Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: feyg
2009-01-27, 11:05
Tuchomie (Groß Tuchen)
Autor Wiadomość
Karin 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 153
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2009-01-25, 23:39   Tuchomie (Groß Tuchen)

Dziękuję pięknie za szybkie przyjęcie mnie do waszego grona. Gdańsk, całe Trójmiasto jest mi bardzo bliskie, przynajmniej 2 razy do roku robimy rodzinny wypad i za każdym razem coś nowego i ciekawego odkrywamy. Zaglądamy od dawna tutaj i korzystamy z waszych wskazówek . Jeszcze dokończenie naszego pomniczka - warto bliżej zobaczyć figurkę. Taki to przystojniaczek ją uwieńcza.

gt57.jpg
Plik ściągnięto 20715 raz(y) 96,32 KB

Ostatnio zmieniony przez ezet 2009-01-31, 08:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Karin 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 153
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2009-01-25, 23:57   Turystki szczególnie lubią to miejsce

Bardzo chętnie proszą o zrobienie fotki. Czyżby z powodu mądrości napisanej, czy ów młodzieniec tak się podoba?
 
 
 
Krzysztof 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 73
Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 354
Skąd: Wrzeszcz
Wysłany: 2009-01-26, 08:56   

Witaj.
Jeśli wiesz, to napisz, kiedy to powstało.
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1569
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2009-01-26, 11:20   Re: Witam wszystkich

Karin napisał/a:
Czy z Tuchomia w powiecie Bytów ludzie mogą mieć też coś tutaj do powiedzenia i podzielenia się wiadomościami?




Witaj,
nie tylko z Tuchomia, ale z całej gminy i powiatu mogą mieć wiele do powiedzenia. Z niecierpliwością oczekujemy na atrakcyjne tematy. Podobno od pewnego czasu macie w Tuchomiu nowego proboszcza, który zgodził się na odkrycie nazwisk na pomniku żołnierzy poległych w pierwszej wojnie światowej (sprawa, która wywoływała wcześniej sporo kontrowersji) i założył Bractwo Rycerskie. Nie wiem czy zauważyłaś, ale od pewnego czasu na Forum jest temat: Piaszno koło Tuchomia ( http://www.wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=756 ). Warto go rozwinąć. Pozdrawiam
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 49
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2009-01-27, 11:01   Historie z Bytowem w tle

