Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: villaoliva
2010-10-10, 19:52
Jak zadawać pytania, żeby nie zostać zruganym?
Autor Wiadomość
Rumcajs 

Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 20
Skąd: Żabianka-Zaspa
Wysłany: 2010-10-09, 23:36   Jak zadawać pytania, żeby nie zostać zruganym?

Temat wziął się stąd:
http://wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=2425
,a konkretnie dotyczy wypowiedzi:
fritzek napisał/a:

Mało stosowne też mi się wydaje stawianie Grüna w roli kelnera podającego na tacy linki do naszego i sąsiedniego forum.
Twój temat pachnie poza tym jeszcze jednym - "piszcie, bo ja chcę poczytać".


Tu dotykam tematu, który mnie cały czas męczy.
Po co zakładać demokratyczne, otwarte forum skoro nieakceptowane są pewne demokratyczne zachowania?

Nie rozumiem założenia, że jeśli człowiek nie jest w stanie lub nie chce przeczytać WSZYSTKICH tematów, to jest gorszy. A jeśli poprosi, żeby mu to ułatwić, to zachowuje się CHAMSKO?!
Można przecież odmówić albo pozostawić pytanie bez odpowiedzi. Po co sugerować jakieś przykrości?

No i pytanie główne:
Jak zadawać pytania i prosić o pomoc, tak żeby nie dostać po głowie?
 
 
pawel_45 

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 282
Wysłany: 2010-10-10, 02:58   

Nie zrozum mnie jako rzecznika kogokolwiek, a w szczególności właścicieli tego forum. Piszę wyłącznie we własnym imieniu.
Użyłem określenia WŁAŚCICIELI – bo mimo, że jest to forum ogólno dostępne, to jest własnością osób które go założyły i utrzymują. Dlatego one mają prawo decydować o jego kształcie (pod względem formy i treści) – bo też ponoszą określoną odpowiedzialność (również prawną) za to co jest zawartością tego forum.
Tak więc (moim zdaniem) jeśli uznali, że „wałkowanie” kolejny raz tematu już rozpatrywanego wcześniej na tym lub pokrewnym tematycznie innym forum nie jest uzasadnione – to mają do tego prawo. Można się dostosować do ich woli, lub przenieść swoje rozważania gdzie indziej.
Wybacz - ale to, że nie zdzierżyłeś, albo nie chciało się Tobie czytać wszystkich tematów już wcześniej opisanych – to jest wyłącznie Twoim problemem. Wymaganie od innych by dostosowali się do Twoich żądań nie jest właściwe.
Pozwól, że odpowiem na Twoje niezrozumienie („Nie rozumiem założenia, że jeśli człowiek nie jest w stanie lub nie chce przeczytać WSZYSTKICH tematów, to jest gorszy.”)
przykładem: jeśli zawodnikowi nie chciało się przygotować do zawodów – to okazał się po prostu gorszym od innych zawodników i przegrał. Do kogo więc ma zgłaszać pretensje?
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli używając słowa demokracja w odniesieniu do tego forum, więc nie będę tego rozpatrywał. Jednak wydaje mi się że próba wymuszenia na prowadzących forum, ewentualnie jego uczestnikach podejmowania narzucanego przez Ciebie tematu, przy braku z Ich strony zgody na to nie ma nic wspólnego z demokracją. Próba dalszego „przepychania” niechcianego tematu wydaje mi się natręctwem.
Wybacz, ale ja to tak odbieram.
Jak więc zadawać pytania? - z pewnością nie w sposób natrętny, czyli próbujący wymuszać mimo wyrażonej już dezaprobaty.
POZDRAWIAM. :flaga:
 
 
Rumcajs 

Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 20
Skąd: Żabianka-Zaspa
Wysłany: 2010-10-10, 20:38   

Tak jak pisałem wcześniej, gdy się wciągam w dysputę, robię się dość "muzułmański", może dlatego niejasno postawiłem to pytanie.

Nie chodzi mi o to, żeby ktokolwiek odpowiadał na jakiekolwiek z moich pytań.
Tym bardziej nie chcę nikogo do tego przymuszać.
Chciałbym jednakże, żeby szanować moje potrzeby i punkt widzenia na równi ze swoimi.


pawel_45 napisał/a:
Nie zrozum mnie jako rzecznika kogokolwiek, a w szczególności właścicieli tego forum. Piszę wyłącznie we własnym imieniu.

Wybacz - ale to, że nie zdzierżyłeś, albo nie chciało się Tobie czytać wszystkich tematów już wcześniej opisanych – to jest wyłącznie Twoim problemem. Wymaganie od innych by dostosowali się do Twoich żądań nie jest właściwe.

Piszesz "wymaganie od innych", zacytuję mój post:
Rumcajs napisał/a:

Proszę podlinkuj je tutaj, i część z nas je przeczyta na nowo, a część od nowa.

Nie wymagam od Gruena, żeby mi je doniósł na tacy. Proszę o to. Nie wiem skąd bierze się ta interpretacja?
Można się w tym wypadku czepiać formy, ale nie treści.




pawel_45 napisał/a:

Pozwól, że odpowiem na Twoje niezrozumienie („Nie rozumiem założenia, że jeśli człowiek nie jest w stanie lub nie chce przeczytać WSZYSTKICH tematów, to jest gorszy.”)
przykładem: jeśli zawodnikowi nie chciało się przygotować do zawodów – to okazał się po prostu gorszym od innych zawodników i przegrał. Do kogo więc ma zgłaszać pretensje?

Różnica między zawodami a forum jest taka, że tam się ścigam, a tu chcę poznać czyjeś myśli i nie chcę robić tego na siłę i za wszelką cenę.
Jeśli nie przeczytanie wszystkich postów stawia mnie na gorszej pozycji, to właśnie jest nierówne traktowanie.
Rodzi to kolejne pytanie: czy forum jest po to żeby się ścigać i prężyć muskuły? Nie wiem czy to międzynarodowe, czy "nasze bo polskie", ale mi bardzo nie odpowiada taki styl forum. To nieodmiennie prowadzi do nieprzyjemnych zajść, bo trudno w przestrzeni forum wyznaczać jakieś jasno widzialne granice i zasady.
Wydaje się, że odrzucenie zasady współzawodnictwa umożliwia pokojowe współistnienie i współtworzenie, które przynosi duże lepsze owoce niż ściganki?
Wtedy nie trzeba kogokolwiek oceniać i machać mu przed oczami, że cham bo nie czytał wszystkich postów.



pawel_45 napisał/a:

Nie bardzo rozumiem co masz na myśli używając słowa demokracja w odniesieniu do tego forum, więc nie będę tego rozpatrywał.

Mam na myśli traktowanie interlokutora jako równego sobie w warstwie dialogu. Z zachowaniem różnic/starszeństwa/itp. w sprawie wiedzy i wynikającego z tego szacunku.

Czyli stwierdzenie rodem z katedry nędznej szkoły wyższej, że "profesor" nie podaje źródeł "magistrowi" jest tu nie na miejscu. Bo na poziomie "podawania sobie" czegokolwiek jesteśmy równi.


pawel_45 napisał/a:
Jednak wydaje mi się że próba wymuszenia na prowadzących forum, ewentualnie jego uczestnikach podejmowania narzucanego przez Ciebie tematu, przy braku z Ich strony zgody na to nie ma nic wspólnego z demokracją. Próba dalszego „przepychania” niechcianego tematu wydaje mi się natręctwem.
Wybacz, ale ja to tak odbieram.

Nadal nie widzę w moich pytaniach natręctwa. Proszę o przykład co tym natręctwem, w moich postach jest. Uważam, że upór nader często jest mylony z natręctwem, szczególnie wtedy gdy nagabywany nie chce asertywnie odnieść się do pytań.

POZDRAWIAM :)

P.S. Przepraszam za ewentualne przyszłe opóźnienie w odpowiedzi - poza weekendem mam bardzo mało czasu, żeby przysiąść do forum. W weekend nadrabiam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl