Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nowe w Akademii
Autor Wiadomość
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 89
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6842
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-10-22, 00:37   

Grün napisał/a:
Jaki wniosek z mojej przydługiej recenzji? Nie pisać? Ależ pisać. Jak najwięcej – dzielić się tym co się o Mieście wie z innymi. Ale tym co się naprawdę wie... a poza tym konsultować, konsultować i jeszcze raz konsultować – to żaden wstyd. A jeśli, to na pewno mniejszy niż podpisanie dzieła pełnego (niezamierzonej zapewne) dezinformacji


Święte słowa. Skoro tak rozliczeniowo się zrobiło przy miłej okazji zaproszenia na wieczór autorski to i ja zacytuję coś z "jednego z for"

renekk napisał/a:
Po co w ogóle odświeżam ten wątek? Bo wciąż napotykam, czy to w BSG, czy w ARz, a ostatnio w książce Sabaotha jakieś mętne i pokrętne historie na temat kolei w Gdańsku. No niby jest literatura, są łatwo dostępne źródła, a jednak czasem ręce opadają...


Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2008-10-22, 00:40   

villaoliva napisał/a:

Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi.

Amen
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2008-10-22, 03:37   

villaoliva napisał/a:
Skoro tak rozliczeniowo się zrobiło przy miłej okazji

Rozliczeniowo? czy Ty czasem nie przesadzasz?
renekk napisał/a:
czy w ARz

A, pardon, o co dokładnie chodzi?
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2008-10-22, 22:41   

Uprzejmie informuję, że poruszony argumentami marketingowo-organizacyjnymi Marty z Szafy Gdańskiej, zdjąłem recenzję książki Sabaotha z Akademii do czasu odbycia się spotkania reklamowanego w ogłoszeniu. Implikacji merkantylnych w ogóle nie brałem pod uwagę formułując uwagi o książce - dlatego też recenzja nie będzie widoczna aż do przeprowadzenia promocji w bibliotece, by z ową promocją nie kolidować.
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
Jarek z Wrzeszcza 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 296
Skąd: Wrzeszcz
Wysłany: 2008-10-22, 23:03   

Czyli że książka nie najlepsza ale jako że napisał ją znajomy to wstrzymasz się z mówieniem tego na głos? :roll:

W takim razie współczuję kupującym...
_________________
Blog Z Wrzeszcza - piszę o Wrzeszczu
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 89
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6842
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-10-22, 23:04   

No teraz sytuacja sięgneła absurdu. Brawo :-|
Polskie piekiełko.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Pepo 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 34
Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 545
Skąd: Dolny Wrzeszcz
Wysłany: 2008-10-23, 00:04   

Yarecque napisał/a:
Czyli że książka nie najlepsza ale jako że napisał ją znajomy to wstrzymasz się z mówieniem tego na głos? :roll:

W takim razie współczuję kupującym...


:shock: :shock: :shock:
Jarku, z przykrością to muszę stwierdzić, ale ...trafiłeś jak kulą w płot :-/ Zupełnie. I niepotrzebnie rodzisz niezdrową sytuację absurdalnym komentarzem, który nie wiem, czemu miał służyć. Wywołaniu kolejnej, jałowej w sumie, przepychanki? Bo przecież sobie doskonale zdajesz sprawę, że na FDG czy WMG niewiele potrzeba, by takie "spory" rozgorzały. Myślę, że wiele osób się ze mną zgodzi.

Całą sprawę z recenzją Grüna widzę całkowicie inaczej niż ty. Chyba mimo wszystko nieco realniej, chociażby z tego względu, że kupiłem i mam książkę Sabaotha. Nie doszukuj się jakiegokolwiek "kumoterstwa" tam, gdzie go naprawdę nie ma.

I nie ma czego współczuć kupującym. Sam nim jestem i mi uwierz.
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2008-10-23, 00:15   

Yarecque napisał/a:
Czyli że książka nie najlepsza ale jako że napisał ją znajomy to wstrzymasz się z mówieniem tego na głos?

Nie - poproszono mnie, abym zdjął recenzję do czasu, aż odbędzie się promocja - czyli o zawieszenie rozpowszechniania opinii, które mogą rzekomo popsuć czyjeś plany organizacyjne i marketingowe. Przychyliłem się, chociaz uważam, że kontrowersyjna recenzja mogłaby i może nadal zwiększyć sprzedaż, bo każdy inteligentny odbiorca zarówno książki jak i recenzji powinien samodzielnie chcieć zweryfikować moje uwagi. Ale skoro zawieszenie widoczności recenzji na tydzień może komuś pomóc - to czemu nie?
Jak dotąd (poza cenną częściową repliką Autora) jakoś nie widzę żadnej dyskusji merytorycznej nad dziełem... co mnie, przyznam się, trochę dziwi. Zamiast tego ciągle słyszę jakieś enuncjacje o rozliczeniach, sięganiu absurdu... To miało być (w odróżnieniu od niektórych innych) forum merytoryczne, prawda? Porozmawiajmy zatem merytorycznie - o ile jesteśmy w stanie...
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
Jarek z Wrzeszcza 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 296
Skąd: Wrzeszcz
Wysłany: 2008-10-23, 02:10   

Grün napisał/a:
poproszono mnie, abym zdjął recenzję do czasu, aż odbędzie się promocja - czyli o zawieszenie rozpowszechniania opinii, które mogą rzekomo popsuć czyjeś plany organizacyjne i marketingowe. Przychyliłem się, chociaz uważam, że kontrowersyjna recenzja mogłaby i może nadal zwiększyć sprzedaż, bo każdy inteligentny odbiorca zarówno książki jak i recenzji powinien samodzielnie chcieć zweryfikować moje uwagi. Ale skoro zawieszenie widoczności recenzji na tydzień może komuś pomóc - to czemu nie?


Grün, to absolutnie nie była uwaga negatywna pod Twoim adresem. Jak rozumiem, napisałeś swoją recenzję uczciwie i szczerze, bez żadnych złośliwości, odnosząc się do treści a nie osoby autora. Co mnie uderzyło to to, jak Twoja merytoryczna krytyka została przyjęta i jak musiałeś się od niej czasowo powstrzymać, bo mogłaby "popsuć czyjeś plany organizacyjne i marketingowe" - czyli, mówiąc po prostu, masz być cicho, bo książka się nie sprzeda.

Grün napisał/a:
Jak dotąd (poza cenną częściową repliką Autora) jakoś nie widzę żadnej dyskusji merytorycznej nad dziełem... co mnie, przyznam się, trochę dziwi.


No właśnie nie powinno Cię dziwić, próbowałeś ją zacząć i widzisz, co z tego wyszło ;-)

Grün napisał/a:
Porozmawiajmy zatem merytorycznie - o ile jesteśmy w stanie...


Książki nie miałem, jak dotąd, w rękach, toteż nie mogę się do niej odnieść. Komentuję tylko sytuację.

Grün napisał/a:
Jaki wniosek z mojej przydługiej recenzji? Nie pisać? Ależ pisać. Jak najwięcej – dzielić się tym co się o Mieście wie z innymi. Ale tym co się naprawdę wie... a poza tym konsultować, konsultować i jeszcze raz konsultować – to żaden wstyd. A jeśli, to na pewno mniejszy niż podpisanie dzieła pełnego (niezamierzonej zapewne) dezinformacji


Twoje słowa nie pozostawiają złudzeń co do jakości tej książki - komu jak komu ale Tobie uwierzę na słowo ;)

Grün napisał/a:
Szkoda, że Sabaoth nie skonsultował tekstu np. z nami Rzygaczami - wielu błędów by po prostu nie było. Książka jest ogólnie fajna, ale w szczegółach...


A z kimś w ogóle konsultował?

Pepo napisał/a:
:shock: :shock: :shock:
Jarku, z przykrością to muszę stwierdzić, ale ...trafiłeś jak kulą w płot :-/ Zupełnie. I niepotrzebnie rodzisz niezdrową sytuację absurdalnym komentarzem, który nie wiem, czemu miał służyć.


:szok: Ja rodzę niezdrową sytuację? Absurdalnym komentarzem? Sytuacja była już mocno absurdalna, jak tu dziś wszedłem.

Pepo napisał/a:
Całą sprawę z recenzją Grüna widzę całkowicie inaczej niż ty.


Domyśliłem się. Nie tylko zresztą tę sytuację.

Pepo napisał/a:
Chyba mimo wszystko nieco realniej, chociażby z tego względu, że kupiłem i mam książkę Sabaotha.


Masz pełne prawo wierzyć w to, co czujesz.

Pepo napisał/a:
Nie doszukuj się jakiegokolwiek "kumoterstwa" tam, gdzie go naprawdę nie ma.


Nie muszę się doszukiwać - samo wali po oczach.

Grün, czy byłbyś tak uprzejmy i przesłał mi na PW pełny tekst "zdjętej" recenzji?
_________________
Blog Z Wrzeszcza - piszę o Wrzeszczu
 
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2008-10-23, 11:40   

Co do meritum - uważam, że w zaistniałej sytuacji zdjęcie recenzji jest błędem, gdyż kto chciał to już książkę kupił i przeczytał lub jest w trakcie czytania.
_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
Pumeks
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-23, 11:45   

Ja chciałem ale jeszcze nie kupiłem :-) Ale zamierzam kupić, niezależnie od tego co przeczytałem u Grüna.
 
 
Sabaoth
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-23, 17:41   

LUDZIE!!!!! Jako autor tego nieszczęsnego dzieła :hihi: postuluję (i to wielkimi literami): SKOŃCZCIE TE SŁOWNE PRZEPYCHANKI!
 
 
renekk 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 934
Skąd: Orunia
Wysłany: 2008-10-26, 22:23   

Grün napisał/a:
renekk napisał/a:
czy w ARz

A, pardon, o co dokładnie chodzi?

Chodzi o artykuły "Z Bramy Nizinnej do Nowego Portu", "Gdzie był dworzec Brama Oliwska?" i "Dworzec w Neufahrwasser".
Co do książki Sabaotha: nie zdążyłem przeczytać Twojej recenzji, ale z cytowanych fragmentów domyślam się że mamy podobne odczucia, tzn. b. ciekawa część ilustracyjna lecz słaby tekst.
A ręce mi opadły, jak przeczytałem że "cała sieć kolei normalnotorowych położona na obszarze Wolnego Miasta [...] została oddana w zarząd PKP"... Co w tym czasie robił konsultant?
_________________

 
 
 
Jagst 
Automobilista

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 437
Skąd: Westpreussen
Wysłany: 2008-10-27, 09:55   

renekk napisał/a:
Chodzi o artykuły "Z Bramy Nizinnej do Nowego Portu", "Gdzie był dworzec Brama Oliwska?" i "Dworzec w Neufahrwasser".

Dwa pierwsze z tych tekstów pisałem jakieś 5 - 6 lat temu, na podstawie ogólnodostępnych wówczas źródeł. Niektóre z moich "wydziałowych" tekstów napisałem na forum Gazety jeszcze przed powołaniem Akademii, niektóre w czasie, kiedy Akademia była miejscem spotkania fascynatów-amatorów, wśród których byłem jedynym mającym jakieś-tam pojęcie o kolejach. Te pierwsze teksty (nie tylko moje) w Akademii były raczej pisane jak opowiastki dla osób kompletnie nieznających się na temacie, swoiste ciekawostki o rzeczach, których tak zwany ogół nie zna. Dopiero później w Akademii zaczęły się pojawiać teksty o charakterze typowo naukowym, których szarak bez wykształcenia czasami może nawet nie zrozumieć. Ja kiedyś rozumiałem idee Akademii inaczej: jako wyraz pasji i sposób opowiedzenia historii w sposób zrozumiały nawet dla dzieci. To miały być teksty dla osób które nie rozróżniają parowozu od parowca i toru od szyny. Jak ktoś się zainteresuje tematem głębiej, to potem w stopniu sobie potrzebnym może przecież drążyć temat.

Dopiero później na znanych mi forach pojawili się znacznie lepsi ode mnie fachowcy, którzy maja informacje i możliwości stworzenia tekstów dla Akademii na bardzo wysokim poziomie; jednakowoż tego nie robią. Nikt mi (jako nieco już zakurzonemu dziekanowi) nie zaproponował poprawek czy wręcz całkiem nowego naukowego tekstu, który można byłoby zamieścić w miejsce mojego amatorskiego. Byłem jednym z "pionierów" kolejowej tematyki wśród zainteresowanych Gdańskiem. Lepsi ode mnie w tym czasie albo publikowali wyłącznie w periodykach kolejowych a nie gdańskich, albo nie publikowali wcale. Przez te kilka lat na palcach jednej ręki da się zliczyć przypadki, ze ktoś ze mną się kontaktował i korygował, lub uzupełniał moje informacje.

Trzeci wymieniony tekst też miał być przeznaczony dla ludzi, którzy nie mają pojęcia o kolejach i nie maja pojęcia, że w Nowym Porcie był jakiś dworzec. I których jednocześnie daleko idące szczegóły po prostu znudzą.

Dzisiaj charakter Akademii jest inny niż przed kilku laty, ale ja mam sporo innych, ważniejszych dla mnie, obowiązków i nie zdołam napisać tych tekstów od nowa, w sposób naukowy, dzisiaj na Akademii przyjęty. Można co najwyżej moje teksty po prostu usunąć. Może też ktoś lepszy ode mnie napisać to porządnie i zaproponować Rektorowi publikację. Ja przeszkód nie stawiam.

renekk napisał/a:
Co do książki Sabaotha: (...) ręce mi opadły, jak przeczytałem że "cała sieć kolei normalnotorowych położona na obszarze Wolnego Miasta [...] została oddana w zarząd PKP"... Co w tym czasie robił konsultant?

Konsultant w tym czasie brał pod uwagę, ze konsultuje fikcyjny przewodnik dla turystów, a nie historyczny podręcznik naukowy. Turystę nie interesuje raczej kto zarządza koleją w porcie, jego interesuje ruch pasażerski i związane z nim sprawy: bilety, kontrole paszportowe, niektórych bardziej ciekawskich być może interesuje, czy jadą pociągiem PKP, czy DRG...
_________________
Pojęcia "nasz", "nasze", "my", "oni" itp... w rozmowach o historii i polityce są bardzo względne.

KTO POWIEDZIAŁ KASJER-DUPA???
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2008-10-27, 15:42   

Skoro i ja zostałam wywołana do tablicy, to dorzucę swoje kilka groszy, chociaż na dobrą sprawę będą one tylko potwierdzeniem słów przedmówcy. Popełniłam w/w artykuł o dworcu w Nfw. będąc kompletnym laikiem w dziedzinie kolejnictwa. Swój tekst oparłam o strzępy informacji, które można znaleźć w sieci, dostępne mi pocztówki i mapy, eksplorację terenu i wiedzę prof. Zoppotera. Tu się może pojawić pytanie po co go napisałam skoro się nie znam na tej dziedzinie. Przede wszystkim dlatego, że bywam na tym terenie niemal codziennie, a widzę go non stop. Wszystko co dotyczy mojej dzielnicy jest dla mnie ciekawe i bliskie sercu.

Uważam, że nie trzeba być specjalistą w danej dziedzinie, żeby podejść z pasją do jakiegoś tematu. Zresztą nikt na świecie się z wiedzą nie urodził, jej zdobywanie w każdej dziedzinie zaczyna się od zera, od malutkich kroczków. Jeżeli kolega renekk ma zastrzeżenia co do zawartości merytorycznej przywołanych tekstów, to mógł je wygłosić np. w Księdze Gości Akademii, bezpośrednio napisać do autorów, bądź Rektora. I mógł się podzielić swoją wiedzą, która by pozwoliła na ulepszenie tekstów. Ja się cieszę, że dzięki napisaniu tego tekstu dowiedziałam się czegoś nowego o Nfw. i skorygowałam kilka błędów językowych, które przyprawiają znawców tematu o ból zębów.

Co do sprawy konsultacji "Przewodnika". Ja również uważam, że to nie jest i nie miała być publikacja o charakterze naukowym, i nie należy jej taką miarą mierzyć. I cały zespół konsultacyjny tak do sprawy podszedł. Wielka szkoda, że recenzujący książkę nie oceniają obiektywnie całości a starają się wywołać wrażenie, że składa się ona z błędów, potknięć i niedociągnięć.
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl