Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: villaoliva
2009-07-16, 11:35
Fasada Foto Projekt
Autor Wiadomość
colacoca 

Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 100
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-03-16, 18:05   

autorzy na pewno w ogóle nic nie wiedzą - chodzą dumni i pełni dobrze spełnionego obowiązku...

dostali pewnie farbę od sponsora to "odnowili".....
wiosna w końcu... idzie.... żółta..... :-/

teraz konserwator powinien im zrobić przyspieszony kurs egzystencji wśród zabytków....
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-03-16, 18:12   

colacoca napisał/a:
autorzy na pewno w ogóle nic nie wiedzą - chodzą dumni i pełni dobrze spełnionego obowiązku...

Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
Amstawik 


Wiek: 38
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 238
Skąd: Gdansk / Nowy Port
Wysłany: 2009-03-16, 18:24   

fritzek napisał/a:
colacoca napisał/a:
autorzy na pewno w ogóle nic nie wiedzą - chodzą dumni i pełni dobrze spełnionego obowiązku...

Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.




ciekawy jestem jak to prawo teraz będzie egzekwowane
 
 
colacoca 

Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 100
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-03-16, 18:27   

oczywiście

tylko dlaczego coraz częściej mam wrażenie, że egzystuję wśród osobników, którzy mają duże problemy z "odnalezieniem się" w rzeczywistości?

tzn. w powszechnym (i ich) mniemaniu radzą sobie świetnie - tylko ma się to nijak do faktów, których biedacy zwyczajnie nie widzą... taki to mamy "łelektorat" :hihi:
 
 
luanda 


Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 62
Skąd: Koło blachy
Wysłany: 2009-03-16, 23:29   

No dobrze, ale jeszcze pomarudzę, bo w tych kolorach naprawdę jestem kiepski...
Załóżmy, że zgoda na pomalowanie na żółto od właściwych władz, zostałby uzyskana i fasada została pomalowanaby na żółto. Oczywiście posuwam się w swoim wizjonerstwie jeszcze dalej, mianowicie dodaję remont elewacji przez okraszeniem jej kolorem. :)
Czy dalej żółty byłby złym kolorem, czy już czy nie?
Po prostu zastanawiam się, czy niewłaściwe jest to, że kolor żółty jest bardzo ostrzegawczy w swoim wyrazie, czy rażąca byłoby nędza i brud elewacji sąsiednich?
Czyli biorąc pod uwagę powyższe założenia po ich spełnieniu (czyt. wypełnieniu norm prawnych) dalej byście pisali, że fasada jest brzydka, bo nie lubicie żółtego?

Jeszcze proście, czy genezą tego wątku są gusta? :-D

Abstrahuję od wykształcenia i gustów politycznych "malarzy", ale chodzi mi po głowie taki problem. Załóżmy, że zostałem właścicielem zabytkowej substancji, która się ma jak się ma, czyli kiepsko, a ma się kiepsko, bo poprzedni właściciel zaniedbał np. dach i cieknie i zalewa i gnije wszystko. Chciałbym coś z tym zrobić, ale zwyczajnie mam chude lata i wiem, że zabytek kolejnych siedmiu nie przeżyje. Akurat umoczyłem na opcjach, córkę porwali i chcą okup, a syn niechcący zniszczył mienie o znacznej wartości, które muszę odkupić.
Niespodziewanie, dostaję od przyjaciela pokrycie dachowe, które wcześniej zamówił, ale zmienił zdanie, już go nie chce, ale już zapłacił i nie może zwrócić.
Mogę to wykorzystać i wiem, że uratuję substancję. Ale pojawia się problem, bo dach to była holenderka, a ja mam akurat karpiówkę i to żółtą (bo taką zamówił specjalnie na swoją wiejską dyskotekę Disco Polo, w której bawią się głosujący na Samoobronę, mój przyjaciel).
Urząd konserwatorski odmawia.
Ja decyduję się na samowolę, bo wiem, że to tymczasowe i za 4 lata odkuję się i będzie mnie stać na plany zgodne z moimi poglądami i pierwowzorem.
Pytanie: Wsadzić mnie, wywłaszczyć, zlicytować, czy też nie i zaciskać kciuki, aby mój (i nie tylko) los się odmienił?
Dodam, że po latach los się niestety nie odmienił (jak to w życiu bywa) i żółty dach pozostał, a pod nim cała podwalina i oczep, nawet trochę z pierwotnego wyposażenia ocalało... Warto by było posiedzieć za żółty, czy nie? :hihi:
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-03-17, 12:53   

Przedkładam sprawozdanie.
Okazało się, że nie mnie jedną to żółte, śmierdzące jajo w oczy kole. Zarządcę kamienicy któryś z mieszkańców powiadomił wczoraj z samego rana. Również miejski konserwator zabytków już wie o sprawie.

Co będzie dalej, zobaczymy. W każdym bądź razie dalszego "upiększania" nie będzie.
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-03-19, 14:33   

Sprawa "jajecznej" fasady została zgłoszona przez miejskiego konserwatora zabytków inspektoratowi nadzoru budowlanego.
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6877
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-03-24, 00:48   

Gdańska samowolka w jaskrawych kolorach

Cytat:
Nowy Port, róg ulic Rybołowców i Na Zaspę. Świeżo "odnowioną" kamienicę widać już z daleka. Jajecznożółty kolor, na który pomalowano parter budynku, przyciąga wzrok niczym zapalona żarówka.

- W wiaderku ten kolor wydawał się spokojniejszy - tłumaczy pani prowadząca tu sklep spożywczy Lux-Plus, która zleciła malowanie. - Chciałam dobrze. Klatka schodowa na zewnątrz pomalowana jest na różowo, i ten róż nikomu nie przeszkadza. Tylko żółty okazał się zły. Może rzeczywiście trochę za ostry wyszedł.

- Nie, no kolor jest straszliwy - nie kryje niechęci pan Mirek spod jedynki. - Właścicielem budynku jest wspólnota mieszkańców, oburzona pani spod 4 zawiadomiła już miejskiego konserwatora. To przecież nie może tak zostać, to zabytkowa kamienica, kiedyś nawet wisiała tu metalowa tablica z datą: 1883, ale ktoś ją ukradł. Dopóki kamienica należała do gminy, nie była remontowana chyba od wojny. Odkąd jest wspólnota, wyremontowaliśmy wnętrze klatki schodowej, niedługo chcielibyśmy odnowić całą elewację.

Dobrze, że wspólnoty biorą sprawy w swoje ręce i remontują zaniedbane budynki. Problem w tym, że nie zawsze robią to z wyczuciem.

- Pomalowanie domu, a zwłaszcza zabytku to odpowiedzialna sprawa. We Francji działają bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące kolorów, na jakie można malować elewacje budynków, w Niemczech to kwestia obyczaju. Tam ludzie konsultują się z sąsiadami, zanim przeprowadzą remont, unikają też wszelkich kontrowersyjnych jaskrawości - mówi Jakub Szczepański, architekt i historyk architektury.

Jego zdaniem, w Polsce wytyczne na temat koloru czy użytego materiału pojawiają się za rzadko, w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Dobrym przykładem jest Sopot, gdzie w planie zagospodarowania wyraźnie określono, że dachówki mają być czerwone, a nie zielone czy niebieskie.

- Myślę, że najważniejsza jest tu świadomość tego, że ulica to wspólne dobro, patrzy się na nią jak na całość. Nie może być więc tak, że każdy maluje sobie swój dom bez względu na to, czy wybrany przez niego kolor wpisuje się w otoczenie, czy też razi. Naturalnym kolorem gdańskich kamienic z przełomu XIX i XX wieku były jasne odcienie piaskowego. I tego powinniśmy się trzymać - mówi Szczepański.

Tego typu samowole to w Gdańsku codzienność. Należy do nich też wymiana okien w obiektach objętych ochroną konserwatorską. Konserwatorzy skarżą się, że ludzie wstawiają plastiki absolutnie nie licząc się z uwarunkowaniami historycznymi. Jeśli wspólnota mieszkaniowa albo konserwator zauważy podobną "samowolkę" może to zgłosić do Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Inspektorat zaś ma prawo sprawcę ukarać mandatem.

- Niestety, pracuje tam za mało ludzi, żeby nadążyć ze wszystkimi interwencjami - mówi Janusz Tarnacki, kierownik referatu ochrony zabytków w UM w Gdańsku.

Od 500 zł wzwyż wynosi grzywna na wymalowanie zabytkowej kamienicy bez zgody konserwatora

5 tys. zł to kara za niewywiązanie się z nakazu naprawienia szkody


I piękny komentarz ...

Cytat:
Janusz Tarnacki, kierownik referatu ochrony zabytków w UM w Gdańsku: Przed rozpoczęciem malowania pani powinna wystąpić do nas o pozwolenie. Ten żółty jest rażący. W tym przypadku nie stało się jednak nic, czego nie da się naprawić. W porozumieniu z konserwatorem właścicielka sklepiku wybierze inny kolor i ta ostra żółć zostanie zamalowana.
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-03-24, 01:25   

villaoliva napisał/a:


I piękny komentarz ...

Cytat:
Janusz Tarnacki, kierownik referatu ochrony zabytków w UM w Gdańsku: Przed rozpoczęciem malowania pani powinna wystąpić do nas o pozwolenie. Ten żółty jest rażący. W tym przypadku nie stało się jednak nic, czego nie da się naprawić. W porozumieniu z konserwatorem właścicielka sklepiku wybierze inny kolor i ta ostra żółć zostanie zamalowana.

I zostanie naniesiona kolejna warstwa farby :evil: Tak naprawdę nie stało się nic...nie stało się nic...
A może w końcu ktoś pomyślałby o tym, że elewacje należy po prostu umyć raz na kilka lat, a nie zasmarowywać je kolejnymi warstwami farb :idea:
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
Hochstriess 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 1312
Skąd: Wrzeszcz, Świńskie Łąki
Wysłany: 2009-03-24, 10:19   

Wyszła wojna o niewłaściwy kolor...
 
 
 
luanda 


Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 62
Skąd: Koło blachy
Wysłany: 2009-03-24, 19:20   

Cóż... Do mojego pytania o "żółć" nikt się nie odniósł, więc powtórzę, że z kolorów jestem sławy, i po takim wstępie oświadczę, że wolę:
- różową dachówkę, zamiast spadającej na głowę,
- fioletowy chodnik, zamiast zasranego przez psy,
- pomarańczową bramę, zamiast cuchnącej m ocz em.

Gdzieś trzeba znaleźć równowagę pomiędzy miłością do zabytków, i do bliźniego. Akurat przerabiam temat brzmiący m/w: "Wpływ urzędowej ochrony zabytków na eskalację poziomu zaniechania do podjęcia prac konserwatorskich przez podmioty mogących uratować zabytki." Rzygać się chce...
Oczywiście przykład sklepu przy "Na Zaspę" to przeginka, ale ciekawe ile potencjalnych lepiej zaplanowanych remontów medialne rozdmuchanie sprawy odłożyło na greckie kalendy?

Nie można było zwyczajnie zadenuncjować i odpuścić sobie rozgłos medialny?

Pauperyzacja dziennikarstwa i rozdmuchiwanie problemów nadających się do wyjaśnienia w sposób spokojny, rzeczowy między stronami, skłania mnie do potwierdzenia prawdziwości porzekadła pochodzącego (zdaje mi się od bratniego narodu) ciszej jedziesz - dalej zajedziesz...

Spodobał mi się pierwszy komentarz do artykułu w Gazecie
Cytat:
Malowanie kamienic wzbronione IP: *.nat0.sta.nsm.pl
Gość: Pasażer 23.03.09, 21:12 Odpowiedz
Kara za s y f i obdrapany tynk = 0 zł
Kara za pomalowanie na żółto = 500 zł

Oto Polska właśnie.


:)


PS' Fajny robot do edycji słów autora bez jego wiedzy i zgody...
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-03-24, 20:41   

luanda napisał/a:

Oczywiście przykład sklepu przy "Na Zaspę" to przeginka, ale ciekawe ile potencjalnych lepiej zaplanowanych remontów medialne rozdmuchanie sprawy odłożyło na greckie kalendy?

