Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Pocztówki, zdjęcia, dokumenty - Jednostki wojskowe sprzed 1920 r.

Pumeks - 2008-11-27, 15:29
Temat postu: Jednostki wojskowe sprzed 1920 r.
Nie mogłem znaleźć jakiegoś adekwatnego wątku, więc zakładam nowy. Według opisu jest to "Stabsoffizier des I. Leib-Husaren.-Regiments Nr.1 Danzig" - mam nadzieję, że tego obrazka jeszcze nie było?
Źródło

P.S. Pozwoliłem sobie na podmianę zdjęcia na większe i bez tego goopiego kółka w środku. Nadszyszkownik Sabcio
P.S.2 Autor rysunku z pocztówki: Arnold Lüschwitz-Koreffski (1869-?) feyg

Sabaoth - 2008-11-27, 16:35

Sądząc po kolorze munduru (już nie czarny) malunek przedstawia oficera w czasie I wojny światowej.
Grün - 2008-11-27, 20:55

Jest data - nie widzę czy 13 czy 15 ale z całą pewnością czas I wojny.
ezet - 2008-12-06, 10:10

Rewelacyjne zdjęcie do kolekcji z pięknie pokazaną czachą na czapie Leib-Husara: http://cgi.ebay.de/Leib-H...QcmdZViewItemQQ
Sabaoth - 2008-12-06, 11:48

To huzar z 2. Leib-Husaren Regiment Königin Victoria von Preußen Nr. 2, można to poznać po pagonach i po białym kolorze "skarpety" na czapie.
pawel_45 - 2008-12-06, 14:10

Sabaoth napisał/a:
Sądząc po kolorze munduru (już nie czarny) malunek przedstawia oficera w czasie I wojny światowej.

a tu szeregowcy.

Pepo - 2008-12-06, 21:14

pawel_45 napisał/a:

a tu szeregowcy.


Ładne płaszyczyki feldgrau - w takich jeszcze huzarów nie widziałem. Skoro Pumeks poruszył mój najulubieńszy temat związany z Gdańskiem, nie mogę się powstrzymać i dorzucę swoich parę groszy, a dokładniej część tych zbiorów, które zostały już jakiś czas temu zebrane i przygotowane na wystawę o garnizonie gdańskim 1890-1920.

Zaczęło się od huzarów, to więc na nich dziś poprzestanę (postaram się w kolejnych dniach dorzucać po kolei, codziennie, choć trochę o innej jednostce). Dołączam dwie pocztówki. Poniżej "na smaczek" wstępna wersja tekstu na tablicę wystawy:

Nie ma chyba bardziej rozpoznawalnej i kojarzonej z Gdańskiem jednostki pruskiego wojska, jak słynni „czarni huzarzy”, zwani też niekiedy „huzarami śmierci” (niem. Totenkopfhusaren – dosł. huzarzy trupiej czaszki). Była to elitarna jednostka kawalerii o tradycji sięgającej XVII stulecia. Po raz pierwszy historia złączyła Gdańsk i huzarów w roku 1758, kiedy to działali oni na Pomorzu. „Czarni huzarzy” walczyli również wokół Gdańska podczas oblężenia roku 1807.
W 1808 r. nastąpił podział jednostki na dwa pułki, które od tego momentu stacjonowały osobno przez ponad 90 lat. W 1817 r. do Gdańska sprowadzono 1 pułk huzarów, który został rozlokowany tymczasowo w różnych dzielnicach miasta. Rok później trzy z czterech szwadronów odesłano w inne miejsce: do Elbląga (przebywał tam do 1859 r.), Starogardu Gdańskiego (do 1895 r.), Dzierzgonia i Suszu (do 1853 r, następnie przeniesieni do Starogardu Gdańskiego). Jeden szwadron pozostał wraz ze sztabem całego pułku w Gdańsku, który – jak się okazało –służył za garnizon dla huzarów aż do roku 1920.
Przez pierwsze lata pobytu w mieście huzarzy wynajmowali kwatery u mieszczan, a konie trzymali w miejskich stajniach m.in w miejscu, gdzie w 1881 r. wybudowano koszary Reiterkaserne. Dopiero na początku lat 20. XIX w. przystosowano na niewielkie koszary dla huzarów budynek na Długich Ogrodach.
W 1859 r. sprowadzono do Gdańska (dokładniej - do Wrzeszcza) następny szwadron. Ostatecznie w 1867 r., kiedy to sformowano dodatkowo piąty szwadron, garnizon gdański liczył 3 pododdziały oraz sztab „czarnych huzarów”. W kolejnych latach jeźdźcy spod znaku trupiej czaszki zmienili też lokum w śródmieściu, przenosząc się z Długich Ogrodów do nowo wybudowanych koszar na ul. Aksamitnej. Opuścili je dopiero w 1896 r., kiedy to do wrzeszczańskiego szwadronu dołączyły pozostałe cztery - oprócz dwóch ze Starego Miasta, także dwa pozostałe, dotąd stacjonujące poza Gdańskiem (w Starogardzie Gdańskim). Tym samym w październiku 1896 r. cały 1 pułk przyboczny huzarów nr 1 został zakwaterowany w nowym kompleksie koszarowym we Wrzeszczu.
Pięć lat później – dokładnie 14 września 1901 r. – do Gdańska przybył na stałe drugi, „siostrzany” pułk huzarów, który został – przy udziale cesarza i najwyższych władz wojskowych – oficjalnie poprowadzony ulicami miasta do rozbudowanych koszar na przedmieściach. Tym samym od tego roku w Gdańsku stacjonowała cała brygada huzarów, która miała zaszczyt niejednokrotnie gościć cesarza.
Mieszkający w Gdańsku następca tronu książę Wilhelm był w okresie 1911-1913 honorowym dowódcą 1 pułku huzarów. W charakterystycznych mundurach huzarów występowało zresztą więcej członków królewskiej rodziny Hohenzollernów – wspomnieć należy chociażby o pruskiej księżniczce (a następnie królowej) Luizie Wiktorii, która przewodziła 2 pułkowi, czy też o jej kuzynach, braciach - książętach pruskich Karolu oraz Fryderyku Zygmuncie.
Brygada przyboczna huzarów wystawiała prawie zawsze honorową straż przy wizytach koronowanych głów, często eskortowała cesarza podczas jego podróży przez teren okręgu wojskowego XVII Korpusu. Jako doborowa jednostka kawalerii brała udział oczywiście we wszystkich wojnach państwa niemieckiego, w tym również I wojnie światowej, podczas której walczyła zarówno na wschodnim, jak i zachodnim froncie. Po 1919 r. tradycję jednostki kontynuował oddział Reichswehry, która stacjonował w Słupsku.

Ponury - 2008-12-08, 19:19

A inne jednostki wojskowe? Były jeszcze jakieś? Artyleria? Medyczne? Pamiętam zdjęcie garnizonowego lazaretu czy coś takiego :)

Chyba gdzieś koło ul. Łąkowej w tych koszarach?!

Sabaoth - 2008-12-08, 20:18

Były, i piechota i artyleria i wojska łączności :mrgreen:
Pepo - 2008-12-08, 22:20

Prawie wszystkie jednostki (opuściłem wówczas pododdziały broni maszynowej, łączności oraz Landwehry) wypisałem w skrócie w podobnym wątku na FDG. W Gdańsku służyło w okresie 1814-1920 w sumie (nie liczę tu oddziałów ochoniczych i Landwehry) w różnym okresie 9 jednostek piechoty (w tym trzy gwardyjskie), 4 kawalerii (dragoni, ułani i huzarzy), 7 artylerii (w tym 3 pieszej, czyli dawnej fortecznej), a także oddziały wojsk łączności (batalion telegraficznej i kompanie telefonicznej), wojsk inżynieryjnych, kompanie broni maszynowej i batalion taborów. Oprócz tego była cała masa instytucji administracji wojskowej (począwszy od szczebla miasta garnizonowego po inspektoraty danych wojsk, którym podlegały sąsiednie korpusy), szpitale z oddziałami sanitarnymi, place ćwiczeń, szkoła wojskowa etc. Długo by wymieniać ;-)

Co do ul. Łąkowej to jest z nią mały bałagan, jeśli chodzi o historię stacjonujących w okolicy jednostek (bałagan wynika z tłumaczeń nazw ulic i przypisywanym im budynkom, a nie rozbieżności, kto tam w ramach jakiej jednostki służył). W okolicy koło siebie istniały od końca lat 80. XIX w. dwa budynki koszarowe: Reiterkaserne i Herrengartenkaserne. I choć ten drugi od początku był przypisany do innej ulicy, to i tak się namieszało. Upraszczając już tylko dodam że w Reiterkaserne stacjonowali żołnierze 128 pułku piechoty (tego, który był zwany później "gdańskim") i to te koszary, jeśli ktoś chce, znajdują się na ul.Łąkowej.

Pepo - 2008-12-10, 22:59
Temat postu: huzarzy once again
Tak sobie myślę, że mogę wrzucać pocztówki czy zdjęcia wielu jednostek gdańskich, a i tak najwięcej uciechy przynoszą wszystkim Lajbhuzarzy :hihi: Poniższa pocztówka pojawiła się na eBayu jakiś czas już temu. Dla potomności.
Hagedorn - 2008-12-11, 11:16

tak na marginesie - zawsze mnie zastanawia czy ludzie wtedy nie widzieli, że wygladają komicznie w tych mundurach? a porzecież miały one dodawać powagi czy wręcz budzić grozę (trupie czaszki)
villaoliva - 2008-12-11, 11:20

Oni wyglądaja komicznie według dzisiejszych norm. Wtedy niekoniecznie.

Moda się zmienia i sami wiemy, że to co było na topie kilkadziesiąt czy nawet naście lat temu dziś jest zabawne.

feyg - 2008-12-11, 11:26

A czy "abażur" nie jest przypadkiem nakryciem głowy pruskiego dragona? :hmm:
Pepo - 2008-12-11, 21:22
Temat postu: hełm a duma pruskiego żołnierza :)
Hagedorn napisał/a:
tak na marginesie - zawsze mnie zastanawia czy ludzie wtedy nie widzieli, że wygladają komicznie w tych mundurach? a przecież miały one dodawać powagi czy wręcz budzić grozę (trupie czaszki)

W pierwszej kolejności, jak się wydaje, miały one przede wszystkim nawiązywać do tradycji, podkreślać różnice między innymi jednostkami itp., a nie nadawać groźnej postawy. Przełom XIX/XX w. to przecież już czas, kiedy jednak odchodzi się od dawnych, kolorowych mundurów, na rzecz praktycznych krojów i kolorów feldgrau (a pocztówka przecież pokazuje sytuację z okresu 1911-1913, bowiem kronprinz nosi Atillę "czarnych huzarów"). W Niemczech był to wynik przede wszystkim doświadczeń walk z tubylcami w koloniach niemieckich (powstanie Herero, Hotentotów) i Chinach (powstanie bokserów). Ponieważ każdy żołnierz miał kilka mundurów (m.in. do apelu, służbowy, do służby wartowniczej, koszarowy, paradny), to te najbardziej udziwnione z dzisiejszej perspektywy oczywiście były tylko te ostatnie (najrzadziej używane). I to te mundury miały wszelkiego rodzaju wysokie czapki, pióropusze, kity…

villaoliva napisał/a:
Oni wyglądają komicznie według dzisiejszych norm. Wtedy niekoniecznie

Dokładnie. Wówczas był na tyle silny prąd militarystyczny w kraju (w Prusach szczególnie), że pewnie co drugi chłopak marzył, żeby mieć Pelzmütze z trupią czaszką, ubrać Atillę czy chociaż huzarski dolman…
feyg napisał/a:
A czy "abażur" nie jest przypadkiem nakryciem głowy pruskiego dragona? :hmm:

Taka ozdoba – niem. Haarbrusch – w kolorze białym faktycznie znajdowała się m.in. na hełmach gwardyjskich jednostek dragonów, a także niektórych grenadierów. Białe Haarbrusch mieli również oficerowi sztabowi. Nie czuję się jednak na siłach (jeszcze), aby spróbować dokładnie zidentyfikować żołnierza. Inna sprawa, że przez koszary kawaleryjskie we Wrzeszczu przewijało się dużo jednostek gwardyjskich przy okazji chociażby częstych wizyt kogoś z domu Hohenzollernów.

Aby urozmaicić posta, wrzucam plansze poglądowe z przeglądem nakryć głów w niemieckiej piechoty i mundurów nieśmiertelnych huzarów.

feyg - 2008-12-11, 22:53

Ciekawa strona o nakryciach głowy w pruskiej armii. Huzarzy nosili uszanki :hihi:
P.S. A "abażur" (Haarbusch) był dodatkiem do pickelhauby.

Sabaoth - 2008-12-17, 13:16

Zdjęcie o którym wspomniał E.Zimmermann w poście na pierwszej stronie wątku poszło na ebayu za... uwaga... 188 Euro :szok: Częściowo cenę może tłumaczyć fakt, że na zdjęciu jest huzar z 2 Regimentu Leibhusarów (częściej na zdjęciach pojawiali się ci z 1 Regimentu) ale i tak cena jest kosmiczna.
Sabaoth - 2008-12-17, 18:31

Na ebayu pojawiła się Offiziers-Schirmmütze Leibhusaren Regt Nr. 2, Danzig co ciekawe jest to czapka rezerwisty. O ile jest to oryginał (a tak wygląda na pierwszy rzut oka) to cena może sięgnąć gwiazd :hihi:
922 Euro Informacja dla potomomności ;-)

ezet - 2008-12-18, 22:46

Tego Pana, przy tym temacie, nie powinno zabraknąć.
feyg - 2008-12-18, 23:44
Temat postu: Kartka dla Grüna
To ja dorzucę też coś, czy ktoś rozpoznaje miejsce? Nie jestem też pewien daty :hmm:
Cytat:
Eigenhändige Postkarte mit Unterschrift an Hauptmann Grün, 1 S. 16°, deutsch
Danzig, 20. 2. 1908
Mackensen dankt für die Glückwünsche zu seinem Soldatenglück. Er habe so lange mit dem Dank gezögert, weil die Fülle der Arbeit in der neuen Dienststelle ihn abgehalten habe.
Die Karte hat Mackensen anlässlich seiner Beförderung zum kommandierenden General der Kavallerie des 17. Armeekorps in Danzig geschrieben. Dieses Korps führte er im Ersten Weltkrieg in den Schlachten bei Tannenberg (August 1914) und bei den Masurischen Seen (1914).


źródło: kolekcja autografów Dr. Georga Heberleina

ezet - 2008-12-19, 08:36

Ilustracja z czasów Cesarstwa Niemieckiego. Na koniu żołnierz z 2 Leib- Husaren Regiment, a na pierwszym planie (w podobnym umundurowaniu) z Braunschweigisches Husaren Regiment Nr 17
Pumeks - 2008-12-19, 08:53
Temat postu: Re: Kartka dla Grüna
feyg napisał/a:
To ja dorzucę też coś, czy ktoś rozpoznaje miejsce? Nie jestem też pewien daty

Nie byłby to zjazd z "żółtego wiaduktu" i początek Wielkiej Alei, a w tle budynek przy ul. Kolejowej?

Pepo - 2008-12-19, 10:58
Temat postu: po raz setny - przyboczni huzarzy...
Ech, będę walczył o to, aby w tym wątku prócz "czarnych huzarów" inne jednostki się pojawiały :mrgreen: , ale tym razem polegnę i podrzucę taką małą ciekawostkę:

Na internecie znaleziona oferta sprzedaży (95,- Euro) srebrnego medalu z wybitą podobizną kronprinza Wilhema. Co ciekawe, numizmat z 1914 r., a następca tronu prezentowany jest w paradnym stroju huzarów, którym przewodził, ale w okresie 1911-1913.

feyg - 2008-12-22, 06:36

Młody Mackensen jako porucznik, dowódca regimentu
feyg - 2008-12-22, 06:51

Kronprinz Kryształowy
Cytat:
Orginalna Pamiątka na szklanym wazonie z wizerunkiem Huzara śmierci z Regimentu Huzarów śmierci nr. I stacjonującym w koszarach w Gdańsku Wrzeszczu przed 1918r [wazon kupiony z 15 lat temu na Jarmarku Dominikańskim ] Wysokość wazonu 23 cm wewnątrz dwa pęknięcia. Życzliwy allegrowicz poinformował mnie iż jest to wizerunek Wilhelma II który dowodził Regimentem I 1888-1918.

ezet - 2008-12-22, 09:24

Link do jednej z najciekawszych stron na temat 1. Leib-Husaren Brigade, ze sporą ilością rewelacyjnych fotografii. "Kronprinzów" też tam dostatek...
http://www.danzig-online.pl/husaren/leibhusar.html

Sabaoth - 2008-12-22, 09:31

E. Zimmermann napisał/a:
Link do jednej z najciekawszych stron na temat 1. Leib-Husaren Brigade, ze sporą ilością rewelacyjnych fotografii. "Kronprinzów" też tam dostatek...
http://www.danzig-online.pl/husaren/leibhusar.html


Dziekuję za słowa uznania, fakt Kronpriznów wszędzie dostatek, gorzej ze zwykłymi żołnierzami, a jak jeszcze na dodatek nie są huzarami to już zupełnie rarytasy.

