Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Się dzieje - Województwo Pomorskie

villaoliva - 2009-01-29, 13:42
Temat postu: Województwo Pomorskie
Pomorskie ma już 10 lat



Cytat:
Chcesz żyć w dobrych warunkach? Zamieszkaj w województwie pomorskim - chciałoby się powiedzieć po wysłuchaniu wczorajszej informacji przedstawionej przez Jana Kozłowskiego, marszałka województwa, na uroczystej sesji sejmiku, poświęconej 10-leciu istnienia województwa pomorskiego. Znacząco rosną u nas bowiem nakłady na inwestycje, szybko spada bezrobocie.

W 1999 roku Pomorskie osiągnęło dochody nieco ponad 130 mln zł. W zeszłym roku były one już prawie osiem razy wyższe, bo wyniosły ponad 1020 mln zł. Bezrobocie, kiedyś u nas wyższe od średniej krajowej, w roku 2003 sięgało 22,4 proc. W ciągu pięciu lat zmniejszyło się do 8,9 proc. Przybywa miejsc pracy, bo coraz więcej pieniędzy mamy na inwestycje.

Niestety, nie wszystko układa się po naszej myśli. Zdaniem radnego Patryka Demskiego, przewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego i Bezpieczeństwa Publicznego Sejmiku Pomorskiego niekorzystny jest brak wystarczającego wpływu samorządu regionalnego na finansowanie służby zdrowia. Spod naszej kontroli wymknęła się też Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Nie wiadomo, czym się skończy dla samorządów przejęcie od państwa zadłużonej spółki PKP Przewozy Regionalne.

Jednym z najważniejszych punktów programu rocznicowej sesji było zaakcentowanie zasług gdańskich złotych medalistów z igrzysk olimpijskich w Pekinie. Honorowe wyróżnienia "Za zasługi dla województwa pomorskiego" otrzymali: Leszek Blanik - gimnastyk, Adam Korol - kajakarz oraz Tomasz Tomiak - prezes Akademickiego Związku Sportowego Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku.

Byli radni sejmiku i członkowie Zarządu Województwa Pomorskiego otrzymali pamiątkowe upominki.
Padła też propozycja nadania Sali Okrągłej Urzędu Marszałkowskiego imienia Lecha Bądkowskiego. - Oczywiście, uroczystość odbędzie się dopiero po wyremontowaniu tego pomieszczenia - zapewnił prof. Brunon Synak, przewodniczący Sejmiku Pomorskiego. Kazimierz Klawiter, były członek zarządu, zaproponował, by ustanowić święto naszego regionu. Dobrą datą byłby 10 lutego, zaproponowany też przez Grzegorza Grzelaka, przewodniczącego sejmiku I kadencji.

Jednym z najważniejszych punktów obrad roboczej części sesji było przyjęcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2009 Rokiem Regionu Morza Bałtyckiego. Pomorskie włącza się w ten sposób w ogólnoeuropejskie działania na rzecz naszego morza i w opracowanie unijnej strategii rozwoju regionu Bałtyku.


Tangens - 2009-02-01, 02:48

Ja mam takie małe zapytanie co do nazwy. Nie chce mi się grzebać w topografii dlatego pytam Was. Za moich czasów Trójmiasto leżało na Wybrzeżu. Nigdy nie mówiło się, że na Pomorzu. Pomorze to była Bydgoszcz i okolice. Dlaczego nasze województwo nazwano pomorskim? Czy tylko dlatego, że ciężko jest utworzyć przymiotnik od słowa wybrzeże?
villaoliva - 2009-02-01, 02:57

Nie ma czegoś takiego jak "Wybrzeże". To komunistyczna nowomowa, jeśli chodzi o nazwanie tym mianem większego obszaru kojarzonego z woj. Gdańskim.
Wybrzeże to tylko coś mniej więcej przy brzegu, pas terenu.
Cytat:
wybrzeże «obszar położony nad brzegiem oceanu lub morza»


Zobacz w jakim województwie leżała Gdynia przed 1939 rokiem :arrow: Województwo pomorskie (II Rzeczpospolita)

Cytat:
Stolica województwa: Toruń
Główne miasta: Brodnica, Chełmno, Gdynia, Grudziądz, Starogard, Wejherowo
Powiaty: pucki (do 1928 roku), wejherowski, kartuski, kościerski, chojnicki, starogardzki, tczewski, gniewski (do 1933 roku), świecki, tucholski, sępoleński, chełmiński, grudziądzki, toruński, wąbrzeski, brodnicki, działdowski, nowomiejski i grodzki gdyński (od 1929 r.)


Zobacz :arrow: Województwo pomorskie (I Rzeczpospolita)


Cytat:
Utworzone przez Kazimierza Jagiellończyka w 1454 w wyniku inkorporacji Prus do Królestwa Polskiego. Obejmowało ziemie historycznego Pomorza Gdańskiego opanowanego przez zakon krzyżacki w 1308 na zachód od Wisły. Ostatecznie zostało ukształtowane po II pokoju toruńskim w 1466, stając się częścią Prus Królewskich. Obejmowało obszar 12 907 km² i dzieliło się na 8 powiatów:




No i :arrow: Pomorze a przede wszystkim :arrow: Pomorze Gdańskie :-)

Tangens - 2009-02-01, 03:32

No dobrze. Historycznie oświeciłeś i wyjasniłeś i za to dziękuję. Nie mogę jednak do końca zgodzić się z
villaoliva napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak "Wybrzeże". To komunistyczna nowomowa, jeśli chodzi o nazwanie tym mianem większego obszaru kojarzonego z woj. Gdańskim.
Wybrzeże to tylko coś mniej więcej przy brzegu, pas terenu.
45 lat to jednak chyba jakiś tam fragment dziejów jest. Jakoś ciężko znaleźć wzmianki o buncie robotników Pomorza w 1970 i 1980 roku, zazwyczaj mówi się jednak o Wybrzeżu. Półtora pokolenia Polaków jakby nie było operowało tą nazwą, więc nie można mówić, że nie ma czegoś takiego. Idąc dalej można też powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak Szczecin czy Świnoujście.
villaoliva - 2009-02-01, 03:38

Tangens napisał/a:
Jakoś ciężko znaleźć wzmianki o buncie robotników Pomorza w 1970 i 1980 roku, zazwyczaj mówi się jednak o Wybrzeżu.


No własnie dlatego, że tak te zdarzenia nazwały władze komunistyczne. "Wypadki grudniowe na Wybrzeżu". Ani wypadki, ani na wybrzeżu. Teraz tak mówią nawet w "Solidarności".

Co do "Wybrzeża" przez duże W. Tak już zostało, siła przyzwyczajenie. Nadal prezenerzy pogody mówią o "temperaturze na wybrzeżu" myśląc o Gdańsku.
Jednak nazwa Pomorze istnieje od wielu wieków a nie kilkadziesiąt lat władzy niekuków ;-)

Tangens napisał/a:
Półtora pokolenia Polaków jakby nie było operowało tą nazwą, więc nie można mówić, że nie ma czegoś takiego. Idąc dalej można też powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak Szczecin czy Świnoujście.

Ja jestem pewien, że większość myśli, że Szczecin leży nad morzem. Czy w związku z tym ma zostac to uznane za fakt?
Setki milionów operowały nazwą ZSRR a tego już nie ma. Znana od setek lat Rosja musi wystarczyć :idea:
Było NDR, był Karl Marx Stadt a jest Chemnitz. I całe szczęście ...

Jagst - 2009-02-01, 08:16

O tych Pomorzach to już przelano hektolitry atramentu.

Wybrzeże - jako nazwa miejscowa - istnieje tak samo jak "Starowka" i "Morena"w Gdańsku.

Pomorze to obszar od Rostocku do Lęborka. Ale polscy historycy (a morze przede wszystkim politycy) na początku XX wieku uznali, że taką nazwę nosił też nasz region w czasach średniowiecznych przed zajęciem tych stron przez Krzyżaków. Nie jestem przekonany, czy zostało to wystarczająco udowodnione, ale tu nie chodziło o pewność co do prawdy historycznej, tylko o nadanie słowiańskiej i "swojskiej" nazwy obszarowi, który przez 600 lat zwał się... Prusami (Zachodnimi lub Królewskimi - zależnie od epoki). No bo przecież Prusak bije polskie dzieci... I tak powstało przedwojenne województwo Pomorskie, obejmujące Kujawy i część Kaszub. Nie sądzę, by wcześniej Bydgoszcz, Grudziądz i Toruń były uznawane za Pomorze...

Polityka - jak zwykle - była tez ważniejsza od prawdy historycznej w momencie ostatniej reformy administracyjnej. W ten sposób Powstała kuriozalna zbitka "Warmia i Mazury" (uznawanie tych dwóch krain za jedna całość to bzdura), Wschodnia część historycznego Pomorza została nazwana Pomorzem Zachodnim, a Prusy Królewskie (Prusami nazywano ten region w czasach I Rzeczypospolitej, a nie tylko w czasach niemieckich) zostały Pomorzem.

Osobiście jestem zdania, że jeśli nasze województwo już koniecznie musi być Pomorzem (co uważam za średnio uzasadnione) to powinno być Pomorzem Wschodnim albo Gdańskim, a województwo ze stolica w Szczecinie powinno byc Pomorskim bez przymiotników. A "Wybrzeże" powinno zniknąć z języka jako nazwa własna - zresztą bzdurą jest uznawanie, że Gdańsk i Gdynia to "Wybrzeże", a - dajmy na to - Kołobrzeg to już nie...

Tangens - 2009-02-01, 14:19

villaoliva napisał/a:
Ja jestem pewien, że większość myśli, że Szczecin leży nad morzem. Czy w związku z tym ma zostac to uznane za fakt?
Nie wiem, gdzie tu widzisz związek?
villaoliva napisał/a:
Setki milionów operowały nazwą ZSRR a tego już nie ma. Znana od setek lat Rosja musi wystarczyć :idea:
No, między Rosją a ZSRR była chyba jednak spora rożnica?
Jagst napisał/a:
W ten sposób Powstała kuriozalna zbitka "Warmia i Mazury" (uznawanie tych dwóch krain za jedna całość to bzdura),
A co myślisz o nazwie kujawsko-pomorskie?
Jagst napisał/a:
Wschodnia część historycznego Pomorza została nazwana Pomorzem Zachodnim
Rzeczywiście, 23 lata mieszkam w Świnoujściu i zawsze mówiło się tu Pomorze Zachodnie. Słowa Wybrzeże używało się tutaj tylko w odniesieniu do całości tzn. Szczecin i Gdańsk. Tak też postrzegali Wybrzeże ludzie w kraju. Jedynie w Trójmieście roszczono sobie prawo do wyłączności nazwy Wybrzeże. Pisano np. w prasie, że w sezonie 1968/69 Wybrzeże nie miało drużyny piłkarskiej nawet w II lidze, a przecież Pogoń Szczecin grała w I, a Arkonia w II lidze. Kiedyś Albert Gochniewski pisał nawet o dwóch wybrzeżowych województwach, tj. gdańskim i... elbląskim.
Jagst - 2009-02-01, 15:31

Tangens napisał/a:
A co myślisz o nazwie kujawsko-pomorskie?

Że powinna ona się składać tylko ze słowa "Kujawskie"...


Tangens napisał/a:
Rzeczywiście, 23 lata mieszkam w Świnoujściu i zawsze mówiło się tu Pomorze Zachodnie. Słowa Wybrzeże używało się tutaj tylko w odniesieniu do całości tzn. Szczecin i Gdańsk. Tak też postrzegali Wybrzeże ludzie w kraju. Jedynie w Trójmieście roszczono sobie prawo do wyłączności nazwy Wybrzeże. Pisano np. w prasie, że w sezonie 1968/69 Wybrzeże nie miało drużyny piłkarskiej nawet w II lidze, a przecież Pogoń Szczecin grała w I, a Arkonia w II lidze. Kiedyś Albert Gochniewski pisał nawet o dwóch wybrzeżowych województwach, tj. gdańskim i... elbląskim.

Roszczono sobie? Bez przesady, myślę, że tzw. trójmiastu to przypisano. podobnie jak inny twór nowomowy, czyli właśnie..."trójmiasto".

Tymczasem przymiotnik "pomorski" był typowy (i słusznie) dla wielu zakładów i instytucji w województwach szczecińskim, koszalińskim i słupskim (1975-1998, a przed 1975 szczecińskim i koszalińskim), że wspomnę tylko Pomorską DOKP z siedzibą w Szczecinie (w Gdańsku wtedy była Północna DOKP). "Pomorskich" instytucji tu u nas najwięcej namnożyło się dopiero po utworzeniu województwa "Pomorskiego" ze stolicą w Gdańsku.

Tangens - 2009-02-01, 17:21

Jagst napisał/a:
Tangens napisał/a:
A co myślisz o nazwie kujawsko-pomorskie?
Że powinna ona się składać tylko ze słowa "Kujawskie"...
Zgoda. Ale w takim razie, gdzie leżą Bydgoszcz, Toruń i Grudziądz?
Jagst napisał/a:
Roszczono sobie? Bez przesady, myślę, że tzw. trójmiastu to przypisano. podobnie jak inny twór nowomowy, czyli właśnie..."trójmiasto".
Hm, rzeczywiście troche niefortunnie dobrałem słowo, choć wydaje mi się że Szczecinianin miałby prawo czuć się urażony Wybrzeżem bez Szczecina, mimo iż ma do morza 100 km szosą, 115 koleją i 64 wodą. Słowa Trójmiasto też nigdy nie lubiłem.
Szczecinianin jak chce ubliżyć Gdańszczaninowi to mówi na niego Kaszub. No właśnie, a jakby woj. pomorskie nazwano kaszubskim lub kaszubsko-kociewskim?
Jagst napisał/a:
Tymczasem przymiotnik "pomorski" był typowy (i słusznie) dla wielu zakładów i instytucji w województwach szczecińskim, koszalińskim i słupskim (1975-1998, a przed 1975 szczecińskim i koszalińskim), że wspomnę tylko Pomorską DOKP z siedzibą w Szczecinie (w Gdańsku wtedy była Północna DOKP). "Pomorskich" instytucji tu u nas najwięcej namnożyło się dopiero po utworzeniu województwa "Pomorskiego" ze stolicą w Gdańsku.
A Pomorski Okręg Wojskowy miał siedzibę w Bydgoszczy. Niech będzie, że to efekt komunistycznego prania mózgów, ale mnie zanim wyjechałem z Gdańska słowo Pomorze kojarzyło się zdecydowanie z Bydgoszczą. Z kolei Głos Pomorza wychodzi w Koszalinie, zaś Gazeta Pomorska w Bydgoszczy. W Szczecinie wszystkie gazety miały przymiotnik "szczeciński" (Głos, Kurier, Dziennik...). Gdy zamieszkałem na Pomorzu Zachodnim (które powinno nazywać się Wschodnim) to rzuciło mi się w oczy, że ogromna większość instytucji brała nazwę od Gryfa lub Odry.
Nie wiem. Nie chcę polemizować z Villaolivą, bo argumenty ma mocne, ale ta nazwa "pomorskie" dla naszego województwa zdecydowanie mi nie pasuje. Choć na pewno nie wolałbym kaszubskiego. Najbardziej pasowałoby mi "gdańskie", ale wyobrażam sobie co powiedziałaby Gdynia, mimo iż przez ponad pół wieku była w woj. gdańskim?

Jagst - 2009-02-01, 18:58

Tangens napisał/a:
Zgoda. Ale w takim razie, gdzie leżą Bydgoszcz, Toruń i Grudziądz?

Na Kujawach.


Tangens napisał/a:
Szczecinianin jak chce ubliżyć Gdańszczaninowi to mówi na niego Kaszub. No właśnie, a jakby woj. pomorskie nazwano kaszubskim lub kaszubsko-kociewskim?

Nazywanie kogoś Kaszubem było (w intencji nazywających) obelgą nie tylko w Szczecinie. Na temat uznawania Kaszubów za kogoś gorszego przez polskie władze i Polaków napływowych tez już przelano hektolitry atramentu.

Województwo Kaszubsko-Kociewskie miałoby sens geograficznie i nawet historycznie, ale należałoby do dwuczłonowej nazwy dołozyc kolejne człony: żuławsko-, słowińsko-...


Tangens napisał/a:
A Pomorski Okręg Wojskowy miał siedzibę w Bydgoszczy. Niech będzie, że to efekt komunistycznego prania mózgów, ale mnie zanim wyjechałem z Gdańska słowo Pomorze kojarzyło się zdecydowanie z Bydgoszczą.

To raczej pranie mózgów z II Rzeczypospolitej.


Tangens napisał/a:
nazwa "pomorskie" dla naszego województwa zdecydowanie mi nie pasuje. Choć na pewno nie wolałbym kaszubskiego. Najbardziej pasowałoby mi "gdańskie", ale wyobrażam sobie co powiedziałaby Gdynia, mimo iż przez ponad pół wieku była w woj. gdańskim?

Dzięki uwzględnianiu głosów z jednego czy drugiego nadambitnego miasta stworzono przed dekadą w Polsce co najmniej kilka dodatkowych i bezsensownych województw.

Województwo powinno się nazywać Zachodniopruskie, albo Wschodniopomorskie, albo Gdańskopomorskie.

villaoliva - 2009-02-01, 21:24

Jagst napisał/a:
Województwo powinno się nazywać Zachodniopruskie


Już raz takie plany zrealizowano. Chlubna tradycja?
Może jeszcze Kraj Warty?

Hochstriess - 2009-02-01, 21:28

No i Prusowie a Prusacy - to też subtelna różnica.
Łukasz - 2009-02-01, 21:40

Jagst napisał/a:
Tangens napisał/a:
Zgoda. Ale w takim razie, gdzie leżą Bydgoszcz, Toruń i Grudziądz?

Na Kujawach.


Eeeee... Bydgoszcz to tak, ale Grudziądz i Toruń (oprócz części za Wisłą) to Ziemia Chełmińska.

Jeżeli zaś chodzi o okres sprzed odzyskania niepodległości... W przewodniku po Grudziądzu I. Żnińskiego z 1913 r. stoi, że Grudziądz jest w Prusach Królewskich, co oczywiście jest mało precyzyjne. Ale w "Geschichte des Graudenzer Kreises" X. Frölicha z 1868 - że w "Culmerland" czyli Ziemi Chełmińskiej.

Grün - 2009-02-01, 22:18

villaoliva napisał/a:
Już raz takie plany zrealizowano. Chlubna tradycja?
Może jeszcze Kraj Warty?

Nie bardzo rozumiem sarkazm - określenia "Prusy Królewskie" (które jak najbardziej SĄ zachodnie) używała (właściwie wprowadziła je) administracja polskiego króla. Polska paranoiczna fobia przed nierozumianym powszechnie wyrazem "Prusy" w tej nazwie spowodowała wyparcie go przez niezbyt historyczne "Pomorze". Jak daleko ta paranoja postąpiła widzimy przy nadawaniu nazw województwom parę lat temu. Podobnie alegiczno-histerycznie zareagowano na propozycję wprowadzenia dla województwa historycznego herbu w postaci czarnego orła w koronie na szyi i mieczem nad głową. Ten herb wymyślili heraldycy Kazimierza Jagiellończyka - ale skoro jest tam czarny orzeł, to na pewno jakiś pohitlerowski spisek. W ten sposób dostaliśmy kompletnie z kosmosu wziętego i do tego brzydko narysowanego gryfa. Jeśli komuś wszystko kojarzy się z III Rzeszą, to naprawdę czas poczytać trochę.

feyg - 2009-02-01, 23:02

Sięgając do etymologi terminu "Prusy" wynika jedno: to, że król Kazimierz Jagiellończyk z lenistwa czy z niewiedzy usankcjonował wymysł krzyżackiej propagandy nie zmienia faktu że Prusów na zachód od Wisły nigdy nie było.
Grün - 2009-02-01, 23:33

Nic podobnego. Państwo zakonne mieściło się w Prusach - mówiło się o nich "panowie pruscy". Z czasem całe państwo krzyżackie zaczęto nazywać Prusami. Po podziale - Królewskimi i Książęcymi. To nie jest wymysł żadnej propagandy, tylko nazwa ukształtowana historycznie. A Prusowie jak najbardziej byli na zachód od Wisły. Wystarczy przyjrzeć się nazwom miejscowym, z Motławą na czele.
Jagst - 2009-02-02, 08:34

Owszem nazwa "Prusy Zachodnie" to jest tradycja i to dość chlubna, zważywszy na rozwój tych ziem wtedy, gdy je tak nazywano. To nie jest to samo co "Gotenhafen", to jest 7 wieków tradycji, z czego blisko połowa pod berłem polskiego króla...

Owszem, myślałem też o nazwie "Królewskopruskie", ale w dzisiejszych realiach "Prusy Zachodnie" jako nazwa wydają mi się bardziej sensowne niż "Prusy Królewskie".

Feyg, przytaczanie Wikipedii jako źródła pewnych informacji jest co najmniej nieostrożnością. Ja już kiedyś znalazłem tam informację, że Związek Pruski stał po stronie Krzyżaków i był wymierzony przeciw... Polsce. Jakaś pała wpisała coś takiego właśnie wierząc w to, że Prusy to samo zło... Nie pamiętam już teraz pod jakim hasłem to znalazłem, szukałem informacji o którymś mieście należącym do Związku Pruskiego.

Jednak sam fakt istnienia Związku Pruskiego w tym czasie, świadczy o uznawaniu tych ziem za Prusy właśnie i to po wszystkich stronach ówczesnych konfliktów politycznych.

Co do Kujaw i Ziemi Chełmińskiej - no owszem można to sobie rozdrobnić, choć "Ziemia Chełmińska" to nazwa pochodząca od konkretnego miasta, czego nie można powiedzieć o bardziej "ogólnych" Kujawach. Jednakże w żadnym wypadku nie nazwałbym tego obszaru "Pomorzem", czego i w przytoczonych przykładach historycznych nie widać.

Pumeks - 2009-02-02, 09:07

No nie, ale Kujawy zawsze były tylko na lewym brzegu Wisły, prawy brzeg - z Toruniem, Chełmnem i Grudziądzem - to ewidentnie Ziemia Chełmińska, którą historycznie niewiele łączy z Kujawami.
A Bydgoszcz to nie Kujawy, tylko Pałuki :-P (podobnie jak np. Żnin i Biskupin).

Jagst - 2009-02-02, 09:09

OK. W takim razie województwo powinno się nazywać Kujawsko-Pałucko-Chełmińskie. Albo po prostu Bydgoskie - skoro może był Łódzkie albo Opolskie.

I nie wiem, czy nasze województwo nie powinno się tez nazywać po prostu Gdańskie, skoro Prusy są tak drażniące...

Pumeks - 2009-02-02, 09:14

Rychtyk :brawo:
Łukasz - 2009-02-02, 09:51

Grün napisał/a:
Polska paranoiczna fobia przed nierozumianym powszechnie wyrazem "Prusy" w tej nazwie spowodowała wyparcie go przez niezbyt historyczne "Pomorze".


Ale co w takim razie z nazwą województwa utworzonego przez Kazimierza Jagiellończyka po inkorporacji Prus na lewym brzegu Wisły? Nazywało się Pomorskie, zgadza się?

Pumeks napisał/a:
A Bydgoszcz to nie Kujawy, tylko Pałuki :-P (podobnie jak np. Żnin i Biskupin).


Ale przecież Pałuki kończą się na Noteci... A Bydgoszcz jest dalej.

Pumeks - 2009-02-02, 10:14

Kurczę, do dziś byłem tego pewny, ale jestem gotów się wycofać - może jednak faktycznie Bydgoszcz jest na Kujawach (tak wydaje się wynikać z hasła "Kujawy" w Wikipedii). :oops:
Niezależnie od tego, i tak w województwie Kujawsko-Pomorskim pozostaje spora połać ziem bezdyskusyjnie pomorskich, w tym południowa część Kociewia z miastami Świecie n. Wisłą i Nowe.

grzechuu - 2009-02-02, 10:45

Co do Kujaw to kiedyś znalazłem taką mapkę, wygląda na sensowne opracowanie
[była na www.kujawy.com.pl ale coś zlikwidowali stronkę]
więc przynależność Bydgoszczy taka dyskusyjna trochę

Co do propozycji "województwo bydgoskie" to akurat też nie bardzo, bo tam jest pewien problem w postaci ciągłej rywalizacji między Bydgoszczą a Toruniem :)
[I w związku z tym też - za Wikipedią - Siedzibą zarządu województwa, sejmiku wojewódzkiego i urzędu marszałkowskiego jest Toruń. Siedzibą wojewody i urzędu wojewódzkiego jest Bydgoszcz]

Nie da się normalnie nazwać tego (po)tworu :-)

BillyBoy - 2009-02-02, 10:51

Łukasz napisał/a:

Pumeks napisał/a:
A Bydgoszcz to nie Kujawy, tylko Pałuki :-P (podobnie jak np. Żnin i Biskupin).


Ale przecież Pałuki kończą się na Noteci... A Bydgoszcz jest dalej.


Pałuki to peryferia Wielkopolski, od strony Bydgoszczy kończą się w Szubinie. Bydgoszcz leży w Kotlinie Toruńskiej, która w swojej wschodniej części jest praktycznie północną granicą Kujaw.
Żeby było ciekawiej, główny dziennik Bydgoszczy nosi nazwę "Gazeta Pomorska". :shock:

Grün - 2009-02-02, 13:43

Łukasz napisał/a:
Ale co w takim razie z nazwą województwa utworzonego przez Kazimierza Jagiellończyka po inkorporacji Prus na lewym brzegu Wisły? Nazywało się Pomorskie, zgadza się?

Zgadza się. Tyle, że dzisiejsze województwo pomorskie obejmuje również część ówczesnego woj. malborskiego, kawałek Prus Książęcych i Księstwa Pomorskiego.

Tangens - 2009-02-02, 22:53

BillyBoy napisał/a:
Bydgoszcz leży w Kotlinie Toruńskiej
A już miałem pisać o woj. bydgosko-toruńskim. :hihi: Z tego wynika, że powinno się nazywać po prostu toruńskie.
feyg - 2009-02-03, 01:33

Jagst napisał/a:
Owszem nazwa "Prusy Zachodnie" to jest tradycja i to dość chlubna, zważywszy na rozwój tych ziem wtedy, gdy je tak nazywano. To nie jest to samo co "Gotenhafen", to jest 7 wieków tradycji, z czego blisko połowa pod berłem polskiego króla...


Broń Boże nie jestem daleki od takich porównań! Uważam tylko że używanie terminu Prusy zwłaszcza "Zachodnie" mniej "Królewskie" jest spuścizną po państwie zakonnym na Pomorzu Gdańskim, że nazwa ta przywędrowała z Prus właściwych czyli części obszaru państwa krzyżackiego, obejmujące dawne terytorium Prus pogańskich, umownie na wschód od Wisły. Gdyby miejscowi książęta: Mściwoj. Świętopełk czy Sambor, zdecydowali się jeden konkretny herb i konsekwentnie do używali to pewnie ten koślawy Gryf nie miałby szans, a tak jest jak jest...

Jagst - 2009-02-03, 08:42

feyg napisał/a:
Broń Boże nie jestem daleki od takich porównań!

"Chlubnego" porównania dokonał Villaoliva.

feyg napisał/a:
Uważam tylko że używanie terminu Prusy zwłaszcza "Zachodnie" mniej "Królewskie" jest spuścizną po państwie zakonnym na Pomorzu Gdańskim, że nazwa ta przywędrowała z Prus właściwych czyli części obszaru państwa krzyżackiego, obejmujące dawne terytorium Prus pogańskich, umownie na wschód od Wisły.

Jak już wspomniał Grün, Prusowie mieszkali i w rejonie Gdańska długo przed przybyciem Krzyżaków. Czy zatem ta nazwa została tu przyniesiona przez nich ze wschodu to kwestia dyskusyjna. Ale nawet gdyby tak, to co z tego? Stworzyli oni państwo i - w przeciwieństwie do współczesnych twórców reform administracyjnych - nie widzieli potrzeb nazywania tego państwa więcej niż jednym słowem. Co więcej tę nazwę uznał za słuszną polski król - powszechnie uznawany przez Polaków za łaskawcę wobec Gdańska. Na dodatek zatwierdził czarnego orła jako herb tej ziemi. Przypomnę, że w potocznym polskim pojęciu to właśnie był początek przynależności Gdańska i Prus Królewskich do Polski i absolutnej władzy polskich królów nad tym obszarem. I jednocześnie próbuje się usunąć w niepamięć zarówno tradycyjną nazwę jak godło... Nazwa Prusy odnosiła się do tych ziem dłużej, niż jakakolwiek inna w okresie istnienia Gdańska, kolejnych państw polskich i rozmaitych państw niemieckich. Mieszkańcy tej ziemi byli Prusakami (a nie Pomorzanami) zarówno w okresie I Rzeczypospolitej jak w okresie niemieckim.

feyg napisał/a:
Gdyby miejscowi książęta: Mściwoj. Świętopełk czy Sambor, zdecydowali się jeden konkretny herb i konsekwentnie do używali to pewnie ten koślawy Gryf nie miałby szans, a tak jest jak jest...

Znamienne, że dzisiaj książęta, którzy utrzymywali (lub przynajmniej starali się utrzymać) Gdańsk i tę ziemię w stanie niezależności od Polski są dzisiaj bardziej przez Polaków honorowani niż późniejszy polski król i jego zarządzenia...

To są efekty kłamliwego nauczania historii w polskiej szkole. I dla jasności: nie tylko w komunistycznej polskiej szkole.

Pumeks - 2009-02-03, 09:04

feyg napisał/a:
nazwa ta przywędrowała z Prus właściwych czyli części obszaru państwa krzyżackiego, obejmujące dawne terytorium Prus pogańskich, umownie na wschód od Wisły.

A nazwa "Polska" przywędrowała z Polski właściwej, czyli Wielkopolski, zamieszkałej przez Polan. W średniowieczu bliżej było z Gdańska do Prusów niż do Polan. Ale czy z tego ma cokolwiek wynikać?


Jagst napisał/a:
feyg napisał/a:
Gdyby miejscowi książęta: Mściwoj. Świętopełk czy Sambor (...)

Znamienne, że dzisiaj książęta, którzy utrzymywali (lub przynajmniej starali się utrzymać) Gdańsk i tę ziemię w stanie niezależności od Polski są dzisiaj bardziej przez Polaków honorowani niż późniejszy polski król i jego zarządzenia...


Z takimi uogólnieniami doradzam ostrożność. Utrzymywanie niezależności dotyczy w zasadzie tylko Świętopełka. Jego syn Mściwój II ewidentnie sobie z tym nie radził, w związku z tym co i rusz oddawał swoje księstwo w opiekę, komu popadło: a to Wielkopolanom, a to Brandenburczykom... gdyby pojawili się w okolicy Duńczycy, jak za Mściwoja I, to im by pewnie też oddał. ;-)

Jagst - 2009-02-03, 10:01

Pumeks napisał/a:
Z takimi uogólnieniami doradzam ostrożność. Utrzymywanie niezależności dotyczy w zasadzie tylko Świętopełka. Jego syn Mściwój II ewidentnie sobie z tym nie radził, w związku z tym co i rusz oddawał swoje księstwo w opiekę, komu popadło: a to Wielkopolanom, a to Brandenburczykom... gdyby pojawili się w okolicy Duńczycy, jak za Mściwoja I, to im by pewnie też oddał. ;-)

Ja wspomniałem o staraniach utrzymania niezależności od Polski. I podtrzymuję, wszak oddawanie pod opiekę komu popadło raczej trudno nazwać wiernością polskim władcom...

Tymczasem w potocznym polskim pojęciu, okres przed Krzyżakami to czas przynależności do Polski. Do tego stopnia, że symbole i nazwy używane przez tutejszych książąt są dziś uznawane za bardziej polskie niż te, które zatwierdził król Polski po inkorporacji...

Pumeks - 2009-02-03, 10:25

No, w każdym razie Mściwój na ogół - co najmniej od czasu Młodokaszubów, czyli już jakieś 100 lat - uznawany jest za tego, który przesądził o łączności Pomorza Gdańskiego z Polską. Natomiast Świętopełk nie był do niedawna za bardzo fetowany, bo najbardziej kojarzy się go z zabójstwem Leszka Białego koło Gąsawy. Dopiero teraz miejscowi działacze kaszubscy próbują go wypromować jako wybitnego władcę, i jeśli im się uda, w przyszłym roku będziemy mieli pomnik.

A co do symboli - czarny gryf na złotym polu był używany na Pomorzu Zachodnim, a nie Gdańskim. To dość dziwna historia, że trafił do nas, a wszystko chyba za sprawą Młodokaszubów (a może jeszcze Ceynowy) którzy próbowali dowartościować identyfikację kaszubską, łącząc ją z dawnymi dziejami Pomorza w sensie bardzo szerokim - od Zantyra po Stralsund. U nas chyba tylko Sambor używał gryfa, zostawił go w herbie swojego miasta Tczewa i chyba do tego nawiązywał herb przedrozbiorowego województwa pomorskiego.

villaoliva - 2009-02-03, 10:36

Pumeks napisał/a:
Natomiast Świętopełk nie był do niedawna za bardzo fetowany, bo najbardziej kojarzy się go z zabójstwem Leszka Białego koło Gąsawy. Dopiero teraz miejscowi działacze kaszubscy próbują go wypromować jako wybitnego władcę, i jeśli im się uda, w przyszłym roku będziemy mieli pomnik.


Już jeden jest. W Parku Oliwskim.
Za mało ...

Ciekawa dyskusja na ten temat :arrow: Fragment dyskusji z XII sesji RADY MIASTA GDAŃSKA w sprawie budowy Pomnika Świętopełka Wielkiego.

Tangens - 2009-02-15, 12:56

Byłem wczoraj w Olsztynie, a że jechałem przez Toruń to i zjechałem północny fragment woj. kujwsko-pomorskiego. Dzięki temu zwróciłem uwagę, choć wcześniej fakt ten mi umknął, że prawie co druga stacja lub przystanek kolejowy w tej okolicy ma w nazwie przymiotnik "pomorskie" (te największe to Laskowice, Kowalewo, Jabłonowo), a nie są to tereny przyłączone do Polski po wojnie, więc coś z tej "pomorskości" muszą chyba mieć?
A co do nieuków. Tamci peerelowscy przynajmniej poprawnie pisali. W każdym razie nie trafiłem nigdy w gazecie na "Wybżerze", w obecnych czasach jednak zdarzyło mi się wypełniać kilka razy formularze (papierowe i elektroniczne) w którym widniało województwo zachodnio-pomorskie, że nie wspomnę już o słynnej "Zachodnio-Pomorskiej Kasie Chorych", więc tak naprawdę to nie wiem w którym systemie nieucy mieli więcej do powiedzenia.

Jagst - 2009-02-15, 15:24

Tangens napisał/a:
Byłem wczoraj w Olsztynie, a że jechałem przez Toruń to i zjechałem północny fragment woj. kujwsko-pomorskiego. Dzięki temu zwróciłem uwagę, choć wcześniej fakt ten mi umknął, że prawie co druga stacja lub przystanek kolejowy w tej okolicy ma w nazwie przymiotnik "pomorskie" (te największe to Laskowice, Kowalewo, Jabłonowo), a nie są to tereny przyłączone do Polski po wojnie, więc coś z tej "pomorskości" muszą chyba mieć?

Owszem, te miejscowości zostały przyłączone do Polski po wojnie, tyle, że tej wcześniejszej, z lat 1914 - 1918. I wtedy one wszystkie nagle stały się "pomorskie". Podobnie jak ówczesne województwo ze stolica w Toruniu, które obejmowało również "Wybrzeże". Przypuszczam, że również wtedy wojsko stacjonujące w Bydgoszczy stało się "pomorskie".

Tangens - 2009-02-15, 20:41

Mam jeszcze jedno pytanie. Nazwę Vorpomern tłumaczy się u nas jako Przedpomorze, co jest językowo (według mnie) niedopuszczalne. Pojawiają się w niej dwa przedrostki na dodatek sprzeczne ze sobą (przed i po). Z podobnych powodów uznnao za niedopuszczalną nazwę spockiego osiedla "Brodwinowo" i nakazano Brodwino, co o dziwo przyjęło się.
Wiem, że tu sprawa jest bardziej złożona (niemieckie Pomern, a u Niemców "po" nie jest przecież przedrostkiem), lae jednak uważam że jesli już to powinno być Przedmorze lub ewentualnie Przednie Pomorze, czy coś w ty rodzaju.

Jagst - 2009-02-16, 08:36

Tangens napisał/a:
Mam jeszcze jedno pytanie. Nazwę Vorpomern tłumaczy się u nas jako Przedpomorze, co jest językowo (według mnie) niedopuszczalne. Pojawiają się w niej dwa przedrostki na dodatek sprzeczne ze sobą (przed i po). Z podobnych powodów uznnao za niedopuszczalną nazwę spockiego osiedla "Brodwinowo" i nakazano Brodwino, co o dziwo przyjęło się.
Wiem, że tu sprawa jest bardziej złożona (niemieckie Pomern, a u Niemców "po" nie jest przecież przedrostkiem), lae jednak uważam że jesli już to powinno być Przedmorze lub ewentualnie Przednie Pomorze, czy coś w ty rodzaju.

Vorpommern jest na polski tłumaczone jako "Pomorze Przednie" właśnie ( niejednokrotnie widziałem taki właśnie zapis w literaturze, albo w prasie) i nie spotkałem nigdzie tłumaczenia "Przedpomorze".

A co do Brodwina, to jest to odkopana autentyczna nazwa dawnej osady (zapisywana podobno w średniowieczu jako Brutnino, Brodnino), bez typowo polskiej końcówki "-owo". I to właśnie ze względów historycznych, a nie gramatycznych "Brodwinowo" było zwalczane. Był to zresztą twór który powstał jedynie w języku potocznym, wśród ludności napływowej, która tę końcówkę dodała niejako automatycznie, stosując "naturalne" zakończenie nazwy. Oczywiście była to ludność, która nie mogła mieć pojęcia o źródłach tej nazwy i jej oryginalnym brzmieniu.

Tangens - 2009-02-16, 23:33

Jagst napisał/a:
A co do Brodwina, to jest to odkopana autentyczna nazwa dawnej osady (zapisywana podobno w średniowieczu jako Brutnino, Brodnino), bez typowo polskiej końcówki "-owo". I to właśnie ze względów historycznych, a nie gramatycznych "Brodwinowo" było zwalczane. Był to zresztą twór który powstał jedynie w języku potocznym, wśród ludności napływowej, która tę końcówkę dodała niejako automatycznie, stosując "naturalne" zakończenie nazwy. Oczywiście była to ludność, która nie mogła mieć pojęcia o źródłach tej nazwy i jej oryginalnym brzmieniu.
Nie zgodzę się. Jak osiedle zaczęło rosnąć czytałem na ten temat w prasie artykuł profesora Uniwersytetu Gdańskiego, specjalisty od nazewnictwa (niestety nie pamiętam nazwiska) i od tego czasu było już tylko Brodwino.
Końcówka ~ino (lub ~yno) też jest typowa dla polskich miejscowości np. Banino, Łapino, Sulęczyno... Bardziej nietpowe nazwy są w gminie Kolbudy: Sulmin i Otomin a nie Otomino i Sulmino. Natomiast rzadkością na północy są typowe dla południa końcówkji ~ów.

Jagst - 2009-02-17, 08:18

Tangens napisał/a:
Końcówka ~ino (lub ~yno) też jest typowa dla polskich miejscowości np. Banino, Łapino, Sulęczyno... Bardziej nietpowe nazwy są w gminie Kolbudy: Sulmin i Otomin a nie Otomino i Sulmino.

Uznałbym raczej, że to miejscowości kaszubskie a nie polskie, a już na pewno w czasie, gdy je tak nazwano... Brodwina tez to dotyczy.
Tangens napisał/a:
Natomiast rzadkością na północy są typowe dla południa końcówkji ~ów.

Bo to właśnie jest typowo polska końcówka, nieobecna tam, gdzie nieznany był polski jezyk.

Łukasz - 2009-02-17, 09:37

Tangens napisał/a:
Wiem, że tu sprawa jest bardziej złożona (niemieckie Pomern, a u Niemców "po" nie jest przecież przedrostkiem)


E, ta nazwa nie pochodzi przecież z niemieckiego.

Tangens napisał/a:
Końcówka ~ino (lub ~yno) też jest typowa dla polskich miejscowości np. Banino, Łapino, Sulęczyno... Bardziej nietpowe nazwy są w gminie Kolbudy: Sulmin i Otomin a nie Otomino i Sulmino. Natomiast rzadkością na północy są typowe dla południa końcówkji ~ów.


Końcówka -in, -yn też występuje często, a wiele miejsc przez wieki było nazywane raz tak, a raz z "o" na końcu (np. Otomin to było Otomino, zresztą po kaszubsku chyba nadal tak jest, Witomino - Witomin, Banino - Banin). Ale w sumie tak samo jest z końcówkami -ów i -owo (chociaż rzeczywiście w naszym regionie dużo jest tylko tych drugich).

feyg - 2009-03-03, 23:34

Co o tym sądzicie? Ja odczuwam mały niesmak...
http://www.niedlasrodkowopomorskiego.pl

Tangens - 2009-03-04, 01:02

Myślę, że najlepiej by było jakby się na ten temat wypowiedzieli mieszkańcy Słupska.
Ja pod tą petycją się nie podpiszę, bo mi zwisa czy będę w jednym województwie z Koszalinem czy bez niego. Nie znam się na ekonomii ale jest mi wiadomym, że byłoby to województwo bardzo słabe. Koszalin jest napalony strasznie, Słupsk z tego co wiem od samych słupszczan, w 70% zlewa na to, a z tych co są zdecydowani to i tak nieco więcej jest przeciw niż za. Województwo środkowopomorskie bez Słupska to już kompletny bezsens. Nie sądzę też by komukolwiek w Bytowie czy Szczecinku zależało na tym tworze. Dlatego moim zdaniem akcja nie ma najmniejszego sensu, a tym bardziej protestowanie przeciw niej.
Dla mnie jak już powiedziałem braterstwo z Koszalinem nie jest do niczego potrzebne. Ba, nawet ranga Świnoujścia w województwie by pewnei wzrosła, bo stałoby się trzecim a nie piątym miastem. Przed 1975 rokiem istniało woj. szczecińskie bez Koszalina i wcale źle nie prosperowało, na pewno o wiele lepiej niż koszalińskie. Nie widzę powodów dla których teraz miałoby być inaczej. Dostępu do morza ani do granicy z Niemcami Zachodniopomorskie nie straci, wielkiego przemysłu też nie, więc i nie ma za czym płakać.
Ale myślę, że do tego nie dojdzie jesli Słupsk nie będzie zainteresowany, a skoro tak to i protesty nie są potrzebne.
No i nawiązanie do wcześniejszej dyskusji w tym temacie. Skoro Szczecin leży na Pomorzu Wschodnim, to nazwa środkowopomorskie dla koszalińskiego będzie tym bardziej bez sensu.

Tangens - 2009-03-04, 01:08

A i jeszcze jedno, taki drobiazg od którego na pewno nie zależą losy świata, ale zawsze. Liczba. 16 jest liczbą niemal doskonałą - można tworzyć makroregiony dzieląc kraj na pół, cztery części po cztery lub łączyć w pary województw. Jak powstanie to siedemnaste to zawsze będzie wisieć jak ta kula u nogi i we wszystkim przeszkadzać.
feyg - 2009-03-20, 10:32

Przedwojenny herb województwa pomorskiego - porównanie z obecnym:
ezet - 2009-03-21, 14:05

Na mapie Pomorza - Petrusa Artopaeusa z "Cosmographii" z 1550 r. - godłem Pomorza jest czerwony gryf, a godłem Kaszub gryf czarny ( Pomorze i Kaszuby pokazane są na zachód od Prus Królewskich). Wynika z tego, iż obecne woj. pomorskie zapożyczyło czarnego gryfa do Kaszubów, choć Kaszubi i tak nie uznają urzędowego wzoru gryfa woj. pomorskiego za godło Kaszub. Za swoje godło uważają czarnego gryfa w koronie ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaszuby ).

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group