Bytowski pamiętnik z gdyńskiego strychu
Cytat:
W poszukiwaniu „skarbów” dla gdyńskiego muzeum zwiedziłem już niejeden zakurzony strych i niejedną zagrzybioną piwnicę. Wyprawy takie zdarzają się, jeśli nie kilka, to przynajmniej raz do roku. Czasami zdarza mi się odkrywać przedziwne rzeczy, np. pochodzące z mego rodzinnego miasta.
Kilka lat temu na strychu starej karczmy w Szemudzie znalazłem butelkę z przedwojennej bytowskiej apteki. Ale nie było to niczym nadzwyczajnym, gdyż była to jedna z kilkudziesięciu butelek z tego strychu, pochodzących niemal z połowy Pomorza od Koszalina po Gdańsk. Odkrycie z wiosny tego roku - przedwojenny pamiętnik bytowskiej dziewczynki - uważam za jedno z bardziej zaskakujących.
Gdynia to jedno z ciekawszych miast w Polsce. Zbudowane w dwudziestoleciu międzywojennym nowoczesne miasto i port, w miejscu rolniczo-rybackiej wsi, było dumą całego narodu, przedwojenną morską stolicą Rzeczypospolitej.
Tutejsi mieszkańcy słyną ze swego przywiązania do miasta, o czym jako muzealnik nieraz mogłem się przekonać. W przeciwieństwie do gdańskich muzeów, Muzeum Miasta Gdyni dużą część zbiorów pozyskuje w formie darowizn od swych mieszkańców - lokalnych patriotów. Do grona takich osób zalicza się pani Joanna Stankiewicz-Kiełbińska, emerytowana lekarka stomatologii i współwłaścicielka jednej z najpiękniejszych gdyńskich kamienic przy ul. Świętojańskiej 53. Kamienicę, w stylu wczesnego funkcjonalizmu, zbudował adwokat Leon Stankiewicz w 1931 r. Po wojnie dom został skonfiskowany i rodzina pani Joanny przez wiele lat prowadziła walkę o jego odzyskanie. Czasy III RP, to dla pani Joanny lata pieczołowitej pracy nad przywróceniem zdewastowanej kamienicy przedwojennego blasku. A jest się czym pochwalić, gdyż do dziś funkcjonuje w niej jedyna w Gdyni oryginalna przedwojenna winda, wykonana przez firmę Groniowskiego z Warszawy. Nienaruszone zostały elewacje klatek schodowych, glazury i terakoty niektórych łazienek. Wbrew trendom, właścicielka sprzeciwiła się wymianie okien na plastikowe i zamówiła drewniane. Stale jest w kontakcie z miejskim konserwatorem zabytków i przede wszystkim z gdyńskim muzeum, z którym od wielu lat konsultuje „wszelkie porządki” remontowanych mieszkań, sprzątanych lokatorskich piwnic i strychów. W ten sposób cyklicznie wzbogaca zbiory muzeum. Tak również było i w tym roku, kiedy zostałem poproszony do odwiedzenia jednego ze strychów. Wśród starych mebli, walizek, nart, piecyków, garnków i innych „niepotrzebnych” szpargałów, znaczną część zajmowały niemieckie książki. Ktoś zapyta, skąd w polskiej Gdyni niemieckie książki. Otóż w czasie okupacji hitlerowskiej duża część polskiej ludności Gdyni została wysiedlona do Generalnego Gubernatorstwa. W jej miejsce sprowadzono tu Niemców, tzw. Baltendeutschów, którzy pochodzili z wcielonych w 1940 r. do ZSRR krajów Nadbałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia). Jaki był los Niemców i niemieckich książek po wojnie, każdy niemal wie, ale w domu pani Joanny żadnych rzeczy się nie wyrzuca. Zwłaszcza książek i antyków.
Ponieważ mam „słabość” do literatury, w trakcie penetrowania strychu pobieżnie przejrzałem kilka z pozycji. I niemal od razu rzuciła mi się w oczy niewielka książeczka oprawiona w mocno zakurzoną brązową skórę z napisem „Poesie”. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zajrzałem do środka i moim oczom ukazał się napis „Bütow, den 4.5.1936”. A więc był to pamiętnik z Bytowa - mego rodzinnego miasta! Z pierwszej dedykacji wynikało, iż właścicielką pamiętnika była Käthe Peitsch. Otrzymała go w prezencie z okazji 11. urodzin od przyjaciółki Christy Kolbe 4 maja 1936 r. Na sąsiedniej stronie Käthe napisała prośbę, aby „do tej książeczki” wpisywać się starannie. Łącznie pamiętnik zawiera 29 wpisów, przeważnie szkolnych i klasowych koleżanek, z których ostatni pochodzi z 17 czerwca 1938 r. i sporządzony został przez kuzynkę Käthe - Ursulę Bannach z Piły. Niemal każdy poprzedzony jest złotą myślą lub wierszykiem, jak choćby ten: „Trzy róże stoją w ogrodzie /one stoją i czekają/ one czekają na ciebie”. Dwa wpisy wykonane są przypuszczalnie przez nauczycieli Käthe: Grete Warning i Waltera Kuhna. Ten ostatni wpisał się charakterystycznie dla tamtej epoki, cytując wodza III Rzeszy Adolfa Hitlera: „Nasz obowiązek nazywa się praca/ praca i jeszcze raz praca”. Niewiadomo, z której szkoły pochodziły uczennice i nauczyciele, może z tej zburzonej w czasie wojny, która funkcjonowała obok „starej” SP nr 2 na Podzamczu?
W zasadzie niewiele wiemy o osobach z pamiętnika, gdyż trudno dziś odszukać krewnych lub znajomych tych ludzi. Z niewielką pomocą przychodzi nam Księga adresowa Bytowa z 1925 r. (Amtliches Adressbuch der Stadt und des Kreises Bütow. Bezirk Köslin. Ausgabe 1925), według której nauczyciel Walter Kuhn mieszkał przy ulicy A. Mickiewicza (Schützenalee) 4. Nie ma w niej nauczycielki Grety Warning, ale przy ulicy Podzamcze (Schloßfreiheit) 25 mieszkał urzędnik podatkowy Walter Warning - może ojciec Grety. Podobnie można spekulować na temat pochodzenia właścicielki i ofiarodawczyni pamiętnika. Przy ulicy Wojska Polskiego (Langestraße) 48 mieszkało trzech Peitschów, dwóch kupców Erwin i Johannes oraz właściciel domu Johann. Niewykluczone, iż jeden z nich był ojcem Käthe. Możliwe również, że i Christa Kolbe pochodziła z rodziny kupieckiej - zaprzyjaźnionej z Peitschami, gdyż przy Schloßstraße (?) 2 mieszkał kupiec Georg Kolbe.
Powstaje kolejne pytanie, skąd pamiętnik bytowianki Käthe Peitsch wziął się w Gdyni, gdzie przeleżał ponad 60 lat w zapomnieniu? Wytłumaczenia mogą być przynamniej dwa. Pierwsze, to że rodzina Peitschów mogła zamieszkać w czasie wojny w Gotenhafen, a więc w okupowanej przez Niemców Gdyni. Drugie, to ucieczka przed nadciągającymi w kierunku Bytowa Rosjanami w 1945 r. Może 20-letnia wówczas Käthe dostała się do portowej Gdyni i spędziła tu jakiś czas w oczekiwaniu na statek odpływający do zachodnich portów niemieckich. Może świadomie odciążyła swoje bagaże i pozostawiła pamiętnik z dzieciństwa, a może go zgubiła. Czy mogąca dziś mieć 83 lata Käthe Peitsch przeżyła wojenną gehennę i czy mogłaby nam to powiedzieć? Chciałbym, aby ten niewielki tekst pomógł wrócić pamiętnikowi w prawowite ręce właścicielki. Dla bytowiaków jest to skromny świadek historii, dla rodziny Peitschów mógłby być rodzinną relikwią, cenną pamiątką z dawnego „Heimatu”.
Tomasz Rembalski "Kurier Bytowski"

Artykuł w formacie PDF
_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
Karin 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 153
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2009-01-27, 13:04   

Zainteresowanym proponuję historie z Bytowa z tej oto stronki:
http://sp2bytow.home.pl/historia/foto/centrum.html
 
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1569
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2009-01-27, 20:16   

Karin napisał/a:
Zainteresowanym proponuję historie z Bytowa z tej oto stronki:
http://sp2bytow.home.pl/historia/foto/centrum.html


Rzeczywiście, ciekawe tematy na stronce, choć tytuły rozdziałów: Bytów w przededniu wyzwolenia i Wyzwolenie, mogą świadczyć o tym, że w Bütow in Pommern nastąpiło wyzwolenie Niemców od Niemców.
 
 
Pumeks
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-28, 09:36   

To trochę jak z opisywaniem pocztówek Gdańska "Gdańsk w okresie okupacji" ;-)
No, ale można przyjąć, że w Bytowie mieszkali też jacyś Kaszubi, których dało się wyzwolić od Niemców (choć nikt ich pewnie nie pytał, czy są zainteresowani wyzwalaniem :-P )
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1569
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2009-01-28, 11:26   

O tak, szczególnie Kaszubki (Niemki z kaszubskim rodowodem) czekały z utęsknieniem na wyzwolenie, słysząc od uciekających z Ostpreussen kobiet, jak szalenie atrakcyjne są spotkania z wyzwolicielami.
 
 
Karin 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 153
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2009-01-29, 00:07   Re: Witam wszystkich

E. Zimmermann napisał/a:



Witaj,
nie tylko z Tuchomia, ale z całej gminy i powiatu mogą mieć wiele do powiedzenia. Z niecierpliwością oczekujemy na atrakcyjne tematy. Podobno od pewnego czasu macie w Tuchomiu nowego proboszcza, który zgodził się na odkrycie nazwisk na pomniku żołnierzy poległych w pierwszej wojnie światowej (sprawa, która wywoływała wcześniej sporo kontrowersji)