No mnie też to ciekawi. Pomijając kwestię pojęcia "remontu".

luanda napisał/a:

Nie można było zwyczajnie zadenuncjować i odpuścić sobie rozgłos medialny?

Może zadaj to pytanie mieszkańcom ul. Rybołowców, którzy podnieśli alarm i zapewnili sobie ów rozgłos.

luanda napisał/a:

Pauperyzacja dziennikarstwa i rozdmuchiwanie problemów nadających się do wyjaśnienia w sposób spokojny, rzeczowy między stronami

Stroną w tej jaskrawej (nomen omen) kwestii jest każdy mieszkaniec tej kamienicy, dzielnicy, Gdańska i każdy, kogo oczy zabolą patrząc na to.

luanda napisał/a:

PS' Fajny robot do edycji słów autora bez jego wiedzy i zgody...

Polecam lekturę regulaminu WFG
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
luanda 


Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 62
Skąd: Koło blachy
Wysłany: 2009-03-24, 21:59   

fritzek napisał/a:

luanda napisał/a:

Nie można było zwyczajnie zadenuncjować i odpuścić sobie rozgłos medialny?

Może zadaj to pytanie mieszkańcom ul. Rybołowców, którzy podnieśli alarm i zapewnili sobie ów rozgłos.


Mógłby, ale po co wówczas byłoby forum i rozpoczynanie wątku o tym akcie wandalizmu. Wystarczyłaby dyskusja z mieszkańcami, konserwatorem, policją, wspólnotą etc., etc.. Sądzę, że moje pytanie miało związek z tematem i być może któryś z użytkowników forum z mną w tej kwestii polemizować, przedstawić swój pogląd na sprawę lub wyprowadzić mnie z błędu, o ile się mylę?


fritzek napisał/a:

Polecam lekturę regulaminu WFG


Nie rozumiem w jaki sposób użycie wyrazu "m o c z" łamie regulamin forum. Raczej zmuszanie do pisowni w postaci "m o c z" - oszukując maszynę - w formie niepoprawnej ortograficznie naraża mnie na naruszenie pkt. 2 regulaminu.
W kwestii wyjaśnienia poniżej piszę "m o c z" poprawnie ha_ha_ha

#płyn wytwarzany w nerkach i wydalany z organizmu, zawierający produkty przemiany materii bezużyteczne lub szkodliwe dla ustroju#
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6877
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-03-24, 22:27   

A ja uważam, że rozgłos medialny nie jest zły.
Artykuł uczy i bawi :hihi:

Na poważnie, artykuł nie mówi "nie remontować, ale "remontować z głową".
Czyli po zasięgnięciu opinii specjalistów (bo zabytek) i uzyskaniu pozwoleń (pierwsze, podstawowe to pozwolenie wspólnoty). Więc artykuł pokazuje głupotę postępowania. Wnioski wyciąga każdy sam.

Co do komentarza w "Gazecie" to mam wrażenie, że Tarnacki nie wie o jakiej kamienicy mówi. To tak jakby pomalowano Dworzec Główny w Gdańsku. Też cegła licowa i "piaskowe" detale. "Pomalować na żółto i czerwono jak się przybrudzi" ?
A jednak kilka lat temu po raz pierwszy od wojny dworzec umyto. I to tak, że wiele osób myślało, że cegłę piaskowano.
A tego podobno robić nie wolno w przypadki licówki.

To jest ogólna tendencja jaką zauważam. U nas się nie myje elewacji tylko co kilka lat nakłada kolejny tynk lub farbę. A w przypadku budynku w NP to jest bez sensu.
To jest elewacja do umycia a nie pokrywania warstwami "olejnej".
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Hochstriess 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 1312
Skąd: Wrzeszcz, Świńskie Łąki
Wysłany: 2009-03-24, 23:31   

Jak to nikt się nie odniósł? Na poprzedniej stronie napisałam: "Luanda ta fasada przede wszystkim powinna mieć kolor JEDNOLITY. W drugiej kolejności , ten jednolity kolor powinien korespondować z istniejącą w sąsiedztwie kolorystyką. "
Żółć jest tutaj najmniej ważna ;-)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl