Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Się dzieje - Kościół w Gnojewie

villaoliva - 2009-02-02, 00:39
Temat postu: Kościół w Gnojewie
Może tym razem się uda ...

Ratujmy kościół w Gnojewie

Cytat:
Średniowiecznej świątyni pod Malborkiem nie udało się uratować Kościołowi, ministrowi kultury i posłom. Teraz zajmą się nią hobbyści z Towarzystwa Opieki nad Zabytkami

Wieś Gnojewo leży kilkanaście kilometrów od Malborka, tuż przy drodze krajowej do Łodzi. Zrujnowany kościół pochodzi z połowy XIV w. i jest najprawdopodobniej najstarszą szachulcową świątynią w Polsce. Tutaj modlił się król Kazimierz Jagiellończyk, oblegający Malbork w 1454 r. Już z drogi widać porwaną niebieską folię, która przykrywa oryginalną średniowieczną więźbę dachową - na kościele od lat nie ma już dachówek. Wokół pozostałości dawnego ewangelickiego cmentarza. Zachowała się ozdobna stela z nagrobka 20-letniej Johanny Marie Gruwal, która żyła tu w I połowie XIX w. Do Gnojewa skręcają regularnie autobusy wiozące niemieckich turystów do Malborka.

- Wysiadają, robią zdjęcia - mówi pani Eleonora, mieszkanka wsi. Okna jej domu wychodzą na zabytkowy kościół. - Przyjeżdżają tu kilkadziesiąt razy do roku. Patrzą. Kiwają głowami i oburzeni odjeżdżają do zamku

O tym, że kościół w Gnojewie jest w fatalnym stanie, "Gazeta" pisała już dwa lata temu. Jego właścicielem jest kuria elbląska. Parafia, do której należy, ma jeszcze dwa kościoły. Tuż obok zrujnowanej świątyni, która pamięta jeszcze czasy krzyżackiego panowania w Malborku, stoi o wiele młodszy, XIX-wieczny kościółek. To w nim odbywają się msze. Dwa lata temu pomoc w ratowaniu zabytku obiecał minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski, posłowie Jarosław Sellin i Tadeusz Cymański. Biskup elbląski zgodził się na wówczas na rozpoczęcie prac ratunkowych w kościele. Służby pomorskiego konserwatora zabytków sporządziły dokumentację, przykryły dach folią i zamknęły kościół, do którego wcześniej można było bez trudu wejść. Kłódka na drzwiach jest do dziś, a przez dziurawą folię deszcz pada prosto na XVIII-wieczne polichromie.

Wanda Dertz przyjechała do Gnojewa w 1947 r., miała wówczas 13 lat. - Nie pamiętam, żeby w starym kościele kiedyś były msze - mówi. - Bawiliśmy się w środku, wchodziliśmy na wieżę. Wewnątrz nie było już ławek, ale oglądaliśmy malowidła na suficie i stare chorągwie. Z czasem wszystko poznikało, nawet pomniki z cmentarza.

W 1956 r. kościół przed rozebraniem uratowali mieszkańcy. Widłami bronili świątyni przed wysłanymi przez władze powiatowe traktorzystami, którzy mieli rozpocząć burzenie zabytku. Dzisiaj w mieszkańcach Gnojewa nie ma już takiego zapału: - Z nas za mała społeczność, żeby z tym kościołem coś zrobić - kiwa głową Wanda Dertz.

Pani Eleonora, mieszkająca przy kościele: - Mam 86 lat, co mi z tego przyjdzie, jak go odbudują?

To, co nie udało się silnej grupie posłów i ministrów PiS, elbląskiej kurii, wojewodzie i marszałkowi, chce zrobić grupka entuzjastów, zrzeszona w gdańskim oddziale Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Pod koniec ubiegłego tygodnia stowarzyszenie formalnie przejęło budynek od Kościoła. - Przejęcie przez Towarzystwo kościoła w Gnojewie oznacza, że wreszcie będzie z kim konstruktywnie rozmawiać w sprawie rekonstrukcji obiektu - mówi Marian Kwapiński, pomorski konserwator zabytków.

TOnZ to organizacja z ponadstuletnią tradycją. Powstała w 1906 r., tworząc podwaliny pod polskie służby konserwatorskie. Najbardziej spektakularnym przedsięwzięciem w dziejach przedwojennego Towarzystwa było przejęcie i odrestaurowanie zamku w Czersku. Dzisiaj organizacja liczy kilkuset członków, ma 30 oddziałów w całym kraju.

Tomasz Korzeniowski, prezes gdańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami: - Przejęliśmy od parafii ruiny kościoła w użyczenie na 10 lat. Chcemy niezwłocznie podjąć prace ratunkowe. Środki na ten cel mają pochodzić z Ministerstwa Kultury, będziemy też starać się pozyskać fundusze z Unii. Stan kościoła to europejskie kuriozum. Nie wyobrażam sobie, że nie znajdą się fundusze na remont. Tym bardziej że za takie zaniedbanie grożą Polsce sankcje komisji europejskiej. Na podstawie wyliczeń specjalistów przywrócenie świątyni pełnej krasy będzie kosztować ok. 10 mln zł. Mam nadzieję, że już tym roku uda się znaleźć minimum 3,5 mln na najpilniejsze prace remontowe.

fritzek - 2009-02-02, 01:33

To nie jest "prawdopodobnie" najstarszy kościół o konstrukcji szachulcowej w Polsce. Jest najstarszy.
Mam nadzieję, że w końcu się uda. Kocham to miejsce.
Co do opisanych starań kurii elbląskiej i związanymi z niej osobami, to mam wyrobiony pogląd. Bardzo negatywny.

villaoliva - 2009-02-03, 11:10
Temat postu: Gnojewo
O sprawie też pisze Dziennik Bałtycki.

Poproszą o pomoc rząd

Cytat:
- Prace należy podjąć natychmiast. Po wizycie w styczniu w Gnojewie i obejrzeniu, w jakim jest stanie, napisaliśmy list do biskupa elbląskiego Jana Styrny z propozycją podpisania umowy użyczenia. Ksiądz biskup wyraził zgodę, aby proboszcz parafii w Szymankowie podpisał taką umowę - opowiada Tomasz Korzeniowski, prezes gdańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

Zabytek jest w katastrofalnym stanie.

- Podobnych obiektów nie ma na Żuławach, dlatego cieszę się, że udało się podpisać tę umowę i kościół zostanie uratowany przed całkowitym zniszczeniem - mówi Rajmund Kossarzecki, sekretarz gminy Miłoradz.

TOnZ zamierza wystąpić do polskiego rządu o zabezpieczenie rezerwy budżetowej na pełne sfinansowanie niezbędnych prac. Koniecznie trzeba wyremontować dach, wzmocnić mury i odnowić cenną polichromię na suficie. TOnZ wybrało taką drogę, bo z powodu upływu terminów obecnie nie ma możliwości złożenia wniosku o dotacje z Ministerstwa Kultury.

- Kolejny termin przewidziany jest w maju, potem dwa miesiące trzeba czekać na rozpatrzenie wniosków. A to jest zdecydowanie za długo dla tego kościoła. Planujemy w ciągu dwóch tygodni wystąpić z oficjalnym wnioskiem do premiera - mówi Korzeniowski.


W czasach PRL magazynowano w nim nawozy sztuczne

Zabytek w Gnojewie jest najstarszym szachulcowym kościołem w Polsce,
jego budowę rozpoczęto w 1323 roku. Jako tzw. szachulec określana jest konstrukcja ceglano-drewniana.

Świątynia ta należy do najcenniejszych zabytków wiejskiej architektury sakralnej na Żuławach. Wewnątrz znajduje się m.in. polichromowany strop z 1717 roku z pięknymi malowidłami Christofa Manowskiego.

Kościół po 1945 roku zachował się w całości. Po drugiej wojnie światowej w wyniku zarządzeń państwowych został przejęty przez Skarb Państwa. Do końca 1973 roku służył jako magazyn nawozów sztucznych miejscowym spółdzielniom. W 1974 r. został przekazany na rzecz Kościoła Rzymskokatolickiego. W czasach PRL i III RP popadał w zapomnienie i ruinę.

Bynio50 - 2009-02-03, 14:48
Temat postu: Re: Gnojewo
villaoliva napisał/a:
O sprawie też pisze Dziennik Bałtycki.
................................................................................................................
[. W 1974 r. został przekazany na rzecz Kościoła Rzymskokatolickiego. W czasach PRL i III RP popadał w zapomnienie i ruinę.
DLACZEGO!!!!!!!!! Kościół nie dba o swoje ????
fritzek - 2009-02-03, 14:59
Temat postu: Re: Gnojewo
Bynio50 napisał/a:
villaoliva napisał/a:
O sprawie też pisze Dziennik Bałtycki.
................................................................................................................
[. W 1974 r. został przekazany na rzecz Kościoła Rzymskokatolickiego. W czasach PRL i III RP popadał w zapomnienie i ruinę.
DLACZEGO!!!!!!!!! Kościół nie dba o swoje ????

To jest dobre pytanie. Pytanie do kurii elbląskiej. Może tam też wiedzą jakim cudem "wyparowała" posadzka z kościoła?

ZOO - 2009-02-17, 23:27

Posadzka wyparowała do Łęgowa za zgodą konserwatora
http://www.legowo-sanktua...icles.php?id=50

feyg - 2009-02-18, 00:56

Ponura Wizja
Cytat:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami wzięło na swe barki uratowanie świątyni. Odbyła się "wizja lokalna" wewnątrz kościoła, mająca ocenić obecny stan zniszczeń.

Kogoś, kto pierwszy raz wchodzi do XIV-wiecznego kościółka w Gnojewie, powala nie świętość tego miejsca, lecz... ogrom zniszczeń. Zabytek wiejskiej architektury sakralnej, który mógłby świecić blaskiem i być atrakcją turystyczną wsi, gminy Miłoradz, powiatu malborskiego czy nawet Pomorza - przedstawia ponury widok.

Przy samym wejściu do świątyni w oczy rzuca się brak posadzki; teraz znajduje się tam ziemne klepisko z pozostałościami słomy. W przedsionku widnieją części nagrobków z cmentarza przy kościele; na ścianach ktoś ostrym narzędziem wyrył napisy o bulwersującej treści...

To nie jedyne ślady obecności niepożądanych gości wewnątrz. Wyryte dziury w ścianach wskazują na amatorów poszukiwania skarbów. Jednak to nie najgorsze zniszczenia. Na stropie znajduje się polichromowane malowidło z 1717 roku pędzla Christofa Manowskiego. O tej porze roku spływa po nim woda z roztopionego śniegu, bo dach jest zupełnie dziurawy. Gdyby nie drewniane rusztowanie podpierające strop, ustawione dwa lata temu, część malowidła runęłaby na klepisko. Rusztowanie podtrzymuje też jedną ze ścian szachulcowych, które bez niego zamieniłoby się w stertę cegieł. Pozostała powierzchnia malowidła, mimo że mniej zagrożona, straszy odpadającymi deskami. Tym sposobem święci "lądują" na klepisku.

Ten rozpaczliwy stan rzeczy chcą zmienić członkowie Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Oddział w Gdańsku, które - przypomnijmy - pod koniec stycznia br. przejęło kościół w użyczenie na 10 lat od jego właściciela, parafii rzymskokatolickiej w Szymankowie. Ta dekada będzie czasem przeznaczonym na powrót najstarszej świątyni szachulcowej w Polsce (początek budowy w 1323 r.) do jej świetności. Nasuwa się pytanie: dlaczego wcześniej nie podpisano takiej umowy?

- Gdański oddział nie posiadał osobowości prawnej. Rozpoczęliśmy starania o jej uzyskanie i kiedy tylko uregulowaliśmy tę sytuację, wystąpiliśmy z prośbą do biskupa elbląskiego o możliwość podpisania takiej umowy - mówi Tomasz Korzeniowski, prezes TOnZ w Gdańsku.

Towarzystwo już wcześniej proponowało parafii pomoc w przygotowaniu dokumentów potrzebnych do otrzymania dotacji na remont zabytku. Ta próba jednak nie doprowadziła do rozpoczęcia prac w XIV-wiecznych murach. Kolejnym krokiem było pismo w 2006 r. do ówczesnego starosty powiatu malborskiego, w którym został poproszony o przejęcie obiektu na czas remontu. List wysłał wojewódzki konserwator zabytków. Sprawa nie miała szczęśliwego końca. Powiat chciał gwarancji na piśmie, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w pełni pokryje koszty remontu. Resort jej nie dał, bo - jak mówią w TOnZ - MKiDN nie ma tego w zwyczaju.

W rejestrze zabytków kościół figuruje od 1959 roku. Przez całe lata popadał w ruinę. W 2003 roku w ramach praktyk studenci Uniwersytetu Mikołaja Kopernika z Torunia przeprowadzili inwentaryzację, która teraz pomoże w ratowaniu obiektu. Potem, cztery lata później, zabezpieczono prowizorycznie dach oraz wewnątrz wykonano wspomnianą instalację, która do dziś podtrzymuje najbardziej zagrożoną całkowitym zniszczeniem część stropu.

5 lutego br. Tomasz Korzeniowski, prezes TOnZ w Gdańsku, razem z Andrzejem Jarmiłko, konserwatorem malarstwa, i Rafałem Sochą, inżynierem budownictwa lądowego, po raz pierwszy od dwóch lat weszli do środka kościoła w Gnojewie. - Mimo tak ogromnych strat, wiem, że jeśli szybko rozpoczniemy prace, uda się uratować około 80 proc. malowidła na stropie. Najpierw trzeba będzie wykonać platformę, z której będzie można pracować przy polichromii. Na początek wszystko pokryjemy bibułą japońską, której używa się przy takich pracach renowacyjnych - opowiada Korzeniowski.

Mimo swego katastrofalnego stanu, budowla nadal zachwyca. Ściany szachulcowe, czyli drewniany szkielet obmurowany cegłą, sprawiają niesamowite wrażenie. Dobudowany w XV wieku pięcioprzęsłowy rząd kaplic pozwala wyobrazić sobie msze, które odbywały się tutaj setki lat temu. Część jednej z belek podtrzymującej strop została zmniejszona o około 60 procent, kiedy ze świątyni wyprowadzano dzwon. - Część rzeczy z kościoła zostało wywiezionych. Dzwon na pewno znajduje się w Muzeum Zegarów w Gdańsku - dodaje Tomasz Korzeniowski.

Prezes gdańskiego TOnZ nie czuje się na siłach, by wskazywać winnych degradacji zabytku. - To, co tu widzimy, to w pełnym znaczeniu tego słowa paraliż państwa odpowiedzialnego za ochronę dziedzictwa kulturowego - mówi.

Po wizycie w Gnojewie członkowie TOnZ nadal są dobrej myśli. Teraz muszą opracować plan renowacji, stworzyć wstępny kosztorys. Różne zdanie na temat odnowienia świątyni stojącej w centrum wsi mają mieszkańcy Gnojewa. - Rozumiem, że miałoby to podnieść prestiż naszej miejscowości. Ale co z tego, jak tutaj młodzież nie ma co ze sobą zrobić? Zniszczenia wewnątrz kościoła to też skutek tego, że oni tu nie mają zajęcia - ocenia jedna z mieszkanek, chcąca zachować anonimowość.

- Koszt remontu będzie bardzo duży, ale powinno się doprowadzić kościół do stanu przyzwoitego. Niedługo to wszystko runie. Myślę, że obecny stan obiektu to wina decydentów, którzy pozwolili na takie jego przeznaczenie, a nie inne - opowiada Henryk Korzeniewski z Gnojewa.

O pieniądze na ratowanie kościoła TOnZ chce prosić rząd. I wierzy właśnie w dobrą wolę decydentów.
Kamila Bucholz - POLSKA Dziennik Bałtycki

Piotr A. - 2009-03-10, 00:05
Temat postu: Smutny widok
Byłem tam rok temu, niestety - wejście było niemożliwe. To, co widzieliśmy, nie nastraja optymistycznie. Podobnie jak widok kościoła w Fiszewie. Nasuwa się smętna refleksja, że łatwiej cudzymi rękoma zbudować, niż własnymi dbać. Nie pierwszy to walący się kościół / zamek / dwór / pałac widziałem podczas swoich letnich łazikowań.
ezet - 2009-03-10, 09:22

fritzek napisał/a:
To nie jest "prawdopodobnie" najstarszy kościół o konstrukcji szachulcowej w Polsce. Jest najstarszy.


W artykule otwierającym ten temat, Wikipedii i w innych materiałach, kościół w Gnojewie określa się jako szachulcowy. Wiele razy byłem w tym miejscu, ale konstrukcji szachulcowej tam nie zauważyłem.

fritzek - 2009-03-10, 11:03

E. Zimmermann napisał/a:
fritzek napisał/a:
To nie jest "prawdopodobnie" najstarszy kościół o konstrukcji szachulcowej w Polsce. Jest najstarszy.


W artykule otwierającym ten temat, Wikipedii i w innych materiałach, kościół w Gnojewie określa się jako szachulcowy. Wiele razy byłem w tym miejscu, ale konstrukcji szachulcowej tam nie zauważyłem.


Najstarsza ściana (południowa), ta w najgorszym stanie ma konstrukcję szachulcową.

ezet - 2009-03-10, 12:52

Wielkie dzięki za świetne zdjęcia. Rzeczywiście, wskutek rozpadu dobrze widać pruski mur. Uratowanie takich elementów konstrukcyjnych, to ogromne wyzwanie dla ekipy konserwatorskiej.
fritzek - 2009-03-10, 13:24

E. Zimmermann napisał/a:
Wielkie dzięki za świetne zdjęcia. Rzeczywiście, wskutek rozpadu dobrze widać pruski mur. Uratowanie takich elementów konstrukcyjnych, to ogromne wyzwanie dla ekipy konserwatorskiej.

Proszę bardzo :) To są zdjęcia wykonane w 1998 r. Wtedy jeszcze woda nie lała się do środka budowli i malowidło na suficie było całkiem czytelne. Jak namierzę nośnik, to pokażę resztę fotek sprzed 11 lat.

A wracając do szachulca, to jeszcze 4 zdjęcia z lutego 2006.

ZOO - 2009-04-02, 16:19

http://www.allegro.pl/ite...waniu_drog.html
wystawiona na allegro pocztówka z kapliczką z Gnojewa (to druga pocztówka z Gnojewa jaką widziałem), ale za 149 zł.........

feyg - 2009-11-18, 13:57

Tytuł jest wielce obiecujący:
Są pieniądze na odbudowę unikalnego średniowiecznego kościoła
Cytat:
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zarezerwowało 700 tys. zł na tegoroczne prace gotyckiego kościoła w Gnojewie pod Malborkiem
To najstarszy szachulcowy kościół w Polsce, Jego budowa rozpoczęła się w XIV wieku. Za pieniądze ministerstwa m.in. naprawy konstrukcji belek stopowych, elementów muru szachulcowego z XIV w., naprawy konstrukcji gotyckiej więźby dachowej oraz lokalnej konsolidacji i zabezpieczenia malowideł stropu z 1717 r. Mają być zakończone do 31 grudnia br.

Czy wykonanie tych prac jest możliwe w tym terminie?

fritzek - 2009-11-18, 15:13

feyg napisał/a:

Czy wykonanie tych prac jest możliwe w tym terminie?

Jeżeli owo zabezpieczenie ma wyglądać tak jak to sprzed dwóch lat, to możliwe...

ezet - 2009-11-18, 20:09

Kościół w Gnojewie pamiętam z czasów, gdy szachulec zakrywały jeszcze tynki. I jakoś do tej pory mam duże wątpliwości, czy jest to najstarsza w Polsce świątynia o konstrukcji szachulcowej. Pierwotnie mógł to być przecież typowy dla gotyku murowany z cegły, sklepiony kościół ze schodkowym szczytem. Dopiero np. po zniszczeniach podczas wojen szwedzkich mógł zostać zbudowany drewniany strop i postawione dwie ściany z pruskiego muru. Oglądając sporo zabytkowych budowli szachulcowych trudno mi uwierzyć, że pruski mur odkryty wskutek destrukcji ścian kościoła w Gnojewie ma średniowieczny rodowód. Myślę, że badania dendrochronologiczne belek potwierdziłyby, iż konstrukcja pochodzi z okresu nowożytnego. To tylko takie moje przypuszczenia, być może chybione, ale warte zasygnalizowania jako inne spojrzenie na relikty średniowiecznej budowli.
fritzek - 2009-11-18, 20:34

Właśnie rozmawiam na temat Gnojewa z Bernardem Jesionowskim z Muzeum Zamkowego w Malborku. I Ezecie, nie masz racji. Krótkie streszczenie rozmowy:
Cytat:
To jest gotyk, teraz zostały wykonane badania dendro - wykazały pochodzenie drewna (ścięcie) około 1320 r.
To może nie jest najstarszy szachulec - ale na Pomorzu, w Państwie Zakonnym - jedyny tak dobrze i kompletnie zachowany. W II połowie XIV wieku ściany obmurowano. Takie konstrukcje są jeszcze w Mątowach (dwie ściany, ale w mniejszym zakresie), w Krzyżanowie, w Elblągu (św. Jerzy), w Marynowach, w Lubieszewie (w tych 2 przypadkach tylko ślady).

Tyle w wielkim skrócie mówi specjalista od budownictwa gotyckiego.

ezet - 2009-11-18, 21:12

Nie wiedziałem, że już przeprowadzono specjalistyczne badania, dlatego opierałem się na przypuszczeniach. W tej sytuacji, mimo późnej pory, zapytałem Pana Jesionowskiego o dalsze szczegóły. Badania dendrochronologiczne wykazały, że materiał użyty na konstrukcję ścian pochodzi z drzew ściętych między 1315 a 1325 rokiem, natomiast na budowę stropu - z drzew wyciętych na początku XVIII wieku. Z czasów średniowiecza pochodzi również więźba dachowa. To ogromny powód do radości, że badania potwierdziły średniowieczny rodowód pruskiego muru, zachowanego we wschodniej i południowej ścianie gotyckiego kościoła w Gnojewie.
fritzek - 2009-11-18, 22:11

Cieszę się, że po raz drugi upewniłeś się co do podanych przeze mnie informacji w kontekście kościoła w Gnojewie :-)

Powód do dumy i radości jest ogromny, ale obawy i troska o tą wyjątkową budowlę jeszcze większe. Może tym razem się uda.

fritzek - 2009-11-19, 13:11

O Gnojewie pisze też Dziennik Bałtycki:


Dzięki Remontowi ok. 600-letnia świątynia w Gnojewie nie runie

Cytat:
Rozpoczęły się prace konserwatorsko-budowlane w najstarszym kościele szachulcowym w Polsce. Obiekt, którego powstanie datuje się na XIV-XV wiek, znajduje się obecnie w katastrofalnym stanie i grozi mu zawalenie. Na szczęście, będzie uratowany dzięki zaangażowaniu Towarzystwa Opieki nad Zabytkami z Gdańska.

(...)
- Stan zachowania świątyni jest katastrofalny. Wieloletni brak pokrycia dachowego spowodował obciążenie przez śnieg i zalanie przez deszcz bezcennego stropu i jego barokowych malowideł - informuje Korzeniowski. - W bardzo złym stanie technicznym znajdują się także najstarsze, sześćsetletnie ściany ryglowe (szachulcowe), jak i ceglane mury wykonane w XIV i XV wieku. Wśród równie cennych budowli historycznych kościół ten jest zapewne najbardziej zniszczonym i zaniedbanym zabytkiem na terenie całej Unii Europejskiej.
(..)

roland - 2009-11-19, 22:05
Temat postu: Kościół w Gnojewie
W ramach tematu chciałbym przytoczyć fragment książki Piotra Szczudłowskiego " Losy poewangielickich obiektów sakralnych na terenie diecezji gdańskiej":

Kościół pw. św. św. Szymona i Judy w Gnojewie

.... Ta czternastowieczna świątynia szczęśliwym zbiegiem okoliczności nie została zniszczona w czasie działań wojennych roku 1945. Nieszczęśliwe jednak okazały się lata powojenne.
Przez jakiś czas wykorzystywano ją jako państwowy magazyn nawozów sztucznych, co w walnym stopniu przyczyniło się do dewastacji obiektu. Liczne kradzieże cegieł i elementów drewnianych kościoła oraz działanie wpływów atmosferycznych pogłębiły stopień zniszczenia , zamieniły świątynię właściwie w ruinę. Zachowały się jedynie , w wielu miejscach uszkodzone, mury obwodowe oraz wieża. Dachy i stropy na kościele są tak zniszczone, iż nadają się tylko do rozbiórki i zastąpienie nowymi.
Jeszcze przed zrujnowaniem kościoła, w roku 1946 lub na początku 1947 r. administrator parafii w Gnojewie ks Józef Boduch złożył w Urzędzie Ziemskim w Gdańsku wniosek o oddanie świątyni Kościołowi rzymskokatolickiemu. Władze jednak ten wniosek zignorowały.
Podobnie władze potraktowały wniosek ewangielicki o przydział świątyni, który 5 XII 1957 r. wystosował do gdańskiego WdsW ks. Edward Dietz. W swoim piśmie luterański duchowny stwierdził, że obiekt został przeznaczony do rozebrania. Nie napisał , kto taką decyzję podjął, ale zrozumiałe jest, że mogły to uczynić jedynie władze administracyjne.
Wniosek ks. Edwarda Dietza nie świadczy o jego chęci ratowania gnojewskiego kościoła.
Starał się o jego przydział w celu dokonania rozbiórki i uzyskania w ten sposób potrzebnych ewangelikom materiałów budowlanych.
Plany rozebrania kościoła na szczęście nie zostały zrealizowane, być może z powodu sprzeciwu władz konserwatorskich. Świątynia pozostała własnością państwową do roku 1973.
Decyzją WdzW UW w Gdańsku z dnia 27 II 1974 kościół w Gnojewie został własnością Kościoła rzymskokatolickiego.................

Azaziz - 2009-11-22, 10:18

Trudno mi sobie wyobrazić wykorzystanie 0,7 mln zł do końca grudnia na prace w kościele, bardzo mało czasu, dużo świąt pod drodze, z drugiej strony to jednak drogie prace, prawie codziennie przejeżdżam to zobaczę czy coś się dzieje na Gnojewie.
Azaziz - 2009-11-25, 19:09

Przy kościele front robót, samochody dookoła ;-) ekipa uwija się przy robocie 8-)
Zdjęć brak, było już zbyt ciemno na foto :)

fritzek - 2009-11-25, 19:34

Azaziz napisał/a:

Zdjęć brak, było już zbyt ciemno na foto :)

Az, mam nadzieję, że przy następnym przejeździe przez Gnojewo będzie jaśniej i doczekamy się fotorelancji :-D

Azaziz - 2009-11-25, 20:03

Pewnie można się skontaktować z Towarzystwem i by mogli pokazać wnętrza do fotografii, to dla nich też promocja działań :flaga:
ezet - 2009-11-26, 19:05

Odnalezienie fotek trochę trwało, ale już dołączam zdjęcia wnętrza kościoła w Gnojewie, które zrobiłem w czasach schyłkowego PRL-u. Jeszcze wtedy poniewierały się elementy wyposażenia świątyni i trudno było przypuszczać, że ściany kryją relikty średniowiecznego szachulca. Czy wiadomo, co stało się z dzwonem sfotografowanym na wieży kościoła?
Azaziz - 2009-11-26, 20:00

Jeden dzwon - większy - dzwon Witwercka z 1685 roku - w 2001 przeniesiono do Muzeum Dzwonów i Zegarów Wieżowych, a mniejszy prawdopodobnie został skradziony w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku
Azaziz - 2009-11-26, 20:10

I porównanie stanu pokrycia z sierpnia i lipca 2009 oby jako wspomnienie ;-)
ezet - 2009-11-26, 20:13

Wielkie dzięki za wieści dotyczące dzwonów. Na zdjęciach, skanowanych ze slajdów, nie widać wielu szczegółów. Ale to ten dzwon został przeniesiony do muzeum, gdyż można odczytać na nim napis: ANNO 1685.
Azaziz - 2009-11-26, 20:15

E. Zimmermann napisał/a:
Ale to ten dzwon został przeniesiony do muzeum, gdyż można odczytać na nim napis: ANNO 1685.

:brawo: fajna pamiątka zdjęciowa, ciekawy czy dzwon docelowo wróci

fritzek - 2009-11-26, 20:19

Azaziz napisał/a:
Jeden dzwon - większy - dzwon Witwercka z 1685 roku - w 2001 przeniesiono do Muzeum Dzwonów i Zegarów Wieżowych, a mniejszy prawdopodobnie został skradziony w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku

Sam raczej z wieży nie wyszedł na nogach i nie poszedł w siną dal. Podobno była to kradzież na zlecenie.
Zresztą z kościoła w Gnojewie ginęło wiele rzeczy w "tajemniczych" okolicznościach. Jednym z takich przykładów jest sprawa "zaginionej" posadzki.

villaoliva - 2009-11-28, 08:59

A gdzie jest ta posadzka?
Azaziz - 2009-12-22, 14:19

Powoli zbliża się koniec roku, czas nagli
fritzek - 2009-12-22, 23:18

Azaz, minęliśmy się :-D
Ja po południu byłam na wizji lokalnej.

Jestem pod ogromnym wrażeniem postępów i ogromu prac wkładanych w kościół. Śnieżyca, zacinający wiatr, a tam praca wre. Obecnie są prowadzone prace ciesielskie, które polegają na zabezpieczeniu i wymianie kompletnie zniszczonych elementów więźby dachu i belkowania nad drewnianym, barokowym, polichromowanym stropem. Wnętrze kościoła jest w całości podstemplowane i w tej chwili prac żadnych tam się nie przeprowadza. Ale po "budowie" na poddaszu i dachu już spokojnie można się poruszać.

Podczas mojej dzisiejszej wizyty, panowie z ekipy wymieniali zaciosy. Jeżeli ktoś z nich zajrzy na WFG (podałam miejsce gdzie ukażą się zdjęcia), to jeszcze raz chylę czoła, pozdrawiam i do zobaczenia w Gnojewie.

Serce rośnie :-D :brawo: :flaga:

p.s. Znam to miejsce od 12 lat. Dzisiaj pierwszy raz byłam na poddaszu i dachu tej wyjątkowej świątyni.

