto w latach 60-tych – przy okazji remontów nawierzchni ulic połączonych z wymianą dawnych płytek chodnikowych mniejszego formatu - na duże półmetrowe, zazwyczaj niezbyt proste i łatwo łamiące się betonowe.
Zgadzam się ze zdaniem Sabaotha: …Cóż, co kraj to obyczaj… - obyczaj kształtuje się w społeczeństwie różnymi sposobami i na ogół dość powolnie. Ważne aby stanowczo i wytrwale. Warto więc pamiętać jak zwalczano w Szwecji złodziejstwo i inne patologie jeszcze w XX wieku. Fakt, że skuteczniej niż w wielu innych krajach Europy.
Oczywiście nie jestem zwolennikiem odgradzania całych osiedli w miastach, lecz postawienie w określonych miejscach płotków zabezpieczających przed zadeptaniem kwietnika czy nawet trawnika nie jest moim zdaniem niczym zdrożnym – ważne by nie zagrażało to bezpieczeństwu przechodniów. Proszę jednak, aby nie tworzyć atmosfery że wszystko co w Gdańsku złe jest wytworem ostatnich kilkudziesięciu lat. Że przedwojenny płot jest cacy, a współczesny be…(nie mam na myśli jego walorów zdobniczych dla otoczenia). Jeszcze raz proszę Gruna o wyrozumiałość.
Pozdrawiam.
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-08-19, 16:34   

pawel_45 napisał/a:
Proszę jednak, aby nie tworzyć atmosfery że wszystko co w Gdańsku złe jest wytworem ostatnich kilkudziesięciu lat. Że przedwojenny płot jest cacy, a współczesny be…(nie mam na myśli jego walorów zdobniczych dla otoczenia).


Bardzo celna uwaga.

Wg. mnie płoty i ich istnienie uwarunkowane jest zamożnością społeczeństwa oraz dobrym aparatem ścigania. Mentalność tez jest tu ważna, jednak wynika ona również z zamożności.
Gdy wszystkim dobrze się powodzi nie ma sensu grodzić się w celach "obronnych". Szwecja czy Szwajcaria jest tego świetnym przykładem.

Widać ani dawny ani współczesny Gdańsk oraz Polska jeszcze nie doszła do tego etapu "szczęśliwości" jak wymienione wcześniej kraje
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Hochstriess 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 1312
Skąd: Wrzeszcz, Świńskie Łąki
Wysłany: 2008-08-19, 16:51   

Także wysokość kar ma swoje znaczenie i ich egzekucja. Nie mówiąc już o poszanowaniu własności prywatnej.
pawel_45 napisał/a:
Proszę jednak, aby nie tworzyć atmosfery że wszystko co w Gdańsku złe jest wytworem ostatnich kilkudziesięciu lat. Że przedwojenny płot jest cacy, a współczesny be

Dołączam do tej prośby.
Przy okazji - Dolne Miasto też się grodzi ;-) Bo trawnik, bo kwiatki, bo bydlejacy sąsiedzi z okolicznych kamienic...
 
 
 
Sabaoth
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-19, 16:54   

Szwecja nie jest krajem powszechnej szczęśliwości i wraz z napływem hord barbarzyńców, przepraszam, uchodźców i azylantów, rośnie liczba przestępstw przeciw mieniu i dewastacji. :-(
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-08-19, 16:57   

No to zaczną pojawiać się płoty i zamkniete osiedla, reklamowane jako bezpieczne miejsce przed zalewem hord barbarzyńców...
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2008-08-19, 17:00   

Ależ oczywiście, że właściciel prywatnej posesji czy to w mieście czy nie w mieście ma pełne prawo odgrodzenia jej od reszty świata. Nie jest to złe ani głupie. Nieogradzanie posesji spowodowane jest raczej brakiem środków lub innymi przeszkodami. Ogradzanie to praktyka stara jak świat. Już Romulul zlikwidował brata za przekroczenie symbolicznego ogrodzenia w niedozwolonym miejscu. W Gdańsku ogrodzenia są równie stare jak Miasto. Widać to w historycznych nazwach takich jak Petershagen czy Wolfshagen. Że Hakelwerku nie wspomnę. Płot, parkan, czy mur to zarówno fizyczna przeszkoda, jak i symboliczna manifestacja władztwa. Mnie raczej śmieszy i dziwi ekshibicjonizm niektórych społeczeństw, gdzie nie ma płotów i zasłon w oknach. Potrzeba bezpieczeństwa jest u podstaw hierarchii potrzeb człowieka - płot to fizyczne i symboliczne odgrodzenie własnej strefy od reszty świata - zachowanie zupełnie normalne. Tym normalniejsze im niższy jest lokalny szacunek dla prywatnej własności. W niektórych krajach wystarczy tabliczka "Private" w innych niski płotek, którego nikt nie przekroczy. Ale i tam zdarzają się posiadłości otoczone wysokim parkanem. To zależy wyłącznie od możliwości finansowych i potrzeb właściciela.
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
Sabaoth
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-19, 21:39   

Jeszcze nie :hihi:

Ale mi nie chodzi o parkany, płotki i żywopłoty, sam mam niski płotek (jakieś 50 cm wysokości) i żywopłot odgrzdzający posesję od reszty świata. Mi chodzi bardziej o wysokie płoty otaczające całe osiedla, z bramą, szlabanem i strażnikiem.
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2008-08-20, 02:26   

Przeniósł się szczur do miasta, rozejrzał się z wolna,
Patrzy - a za nim drepcze mała myszka polna.
Wtedy szczur oburzony rozdarł na nią pyska:
- To straszne, jak ta wiocha do miasta się wciska!

(A.Waligorski)
Tak mi się jakoś ten wierszyk przypomniał, nie wiem czemu...
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
danziger
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-20, 15:22   

Jest różnica między "normalnymi" emigrantami, którzy "normalnie" żyją, pracują i dostosowują się w mniejszym lub większym stopniu do wartości wyznawanych w kraju, do którego przybyli, a emigrantami innego typu, którzy jakiekolwiek dostosowanie się mają w nosie (wolą narzucać gospodarzom swoje zwyczaje), zamiast pracować wolą wyciągać łapę po socjal, żebrać lub kraść, a do tego tworzą zamknięte getta będące rozsadnikiem biedy i przestępczości.

A co do ogrodzeń - zupełnie czym innym jest ogrodzenie przez właściciela własnej willi/domku/szeregowca, a zupełnie czym innym tworzenie swoistych gett przez grodzenie całych kwartałów miasta. W Wybiórczej czytałem, że mnóstwo przeróżnych badań wskazuje na to, iż grodzone osiedla powodują wzrost przestępczości, przynoszą różnorakie szkody społeczne itd. Zresztą wystarczy przejść się w okolice takiego osiedla, żeby zobaczyć, że stanowi ono w przestrzeni miejskiej swoisty "zgrzyt", wprowadza niepokój, poczucie zagrożenia...
 
 
groszek 


Dołączyła: 10 Maj 2008
Posty: 313
Wysłany: 2008-08-22, 16:39   

bardzo bardzo popieram napisaleś dokladnie to co i ja myślę :roll: (siedzisz mi w glowie :hihi: telepata czy co)
_________________
mały kot na wielkiej drodze
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-02-03, 22:05   Reurbanizacja struktur mieszkaniowych Gdańska Południe

Architekci myślą o Trójmieście

wklejam ciekawy fragment dotyczący "Gdańska - Południe"

Cytat:
młodzi architekci coraz częściej myślą nie tylko o samej architekturze, ale i o tym, jak będzie ona wpływać na mieszkańców, na ich poczucie tożsamości z miejscem i z lokalną społecznością. Tomasz Stanisławski w "Studium przestrzennym placu miejskiego na przedłużeniu ul. Świętojańskiej w Gdyni" proponuje utworzenie na opustoszałych terenach portowych placu miejskiego, nowego forum. Obok zachowanych starych robotniczych domków, znalazłaby się tam nowoczesna, pełna zieleni przestrzeń spacerowo-rekreacyjna.

O takiej przestrzeni - miejscu spotkań i wypoczynku pomyślała też Barbara Marchwicka w pracy "Reurbanizacja struktur mieszkaniowych Gdańska Południe". Autorka pokazała, jak zmieniały się tendencje w polskim mieszkalnictwie. Po wojnie wszyscy chcieli wyprowadzać się z XIX- i XX-wiecznych kamienic do bloków - symbolu nowoczesności i wygody, w latach 90. każdy marzył o domku z ogródkiem, potem o mieszkaniu na nowym osiedlu, takim jak Gdańsk Południe. Dziś takie osiedla sypialnie, pozbawione całej miejskiej tkanki: sklepów, kawiarni, barów, bibliotek, klubów wydają się znacznie mniej atrakcyjne niż nowoczesne wysokościowce - nowy symbol prestiżu. Co gorsza, dzielnicom tym grozi szybka degeneracja, przeistoczenie się w getta - źródło niekończących się społecznych problemów. Na Zachodzie już dawno przekonano się, że budowa takich "sypialni" to pułapka. Po dekadzie, dwóch trzeba wpompować masę pieniędzy w ich reurbanizację - przywrócenie im miejskiego charakteru. Marchwicka zaprojektowała więc w Gdańsku Południe przestrzeń wspólną otoczoną zielenią i sklepami, miejsce do spacerów i zabaw, pozwalające mieszkańcom poczuć się "u siebie".
- Jestem przekonana, że projekty naszych studentów mogłyby być wykorzystywane przez miasto - mówi Rembarz, promotorka Barbary Marchwickiej. - Wrocław stale współpracuje ze swoim wydziałem architektury, studenci robią projekty na zlecenie miasta. U nas wciąż zainteresowanie władz potencjałem naszej uczelni jest bardzo niewielkie.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Hochstriess 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 1312
Skąd: Wrzeszcz, Świńskie Łąki
Wysłany: 2009-02-03, 22:55   

Za nic w świecie nie dałabym się wyprowadzić do kartonu na kartoflisku. Nigdy!
Teraz te osiedla - sypialnie, to przeważnie jeszcze żłobki i przedszkola. A potem? Już teraz znam przykłady ucieczki stamtąd. Pomijając nazwy - to jest jedno wielkie blokowisko w środku kartofliska.
Coś w tym jest.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl