Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mosty w Tczewie
Autor Wiadomość
Irek 
Stary Prauster


Wiek: 58
Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 42
Skąd: Trappenkamp/Germany
Wysłany: 2008-10-21, 14:38   

I to chcialem uslyszec,nie ma co latac tylko odbudowac.Najpierw trzeba policzyc ile rozbiorka kosztowalaby,pozniej odbudowa.Trzeba do tego dodac most nie jest prosty zeby go odreustarowac duzo pracy dla ludzi z duza cierpliwoscia,po prostu mistrzowska robota.A to juz beda koszty.Napewno koszty nie male.Zaoszczedzic sie nie da-krotko po polsku.Marzenia scietej glowy, chyba nierealne,ale wtedy bylby ruch turystow i zarobek niezly.Pozdrawiam
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2008-10-22, 03:02   

Link do wątku o mostach tczewskich z Forum Klubu Miłośników Kolei w Olsztynie
Ciekawostką jest że do dziś wojskowe przęsła systemu ESTB z czasów wojny, identyczne jak zastosowane przy odbudowie starego mostu w Tczewie, do tej pory pełnią służbę na kolei na moście w Modlinie gdzie "śmigają" po nich np pociągi Intercity, aczkolwiek jak pisze Lyck:

Cytat:
Gdybyście widzieli jak się one uginają pod jadącym IC. To nie jest nieznaczne ugięcie - widać je jaskrawo gołym okiem. Aż ciarki przechodzą... W pociągu tego zupełnie nie czuć. Co innego jak się stoi z boku... Prawdę mówiąc, patrząc na wizualny stan tego mostu i jego "ruchy" to aż dziw, że tak wysoka jest tam szlakowa. Trochę strach.




_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1560
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2008-10-22, 16:58   

Znalazła się jeszcze jedna fotka obrazująca wysadzone mosty w Tczewie.

Zniszczony most w Tczewie z lotu ptaka.jpg
Plik ściągnięto 26102 raz(y) 46,54 KB

 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 857
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2008-10-25, 13:12   

Coż by mówić, przemyślanie podłożone ładunki i klasyczne wysadzenie mostu przez Polaków. W końcu 2 bs z Tczewa to była jedna z lepszych jednostek WP II RP :)
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
Sabaoth
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-30, 17:06   

Mam pytanie dotyczące mostów w Tczewie. Słyszałem kiedyś albo czytałem (już nie pamiętam), że na początku lat dwudziestych polskie wojsko wkroczyło na teren Wolnego Miasta Gdańsk i przesunęło słupy graniczne.

Według Traktatu Wersalskiego i szczegółowych dokumentów regulujących przebieg granicy Wolnego Miasta Gdańska w sekcji E granica przebiegała środkiem koryta Wisły. Sekcja ta obejmowała obszar od Łąk Tczewskich (Wiesenau) do Mostów Tczewskich i dalej do początku Nogatu. Po ointerwencji polskich Sił Zbrojnych słupy graniczne przesunięto na przyczółek mostu znajdujący się po gdańskiej stronie.

Moje pytanie dotyczy źródeł, czy ktoś z forumowiczów słyszał o tej historii i czy istnieją jakieś źródła pisane, któe ją potwierdzają?
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2008-10-30, 17:50   

Pierwszy raz przeczytałem o tym w artykule Abramowicza w numerze 5 kwartalnika BSG. Czy stało się to już 30 stycznia 1920 roku po wkroczeniu "Błękitnej Armii" do Tczewa czy nieco później? Warto byłoby przejrzeć ówczesną gdańską prasę. :hmm:
_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 89
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6836
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-10-30, 18:23   

A dokładnie napisano tam.

Cytat:
Sekcja E
Od Tczewskich Łąk środkiem Wisły do Mostów Tczewskich, Mosty Tczewskie obok Liessau (Lisewo) i ponownie środkiem Wisły do początku Nogatu.

Mimo iż odcinek liczył ponad 28 kilometrów umieszczono na nim jedynie sześć słupów granicznych. Stały one przy wschodnich przyczółkach Mostów Tczewskich, a więc niejako na terytorium gdańskim. Na pozostałym odcinku granica biegła środkiem koryta Wisły. Kolejowe i drogowe przejścia tej sekcji znajdowały się w Lisewie.
Mosty Tczewskie należały do najważniejszych, strategicznych punktów granicy państwowej Rzeczypospolitej. Tędy biegł ważny szlak kolejowy łączący Prusy Wschodnie z Gdańskiem i Berlinem oraz drugi - dużo ważniejszy dla Polski - łączący Górny Śląsk z portami w Gdańsku i Gdyni. Nic dziwnego zatem, że dla odradzającej się Rzeczypospolitej sprawą żywotną było utrzymanie mostów. Traktat Wersalski tymczasem stanowił, że granica przebie¬gać będzie „głównym żeglownym korytem Wisły w dół aż do punktu oddalonego około 6 m 500 m na północ od mostu tczewskiego", czyli przecinać będzie most w połowie. Z tym Polska nie mogła się pogodzić. Zastosowano więc metodę faktów dokonanych: na początku 1920 roku polskie oddziały zajęty wschodnie przyczółki mostowe.

Spotkało się to z gwałtowną reakcją Pełnomocnika Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych (późniejszego pierwszego Wysokiego Komisarza Ligi Narodów w Gdańsku) Sir Reginalda Towera (znanego z niechętnego, często wrogiego stosunku do Polski i Polaków), który w liście do Komisarza Generalnego RP w Gdańsku pisał: „Poinformowano mnie, że Polacy zajęli siłą zbrojną całe mosty i wymagają od przejezdnych i przechodzących most paszportów. (...) Ufam, że Pan to doniesie do wiadomości Rządu Polskiego, by wydano instrukcje oddziałom polskim do ograniczenia ich akcji tylko do polskiej strony mostu i bu Gdański koniec mostu opróżniono".
Gdańskiego końca mostu jednak nie opróżniono, a trakcie negocjacji w ramach komisji delimitacyjnej strona polska obsta-wała bezkompromisowo przy utrzymaniu status quo.
Ostatecznie na Mostach Tczewskich pozostała polska załoga. „Są one w całości przyznane Polsce wraz z pasem ziemi liczącym 20 metrów na północ i południe od środka przyczółków mostowych (...) oraz z leżącym na wschód od mostów pa-sem ziemi, która rozciąga się na odległość siedmiu metrów od szczytu wschodnich słupów od strony Lisewa" - jak szoa gółowo mówił opis dołączony do ma granicznych.
O wadze Mostów Tczewskich na polsko-gdańskiej granicy świadczy fakt. że już rankiem 1 września 1939 roku wschodnie przyczółki zostały wysadzone w powietrze przez polskich saperów. Odcięło to, co prawda, drogę wojskom niemieckim w głąb Polski, ale - niestety - równocz śnie uniemożliwiło skuteczny kontratak armii polskiej na teren Prus Wschodnich.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 857
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2008-10-30, 18:35   

villaoliva napisał/a:
Odcięło to, co prawda, drogę wojskom niemieckim w głąb Polski, ale - niestety - równocz śnie uniemożliwiło skuteczny kontratak armii polskiej na teren Prus Wschodnich.


Kto to pisał? Jaki kontratak i czym ?! ha_ha_ha Może mitycznym korpusem gen. Skwarczyńskiego, tym samym co miał zająć Gdańsk i odciążyć załogę Westerplatte? :szczena:
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2008-10-30, 18:39   

Kto wie czy casus aneksji Przyczółka Lisewskiego nie był pośrednio przyczyną śmierci trzech polskich żołnierzy z ręki gdańskiej policji gdy wiosną 1920 oddział polskich ułanów omyłkowo wysiadł pociągu w Pszczółkach. Czyżby Gdańszczanie bali się powtórki z Lisewa?