Azaziz - 2009-12-23, 08:03

Się dzieje! :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
:flaga: :flaga: :flaga: :flaga: :flaga:

Hagedorn - 2009-12-23, 08:45

serce rośnie! :brawo:
villaoliva - 2009-12-23, 08:47

Dobrze, że kościół ma wreszcie gospodarza.
fritzek - 2010-01-25, 20:32

800 tysięcy złotych ocaliło kościół w Gnojewie
Cytat:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami zakończyło pierwszy etap prac remontowo-konserwatorskich w zabytkowym kościele w Gnojewie. Trwają przygotowania do kolejnych etapów.


Trzeba ściskać kciuki, żeby projekt II etapu remontu został zaakceptowany i TOnZ w Gdańsku otrzymało pieniądze na jego realizację.
Myślę, że to co zrobiono do tej pory, to był ratunek w ostatniej chwili. Przez ostatnie kilka lat, kiedy stan kościoła wydatnie się pogorszył jadąc tam zawsze miałam duszę na ramieniu. Na szczęście wizja zawalonej świątyni nie spełniła się.

Brawa dla gospodarzy i dla ekipy konserwatorskiej :brawo: :flaga:

Azaziz - 2010-01-25, 21:34

Się dzieje :brawo:
villaoliva - 2010-07-13, 21:28

Jak tam postępy w pracach?
lanekr - 2010-07-22, 20:05

dość szybko to wszystko robią, tylko pogratulować :)
villaoliva - 2011-02-05, 12:06

Nic się nie zmieniło :-|

Poseł prosi o ratunek 700-letniego kościoła


Cytat:
O pieniądze na ratowanie świątyni zabiega Towarzystwo Opieki nad Zabytkami w Gdańsku. Gdy wniosek tej organizacji do ministerstwa nie został przyjęty, prezes towarzystwa zwrócił się o pomoc do wszystkich 26 pomorskich posłów. W urzędzie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dowiedzieliśmy, że towarzystwo nie wykorzystało dostępnych dróg ubiegania się o finansowanie. Ale być może droga polityczna okaże się skuteczna. Na apel odpowiedziało sześciu parlamentarzystów: Marek Biernacki, Jerzy Borowczak, Piotr Ołowski i Kazimierz Plocke - z PO i Kazimierz Smoliński, Zbigniew Kozak - z PiS.

- Zadzwonił do mnie dyrektor biura posła Borowczaka i poprosił o zorganizowanie wizyty w Gnojewie - mówi Tomasz Korzeniowski, prezes towarzystwa.

Jerzy Borowczak, były radny Gdańska, został posłem w październiku. Sam przyznaje, że objęcie mandatu na rok przed końcem kadencji nie daje mu większych szans na realizację projektów ustaw. Zasiada w dwóch komisjach: odpowiedzialności konstytucyjnej i rolnictwa, ale po wizycie w Gnojewie napisał interpelację do Bogdana Zdrojewskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Nie przesądza to o przyznaniu pieniędzy, ale na interpelację minister musi odpowiedzieć.

Borowczak pisze: "Uprzejmie proszę o zapoznanie się z poniższym tematem i podjęcie decyzji, która pozwoli na uratowanie niepowtarzalnego obiektu zabytkowego na terenie Żuław. Mowa o najstarszym w Polsce kościele szachulcowym (ceglano-drewnianym) w Gnojewie niedaleko Malborka. Wymaga on natychmiastowej pomocy władz państwa. (...) Po osobistym zapoznaniu się z sytuacją restaurowanego obiektu, nie mam wątpliwości, że brak środków na dalsze prace konserwatorskie w tym obiekcie, spowoduje niepowetowane straty - dalszą degradację zabytku oraz zaprzepaszczenie wielkiej pracy, jaką włożono w ratowanie tego kościółka, oraz oczywiście ponad 800 tysięcy poprzedniej dotacji wydanej na ten cel".

Najpilniejszą potrzebą jest obecnie zabezpieczenie dachu, ponieważ wcześniej wykonano prowizoryczną ochronę w przekonaniu, że wkrótce zostanie położona dachówka ceramiczną. Trzeba również zrekonstruować stolarkę okienną i dopiero w kolejnym etapie będzie można rozpocząć prace konserwatorskie wewnątrz.

Edyta - 2015-01-29, 13:15
Temat postu: posadzka
villaoliva napisał/a:
A gdzie jest ta posadzka?


O posadzkę trzeba pytać Proboszcza w Łęgowie koło Pruszcz Gdańskiego


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group