Od czegoś jednak trzeba zacząć. Na początek więc umundurowanie Leibhusarów, ale trochę starsze, z jakiejś dawno zakończonej aukcji w profesjonalnym domu aukcyjnym:

Sabaoth - 2008-12-22, 09:34

A to zdjecie z moich prywatnych zbiorów, żeby tak jeszcze było wiadomo w jakiej jednostce służył ten żołnierz z prawej.
fritzek - 2008-12-22, 12:48

Zdjęcie na Allegro
renekk - 2008-12-22, 14:41

W galerii "Cyklop" (Piwna 55) w sobotę otwarto wystawę zdjęć, poświęconą leibhusarom:
http://gdansk.naszemiasto.pl/imprezy/144182.html

grzechuu - 2008-12-22, 16:48

renekk napisał/a:
W galerii "Cyklop" (Piwna 55) w sobotę otwarto wystawę zdjęć, poświęconą leibhusarom:
http://gdansk.naszemiasto.pl/imprezy/144182.html

od soboty? a to będzie jakoś przez dłuższy okres?

bo w Bałtyckim piątkowym jest "sobotniej wystawy" i podpisane "wtorek 12:00-18:00"

feyg - 2008-12-22, 18:37

grzechuu napisał/a:

od soboty? a to będzie jakoś przez dłuższy okres?

Leib Husaren na Piwnej tylko do 30 grudnia
Cytat:
W gdańskiej galerii Cyklop mamy okazję zobaczyć wyjątkową ekspozycję 160 zdjęć słynnej pruskiej Brygady Huzarów Śmierci, której historia wiąże się ściśle z Gdańskiem


Ubrani w strojne, czarne mundury z wielkimi czaszkami na czapkach, pruscy "Huzarzy Śmierci", byli do roku 1919 wizytówką silnego, gdańskiego garnizonu. Początki formacji sięgają 1741 r., kiedy to Fryderyk Wielki powołał do życia piąty regiment huzarów dowodzony przez pułkownika von Ruescha. W 1808 r. regiment przeformowano w Leib-Husaren-Regiment Nr 1 i Nr 2. To właśnie te dwa regimenty odegrają już niedługo bardzo ważną rolę w historii miasta nad Motławą.

Czarne mundury po śmierci władcy

W czasie wojen napoleońskich, kiedy w bitwie zginął książę Fryderyk (jeden z członków z rodziny królewskiej), żołnierze zmienili kolor mundurów na czarny, a na czapce każdego z żołnierzy znalazł się Totenkopf. Pierwsi leibhuzarzy pojawili się w Gdańsku w 1817 r. Wtedy przeniesiono tu sztab jednostki. W latach pięćdziesiątych XIX w., wobec rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, pruskie władze wojskowe podjęły decyzję o rozbudowie garnizonu w Gdańsku. Aby podnieść jego znaczenie, decyzją cesarza przeniesiono w 1859 r. do miasta w całości 1. regiment leibhuzarów, którym zbudowano nowoczesny kompleks koszarowy we Wrzeszczu. Leibhuzarzy szybko stali się wizytówką miasta. Elitarna jednostka - chcieli w niej służyć wszyscy, których nazwiska zaczynały się na "von" i "dem" - rychło zyskała rozgłos z powodu nieposkromionej fantazji i wielu "kawaleryjskich wyczynów", które miały miejsce poza służbą - na mieście.

Cesarskie wizytacje we Wrzeszczu

Huzarom Śmierci Gdańsk zawdzięcza też regularne wizyty ich zwierzchników, czyli pruskich cesarzy. Najczęściej pojawiał się u nas Fryderyk Wilhelm II. Do gdańskich legend przeszły słynne, wielotygodniowe "wizytacje", które cesarz odbywał, świetnie bawiąc się z ówczesnych dowódcą jednostki, późniejszym bohaterem I wojny światowej i feldmarszałkiem, Augustem von Mackensenem. Cesarskie "wizytacje" odbywały się wówczas nie tylko na poligonach na Morenie i na Zaspie, ale także w kasynie, ozdobionym przez Wojciecha Kossaka i w prywatnej willi kronprinza we Wrzeszczu. W 1901 r. do 1. regimentu dołączył też 2., stacjonujący dotąd w Poznaniu. W ten sposób Gdańsk dorobił się elitarnej brygady Leib-Husaren. Tuż przed opuszczeniem Gdańska w roku 1919 w jednostce służyły trzy tysiące żołnierzy. Demilitaryzacja Wolnego Miasta położyła kres historii cesarskich huzarów. Wraz z nią kończy pełną sukcesów służbę wojskową także August von Mackensen. Słynny marszałek, do końca swoich dni przyjaciel zdetronizowanego cesarza i zwolennik monarchii, nigdy już nie weźmie czynnego udziału w życiu politycznym ani wojskowym. Powstałą w ten sposób pustkę wykorzystują awanturnicze freikorpsy, które zawłaszczają sobie małą trupią główkę z oficerskich czapek huzarów. Po 1933 r. tradycje czarnych huzarów podtrzymywały formacje kawaleryjskie Wehrmachtu, stacjonujące w Słupsku. Od nich trupią główkę zapożyczają czołgiści, czyli kawaleria pancerna. Przez to podczas II wojny światowej, masowo giną z rąk aliantów, myleni z esesmanami. Ci zmodernizowane trupie główki przejęli od kolegów z freikorpsów.

Szable, ordery, czapki

Historia Leib-Husaren i ich znaczenie dla Gdańska były dotąd nieco zapomniane. To właśnie z tego powodu Gdańska galeria i muzeum fotografii "Cyklop", przy ul. Piwnej 55 porwała się na bezprecedensowe przedsięwzięcie. Jest nim wystawa "Leibhusaren: 1808-2008", na której, na niespotykaną wcześniej skalę, możemy poznać cesarskich huzarów. Na wystawie zaprezentowano 160 unikatowych fotografii przedstawiających nie tylko umundurowanych oficerów, żołnierzy i rezerwistów jednostki, ale też kadry z polowań, basenu czy karcianych rozgrywek. Fotografie, pochodzące ze zbiorów Władysława Żuchowskiego, uzupełniają prawdziwe rarytasy - szable, odznaczenia czy czapki z trupimi czaszkami.

- Kompletowanie tego zbioru zajęło mi ponad piętnaście lat. Tylu fotografii i eksponatów nie ma nigdzie na świecie - mówi Władysław Żuchowski. Unikatem jest zdjęcie młodego Augusta von Mackensena, które udało się kupić w Ameryce. Bardzo ciekawe jest zdjęcie z basenu, przedstawiające członków ochotniczego kontyngentu huzarów, który walczył w Afryce Południowej. Kolejny rarytas to oryginalny Krzyż Żelazny II klasy marszałka z okresu wojen francusko - pruskich, który zawsze nosił na swoim mundurze. Najstarszy eksponat na wystawie to grafika prezentująca jednego z dowódców 5. regimentu, pochodząca z końca XVIII w. Zbiory Władysława Żuchowskiego to największa europejska kolekcja związana z leibhuzarami. Już od kilku lat zainteresowane są nimi niemieckie muzea. Żuchowski postanowił jednak, że przekaże je, nieodpłatnie, do jednego z muzeów w Gdańsku.

Cyklop - Galeria i Muzeum Fotografii. Gdańsk, ul. Piwna 55. Tel. (058) 305-88-50. Wystawa czynna do 30 grudnia od wtorku do piątku w godzinach 12 - 18. Możliwe jest też zwiedzanie po indywidualnym umówieniu - tel: 604 303 056

Bartosz Gondek

grzechuu - 2008-12-22, 19:14

[hehe, jakoś tam nie zajrzałem, tylko tytuł wystawy w googla wpisywałem, dzięki]

swoją drogą nie za długo

tu liczba zdjęć z 300 zmalała do 160 ;-)

Pepo - 2008-12-22, 20:22

Słyszałem o tej wystawie już wcześniej, myślałem, że nie wypaliła albo przesunięta w czasie (trochę podobnie jak z moją). Jutro koniecznie odwiedzę wystawę na Piwnej :mrgreen:
Pepo - 2008-12-23, 15:57

veni, vidi...i poległem.

Byłem dziś w galerii Cyklop na Piwnej - zamiast planowanych 15-20 min., spędziłem tam niemalże dwie godziny i to tylko dlatego, że już MUSIAŁEM lecieć dalej. Właściciel galerii (skądinąd mi już wcześniej znany, ale nie wiedziałem, że do niego należy ten przybytek) ma wprost oszałamiającą kolekcję poświęconą huzarom. Dosłownie. Trudno mi opisać, co tam można znaleźć - oprócz mnóstwa zdjęć, naprawdę wyjątkowych : pałasze kawaleryjskie, czapki rezerwistów, odznaczenia, pamiątkowe tablice, pierścienie, fajki, etui, dokumenty ("książeczki wojskowe" huzarów), proporce, emblematy, nagrody za turnieje jeździeckie...
Jeśli do kogoś nie przemawia historia jednostek wojskowych znajdzie dla siebie interesujące zdjęcia m.in. ze ślubów huzarów (te stroje!), rżnących w karty, wygłupiających się do fotografa. W tle na niektórych przebija się dawny, utracony Gdańsk.

Pochorowałem się. Dosłownie. Jeszcze nie mogę wyjść z podziwu. Kto był już kiedyś w "Cyklopie" ten wie, jak niewiele jest tam przestrzeni - stąd też tylko ok. 150 precjozów zostało wyeksponowanych. Niestety, wystawa czynna jest do soboty, nie wiem też, jak jest z okresem świątecznym...

Dodam jeszcze, że z własnej perspektywy byłem ciekaw, jak będą niektóre nazwy przetłumaczone - tym problemem akurat zajmuję się teraz (kwestia ujednolicenia tłumaczeń na polski nazw związanych z wojskowością niemiecką doby II Rzeszy) - niestety/stety, obiekty nie są podpisane, ani tym bardziej przetłumaczone. Taka polityka właściciela (można ją zrozumieć, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że wystawa jest otwarta...na tydzień).

Polecam. :flaga:

feyg - 2008-12-23, 18:40

Pepo napisał/a:
veni, vidi...i poległem.

[...]Niestety, wystawa czynna jest do soboty, nie wiem też, jak jest z okresem świątecznym...


Prawdopodobnie będzie czynna w sobotę 27 grudnia oraz na pewno w poniedziałek i wtorek. Z tego co zdradził właściciel kolekcji to jutro w Dzienniku Bałtyckim ukażą się zdjęcia z otwarcia wystawy.

feyg - 2008-12-25, 11:26

Wystawa tylko do wtorku
Cytat:
Nadchodzący wtorek to ostatnia okazja, żeby obejrzeć niezwykłą wystawę "Leibhusaren 1808-2008". Jej właściciel, Władysław Żuchowski z galerii Cyklop, zebrał nie tylko zdjęcia służących w tej jednostce żołnierzy, ale także liczne artefakty związane z oddziałem: chorągwie, szable czy przedmioty codziennego użytku, sygnowane huzarską symboliką.

Huzarzy Śmierci stanowili elitarną pruską jednostkę składającą się z 20 regimentów (dwa z nich stacjonowały w Gdańsku). Nazwa oddziału nie była przypadkowa - w okresie swojej początkowej działalności, czyli w drugiej połowie XVIII wieku, huzarzy nie brali jeńców, a ich czarne mundury i czapki z trupimi czaszkami budziły strach i respekt wrogów.

Losy Leibhusaren nierozerwalnie wiążą się z Trójmiastem - od 1817 roku w pobliżu dzisiejszej ulicy Seredyńskiego w Gdańsku (za Zielonym Mostem) mieścił się sztab generalny jednostki. W 1859 roku brygada wybudowała we Wrzeszczu koszary, które po II wojnie światowej przejęły oddziały Wojska Polskiego. Tam też wzniesiono słynne kasyno oficerskie. Huzarzy zainicjowali również budowę hipodromu w Sopocie, na którym od 1898 roku organizowali wyścigi konne.

Jedną z najważniejszych postaci Leibhusaren był August von Mackensen - wybitny dowódca niemiecki. Na wystawie jest kilka eksponatów poświęconych jego osobie.
Do Huzarów Śmierci należeli głównie Prusacy, ale nie brakowało też Polaków i Kaszubów - także w randze dowódców.


i święta u huzarów:
Cytat:
Przygotowania do Bożego Narodzenia zaczynały się na Pomorzu cztery tygodnie wcześniej. W dziewiętnastym wieku w sopockim kurorcie panie z towarzystwa przez cały adwent kwestowały na ulicach, w kościołach, na balach dobroczynnych, zbierając datki na świąteczne paczki dla niezamożnych rodzin i osób samotnych. W święta Bożego Narodzenia nikt nie miał prawa czuć się samotny i opuszczony. Kwestowały zarówno panie z Kościoła ewangelickiego, jak i katolickiego - łączyła je troska o innych.
W Gdańsku tymczasem trwało wielkie handlowanie. Na Targu Rakowym czy Rybackim Pobrzeżu panował gwar. Do Wolnego Miasta Gdańska tłumnie zjeżdżali mieszkańcy wsi, aby zrobić świąteczne zakupy i sprzedać płody rolne, drób i prosięta. Także w koszarach we Wrzeszczu do świąt przygotowywała się elitarna brygada kawalerii Czarnych Huzarów. Stacjonowali oni w Gdańsku do 1919 roku.

Niezwykłe zdjęcie z 1913 roku - dotąd niepublikowane - choinka czarnych Huzarów. Ta elitarna jednostka kawalerii stacjonowała wówczas w koszarach we Wrzeszczu. Zwierzchnikiem Pierwszego Regimentu Czarnych Huzarów zazwyczaj był cesarz Niemiec. Żołnierze nosili czarne mundury, zimą czarne futrzane czapy z ogromną trupią czaszką.

- Większość huzarów jest w strojach galowych - opowiada Władysław Żuchowski, właściciel Galerii i Muzeum Fotografii Cyklop. - Zdjęcie zrobiono w koszarach. Oprócz choinki widać szafki na mundury. To klasyczna żołnierska korespondencja, typowa dla tamtej epoki. Z tyłu zostawiono miejsce na adres. Można się też dowiedzieć, ile marek kosztowała wysyłka takiego zdjęcia. Zastanawia, dlaczego zostało ono wysłane dopiero 4 stycznia? Wszak w pobliżu koszar było wiele skrzynek pocztowych. Fotograf zapewne zjawił się wieczorem, bowiem zasłonięte są kotary na oknach. W tej jednostce służył kawaleryjski kwiat - podkreśla Władysław Żuchowski. - Najbogatsze rodziny miały tu swoich synów jako oficerów lub jednorocznych ochotników, którzy nie musieli mieszkać w koszarach. Czarne stroje z białym lub srebrnym szamerunkiem, wielkie focze czapy z czaszką sprawiały, że z daleka, na tle śniegu wyglądali jak kościotrupy. Budzili grozę, gdy zimą jechali konno lipową aleją z Wrzeszcza do Gdańska.
Grażyna Antoniewicz - POLSKA Dziennik Bałtycki.

źródło

Pepo - 2008-12-26, 10:32

Jak powiedziałem, wystawa warta uwagi, ale już drugi raz (tym razem wyraźniej) dziennikarz popełnił błąd pisząc, że koszary we Wrzeszczu powstały w 1859 r. (od tego roku w tej dzielnicy stacjonował jeden ze szwadronów już na stałe - ten zespół koszarowy, który wszyscy kojarzą, to oczywiście powstał prawie 40 lat później). Zdanie na tyle niefortunne, że na pierwszy rzut oka każdy pomyśli o tych właśnie budynkach. Inna sprawa już, że kiedy w 1859 r. jeden z pododdziałów huzarów został do Wrzeszcza przeniesiony, to początkowo wywołało to protesty mieszkańców, że - jeśli dobrze pamiętam- "zaburzy to ład dzielnicy willowej, wypoczynkowej" (coś w tym guście).
ArturŁukasiewic - 2008-12-27, 03:55

"Ratz-Batz" Arthur Levandovsky
Arthur Levandovsky, nephew of Louis Boss, wearing the uniform of a Black Hussar. After World War I, he lived in the Danzig suburb of Schidlitz and was a horse-trader. From On the Vistula Facing East, by Frank Meisler, "On the night of 12 November 1938, when Nazi stormtroopers burned down the synagogues of Langfuhr and Zoppot, Arthur guarded the Danzig Central Synagogue, club in hand, with other First World War veterans." Later, he managed to escape the Nazis in Danzig and made his way to Naharia, Israel, via a lengthy detention in British Mauritius. "When the Nazis swept through Danzig into Poland, a motorcycle unit of the SS caught up with him and his horses on a country road in Kashubia. They shot the Jews among the traders on the spot, but because of the photo of Arthur as a black-uniformed Hussar and the Iron Cross he wore, they let him go."

Znalazłem cos takiego w internecie i zdjęcie - właśnie to...

[Dopisane: proszę nie zapominać o podawaniu źródła! - personel]

Doktor - 2008-12-30, 12:03

Bardzo zaluje, ze nie moglem zobaczyc tej wystawy. Zalaczam z mojej kolekcji zdjecie papierosnicy jednego z huzarow. W srodku jest wygrawerowany napis "Zur Errinnerung an meine Dienstzeit". Pozdrowienia.
Doktor - 2008-12-30, 13:41

Chyba warto zamiescic tez zdjecie husara, ktory byl prawdopodobnie wlascicielem papierosnicy. Oba przedmioty nabylem przed kilku laty na aukcji internetowej w USA.
feyg - 2008-12-30, 14:18
Temat postu: Re: Kartka dla Grüna
Pumeks napisał/a:
feyg napisał/a:
To ja dorzucę też coś, czy ktoś rozpoznaje miejsce? Nie jestem też pewien daty

Nie byłby to zjazd z "żółtego wiaduktu" i początek Wielkiej Alei, a w tle budynek przy ul. Kolejowej?

No faktycznie, przecież 28 maja 1906 to data wodowania "Schlesiena", zatem zdjęcie najprawdopodobniej zostało wykonane po uroczystości. Tylko nie zgodzę się co do zjazdu z wiaduktu który notabene jeszcze nie był oddany do użytku. Z zdjęcia wynika że kolumna wyjeżdża z ówczesnej Am Steffenspark (Kolejowej) po pokonaniu przejazdu kolejowego który musiał funkcjonować w tej okolicy przed wybudowaniem wiaduktu.
Czy ktoś posiada plan Gdańska z zaznaczonym przejazdem w okolicy dworca przy Bramie Oliwskiej?.

źródło mapki


Doktor - 2008-12-30, 17:53

Dwie pocztowki. Huzarzy w gali mundurowej podczas odwiedzin rodziny cesarskiej i w strojach mniej oficjalnych. Rekruci rocznika 1911 w sztubie 68. Zbiory wlasne.
feyg - 2008-12-30, 22:16

Bardzo wiele fotografii huzarów (ale także żołnierzy innych gdańskich jednostek) pochodzi z zakładu fotograficznego E. Boehma przy Poggenpfuhl 80. Oto co udało mi się wyłowić na FDG:

Cytat:
"Nagelung - Kriegshilfe für Danzig"

żródło

Cytat:
Oryginalna Fotografia artylerzystów z dawnego Placu Artylerii przy ul. Ułańskiej (Dolne Miasto) pomiędzy Bastionem Królika a Blaszanką,rok 1903,Fotograf E.Boehm Danzig Poggenpfuhl 80. Stan idealny. Zdjęcie było zrobione na terenie dawnych warsztatów, widoczny wyraźny maszt ostrzegawczy ostre strzelanie.Wymiary Fotografii 23cmx17,5cm
źródło
ArturŁukasiewic - 2008-12-31, 03:14

[Dopisane: proszę nie zapominać o podawaniu źródła! - personel]
Przepraszam ale pisałem w pośpiechu i akurat zupełnie szukałem czego innego a Trafiłem na to zdjęcie - będę pamiętał o źródłach... :oops:

Doktor - 2008-12-31, 10:24

Dwa widoki koszar z poczatku XX wieku. Na jednej z pocztowek zdjecie pomnika ksiecia Friedricha Karla. Moze ktos z Was wie wiecej na ten temat? Gdzie stal ten pomnik, czyim byl dzielem, co sie z nim stalo po opuszczeniu koszar przez huzarow? Monument byl sadzac po fptografii byl dosyc pokazny, wiec chyba nie zabrali go ze soba?
Szczesliwego Nowego Roku!

feyg - 2009-01-11, 17:53
Temat postu: Re: Kartka dla Grüna
Pumeks napisał/a:

Nie byłby to [...] początek Wielkiej Alei, a w tle budynek przy ul. Kolejowej?

Faktycznie! Ale po dawnej ulicy nie został żaden ślad....


feyg - 2009-02-11, 14:18

Ciekawostka jak mniemam z Allegro. Czy aby na pewno jest pamiątką po huzarach?
Z opisu:
Cytat:
Mam dziś do zaproponowania Państwu wypasiaka w postaci oryginalnego pasa wraz z oryginalną klamrą oficerską I wojenną . Całość została znaleziona podczas remontu budynków przy ul.Słowackiego w Gdańsku w byłych koszarach Czarnych Huzarów. Oczywiście nie muszę nikomu tłumaczyć co to za konkreciarze byli :) ) Klamra zachowała się jak na podpodłogowca pięknie -delikatna miejscowa patyna dodaje tej klamrze uroku .Klamra nie posiada żadnych uszkodzeń -wszystko jest na niej tam gdzie powinno .Wąsy z tyłu cztery. Pas zachował się tak jak widać na fotach -wnętrze chyba atłasowe ale mogę się mylić ,na zewnątrz większość plecionki cała -niestety dostał tył -widać to na fotkach jest uszkodzony dość znacznie oplot natomiast materiał jest nieuszkodzony. Jeżeli będziecie mieli Państwo dodatkowe pytania lub będziecie Państwo chcieli zobaczyć dodatkowe zdjęcia - proszę o maile

fritzek - 2009-02-11, 14:28

Hmmm...ja dotychczas na żadnym ze zdjęć nie widziałam pasa z taką klamrą. Ale tu raczej potrzeba znawcy tematu do rozstrzygnięcia proweniencji tego przedmiotu.
feyg - 2009-02-16, 09:40

Huzarzy i Artylerzysci (?) z Allegro
Henio - 2009-02-21, 08:49


karta pocztowa z 1918 r.
http://www.bagnowka.com/i...d=1&l=23&g=2198

Pepo - 2009-02-24, 10:16
Temat postu: szalupy artyleryjskie
Mam do Forumowiczów pytanie.

Dzięki podpowiedzi znajomemu natknąłem się na informację, że w Gdańsku w 1823 r. zbudowano co najmniej jedną szalupę artyleryjską (upraszczając: coś powiedzmy jak przyszłe monitory rzeczne, kanonierki czy coś w tym stylu). Co ciekawe, łódź była niczym galera - po kilkanaście wioseł (do jednego dwóch chłopa), oprócz tego dwóch sterników i obsługa działa. Żagiel był, ale używany sporadycznie. Oczywiście, znalezienie wyglądu nie tylko tej konkretnej gdańskiej szalupy (popłynęła na służbę do Torunia), ale i w ogóle jakiegoś podobnego wzoru jest dość trudne, ale to osobna kwestia. Ciekawe jest to, że ponoć w Gdańsku wybudowano/służyło później ok. 30 tego typu środków transportu rzecznego. Zachodzę w głowę, gdzie mogły być przechowywane (i kto w nich służył - pierwsze jednostki piechoty pruskich sił morskich to dopiero lata 50. XIX w.).

A pytanie brzmi następująco: czy ktoś posiada jakąś w miarę dokładną mapę okolic Wisły/Motławy z I poł. XIX w. w Gdańsku i na odcinku do Wisłoujścia? Znam jedynie tą z 1822.

Pumeks - 2009-02-24, 10:31
Temat postu: Re: szalupy artyleryjskie
Przepraszam, że nie na temat, ale...
Pepo napisał/a:
w Gdańsku w 1823 r. zbudowano co najmniej jedną szalupę artyleryjską (upraszczając: coś powiedzmy jak przyszłe monitory rzeczne, kanonierki czy coś w tym stylu). Co ciekawe, łódź była niczym galera - po kilkanaście wioseł (do jednego dwóch chłopa), oprócz tego dwóch sterników i obsługa działa. Żagiel był, ale używany sporadycznie. Oczywiście, znalezienie wyglądu nie tylko tej konkretnej gdańskiej szalupy (popłynęła na służbę do Torunia)

To pewnie chodzi o jednostkę, która w moim tekście o Stoczni Klawitterów (chyba na podstawie "Historii budownictwa okrętowego na wybrzeżu Gdańskim") została określona jako "śródlądowa łódź kanonierska Thorn". A skoro to była jednostka rzeczna, to chyba nie musiała być związana z tym, co nazywasz "jednostki piechoty pruskich sił morskich". Ale to tak offtop.
Natomiast co do mapy... czy przeglądałeś katalog wystawy ze zbiorów Tomasza Niewodniczańskiego? Tam było sporo map nawigacyjnych, może i jakaś mapa szlaku Motława - Martwa Wisła się trafi.

Pepo - 2009-02-27, 14:33
Temat postu: Re: szalupy artyleryjskie
Pumeks napisał/a:
skoro to była jednostka rzeczna, to chyba nie musiała być związana z tym, co nazywasz "jednostki piechoty pruskich sił morskich". Ale to tak offtop.
Natomiast co do mapy... czy przeglądałeś katalog wystawy ze zbiorów Tomasza Niewodniczańskiego? Tam było sporo map nawigacyjnych, może i jakaś mapa szlaku Motława - Martwa Wisła się trafi.


Tak, z jednej strony masz rację - nie była to jednostka morska, ale z drugiej - piechota brała się do wioseł? Z tego, co się orientuję, to np. na jednostkach rzecznych czy statkach przezbrajanych na wojskowe na jeziorach chociażby w Afryce podczas I wojny światowej przeważnie służyli jednak marynarze (chociaż akurat w Afryce często też byli uzupełniani doraźno oddziałami piechoty - tylko że tam z kolei sytuacja była wyjątkowa : mi chodzi o czas pokoju i na kontynencie).

Co do map, to jakoś mi wyleciało z głowy - dzięki za podpowiedź.

Pumeks - 2009-02-28, 20:59
Temat postu: Re: szalupy artyleryjskie
Pepo napisał/a:
czy ktoś posiada jakąś w miarę dokładną mapę okolic Wisły/Motławy z I poł. XIX w. w Gdańsku i na odcinku do Wisłoujścia? Znam jedynie tą z 1822.


Znalazłem coś takiego - mapa hydrograficzna z 1840 r. z projektem przekopu Wisły, ze zbiorów Biblioteki Gdańskiej PAN Niestety, dysponuję jedynie reprodukcją w formacie pocztówki. Nie wiem, jaki jest format oryginału.

Sabaoth - 2009-02-28, 21:31

Ja mam mapy z 1807 i 1811 r.
Krzysztof - 2009-02-28, 21:35

A tą z 1803 nie znasz?
Sabaoth - 2009-03-01, 00:49

Mam jeszcze starsze jakby Cię interesowały.
fritzek - 2009-04-24, 10:25

Piękne, kiczowate do bólu CDV:
feyg - 2009-06-11, 07:30

Może ktoś ma pomysł gdzie w Gdańsku wykonano to zdjęcie?, wygląda mi to na kolejową ekspedycję towarową. Pocztówkę nadano co prawda w Malborku ale pieczątki: fotografa "Franz Arndt Hofl. Danzig Langfuhr phot." oraz duża pieczęć "Ausstellung für Verwundeten - und Kranken - Fürsorge im Kriege DANZIG 1915" wskazują na Gdańsk.
Ponury - 2009-06-11, 10:15

Okolice ul. Toruńskiej albo węzeł na Przeróbce?!
fritzek - 2009-06-11, 14:16

Być może zdjęcie nie zostało zrobione w Gdańsku. Natomiast w zakładzie fotograficznym Franza Arndta mogła zostać wykonana odbitka w formie pocztówki. Wykonywanie pocztówek z prywatnych zdjęć było kiedyś bardzo popularną praktyką, producenci oferowali papier fotograficzny z gotowymi liniami na rewersie.
ezet - 2009-06-11, 18:13

Moim zdaniem jest to "cegiełka" z wystawy (zapewne o tematyce wojennej), zorganizowanej w Gdańsku w 1915 roku (co można odczytać na stemplu). Pieniądze zebrane z zakupu zdjęć pocztówkowych (powielanych w gdańskim zakładzie fotograficznym) przeznaczone były na opiekę nad chorymi i rannymi na wojnie. Miejsce, gdzie uwieczniono żołnierzy rannych na froncie wschodnim lub zachodnim, czekających na przewiezienie do lazaretu, chyba nie ma nic wspólnego z Gdańskiem.
feyg - 2009-07-24, 22:43

Wojskowość w Gdańsku na przełomie XIX i XX wieku stulecia
Cytat:
Właściciel galerii Cyklop, Władysław Żuchowski, znany jest ze swojej fascynacji wojskowością. To za jego sprawą w grudniu ubiegłego roku mieliśmy okazję zobaczyć unikalną wystawę "Leibhusaren 1808-2008". Pomysłodawca zgromadził na niej 200 fotografii Brygady Huzarów Śmierci, której dwa regimenty przebywały w Gdańsku w XIX i XX wieku.
Tym razem gospodarze galerii postanowili potraktować temat na niespotykaną wcześniej, szerszą skalę.
I tak na wystawie "Wojskowość w Gdańsku na przełomie XIX i XX wieku stulecia" zaprezentowane zostanie 60 fotografii wszystkich jednostek stacjonujących w gdańskich koszarach przy ul. Słowackiego.

Oprócz dwóch huzarskich regimentów były to: 5. Regiment Grenadierów, 36. Artyleria Polowa, 128. Gdański Regiment i 17. Batalion Taborów. Wszystkie podlegały pruskiemu cesarzowi, ale różniły się oczywiście wojskowym rynsztunkiem. 17. Batalion pełnił rolę pomocniczą dla Huzarów i jego fotografie należą do najrzadszych. - Ich zdjęcia trafiają się raz na kilka lat - opowiada właściciel.

Zdecydowanie najciekawszą fotografią jest jednak grupowe, opisane zdjęcie o wymiarach 50 x 70 cm, przedstawiające Huzarów, którzy odchodzą do rezerwy. - Jest tak dokładne, że można na nim nawet liczyć wąsy - żartuje Żuchowski.

Jak zwykle ekspozycję wzbogacą wojskowe artefakty i dokumenty. Na wernisażu cztery osoby pojawią się także w oryginalnych mundurach z epoki: grenadierskim, huzarskim i ułańskim. Już od wtorku przed galerią Cyklop można też sobie zrobić zdjęcie w oryginalnej budce wojskowej - takiej, jaka stała w gdańskich koszarach.

Wojskowość w Gdańsku
Gdańsk, 25.07, g. 20 (wernisaż), wystawa czynna do 7.08 w g. 12-18
Galeria Cyklop, ul. Piwna 55
Wtorek-niedziela. Wstęp wolny

feyg - 2009-07-26, 06:40

Wspomniane duże zdjęcie huzarów odchodzących do rezerwy jest pamiątką po starszym szeregowcu (Gefreiter) v. Pawlowski. Trafiło w ręce właściciela galerii po wystawie na temat huzarów z ... kurnika w Kościerzynie.
BTW: 8-go sierpnia obecna wystawa przeistoczy się w część drugą wystawy o Leib-Husarach :flaga:

Amstawik - 2009-08-03, 06:48

Ostatni Ślad po Czarnych Huzarach

120 lat temu byli nieodłączną częścią wrzeszczańskiego krajobrazu. Za jakiś czas po siedzibie słynnych Czarnych Huzarów pozostanie tylko kilka budynków przy ul. Słowackiego i Grunwaldzkiej. Na olbrzymim placu po dawnych koszarach powstanie osiedle mieszkaniowe.

Piotr A. - 2009-08-05, 13:59
Temat postu: Pisane na Berdyczów.
feyg napisał/a:
Wojskowość w Gdańsku
Gdańsk, 25.07, g. 20 (wernisaż), wystawa czynna do 7.08 w g. 12-18
Galeria Cyklop, ul. Piwna 55
Wtorek-niedziela. Wstęp wolny


Jak w starym dowcipie, wszystko się zgadza, oprócz kasy. Byłem tam dzisiaj, pocałowałem klamkę. Zadzwoniłem pod numer podany na starej karteczce w oknie - okazało się że jest to telefon do sąsiedniego antykwariatu. Właściciel nic nie wiedział na temat otwarcia galerii.
Kompletny brak informacji - jeszcze musimy się dużo uczyć od Europy... :szczena:
Niestety nie dam rady przyjechać przed zamknięciem wystawy (jeżeli jeszcze kiedyś będzie otwarta). :-(

Krzysztof - 2009-08-19, 20:44

feyg napisał/a:
wystawa czynna do 7.08 w g. 12-18
Wystawa jest czynna http://www.marienburg.pl/...p?p=96146#96146
feyg - 2009-10-24, 20:01

Rodzinne pamiątki po dziadku przesłane przez jednego z naszych użytkowników o nicku bamber. Bardzo dziękuję za udostępnienie i przepraszam, że publikuję je dopiero teraz:
feyg - 2009-10-24, 20:16

Ciąg dalszy:
feyg - 2009-10-24, 20:30

I ostatnia część - według mnie grób znajdował się na cmentarzu przy Technische Hochschule, a tle widać fragment gmachu głównego, charakterystyczne jest widoczne po prawej okno zwieńczone hełmem. O ile się mylę proszę o sprostowanie.
Gulden - 2009-10-25, 09:27

Zgadza się, grób znajdował się na cmentarzu parafii św. Mikołaja.
doldar - 2009-11-02, 10:51

Być może ta urzędowa pieczęć będzie tu pasować
Kuglow - 2009-11-02, 13:37

doldar napisał/a:
urzędowa pieczęć
To nie pieczęć , to zaklejka ,ale faktycznie chyba pasuje. :brawo: :mrgreen: :flaga:
doldar - 2009-11-02, 13:44

Faktycznie coś jakby pieczęć naklejana z tyłu na kopercie pod nadawcą. A czego dotyczy treść tekstu - Festung Danzig i jaki to może okres w dziejach miasta?
Kuglow - 2009-11-02, 14:18

Prawdopodobnie zaklejka ta służyła do zaklejania korespondencji wychodzącej z komendantury Twierdzy Gdańsk (Festung Danzig). Myślę , że pochodzi z przełomu XIX i XX wieku.
Pepo - 2009-11-02, 16:11

Królewsko-pruska komendantura twierdzy gdańskiej istniała z pewnością od 1816 do 1919 r. Lata 1814-1816 to okres przejściowy; początkowo losy Gdańska wcale nie były przesądzone (w mieście i jego rejonie stacjonowały przez pewien czas zarówno jednostki rosyjskie, jak i pruskie, dochodziło nawet to nieporozumień względem kompetencji każdej ze stron).

Pytanie, kiedy takie "zaklejki" zostały wprowadzone do użycia. Na mój nos nie wcześniej niż w połowie XIX w., ale to tylko strzał.

doldar - 2009-11-03, 12:19

Z moich ustaleń wynika, że to zamknięcie koperty tzw. Verschlussmarke aus Papier było stosowane w okresie mniej więcej od 1850 do 1945 roku przez urzędy, firmy i pojedyncze osoby do pieczętowania listów. Nazywano ten znaczek też pieczęcią znaczkową (Siegelmarke).
Tu jeszcze jedna wojskowa gdańska.

doldar - 2009-11-03, 20:50

Nie wiem, czy mogę tu przedstawić ciekawostkę dotyczącą 128. Pułku Piechoty z Wrzeszcza.
ezet - 2009-11-03, 22:19

doldar napisał/a:
Nie wiem, czy mogę tu przedstawić ciekawostkę dotyczącą 128. Pułku Piechoty z Wrzeszcza.


Jeżeli chodzi o Danziger Infanterie-Regiment Nr. 128, podlegający pod XVII Armeekorps Danzig, to nie powinieneś mieć wątpliwości, że bardzo pasuje do tego tematu.

doldar - 2009-11-04, 18:06

Ciekawostki:

1. Totenkopfhusaren
- charakterystyczne oznaczenie stosowane na czapkach huzarów 17. Regimentu Huzarów Brunświckich (Braunschweigische Husaren-Regiment Nr. 17) i 1. oraz 2. Regomentu Przybocznego Huzarów (1. i 2. Leibhusarenregimentu) we Wrzeszczu wywodzące się z tradycji oznaczenia trupimi czaszkami czapek regimentu czarnych huzarów Wilhelma Sebastiana Bellinga, który za swą dewizę przyjął słowa: "Aut vincere aut mori" ("Albo zwyciężyć, albo umrzeć").
2. W Gdańskim Regimencie Piechoty nr 128. (Danziger Infanterie-Regiment Nr. 128) utworzonym w 1881 roku i stacjonującym w Nowym Porcie, w 3. batalionie służył od 1914 do lutego 1915 roku jako ochotnik wybitny szybownik, konstruktor szybowców i mistrz świata w szybownictwie Friedrich Schulz. Z regimentem tym służył na froncie zachodnim. Natomiast w maju 1906 roku w tej jednostce służył jako podchorąży późniejszy pułkownik Rudolf August Brehmer kawaler Krzyża Rycerskiego, który w chwili wybuchu I wojny służył w 7. kompanii. Brał m.in. udział w kampanii wrześniowej w akcji pod Modlinem.

doldar - 2009-11-05, 16:40

Zdjęcie ebayowe gdańskiego oficera gwardzisty z 22 maja 1913 roku. Jaka to była jednostka?
Sabaoth - 2009-11-05, 16:48

doldar napisał/a:
Zdjęcie ebayowe gdańskiego oficera gwardzisty z 22 maja 1913 roku. Jaka to była jednostka?


No już nie mogę :evil: to nie jest żaden oficer gwardzista tylko Kronprinz Wilhelm, następca tronu i szef 1. Leib-Husaren Regiment Nr 1. A w Twoim poprzednim poście Totenkopf nie ma nic wspólnego z Gdańskiem (ale ma z Braunschweig). Husarzy z Wrzeszcza mieli zupełnie inny wzór czaszki na czapkach i proporcach. Na obu forach wprowadzasz zamieszanie.

doldar - 2009-11-05, 17:00

Na ebayu podpisane było gwardzista oficer z Gdańska, a co do Totenkopfu to podano, że obie jednostki używały tego samego pochodzącego z 1 źródła. To w czym problem? To nie moja wina, że ktoś źle opisuje.
http://cgi.ebay.de/488416...=item2ea89d7277

feyg - 2009-11-05, 17:09

Podobizna Kronprinza zdawałoby się jest tak charakterystyczna i opatrzona, że gdzie, jak na forum zajmującym się historią Gdańska i Pomorza, powinna być rozpoznawana.
Zaś co do "czachy" to w porównaniu do chociażby do tego zdjęcia widać różnicę:


Sabaoth - 2009-11-05, 17:48

doldar napisał/a:
Na ebayu podpisane było gwardzista oficer z Gdańska, a co do Totenkopfu to podano, że obie jednostki używały tego samego pochodzącego z 1 źródła. To w czym problem? To nie moja wina, że ktoś źle opisuje.
http://cgi.ebay.de/488416...=item2ea89d7277

Zanim coś napiszesz sprawdź w źródłach, są łatwo dostępne. A co do Totenkopfu, to gdzie podano?

doldar - 2009-11-05, 17:54

Na Wikipedii niemieckiej, chyba traktującej o regimencie.
Sabaoth - 2009-11-05, 18:25

To słabo doczytałeś, no i mogłeś wejść na polską Wikipedia, nie byłoby wtedy problemu. Wyraźnie jest tam napisane:

polska Wikipedia napisał/a:
Należy zwrócić uwagę na różnicę formy i rozmiaru Totenkopf pułków przybocznych huzarów i 17 Pułku Huzarów (Brunszwickiego) Nr. 17


niemiecka Wikipedia napisał/a:
Der Totenkopf unterscheidet sich in Form und Größe von dem des Braunschweigischen Husaren-Regiments Nr. 17.

ezet - 2009-11-05, 18:57

Sabaoth napisał/a:
doldar napisał/a:
Zdjęcie ebayowe gdańskiego oficera gwardzisty z 22 maja 1913 roku. Jaka to była jednostka?


No już nie mogę :evil: to nie jest żaden oficer gwardzista tylko Kronprinz Wilhelm...


Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!!! Dzięki pomyłce Doldara, znów jesteś na WFG. :-D

Witaj !!! :flaga:

doldar - 2009-11-07, 17:51

Mam nadzieję, że tym razem nie popełniłem błędu - pocztówka aukcyjna z "ebaya" i zdjęcie podpisane "Totenkopfhusar Danzig 1916"
villaoliva - 2009-11-30, 19:58

Wracając do Danziger Infanterie-Regiment Nr. 128 taki obrazek z około 1910 roku.
feyg - 2010-07-22, 22:56

Pamiątka po szpitalu w gmachu politechniki:
doldar - 2011-02-16, 14:55

Ogłoszenie prasowe z "Danziger Zeitung" z 1859 roku o przekwaterowaniu jednostek wojskowych.
Pepo - 2011-02-17, 08:35

O, proszę! Bardzo ciekawy anons. Wprawdzie dyslokacja 2. szwadronu huzarów do Wrzeszcza jest znana (zresztą wokół tego było trochę sporów, bo część Wrzeszczan miało wątpliwości, czy to nie wpłynie negatywnie na obraz przedmieścia...), to po raz pierwszy spotkałem się z jakąś konkretna datą w tym temacie (swoją drogą, dyslokacje były realizowane niemal zawsze 1 kwietnia lub 1 października).
Super!

feyg - 2011-02-17, 09:18

A ile lat musiało upłynąć do momentu aż wprowadzili się do koszar przy dzisiejszej ulicy Słowackiego?
doldar - 2011-02-17, 17:51

Pepo napisał/a:
O, proszę! Bardzo ciekawy anons. Wprawdzie dyslokacja 2. szwadronu huzarów do Wrzeszcza jest znana (zresztą wokół tego było trochę sporów, bo część Wrzeszczan miało wątpliwości, czy to nie wpłynie negatywnie na obraz przedmieścia...), to po raz pierwszy spotkałem się z jakąś konkretna datą w tym temacie (swoją drogą, dyslokacje były realizowane niemal zawsze 1 kwietnia lub 1 października).
Super!

I jest przecież 1 kwietnia. I kolejne ogłoszenie prasowe związane z tą jednostką (1867)

villaoliva - 2011-02-17, 21:28

Zastanawiam się to zdjęcie pasuje do tego wątku.
Co to mogą być za mundury?

doldar - 2011-02-18, 09:31

Wyglądają na szkolne
Pepo - 2011-02-18, 10:04

feyg napisał/a:
A ile lat musiało upłynąć do momentu aż wprowadzili się do koszar przy dzisiejszej ulicy Słowackiego?



Pierwszy zespół koszarowy dla huzarów oraz 17 Batalionu Taborów w kwartale dzisiejszych ulic Słowackiego, al. Grunwaldzkiej, ul. Szymanowskiego i Chrzanowskiego został wzniesiony w latach 1893-1896.

faza - 2011-12-04, 17:06
Temat postu: Jednostki wojskowe sprzed 1920r.
Moze kogos to zainteresuje?

2) Na zdjeciu mapka historyczna miasta Gdansk
1)Jednostki wojskowe w miescie Gdansk w roku 1903/z lewej strony -zrodlo skad pochodzi:Pelna nazwa:Illustrierter Föhrer durch DANZIG und Umgebung.

Ponury - 2011-12-04, 17:24

villaoliva napisał/a:
Zastanawiam się to zdjęcie pasuje do tego wątku.
Co to mogą być za mundury?


Korporacja akademicka z PG?

Pepo - 2011-12-05, 15:52

Ponury napisał/a:
villaoliva napisał/a:
Zastanawiam się to zdjęcie pasuje do tego wątku.
Co to mogą być za mundury?


Korporacja akademicka z PG?


Akurat to można z całą pewnością odrzucić. Na prezentowanym powyżej zdjęciu z całą pewnością nie są korporanci.

feyg - 2014-05-12, 19:13

W ramach odświeżenia tego zacnego wątku:
Pepo - 2014-05-27, 21:17

Budynek tego kasyna wciąż istnieje... i ma się całkiem nieźle. Przynajmniej na zewnątrz.
Ponury - 2014-05-28, 21:08

Uchowały się tam ze dwie małe instytucje wojskowe oraz jakieś magazyny.

- Wojskowa Komenda Transportu Gdańsk ul. Słowackiego 5
- Rejonowe Przedstawicielstwo Wojskowe ?

Dzięki temu jest szansa na dalsze zachowanie tych obiektów. W środku także maja się całkiem nieźle.

Hossa chyba nie ma praw do całości działki byłej Jednostki Wojskowej 1889. Notabene ta jednostka tzw. niebieskie berety (ponownie) obecnie mieści się w Lęborku i ciągle rozwija.

W Gdańsku największym skupiskiem wojska pozostaje Westerplatte - oddział morski jednostki GROM.

Pepo - 2014-05-30, 06:47

Ponury napisał/a:
Uchowały się tam ze dwie małe instytucje wojskowe oraz jakieś magazyny.

- Wojskowa Komenda Transportu Gdańsk ul. Słowackiego 5
- Rejonowe Przedstawicielstwo Wojskowe ?


Na pewno..? Wydaje mi się, że już nie. W każdym razie mój powyższy post dotyczył drugiej strony, czyli fragmentu dawnych koszar 17. Zachodniopruskiego Batalionu Taborów. Swoją drogą, to właśnie budynki tych koszar Hossa w pierwszej kolejności wyremontowała i zaadoptowała na biura (całkiem fajnie, również aranżacja przestrzeni między nimi). Inna sprawa, że szefostwo Hossy trochę było zaskoczono, jak im ktoś uświadomił, że ten fragment kwartału nie był przeznaczony dla słynnych, elitarnych huzarów, a dla zwykłych wozaków ;)

Piotr - 2014-05-30, 09:56

Dokładnie to: 4 Rejonowe Przedstawicielstwo Wojskowe.
Oprócz Komendy Transportu była jeszcze Biblioteka ale nie wiem czy istnieje.
P

Pepo - 2014-05-31, 12:31

Piotr napisał/a:
Biblioteka ale nie wiem czy istnieje.


Biblioteki nie ma już na pewno. Ostatni raz korzystałem z niej bodajże w 2010 r. Zamknięta została (chyba) w 2011 r. ... może w 2012 r.? Były toczone rozmowy z różnym bibliotekami i instytucjami, by część księgozbioru przejąc, uratować... niestety, nie wiem, jaki był finał. W dawnym kasynie garnizonowym odchodziły niezłe przekręty, jeśli chodzi o "znikanie" wyposażenia (kaloryferów, rur, umywalek, mebli), kiedy już zapadła decyzja o likwidacji, a jeszcze formalnie do niej nie doszło. Obawiam się, że z biblioteką mogło być podobnie (tam było trochę interesującej literatury, obok całego zalewu dość płytkiej i niewymagającej literatury).

Piotr - 2014-05-31, 17:18

Szkoda. Lubiłem sobie zejść dwa piętra niżej i szukać czegoś do czytania. A poza tym przemiłe Panie kupowały do zbiorów pozycje podpowiadane niejako. Było ale się skończyło...
P

Ponury - 2014-06-01, 21:15

Pepo napisał/a:
W dawnym kasynie garnizonowym odchodziły niezłe przekręty, jeśli chodzi o "znikanie" wyposażenia (kaloryferów, rur, umywalek, mebli), kiedy już zapadła decyzja o likwidacji, a jeszcze formalnie do niej nie doszło.


Szkoda, że wiedząc o tym nie raczyłeś powiadomić odpowiednich kolegów, na przykład z Żandarmerii Wojskowej :evil2:

villaoliva - 2014-08-06, 19:07
Temat postu: Leib-Husaren-Regiment Nr. 1& Nr. 2 Danzig
Odtwarzają najsłynniejszą gdańską jednostkę wojskową.
Cytat:
15 lat przygotowań

Pomysł, by odtwarzać gdańskie jednostki Leib-Husaren, zrodził się w głowach trójki kolekcjonerów gdańskich staroci dawno temu.

- Pomysł jest stary, powstał ponad 15 lat temu. Przez ten czas zbieraliśmy wszystkie informacje, by móc potem dokonać 100-procentowej rekonstrukcji - mówi Izabela Sitz.

Oprócz Sitz w projekt zaangażowali się Michał Frejer oraz Wojciech Gruszczyński - założyciel portalu danzig-online.pl i autor przewodników po dawnym Gdańsku. Wszyscy oni marzyli, by odtworzyć mundury i oporządzenie Leib-Husaren, jednostki będącej wizytówką miasta.

okonek - 2015-05-24, 11:25

Witam. No widzę, że trafiłem na właściwy temat. Ostatnio trafiła mi się ta oto fotografia. Znane jest imię i nazwisko i to że to dalsza rodzina ale to wszystko. Czy szanowni koledzy mogą mi powiedzieć coś więcej tzn. stopień, przybliżony czas wykonania fotografii i kolorystykę umundurowania (Kolor spodni i otoku oraz ozdób na attyli ?) Będę wdzięczny za wszelkie informacje.
Sabaoth - 2015-05-24, 18:48

Jest to zwykły huzar czyli szeregowy. Świadczy o tym brak guzików funkcyjnych i obszyć na kołnierzu. Znak V na rękawie odpowiada okresowi służby. Pałasz w srebrnej pochwie i z dwoma zawiesiami świadczy o tym, że zdjęcie wykonano przed 1905 r. (chociaż żołnierze mogli później nosić stare modele szabel, wymiana zajmowała czas). Ze zdjęcia trudno ustalić z jakiej jednostki jest to huzar. Otok na czapce jest stosunkowo ciemny (1 regiment miał czerwony otok, 2 regiment - czarny) ale na naramiennikach nie widać znaków V z koroną jakie nosili żołnierze 2 regimentu.

Więcej mógłbym powiedzieć oglądając w powiększeniu dobrej jakości skan zdjęcia. Jeśli jest taka możliwość proszę o przesłanie takiego skanu na maila. Adres jest na mojej stronie, adres strony w stopce.

villaoliva - 2019-01-10, 21:28

Czarni Huzarzy teraz po polsku - bogato ilustrowana premiera wydawnicza
Cytat:
Byli sławni, z czasem stali się wręcz legendarni. Huzarzy z trupimi główkami na czapkach przez ponad wiek byli nieodłącznym elementem krajobrazu Gdańska. „Leibhusaren. Historia Czarnych Huzarów” Wojciecha Gruszczyńskiego, to pierwsza na naszym rynku wydawniczym książka im poświęcona.
Cytat:
Wydawca książki – Gdański Kantor Wydawniczy oraz Współwydawca, Wydawnictwo Region zapraszają na promocję książki – sobota, 19 stycznia – Sztuka Wyboru, ul. Słowackiego 19 (na terenie osiedla Garnizon). Promocja rozpoczyna się o godz. 14.00. Wcześniej, od godz. 13.00 przed Sztuką Wyboru pojawią się rekonstruktorzy z Leib-Husaren-Regiment Nr. 1& Nr. 2 Danzig – zaprezentują się konno i w pełnym husarskim umundurowaniu. Wstęp wolny.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group