Zawsze kiedy dochodzi do zrobienia czegoś nowego, innego, znajdą się osoby wyrażające swój sprzeciw. Osobiście byłam zwolenniczką odsłonięcia tych nazwisk. Przecież Ci ludzie urodzili się, dorastali w swojej ukochanej wsi i gminie Tuchomie i należała się pamięć o nich. Nie ma to żadnego absolutnie znaczenia, że byli żołnierzami niemieckimi, bowiem powiat bytowski należał do Niemiec ( Prus ) - polegli służyli więc swojej ojczyźnie. Nie my, obecni mieszkańcy po 1945 roku ani przegrani Niemcy nie zmienialiśmy granic naszego Państwa, zrobili to politycy, którzy swój spokój kupili dając Stalinowi okup w postaci wschodnich ziem polskich. To politycy z wielkich mocarstw przyczynili się do tego, że Polacy zostali przegonieni na zachodnie ziemie poniemieckie, a ludność niemiecka dalej na zachód. Jedni drugim oddawali swoje domostwa, swój dorobek dzięki zimnej kalkulacji polityków.
My mamy to szczęście, że nie dotknęła nas zawierucha wojenne i powinniśmy losowi za to dziękować. Mieszkając na poniemieckich ziemiach nie należy pielęgnować animozje polityki wojennej Kto kogo mordował, lecz zadbać o cmentarze, groby i właśnie takie pamiątkowe tablice. Tak samo w krajach wschodnich, gdzie swoje domy i groby swoich bliskich pozostawili Polacy na dawnych polskich ziemiach, które w udziale przypadły ówczesnej ZSRR, ludzie pamiętają o tym, że zyli na tych ziemiach sławni poeci i pisarze polscy, zaczęli też dbać o groby polskie itp. My jako społeczeństwo powinniśmy zajmować się sprawami nam najbliższymi - ludzkimi i nie zwracajmy uwagi na polityczne animozje.
Ostatnio zmieniony przez feyg 2009-01-30, 23:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1569
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2009-01-30, 22:46   

Świetnie napisane !!! Rewelacyjnym dopełnieniem Twojej wypowiedzi byłoby zdjęcie tablicy z Tuchomia. Tego typu pamiątki przeszłości na Pomorzu Gdańskim trudno już znaleźć. Bo jeżeli nawet usytuowane były na nekropoliach ujętych w wykazie zabytkowych cmentarzy i podlegały ochronie, niewiele z nich pozostało. Jeden z takich wyjątków, pomnik postawiony dla upamiętnienia żołnierzy poległych w I wojnie światowej, można oglądać w Wierzchucinie:
http://www.wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=866
Zachował się może dlatego, że Wierzchucino (podobnie jak Tuchomie) dopiero w 1945 roku znalazło się w granicach Polski.
Dołączam kartkę z Twojego Heimatu. Pozdrawiam

Z dawnej aukcji na Allegro 340903796.jpg
Plik ściągnięto 20538 raz(y) 32,13 KB

 
 
Karin 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 153
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2009-01-31, 00:16   

Dziękuję za fotkę:).

Tuchomie- pomnik poległych 1914-1918.jpg
Tak wyglądał pomnik przed wojną
Plik ściągnięto 20523 raz(y) 29,55 KB

 
 
 
Karin 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 153
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2009-01-31, 00:33   

Jak obecnie to wygląda załączam link:
http://www.rootsweb.ances...ssTuchen/2.html

Moje fotki "skasowały się" jakimś sposobem, ale załączam ciekawą stronkę.

Dla porównania poszukiwania przez pokolenie które przeżyło wojnę i to na kresach wschodnich i to które musiało opuścić też nasze obecne tereny zachodnie, pomorze, prusy wschodnie proponuję zajrzeć tutaj:
http://www.skyscrapercity...ad.php?t=472239

Powiedziałabym, że cała ludzkość szuka śladów swoich przodków i ich korzeni, a obecni mieszkańcy tych ziem powinni sobie w tym pomagać.
 
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1569
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2009-01-31, 08:24   

Dzięki za ciekawy materiał z Tuchomia. Dla porównania: pomnik w oryginalnej formie (powyżej) i jego obecne przeobrażenie (link przesłany przez Karin http://www.rootsweb.ances...ssTuchen/2.html ).

Pomnik - kapliczka w Tuchomiu.jpg
Plik ściągnięto 20426 raz(y) 82,48 KB

 
 
Karin 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 153
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2009-02-02, 00:55   

Do kompletu wklejam fotkę z uroczystości odsłonięcia pomnika poległych tuchomian w czasie I wojny światowej. Niestety nie znam daty tej uroczystości.

odsłonięcie pomnika.jpg
Plik ściągnięto 20338 raz(y) 72,04 KB

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl