Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: fritzek
2009-02-09, 00:31
ECS - Europejskie Centrum Solidarności
Autor Wiadomość
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-11-14, 23:01   ECS - Europejskie Centrum Solidarności

ECS - Europejskie Centrum Solidarności

Po "przepięknym" logo teraz dostało się projektowi samego centrum który wcześniej wygrał i wdrażany jest do realizacji za nasze podatników pieniądze.

Gdańszczanie wykonają wystawę ECS

Cytat:
Gdańska firma "Studio 1:1" Jarosława Szymańskiego wygrała konkurs na koncepcję scenografii wystawy stałej Europejskiego Centrum Solidarności. Natomiast znani architekci dyskutowali w piątek o całościowej koncepcji ECS i skrytykowali plany miasta.

Centrum stanie na terenach postoczniowych. Część muzealna ma być gotowa w 2010 r. na 30-lecie Solidarności. Rozstrzygnięcie konkursu na scenografię stałej wystawy to kolejny krok zmierzający do jego budowy. Od sierpnia wiemy, że scenariusz wystawy wykona Media Kontakt, firma kierowana przez znanego działacza antykomunistycznej opozycji Mirosława Chojeckiego. Teraz ustalono, że jej scenografię zaprojektuje zespół młodych ludzi z Gdańska. Nagroda: 55 tys. zł.

- Pracownia przedstawiła świeżą i nowatorską koncepcję - mówi Katarzyna Kaczmarek, rzecznik ECS.

Zwycięzcę wybrało sześcioosobowe jury, w skład którego weszli m.in. architekci Czesław Bielecki i Wojciech Targowski. Jury spodobało się m.in. przedstawienie okrągłego stołu z włączeniem zwiedzających, poprzez filmowanie twarzy zasiadających przy stole osób czy umieszczeniu w aranżacji historycznej bramy stoczni. Uznano jednak, że do ostatecznej koncepcji należy włączyć szereg pomysłów z pozostałych sześciu zgłoszonych projektów.

W piątek w Gdańsku odbyło się natomiast spotkanie konsultacyjne dotyczące samego budynku ECS i jego otoczenia. Wzięli w nim udział znani architekci m.in. Sir George Ferguson, były prezydent Królewskiego Instytutu Architektów Brytyjskich i dr Hans Stimmann, emerytowany główny architekt Berlina. Architekci skrytykowali pomysł, by tzw. Droga do Wolności, deptak, który w przyszłości ma przecinać się z ul. Nową Wałową, przechodził tunelem. - Współczesna architektura musi być otwarta - ocenił George Ferguson. - Poza tym tunel jest drogą inwestycją, lepiej ulice skrzyżować, a pieniądze zainwestować w atrakcyjną infrastrukturę towarzyszącą. Droga do Wolności musi symbolizować otwarcie.

Miejscy urzędnicy obiecali przemyśleć rozwiązanie. A uczestniczący w spotkaniu poseł PO Arkadiusz Rybicki zapowiedział, że będzie starał się, by stałym elementem nowej gdańskiej dzielnicy pozostały stoczniowe dźwigi. Chce też, by wpisano je na listę zabytków.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Bynio50 
wiarus


Wiek: 69
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 462
Skąd: Gdańsk /Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2008-11-15, 18:30   

I tu villa się z Tobą zgodzę , że "przepięknym" wziołeś w cudzysłów .Jakie jury takie logo. ha_ha_ha
_________________
Ile głów ludzi,tyle zdań.
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-11-21, 11:27   

Dźwig: narodowy skarb

Cytat:
Stoczniowe dźwigi i żurawie z gdańskiej stoczni pochodzą z lat 70. XX wieku. Przez lata służyły do budowy statków, jak również innych konstrukcji produkowanych w stoczni, ale w roku 2005 wzięły także udział w wydarzeniu kulturalnym, a nawet grały w nim jedną z głównych ról. 26 sierpnia 2005 roku na terenie stoczni, podczas koncertu "Przestrzeń Wolności", upamiętniającego 25-lecie powstania Solidarności, wystąpił Jean Michel Jarre, który wykonał swoje utwory, a dźwigi i żurawie nie dość, że pięknie oświetlone stanowiły ważny element dekoracji, to nawet "tańczyły", poruszając się w rytm muzyki.