źródło: Ziemia Tczewska - Kronika Józefa Dylkiewicza
_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 857
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2008-10-30, 18:49   

Gdańszczanie niczego się nie bali. Szczególnie ci z SA i SS. Przykład Szymankowa pokazuje, że nie bawili się w jakieś zbędne ceregiele - poderżnięcie Polakom gardeł nożami, potem wspólnie zdjęcie na tle pociągu, w którym były zwłoki polskich kolejarzy i tak dalej.
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2008-10-30, 18:51   

Ponury napisał/a:
Gdańszczanie niczego się nie bali. Szczególnie ci z SA i SS. Przykład Szymankowa pokazuje, że nie bawili się w jakieś zbędne ceregiele - poderżnięcie Polakom gardeł nożami, potem wspólnie zdjęcie na tle pociągu, w którym były zwłoki polskich kolejarzy i tak dalej.

SA i SS w 1920 roku? :szok: :hihi:
_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
Sabaoth
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-30, 19:18   

Ponury, obudź się! Ty tylko o SS i SA, a my rozmawiamy o początku lat DWUDZIESTYCH.

P.S. Następnym razem za coś takiego dostaniesz ostrzeżenie.
 
 
Irek 
Stary Prauster


Wiek: 58
Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 42
Skąd: Trappenkamp/Germany
Wysłany: 2008-11-04, 17:45   

E. Zimmermann napisał/a:
Dzięki Irek za dołączony do Twojego postu adres tczewskiej strony. Internetowa kompozycja TCZEW W OBRAZACH I SŁOWAMI to rewelacyjne dzieło. Super zdjęcia i teksty, mistrzowskie opracowanie graficzne. Tak wspaniałe ukazanie miasta zachęciło mnie do ponownego, dokładnego zwiedzenia Tczewa i wgłębienia się w jego dzieje. Za taki ogrom pracy i promocję miasta Autor powinien otrzymać tytuł Honorowego Obywatela Miasta Tczewa !!!
Dołączam dziewiętnastowieczną ilustrację mostu, jak z bajki.

Oto co pisze Gazeta Tczewska;

gazeta-tczewska.jpg
Plik ściągnięto 25879 raz(y) 109,15 KB

 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2009-07-17, 23:04   

Mosty tczewskie w połowie lat 30-tych, już bez bramy portalowej mostu kolejowego, rozebranej w roku 1926.
O ile płaskorzeźby z bram starego mostu zostały usunięte z pobudek politycznych to rozbiórka portalu nowego mostu była podyktowana względami technicznymi. Już po przejęciu kolei przez Polskę podczas oględzin mostu stwierdzono rysy i pęknięcia portalu bramy wjazdowej na most od strony Tczewa. Pomimo, że jeszcze za czasów pruskich most był pięciokrotnie naprawiany, pęknięcia te niebezpiecznie się powiększały. Dokładniejsze badania stwierdziły nierównomierne osiadanie fundamentu przyczółka, dodatkowo spotęgowane przez hamowanie pociągów na moście (wszystkie pociągi pasażerskie z głębi Polski musiały wjechać na most aby przedostać się z peronów "bydgoskich" na "gdańskie" starego dworca) oraz błędy konstrukcyjne samej bramy portalowej.

Tczew most 1.jpg
Foto "Mare Nostrum" Gdynia 1934r., obieg 1936
Plik ściągnięto 24848 raz(y) 55,98 KB

Tczew most 2.jpg
Foto "Mare Nostrum" Gdynia 1934., obieg 1938
Plik ściągnięto 24848 raz(y) 53,52 KB

Tczew most 3.jpg
pocztówka wydana przed 1920
Plik ściągnięto 24848 raz(y) 102,69 KB

_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2009-07-18, 08:57   

Mosty w Tczewie przed wojną (ze zbiorów NAC )

PIC_1-G-3729.jpg
Widok z wiaduktu drogowego, po prawej bocznica do portu. Fot A. Szklarski
Plik ściągnięto 24821 raz(y) 47,24 KB

PIC_1-G-3479.jpg
Stary most
Plik ściągnięto 24821 raz(y) 78,81 KB

PIC_1-G-3477.jpg
Stare bramy portalowe i przęsła wybudowane około 1912 w celu przedłużenia mostów
Plik ściągnięto 24821 raz(y) 61,66 KB

PIC_1-G-3480.jpg
Ufortyfikowana nowa brama portalowa wspólna dla obu mostów
Plik ściągnięto 24821 raz(y) 65,58 KB

_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl