Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Architektura dawna - Spacer po Reichskolonie - wycieczka 6 XII 2008

pszekliniak - 2008-11-23, 17:54
Temat postu: Spacer po Reichskolonie - wycieczka 6 XII 2008
Przerażona wizją unijnego oklejania wszystkiego styropianem i malowania na wściekłe kolory i zachwycona śnieżnością dzisiejszego przedpołudnia postanowiłam wziąć aparat w ręce swe i pokazać dzielnicę, w której urodził się i wychował mój Tata, gdzie ja się urodziłam i mieszkam. Jest zaniedbana, ale urocza.
Zdjęcia nie najlepszej jakości ze względu na sprzęt i zanikające umiejętności autorki. Druga, nocna sesja w planach :-)

pszekliniak - 2008-11-23, 17:56

moja ulica
pszekliniak - 2008-11-23, 17:59

cd
pszekliniak - 2008-11-23, 18:02

cd
pszekliniak - 2008-11-23, 18:03

I jeszcze takie cudeńko :-)
Jagst - 2008-11-23, 18:06

pszekliniak napisał/a:
I jeszcze takie cudeńko :-)

Gdzie to stoi...?

fritzek - 2008-11-23, 18:06

Cudowne!!! Ja chcę więcej!!! :brawo: :flaga:
Nie mówiąc o oprowadzeniu po zakamarkach Twojej dzielni :-D

fritzek - 2008-11-23, 18:09

Jagst napisał/a:
pszekliniak napisał/a:
I jeszcze takie cudeńko :-)

Gdzie to stoi...?

Już ostrzysz sobie kły? ;-) A jesteś w stanie określić co to jest pomimo opakowania?

pszekliniak - 2008-11-23, 18:09

To stoi w podwórku ul. Kochanowskiego. Jakieś 5-6 lat temu rozmawiałam z włascicielem. Chyba ma takie drugie( albo podobne ) w garażu...
Hochstriess - 2008-11-23, 18:12

Też bym poszła popatrzeć :flaga: Mam słabość do prawdziwych Miastowych dzielnic. Dawaj Pszekliniak, pstrykajmy więcej i wieszajmy te cuda. W jakiś sposób zdokumentujemy te miejsca.
pszekliniak - 2008-11-23, 18:17

W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić na wycieczkę :-) Jedyny problem w tym, że nie znam historii dzielnicy na tyle, żeby służyć za przewodnika po jej przedwojennych czasach.
Jagst - 2008-11-23, 19:22

fritzek napisał/a:
Już ostrzysz sobie kły? ;-) A jesteś w stanie określić co to jest pomimo opakowania?

Mam pewne podejrzenia. Widziałbym w tym przedwojennego Opla Kadetta, względnie powojennego Moskwicza 401, który był zupełnie przypadkowo identyczny z Kadettem. Prawdopodobieństwo oczywiście wskazywałoby na tę druga możliwość, choć takie Ople widać na niektórych zdjęciach z przedwojennego Gdańska.

Oczywiście mogę się mylić...

Jakkolwiek ostrzenie sobie kłów jest raczej beznadziejne, skoro drugi jest w garażu. To oznacza, że zawartość opakowania i garażu nie jest przeznaczona do pozbycia się, tylko do odbudowy.

renekk - 2008-11-23, 19:26

To ja też się piszę, bo to moje strony są :-)
A historia zabudowy tej okolicy nie jest skomplikowana - zaczęła się po 1910 roku...

pszekliniak - 2008-11-23, 19:27

Samochód stoi w tym miejscu jakieś 10 lat, zmieniają mu się tylko opakowania. Niestety nie pamiętam co mi własciciel mówił o marce i historii. Na pewno chciał go odbudowywać, ale skoro tak stoi i stoi to moze zrezygnował...Jak tylko uda mi się go spotkać to wyciagnę wszystkie informacje.
Hochstriess - 2008-11-23, 19:33

Wspólnymi siłami sobie historię opowiemy. Kto nie da rady? My?!
renekk - 2008-11-23, 21:33

Na zachętę obrazek z pewnego letniego, niedzielnego dnia...
pszekliniak - 2008-11-23, 22:04

Cudnie :) W tym miejscu za mojego dzieciństwa była mleczarnia, kupowałam tam zawsze kefir :-)
villaoliva - 2008-11-24, 10:16

No to może zaplanujemy tam wycieczkę?
W Mikołajki?

fritzek - 2008-11-24, 10:21

villaoliva napisał/a:
No to może zaplanujemy tam wycieczkę?
W Mikołajki?

Ja jestem za :-D :flaga:

pszekliniak - 2008-11-24, 10:27

Jasne :-) Zapraszam. Aparaty, psy, przychówek i co tam jeszcze w dłoń i w drogę :mrgreen:
villaoliva - 2008-11-24, 10:32

Może umówimy sie w miejscu gdzie spora część z nas przyszła na świat :-D
Więc 6 XII godzina 11 przed wejściem "Bocianiego Gniazda" ?

pszekliniak - 2008-11-24, 10:52

:mrgreen: Widzę, że się mianowałeś Ojcem Dyrektorem wycieczki :hihi: ?
Hochstriess - 2008-11-24, 11:05

Będę :-)
villaoliva - 2008-11-24, 11:20

pszekliniak napisał/a:
:mrgreen: Widzę, że się mianowałeś Ojcem Dyrektorem wycieczki :hihi: ?

A kobieta może być ojcem? :hihi:

fritzek - 2008-11-24, 11:23

villaoliva napisał/a:
pszekliniak napisał/a:
:mrgreen: Widzę, że się mianowałeś Ojcem Dyrektorem wycieczki :hihi: ?

A kobieta może być ojcem? :hihi:

Skoro mężczyzna może być matką :hihi:

Jarek z Wrzeszcza - 2008-11-24, 21:41

Ha, auto-podwórkowa legenda! (Wychowałem się na tej ulicy :-D )

Jest to przedwojenny Chevrolet (co i jak dokładnie to nie powiem, bo się na tym nie znam), po przejściach i fascynujących przygodach - kilka lat temu przegadałem z właścicielem całe popołudnie (sympatyczny emeryt-mechanik; jeśli macie gruby portfel, to może nawet udałoby się Wam namówić właściciela na sprzedaż - z tego, co mi wyznał, samochód jest w niezłym stanie a on (właściciel) nie ma już do jego "odzyskiwania" sił).

Co do wycieczki - chętnie bym Was oprowadził po krainie mojego dzieciństwa, tylko że teraz mam trochę daleko... :-/

Ale zawsze możecie sobie poczytać: http://www.dolnywrzeszcz.pl/ ;-)

Jagst - 2008-11-24, 21:57

Yarecque napisał/a:
Jest to przedwojenny Chevrolet (co i jak dokładnie to nie powiem, bo się na tym nie znam)

Mozliwe, o ile jest odpowiednio duży :) Chevrolet i Opel należały już w latach 30-ych do jednego koncernu GM, więc podobieństwa są całkiem oczywiste.

Yarecque napisał/a:
jeśli macie gruby portfel, to może nawet udałoby się Wam namówić właściciela na sprzedaż

To akurat było do przewidzenia, zresztą napisałem o tym...

Jarek z Wrzeszcza - 2008-11-25, 00:06

Aha, dementuję: w garażu nie ma drugiego egzemplarza ;-)
Pepo - 2008-11-25, 13:20

Pszekliniak, mieszkamy na tej samej ulicy! (mówimy bowiem o Klonowicza, prawda?)
Ja na tej mniej cywilizowanej części, czyli wybrukowanej, gdzie jeszcze parę lat temu za nawierzchnię służyły rozbite płyty z nieistniejących niemieckich cmentarzy...

Jeśli to nikomu nie przeszkodzi, chętnie bym się "podłączył" po wycieczkę po Reichskolonie (6.XII, tak?). Mógłbym dorzucić parę detali, jeśli ktoś będzie chciał...

Hochstriess - 2008-11-25, 13:21

Pepo, a co to za durne pytania? :hihi:
pszekliniak - 2008-11-25, 16:16

Zapraszam sąsiada :-) Jednak nie ośmieliłabym nazwać się swojej części ulicy "cywilizowaną" :hihi:
Pepo - 2008-11-25, 23:44

Hochstriess napisał/a:
Pepo, a co to za durne pytania? :hihi:


A tak, z rozpędu ... :mrgreen: Jeśli nic niespodziewanego mi nie przeszkodzi, to się pojawię.

pszekliniak - 2008-11-26, 02:24

Ponieważ właśnie z nocnej wróciłam wycieczki, prezentuję jak się spaceruje nocą :evil:
pszekliniak - 2008-11-26, 02:29

cd
pszekliniak - 2008-11-26, 02:40

cd
Hochstriess - 2008-11-26, 11:43

Cudne klimatyczne zdjęcia :-)
pszekliniak - 2008-11-27, 00:53

dziękuję :-) Dolne Miasto też zasługuje na taką sesję, ale tam pójdę tylko z obstawą :mrgreen:
Kuglow - 2008-11-27, 14:14

Piękne fotki zrobiłaś Przekliniaku :brawo: Ta dzielnia ma swój urok :flaga:
pszekliniak - 2008-11-27, 16:07

Pewnie że ma :-) Zapraszam Marienburg na wycieczkę 6.12 :flaga:
Kuglow - 2008-11-28, 19:22

Hmmm...propozycja kusząca,ale muszę pomyśleć... :mrgreen:
grzechuu - 2008-11-30, 01:09

miało być oprowadzenie a wyszła wycieczka :)

ale też się najprawdopodobniej dołączę
nie gadam zbyt dużo to chyba różnicy nie zrobi :-P

DarioB - 2008-12-02, 23:30

renekk napisał/a:
Na zachętę obrazek z pewnego letniego, niedzielnego dnia...

Lepszą zachętę masz za plecami :)

A tu jedna z nielicznych pocztówek z tej okolicy:
http://www.dolnywrzeszcz....owki/pocz16.jpg

PS. Pozdrawiam zza miedzy, z którą jestem sentymentalnie związany;)
Chociaż też zaliczyłem prawie roczek na tej ulicy i to pod Zacharem :)

Źródło Projekt Dolny Wrzeszcz
fritzek

renekk - 2008-12-04, 20:50

Podsyłam znane lotnicze zdjęcie z lat dwudziestych. Na pierwszym planie Skagerrakplatz oraz skrzyżowanie Bärenweg i Posadowskyweg.
grzechuu - 2008-12-05, 23:32

mi się jednak raczej nie uda być :)

ale od razu bym wyraził ochotę na kontynuację wędrówek z oprowadzaczami
[to już niedawno z Oprowadzaczem Twierdzy gadaliśmy, że najlepiej by było, żeby każdy własną dzielnią się pochwalił, bo zna najlepiej]

nie chcę wywoływać, ale na stare zakamary np. Dolnego Miasta czy Nowego Portu byłbym szczególnie chętny ;)
[po Nowym Porcie chodziłem, ale z laikami, więc za mało poznałem ;) ]

fritzek - 2008-12-06, 00:11

grzechuu napisał/a:

nie chcę wywoływać, ale na stare zakamary np. Dolnego Miasta czy Nowego Portu byłbym szczególnie chętny ;)
[po Nowym Porcie chodziłem, ale z laikami, więc za mało poznałem ;) ]


Na te dwie dzielnice wycieczki są już zaplanowane. Oczywiście w przyszłym roku. Do zobaczenia :-D

maras - 2008-12-06, 15:03

Witam
:szewc: .....zdrowie nie pozwoliło mi pójść z wami :(
Czekam na fotki

fritzek - 2008-12-06, 17:01

Mimo niesprzyjające wycieczkom terenowym aurze zebrało się kilkanaście osób. Na szczęście nie spadł prognozowany deszcz ze śniegiem i spacer się udał. Ma początek uczestnicy wycieczki i nasz przewodnik po dzielnicy - Pepo, współtwórca Portalu Dolny Wrzeszcz.
Kto nie był niech żałuje. Było bardzo fajnie :-D :flaga:

Kuglow - 2008-12-06, 17:10

Żal straszny,że nie mogłem dojechać,ale plany mnie się powaliły :evil: Lecz co ma wisieć... :flaga:
fritzek - 2008-12-06, 17:26

Kilka zdjęć z miejsca które bardzo lubię i jednocześnie jest bardzo smutne. Przystanek kolejowy Gdańsk - Kolonia.
feyg - 2008-12-06, 18:55

Parę detali:
renekk - 2008-12-06, 19:50

To ja też dołożę dwa obrazki. Drugi przedstawia bruk w ul. Klonowicza z potłuczonymi płytami nagrobkowymi i pochodzi z 2002 roku.
villaoliva - 2008-12-06, 20:29

Niesamowity dla mnie był początek spaceru. Klatka schodowa "bocianiego gniazda". Ostatni raz tam byłem gdy przychodziłem na świat więc mało pamiętałem :mrgreen:

Czy ten bocian nad wejściem jest powojenny?

villaoliva - 2008-12-06, 20:36

renekk napisał/a:
Drugi przedstawia bruk w ul. Klonowicza z potłuczonymi płytami nagrobkowymi i pochodzi z 2002 roku.


6 lat później.

Sabaoth - 2008-12-06, 20:45

W temacie:

Cytat:
P101012-1.JPG
W okolicy gdzie diabeł mówi dobranoc.


czy udało Wam się sfocić głównego bohatera? :hihi:

I coś związanego z peronem widocznym na kilku zdjęciach, rozkład jazdy z lata 1931r.

P.S. Legenda: W - Werktags, S - Sonntags, T - Triebwagen.

fritzek - 2008-12-06, 20:46

Taki tam szczegół z pewnego podwórza rzucający niektórych na kolana ;-)
villaoliva - 2008-12-06, 20:51

Wielkie dzięki dla Pepo za dar opowieści :flaga:
fritzek - 2008-12-06, 20:56

villaoliva napisał/a:
Wielkie dzięki dla Pepo za dar opowieści :flaga:

I za poświęcenie. Pepo dogonił wycieczkę biegiem, stąd te wypieki na fotce "nasz przewodnik" :flaga:

villaoliva - 2008-12-06, 21:27

Reichskolonie to obecnie kraina pełna kontrastów.

Buda przy dawnym dworcu. Kochanowskiego 114.
Wstyd, że na tym wisi herb miasta z oferą wynajęcia. :evil:
To się nadaje tylko do rozbiórki.

Kochanowskiego 68/70 - szkoda, że całość nie należy do jednej wspólnoty. Przecież to jeden projekt z balkonem po środku :-(

chico - 2008-12-06, 21:32

widzialem grupe osob spacerujacych wsiadajac do samochodu, niestety sam bylem zajety aby wziac udzial w spacerze po "swojej" dzielnicy a szkoda, zauwazylem na kilku zdjeciach moj dom, narazie w trakcie remontu (podczas ktorych znaleziono kilka granatow), owy samochod przykryty plandeka stoi od dobrych 15 lat jak nie lepiej, raz jeden pamietam jak corka wlasciciela (a moja nauczycielka) jechala nim do slubu i to tyle. Własciciel mial jeszcze auto ktore zostalo przez niego sprzedane do jednej z czesci "Stawki wiekszej niz zycie" (scena w ktorej samochod spada w przepasc), niestety ten na podworku stoi i niszczeje byc moze nieodwracalnie z kazdym rokiem
pozdrawiam :flaga:

fritzek - 2008-12-06, 21:37

Robienie "kuku" fasadom na ul. Kochanowskiego to chyba jakaś lokalna moda....Niestety :evil:
feyg - 2008-12-06, 22:05

Ta ulica to po prostu wielki salon ekspozycyjny wszelkich możliwych sposobów wykończenia domów i kolorów elewacji. Jak ktoś planuje remont domu to na Kochanowskiego każdy znajdzie coś dla siebie. :hihi:
fritzek - 2008-12-06, 22:10

feyg napisał/a:
Ta ulica to po prostu wielki salon ekspozycyjny wszelkich możliwych sposobów wykończenia domów i kolorów elewacji. Jak ktoś planuje remont domu to na Kochanowskiego każdy znajdzie coś dla siebie. :hihi:

Feyg! Doskonałe spostrzeżenie.

feyg - 2008-12-06, 22:32

Bo najlepiej, jak radzą fachowcy:
Cytat:
Niewielkie próbki koloru, na podstawie których dobieramy odcień, potrafią być bardzo mylące. Barwa w „kieszonkowym” formacie sprawia np. wrażenie znacznie jaśniejszej. Najlepiej pożyczyć od producenta wzornik kolorów (mają je też często firmy wykonawcze) i nie szczędząc czasu, znaleźć w okolicy dom, którego kolor chwyci nas za serce. Następnie (za zgodą mieszkańców) znaleźć w próbniku odpowiedni odcień, przykładając próbkę bezpośrednio do ściany nasłonecznionej i zacienionej
Uwaga! Ta sama ocena dokonana zza płotu może dać całkiem inny efekt..

Tu ten problem nie istnieje! :hihi:

pawel_45 - 2008-12-06, 23:58

fritzek napisał/a:
Robienie "kuku" fasadom na ul. Kochanowskiego to chyba jakaś lokalna moda....Niestety :evil:

czy architekt miejski nie ma tu nic do powiedzenia?

Czy wyjaśniono co zakrywa opakowanie z siatki i folii? - ja podejrzewam coś podobnego do tego.


gargoyle - 2008-12-07, 00:05

tak ogladam fotki i mysle sobie ,ze ta dzielnica jest po prostu "kolorowa inaczej"
Hochstriess - 2008-12-07, 10:33

Pamiętam taka historię z ulicy Kochanowskiego. Wspólnota chciała tynkować dom, ale jeden z mieszkańców się nie zgodził. Otynkowano więc prawie całą fasadę, skrupulatnie omijając jedno mieszkanie na pierwszym piętrze...
Niestety nie tylko tam dzieją się takie rzeczy. Tych połówek w różnych wściekłych kolorach jest bardzo dużo w Mieście.

Jagst - 2008-12-07, 12:05

pawel_45 napisał/a:
Czy wyjaśniono co zakrywa opakowanie z siatki i folii? - ja podejrzewam coś podobnego do tego.

Jest czterodrzwiowy, ale owszem, tyle co się udało dojrzeć wygląda na Chevroleta. Opakowanie niestety jest dość mocne i szczelne, co nie pozwoliło na oględziny karoserii, za to - jak sądzę - pozwala tejże od wielu lat na gnicie...

pawel_45 - 2008-12-07, 14:52

Jagst napisał/a:
...jest czterodrzwiowy, ale owszem, tyle co się udało dojrzeć wygląda na Chevroleta. Opakowanie niestety jest dość mocne i szczelne, co nie pozwoliło na oględziny karoserii...

Witam.
Ten zamaskowany automobil to Chevrolet - prawdopodobnie z 1937 lub 38r. Charakterystyczne błotniki przednie w takiej formie zastosowano w 1936r. Przetłoczenie przy dolnej krawędzi błotnika za przednim kołem służyło do połączenia ze stopniem - biegnącym wzdłuż progu pod drzwiami aż do tylnego błotnika. Obu tych elementów tutaj brakuje. Lampy pozycyjne widoczne w dolnej części od czoła przednich błotników instalowano w niektórych wersjach (np. Sport-Sedan) produkowanych w 1937 i 38r. Natomiast reflektory mocowano do bocznych blach osłony komory silnika - obok chłodnicy. W modelach wprowadzonych do produkcji od 1939r. zmieniono kształt błotników, a obudowy reflektorów umieszczono na błotnikach blisko silnika. Trudno pod tym „opakowaniem” samochodu dostrzec właśnie sposób ich zamocowania, lecz mnie się wydaje że tu raczej jest boczne, a więc jak w modelach przed 1939r.
W modelu z 1938r. zmieniono nieco osłonę chłodnicy stosowaną w 1936 i 37r. Żeberka leżą na niej poziomo, sięgają w górnej części dość daleko na boki, a cały przodek jest bar-dziej wyoblony. Innym charakterystycznym dla samochodów Chevroleta elementem (odmiennym niż w Oplach) są wprowadzone w modelach od 1937r. koła ze szczelinami przy połączeniu tarczy z obręczą.
Kołpak ozdobny na przednim kole nie pochodzi z tego modelu samochodu. Nie bardzo pasuje mi też półka osłaniająca wsporniki zderzaka przedniego.
Reasumując: z oglądu zamieszczonych fot. uważam że to jest Chevrolet w wersji Sport-Sedan lub Town-Sedan (wskazuje na to kształt bagażnika) model 1937 lub 1938r. (rok określić może ten kto wymaca pod opakowaniem kształt osłony chłodnicy).Pozdrawiam.

Jagst - 2008-12-07, 16:48

pawel_45 napisał/a:
Innym charakterystycznym dla samochodów Chevroleta elementem (odmiennym niż w Oplach) są wprowadzone w modelach od 1937r. koła ze szczelinami przy połączeniu tarczy z obręczą.
Kołpak ozdobny na przednim kole nie pochodzi z tego modelu samochodu. Nie bardzo pasuje mi też półka osłaniająca wsporniki zderzaka przedniego.

Kołpaki są Warszawowsko-Żukowsko-Nysowsko-Syrenowskie, Widać przypasowały. PÓłka trzyma się słowa honoru, więc nietrudno ją usunąć... Stopni bocznych brakuje, zapewne z powodu takiego, że nie ma ich na czym oprzeć...

pawel_45 napisał/a:

Reasumując: z oglądu zamieszczonych fot. uważam że to jest Chevrolet w wersji Sport-Sedan lub Town-Sedan (wskazuje na to kształt bagażnika) model 1937 lub 1938r. (rok określić może ten kto wymaca pod opakowaniem kształt osłony chłodnicy).Pozdrawiam.

Pionowe żeberka, na tyle dało się wepchnąć rękę, żeby to stwierdzić. Mocowanie reflektorów kryje się pod kołdrą.

Ale z tego wszystkiego wychodzi na to, że to rocznik 1937.

Pumeks - 2008-12-08, 14:47

villaoliva napisał/a:
Czy ten bocian nad wejściem jest powojenny?


Szczerze wątpię... kto po wojnie miałby głowę do wykonywania takiej ozdoby i umieszczania jej na elewacji? zresztą nazwa "dom pod bocianem" funkcjonowała przed 1945 r., po wojnie została raczej zapomniana.

Henio - 2008-12-08, 16:33

Pumeks napisał/a:
zresztą nazwa "dom pod bocianem" funkcjonowała przed 1945 r., po wojnie została raczej zapomniana.

Ja tam zawsze o tym budynku słyszę , że to Wylęgarnia :hyhy:

Grün - 2008-12-08, 18:10

Pumeks napisał/a:
Szczerze wątpię... kto po wojnie miałby głowę do wykonywania takiej ozdoby i umieszczania jej na elewacji? zresztą nazwa "dom pod bocianem" funkcjonowała przed 1945 r., po wojnie została raczej zapomniana.

A jednak. Jeszcze 15 lat temu wisiała w tym miejscu podłużna lampa podświetlająca napis - treści nie znam niestety. Zresztą forma tego "logo" jest arcynieprzedwojenna.

villaoliva - 2008-12-08, 21:24

To ma smoczek przypominać :?:
fritzek - 2008-12-08, 21:40

villaoliva napisał/a:
To ma smoczek przypominać :?:

A jak nie jak tak ;-)
Bociany zostawmy w spokoju. Kolejne trzy detale z ul. Kochanowskiego poniżej.

fazi - 2009-02-02, 20:27

Skoro była mowa o szpitalu na Klinicznej to i ja dorzucę swoje trzy grosze. Przy okazji mojego zeszłomiesięcznego przymusowego pobytu w tymże, pętając się z nudów po gmachu ustrzeliłem na klatce schodowej takie detaliki
fazi - 2009-02-02, 20:28

i ciąg dalszy
grzechuu - 2009-02-02, 21:23

Fajne, tylko co to jest na tej ostatniej :hmm: :hmm:
Pumeks - 2009-02-02, 22:05

grzechuu napisał/a:
Fajne, tylko co to jest na tej ostatniej :hmm: :hmm:

Pantofelek? :lol:

fazi - 2009-02-08, 00:00

grzechuu napisał/a:
Fajne, tylko co to jest na tej ostatniej :hmm: :hmm:

Ja chyba wiem, ale nie napiszę :hihi:

groszek - 2009-02-08, 00:34

grzechuu napisał/a:
Fajne, tylko co to jest na tej ostatniej
To jest mandala :hihi:
Marcinosso - 2009-09-05, 06:39
Temat postu: Witam
Tak ten samochód to Chevrolet i wyobraźcie sobie że nim jeździłem z właścicielem ok 20lat temu. Podobno chcieli mu dać nawet 200tys z muzeum ale człowiek Kategorycznie odmówił. To jest Jego życie i nie odda!
pawel_45 - 2009-09-05, 17:07
Temat postu: Re: Witam
Marcinosso napisał/a:
...Podobno chcieli mu dać nawet 200tys z muzeum ale człowiek Kategorycznie odmówił. To jest Jego życie i nie odda!


Przed denominacją z 1995r. to możliwe. A jeśli ok. 20 lat temu – ta warto mieć świadomość, że w 1988r. średnia płaca krajowa wynosiła ponad 53.000 ówczesnych złotych. Na czarnym rynku 1$ kosztował 2500zł., a inflacja szalała – już na pocz. 1989r. 1$ w kantorze kosztował 7400, a potem nawet do 15.000zł.
Dzisiaj Chevrolet Master z 1937r. w wersji Sedan można kupić w USA w stanie do renowacji, lecz kompletny za 2-3 tys.$, a nawet taniej. Pięknie odrestaurowany, w pełni oryginalny kosztuje w granicach 30.000$. Pozdrawiam.

feyg - 2010-01-03, 20:53

Informacja o planach budowy osiedla dla pracowników Stoczni Cesarskiej z "Ostdeutsche Bau-Zeitung" nr 56/1906 str 375: :arrow: LINK
fritzek - 2010-01-07, 10:03

"Bocianie gniazdo" na pocztówce.
villaoliva - 2010-03-14, 14:22

Nasz przewodnik opisuje okolicę.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group