Gdańskie dźwigi portowe mogą stać się zabytkiem chronionym przez konserwatora. Doprowadzić do tego chce środowisko osób związanych z Europejskim Centrum Solidarności, z posłem Arkadiuszem Rybickim na czele. Wniosek o objęcie portowych żurawi ochroną konserwatora zabytków trafi w ciągu najbliższych dni do ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

- Nie możemy obudzić się za 10 lat, gdy budynek Europejskiego Centrum Solidarności będzie stał w towarzystwie nowoczesnego centrum handlowego, a zdjęcia dźwigów będą wyświetlane z rzutnika i to będzie jedyne, co pozostanie po stoczni - tłumaczy Arkadiusz Rybicki, poseł i współautor tablicy z 21 postulatami międzyzakładowanego komitetu strajkowego w sierpniu 1980 roku. - Jeśli przemysł stoczniowy w Polsce zginie, to wraz z nim zginie coś najważniejszego, i to nie tylko dla nas gdańszczan i Polaków, ale i dla ludzi Zachodu, którzy śledzili wydarzenia w Gdańsku.
Arkadiusz Rybicki ma poparcie wybitnych światowych architektów - sir George'a Fergusona z Wielkiej Brytanii i dr. Hansa Stimmanna z Niemiec, członków komisji konkursowej, która wybierała projekt budynku ECS.

- Komisja konkursowa wybierająca projekt wyszła z założenia, że budynek nie może zbyt dosłownie nawiązywać do stoczni, bo przecież ona jest wokół - przypomina Rybicki. - A teraz może jej nie być. Zostanie tylko kilka obiektów wpisanych do rejestru zabytków, takich jak sala BHP, plac Solidarności z pomnikiem Poległych Stoczniowców czy brama nr 2, a resztę będą stanowić nowoczesne budynki. Stoczniowe dziedzictwo zniknie, jeśli teraz czegoś nie zrobimy - ostrzega poseł.
Ferguson i Stimmann, którzy gościli w Gdańsku tydzień temu, zgodnie przyznali, że panorama Gdańska z portowymi dźwigami i żurawiami to prawdziwe dziedzictwo kulturowe.

- Powiem nawet, że gdańskie stoczniowe dźwigi są w Europie bardziej doceniane i rozpoznawalne niż na przykład Żuraw przy Motławie - mówił Ferguson. - Każde miasto hanzeatyckie ma takie zabytki jak wasz Żuraw, ale takich dźwigów stoczniowych nie ma nikt. Są niezaprzeczalnym symbolem Gdańska - dodał.
Wpisaniu stoczniowych dźwigów do rejestru zabytków przychylny jest też pomorski wojewódzki konserwator zabytków. - Objęcie ochroną konserwatorską tych dźwigów to dobry pomysł - mówi Marcin Tymiński, rzecznik prasowy konserwatora. - Jest szansa, by trafiły do rejestru, choć jeszcze nie wiadomo, jaka to będzie forma ochrony. Na pewno chcemy, żeby te dźwigi ocalały, bo to rzeczywiście historyczny krajobraz.
A co na to władze miasta? - Nie wyobrażam sobie panoramy Gdańska bez dźwigów - przyznaje Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. - Dla nas one były tu zawsze. Są symbolem nie tylko Gdańska, ale i stoczni. Byłbym szczęśliwy, gdyby przynajmniej część z nich przetrwała.
A żeby obiekt trafił do rejestru zabytków, musi być spełnionych kilka warunków.
- Najpierw przygotowuje się kartę obiektu, z dokładnym opisem jego historii, i podaje się uzasadnienie, dlaczego obiekt ma trafić na listę - tłumaczy Marcin Tymiński. - Wtedy konserwator podejmuje decyzję na temat formy ochrony.

Wpisanie na listę nie wiąże się z kosztami, ale późniejsze utrzymanie obiektu, konserwowanie go - już tak. Płaci za to właściciel. Jak będzie z dźwigami? - Trzeba bardzo pilnie zorganizować seminarium z architektami, studentami Politechniki Gdańskiej, i zlecić inwentaryzację całego stoczniowego żelastwa - tłumaczy Rybicki. - Potem dźwigi zostałyby wycenione. Być może nie są aż takie drogie, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę ogólny koszt budowy ECS [ok. 292 mln zł - red.]. Można by je kupić albo wziąć w leasing. Przecież jeśli ustanie produkcja, to i tak albo trafią na złom, albo zostaną sprzedane. ECS to placówka ministerialno-samorządowa i stąd mogą pochodzić pieniądze. Choć to, skąd je wziąć, na razie nie jest problemem na dziś. Teraz liczy się to, żeby dzwigi uratować.
Poseł podkreśla, że nie same dźwigi są dziedzictwem Solidarności.
Zależy mu też na tym, by promenada biegnąca przy budynku ECS, czyli Droga do Wolności zawierała elementy związane ze stocznią.

- Niech to będą elementy pozbierane ze stoczni, konstrukcje metalowe czy nawet kostka brukowa, która jeszcze się zachowała - mówi poseł Rybicki. - Możemy zrobić coś podobnego jak w Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie znacznie ważniejszym elementem od rzutnika pokazującego obrazy jest ta pamiątkowa kostka brukowa i inne autentyczne detale.

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2008-12-26, 16:17   

Centrum Stocznia w Młodym Mieście
Cytat:

Centrum Stocznia w Młodym Mieście. Budowa ruszy w połowie 2009 r.


Gotowy jest już projekt architektoniczny Centrum Stocznia, wielofunkcyjnego kompleksu handlowo - biurowo - mieszkaniowego, które powstanie na Młodym Mieście w Gdańsku. Początek prac w połowie 2009 r.


W Centrum Stocznia znajdzie się ogromna galeria handlowa, duże centrum fitness, a także aż 18 sal kinowych sieci Cinema City, w tym jedna wyposażona w technologię trójwymiarowego kina - IMAX. Znajdą się one na najwyższych kondygnacjach kompleksu. W obiekcie przewidziano także miejsce pod kręgielnie.

Ze względu na wysoki stan wód gruntowych w obiekcie nie powstaną podziemne parkingi. - Miejsca parkingowe powstaną nad częścią handlową. Nad nimi, na dachu galerii, powstanie ogród dostępny dla lokatorów wieżowców mieszkalnych. - tłumaczy Zbigniew Kowalewski, współautor Galerii Stocznia, członek zarządu A-PLAN bis

Tuż obok galerii handlowej wyrosną trzy wieżowce. W dwóch z nich będą mieszkania, w ostatnim biura.

Co ciekawe, parking dla mieszkańców nie będzie połączony z ogólnodostępnym dla klientów centrum.

- Wjazd na parking dla klientów galerii handlowej i budynku biurowego przewidziany został od strony ul. Nowej Wałowej, zaś dla mieszkańców od ul. Rybaki Górne. - wyjaśnia Kowalewski.

Nie tylko nazwa kompleksu będzie nawiązywać do postoczniowych korzeni. Także architektura centrum będzie przypominała, że centrum powstaje w otoczeniu doków, dźwigów i hal produkcyjnych. Elewacja budynku będzie przypominać płyty o rdzawym odcieniu używane do budowy statków.

- Przy wejściu do budynku powstanie brama symbolizująca suwnicę. Szczyty wieżowców przyozdobione będą specjalnymi kratownicami nawiązującymi do stoczniowych dźwigów. Będą one także spełniać funkcję rekreacyjną - tarasy widokowe dla mieszkańców z panoramą na Zatokę Gdańską i na Śródmieście Gdańska. - mówi Kowalewski.

Co ciekawe, w trakcie prac nad projektem rozważano różne nazwy dla obiektu. Jedną z nich była m.in. Centrum Doki. Ostatecznie jednak zadecydowano o wyborze nazwy Centrum Stocznia.

Prace budowlane ruszą w połowie przyszłego roku. - Budowa całego obiektu, czyli centrum handlowego oraz trzech wieżowców, powinna potrwać około 30 miesięcy - mówi Zygmunt Chyla, dyrektor zarządzający TK Development, inwestora Centrum Stocznia.

Kompleks powstanie za dzisiejszą bramą główną Stoczni Gdańskiej (dawna brama nr 2), w miejscu gdzie odbywały się koncerty z cyklu Przestrzeń Wolności.

_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-01-12, 23:05   

Przeglądu prasy ciąg dalszy.
Dźwigi będą zabytkowe! Ukraińcy sie denerwują.

Stoczniowe dźwigi w rejestrze zabytków

Cytat:
Nasz projekt to awangarda - mówi Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków. - Ale stoczniowe dźwigi to symbol Gdańska, dlatego powinny znaleźć się na liście zabytków


Rozmowa z Marianem Kwapińskim, wojewódzkim konserwatorem zabytków

Aleksandra Kozłowska: Zdecydował się pan wpisać stoczniowe żurawie na listę zabytków. Rzeczywiście warto je chronić? Przecież to żadne archaiczne, bezcenne urządzenia, a tylko przemysłowe sprzęty z lat 70.

Marian Kwapiński: - Oczywiście, że trzeba je chronić. To nasze logo. Logo portowego miasta, symbol Stoczni Gdańskiej, w której wykluwała się nasza historia. Dźwigi to stały element historycznej panoramy Gdańska, widoczny z wszystkich ważnych punktów widokowych: Biskupiej Górki, Góry Gradowej. Trudno bez nich wyobrazić sobie gdański pejzaż.

Przeciwnicy tego projektu uważają, że stoczniowe dźwigi mają dużo większą wartość jako zwykłe metalowe konstrukcje, które można pociąć na żyletki, niż jako jakieś wydumane symbole...

- Tak, to stały fragment gry - ekonomia na zabytki patrzy z niechęcią. To tak jak ze starym samochodem, który bez końca można remontować za grube pieniądze i oczywiste jest, że dużo bardziej opłaca się kupić nowy. Ale zabytek to symbol, a tego nie przelicza się na złotówki. Ustawa o ochronie zabytków wyraźnie mówi, że chronione są obiekty o wartości historycznej niezależnie od ich kondycji fizycznej.

Trudno chyba udowodnić wartość historyczną urządzeń sprzed ledwie 30 lat.

- W Europie to już sprawa powszechna, że chroni się architekturę z lat 60. i 70., u nas zresztą też zaczyna się o tym mówić. A jeśli chodzi o Stocznię Gdańską - do rejestru wpisane są już pomnik Trzech Krzyży, brama nr 2 i sala BHP, dlaczego więc nie dźwigi? Zwłaszcza że ustawa o ochronie zabytków jasno definiuje: "Zabytek to nieruchomość lub rzecz ruchoma, ich część lub zespoły będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym.".

Czyli sprawa jest prosta i oczywista. Jakie kroki musi pan podjąć, żeby stoczniowe żurawie znalazły się na liście zabytków?

- Na pewno nie trafią na nią wszystkie dźwigi, wszystkich bowiem żurawi na terenie Młodego Miasta jest osiemnaście. Musimy najpierw ustalić, które z nich są najbardziej istotne jako element panoramy Gdańska i wytypować te najważniejsze, potem przygotować inwentaryzację i podjąć procedurę wpisu do rejestru. Bo to, że dwa przedwojenne parowe dźwigi samobieżne od 2004 r. wpisane są w plan zagospodarowania przestrzennego, to zdecydowanie za mało.

Czy zdarzyło się już w Polsce, że na liście zabytków znalazły się przemysłowe maszyny z lat 70. zeszłego wieku?

- Nie. Nasz projekt to awangarda. Ale zawsze ktoś musi przetrzeć szlaki.



Spór o dźwigi: zabytki, czy narzędzia pracy

Dźwigi to stały element historycznej panoramy Gdańska, widoczny z wszystkich ważnych punktów widokowych: Biskupiej Górki, Góry Gradowej - mówi Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków

Dyskusja na ten temat trwa od jesieni 2008 r. Wtedy to poseł PO Arkadiusz Rybicki napisał list do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, w którym poprosił go o poparcie dla wpisania dźwigów do rejestru zabytków.

- To nienaruszalny element gdańskiego pejzażu, bardziej rozpoznawalny na Zachodzie niż zabytkowy Żuraw nad Motławą - mówił Rybicki.

Jednak przedstawiciele ukraińskiej firmy ISD, właściciela Stoczni Gdańsk, która cały czas wykorzystuje dźwigi do budowy statków, propozycje Rybickiego uznali za "kuriozalne". "Ich główna wartość polega na tym, że są narzędziami pracy stoczniowców" - napisali w zakładowym Kurierze Stoczni Gdańsk.


Rozmawiała Aleksandra Kozłowska


DSCN9110.JPG
Plik ściągnięto 21284 raz(y) 121,51 KB

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-03-18, 00:25   

Stocznia na listę UNESCO

Cytat:
Jeśli Gdańsk chce znaleźć się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, powinien zachować jak największą ilość obiektów Stoczni Cesarskiej i zadbać o ich odpowiednie zabezpieczenie - takie są, według naszych nieoficjalnych informacji, wytyczne przekazane miastu przez Komitet ds. Światowego Dziedzictwa Kulturowego w Polsce

Spotkanie z dziewięcioma członkami Komitetu zorganizował Janusz Tarnacki, kierownik referatu ochrony zabytków w UM w Gdańsku. - Miało ono charakter wybitnie roboczy. Jego celem nie było wypracowanie konkretnych wniosków, a zapoznanie Komitetu z naszymi zabytkami nominowanymi na Listę Światowego Dziedzictwa - mówi Tarnacki. - O ile obiekty Głównego Miasta to zabytki podręcznikowe, powszechnie znane, o tyle Stocznia Gdańska wciąż pozostaje nieodkryta. Zależało nam więc, aby członkowie Komitetu, z których część nigdy nie była na terenie stoczni, zobaczyli ją na własne oczy. Wywarła na nich wielkie wrażenie. Ekspertom do spraw dziedzictwa kulturowego pokazaliśmy też widok Gdańska z Biskupiej Górki.

Czy spotkanie to wpłynie na obecność gdańskich zabytków na liście UNESCO? - To nie takie proste - przyznaje Tarnacki. - Za kilka tygodni eksperci przyślą prezydentowi Adamowiczowi swoje oficjalne stanowisko w kwestii obiektów, które mają się na niej znaleźć. Do tej pory trudno nam coś więcej powiedzieć.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, członkowie Komitetu uznali, że dla wpisu konieczne będzie zachowanie jak największej ilości reliktów Stoczni Cesarskiej (składają się na nią m.in. XIX- i XX-wieczne ceglane hale produkcyjne) oraz ich odpowiednie zabezpieczenie. Gdańsk będzie musiał także poprawić stan nominowanych zabytków Głównego Miasta.

Starania o wpis wybranych obiektów na Listę Światowego Dziedzictwa trwają od 12 lat. Wniosek złożony w 1997 r. - obejmujący historyczne centrum Gdańska - został po roku wycofany. Powód? "Brak autentyzmu substancji historycznej", czyli decydujący okazał się fakt, że gdańskie kamieniczki nie są oryginalne, większość z nich odbudowano po zakończeniu II wojny światowej. W 2005 r. miasto podjęło kolejną próbę - tym razem, zamiast wpisywać na listę całe Główne Miasto, wybrano niektóre z historycznych obiektów Gdańska oraz fragmenty stoczni i Westerplatte. W maju 2007 r. i ten wniosek został jednak wycofany przez polski rząd. Przyczyną było zignorowanie przez miasto zaleceń komisarz UNESCO pani Margareth Ehrstrom, która kwestionowała plany budowy wysokościowców w obrębie pomnika historii, jakim jest Główne Miasto.

- Fakt, że wniosek został wycofany, nie oznacza, że rezygnujemy. Eksperci z Komitetu określą, jakie będą jego dalsze losy - dodaje Tarnacki.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-04-07, 22:53   

Stoczniowe dźwigi zostają w Gdańsku

Cytat:
O pomyśle by prawnie chronić część postoczniowych żurawi Rybicki zaczął mówić w listopadzie zeszłego roku. Starania te poparli m.in. Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków i prof. Janusz Rachoń, były rektor Politechniki Gdańskiej, senator RP. - To nasze logo, symbol Stoczni Gdańskiej, w której wykluwała się historia. To także stały element historycznej panoramy Gdańska, trudno bez nich wyobrazić sobie gdański pejzaż - przekonywali. Podczas wtorkowej debaty w Instytucie Sztuki Wyspa poseł Rybicki zaznaczył, że do wcześniejszych argumentów za wpisem dźwigów na listę zabytków doszedł jeszcze jeden, kto wie czy nie najważniejszy. - Sławomir Ratajski, szef Komitet ds. Światowego Dziedzictwa Kulturowego w Polsce wyraźnie mi powiedział: Jeśli Gdańsk chce znaleźć się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, niech zapomni o starówce i innych odbudowanych zabytkach. Prawdziwym, unikalnym na europejską skalę skarbem jest tu stocznia. Dlatego, jeśli Gdańsk chce znaleźć się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO powinien zachować nie tylko część dźwigów ale jak najwięcej z zabytkowych hal Stoczni Cesarskiej. Zaraz po świętach napiszę więc w tej sprawie do premiera i ministra kultury - dodał Rybicki.

Pomysł poparł Wiesław Bielawski, wiceprezydent Miasta Gdańska. - Część dźwigów jest już chroniona - dwa przedwojenne parowe dźwigi samobieżne stojące na nabrzeżu przy kanale portowym od 2004 roku wpisane są w plan zagospodarowania przestrzennego - przypomniał. - Inne żurawie, które chcielibyśmy by pozostały w Młodym Mieście, mogłyby znaleźć się przy Drodze do Wolności, gdzie podkreślały by jej historyczny charakter.

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-04-29, 21:33   

Temat ma kontynuację z prowokującym tytułem



Stocznia Gdańska cenniejsza niż ul. Długa


Cytat:
Miasto wciąż ma jednak szansę trafić na listę UNESCO. Jak przekonują eksperci, zamiast bezproduktywnie tracić energię na walkę o zabytkowe centrum, miasto powinno sporządzić nowy wniosek i zgłosić tereny opuszczone przez Stocznię Gdańską, czyli dawną Stocznię Cesarską. - To teren w pełni autentyczny, spójny, na który składają się zarówno oryginalne hale stoczniowe, sala BHP czy budynek dyrekcji, jak i urządzenia przemysłowe, a nawet kostka brukowa i szyny - mówi Sławomir Ratajski z Komitetu ds. Światowego Dziedzictwa Kulturowego w Polsce i sekretarz generalny Polskiego Komitetu ds. UNESCO.

11 marca członkowie Komitetu przyjechali do Gdańska, by na własne oczy obejrzeć stocznię. - Byliśmy pod ogromnym wrażeniem - przyznaje Ratajski. - Wartość tego obiektu jako świadka historii Solidarności będzie rosła. Względy historyczne i zachowana oryginalność miejsca stanowią całość unikalną na skalę światową. Mam nadzieję, że nie tylko gdańszczanie zdają sobie sprawę z tego, jaki skarb posiadają. Bo kamieniczki hanzeatyckie, chociaż piękne, są w kilku miastach Europy. A Stocznia Gdańska jest tylko jedna.

- Cieszę się bardzo, że dawna Stocznia Cesarska, jedyny tego typu zachowany obiekt w Europie, została doceniona. Dla mnie jej wartość nigdy nie budziła wątpliwości - komentuje Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków.

Kwapiński przekonuje jednak, że jeśli chcemy, by stocznia trafiła na listę UNESCO, cały teren powinien być wpisany do rejestru zabytków. Aktualny plan miejscowy z 2004 r. chroni tylko dziewięć obiektów dawnej Stoczni Cesarskiej, m.in. budynek straży pożarnej, budynek dyrekcji, dwie kotlarnie, kuźnię i warsztat ślusarski. To pojedyncze budynki, nie cały zespół. A to znaczy, że pomiędzy nimi mogłyby powstać np. wieżowce, na które komitet UNESCO nigdy się nie zgodzi.

Czy to znaczy, że Stocznia Cesarska, część Młodego Miasta, ma stać się skansenem? - Absolutnie nie. W Poznaniu, Łodzi, Londynie mamy przykłady adaptacji całych oryginalnych poprzemysłowych obszarów do nowych funkcji. W dawnych halach powstają mieszkalne lofty, biurowce czy sklepy - podkreśla konserwator. - To samo możliwe jest w stoczni. Moim zdaniem obok mieszkań i lokali usługowych powinny znaleźć się tu marina i warsztat szkutniczy dla małych statków, które przypominałyby o oryginalnym charakterze miejsca.

Na razie jednak o planach wpisu Stoczni Cesarskiej na listę UNESCO (a wcześniej do rejestru zabytków) nic nie wie właściciel, czyli duńska firma BPTO. - Jesteśmy właścicielami, więc działania związane z tym terenem powinny być z nami wcześniej uzgodnione. A nikt z nami jeszcze nie rozmawiał - zaznacza Wojciech Helman, architekt z BPTO.

Decyzja o zmianie planów zależy od radnych i prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Co ten ostatni postanowi w tej sprawie? Jak zapewniał nas rzecznik prezydenta Antoni Pawlak, dowiemy się tego we wtorek.

LISTA UNESCO W POLSCE

• Historyczne centrum Krakowa (rok wprowadzenia - 1978)

• Zabytkowa kopalnia soli w Wieliczce (1978)

• Auschwitz Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1979)

• Historyczne centrum Warszawy (1980)

• Średniowieczny zespół miejski Torunia (1997)

• Zamek Krzyżacki w Malborku (1997)

• Kalwaria Zebrzydowska (1999)

• Kościoły Pokoju w Jaworze i Świdnicy (2001)

• Drewniane kościoły południowej Małopolski (2003)


• Park Mużakowski nad Nysą (2004)

• Hala Stulecia (Hala Ludowa) we Wrocławiu (2006)
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-05-14, 08:44   

ECS poczeka na lepsze czasy?

Cytat:
Już wiadomo, że z powodu kryzysu gospodarczego Gdańsk zrezygnuje z części inwestycji, które zawierały plany z poprzednich lat. Powód - w latach 2010-2013 dochody miasta mają być mniejsze o 200 mln zł. Tylko w pierwszym kwartale tego roku spadły o ponad 30 mln zł w porównaniu do roku ubiegłego.

- Zaproponowałem, by cięcia dotyczyły m.in. budowy przyszkolnych hal sportowych, pływalni czy przesunięcia Trasy Sucharskiego na rok 2014 - mówi Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. polityki gospodarczej.

- Czyli oberwą mieszkańcy - mówi Jerzy Borowczak, radny PO. - Uważam, że jeśli mamy wyciąć choć jedną drogę, którą poruszają się lub będą poruszać gdańszczanie, czyli coś co podniesie ich komfort życia, to warto zastanowić się nad przesunięciem budowy Europejskiego Centrum Solidarności. Oczywiście, pod warunkiem że nie stracimy przez to unijnego dofinansowania.

Taka propozycja padła na poniedziałkowym klubie radnych PO.

Agnieszka Owczarczak (PO): - To projekt najmniej zaawansowany. Nikt nie mówi o tym, żeby rezygnować z budowy ECS, ale warto się zastanowić, bo Gdańsk na swoich barkach ma już Euro 2012, budowę stadionu, hali widowiskowo-sportowej czy spalarni śmieci. Centrum mogłoby przecież z powodzeniem funkcjonować kilka lat w obecnej formule, z siedzibą tymczasową.
(...)Andrzej Bojanowski: - Przesunięcie budowy może oznaczać rezygnację. Nikt przecież nie zagwarantuje nam, że w 2013 otrzymamy dofinansowanie. To prawda, ciężko będzie znaleźć brakujące 152 mln zł, ale najbliższe lata to być albo nie być tego przedsięwzięcia.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Hochstriess 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 1312
Skąd: Wrzeszcz, Świńskie Łąki
Wysłany: 2009-05-14, 10:29   

Jednak jest tam ktoś przytomny.
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-05-14, 10:32   

Początek artykułu mnie poraził
Cytat:
Gdańscy radni PO: Miasto wzięło na siebie zbyt dużo inwestycji. Może powinniśmy zrezygnować z budowy Europejskiego Centrum Solidarności? Prezydent Adamowicz: Mowy nie ma
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Hochstriess 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 1312
Skąd: Wrzeszcz, Świńskie Łąki
Wysłany: 2009-05-14, 10:36   

Zmilczę. Chociaż warto mu to zapamiętać, nie?
Mam nadzieję, że rozum jednak wygra. Czego sobie i innym Mieszczanom życzę.
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-05-14, 10:38   

Znamienny komentarz z GW:

Cytat:
nie chcemy kolejnych muzeów, pomników -
chcemy czegoś dla nas i naszych dzieci - dróg, parków, boisk,
pływalni, przedszkoli - Adamowicz - najpierw żyjący i dzień
dzisiejszy i przyszłość, potem historia, muzea i inne pomniki nie
wiadomo [po co...
Toz w tym miescie zyc sie nie da... :-(
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 90
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6865
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-05-19, 12:10   

Gdańsk tnie inwestycje: 233 mln zł mniej do wydania do 2013 roku

Cytat:
Dwie trzecie oszczędności, jakie poczyni miasto przekładając mniejsze inwestycje, można by uzyskać przekładając w czasie realizację tylko jednego, ale za to drogiego projektu - budowy Europejskiego Centrum Solidarności. Do tej wartej ok. 292 mln zł inwestycji Gdańsk musi dołożyć połowę.

- Gdańsk jest miastem wolności i solidarności i z budowy ECS na pewno nie zrezygnujemy, ani nie odłożymy jej w czasie - prezydent Adamowicz zareagował bardzo emocjonalnie na pytanie o możliwość odłożenia tej inwestycji w czasie ze względu na sytuację budżetu. - Nowe uliczki dla tysiąca czy dwóch tysięcy mieszkańców są ważne, ale nie przekładają się na wizerunek całego miasta. A ECS - tak.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2009-05-19, 12:14   

Cytat:
Gdańsk jest miastem wolności i solidarności

Dodałbym do tego - "i chybionych inwestycji".
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl