Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Pocztówki, zdjęcia, dokumenty - Fot. Kosycarz - Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia

villaoliva - 2008-11-20, 12:47
Temat postu: Fot. Kosycarz - Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia
Czas na część III :-D

Album “Fot. Kosycarz Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia cz. III”


„Czy będzie kolejna część ?” takie pytanie padało już kilka dni po wydaniu II części albumu „Fot. Kosycarz - Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia”. Fotograficzna wędrówka przez historię i wspomnienia przypadła czytelnikom do gustu. Tym bardziej, że większość z nich odnajduje na fotografiach z albumu kawałek swojego życia, a młodsi z ciekawością oglądają, jak żyło się kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu. Wiele osób rozpoznało na nich samych siebie, czy to w kolejce do sklepu, czy na zabawie tanecznej, czy też zarabiających pierwsze pieniądze na Jarmarku Dominikańskim.
Przez kilka ostatnich miesięcy Maciejowi Kosycarzowi udało się w przepastnym archiwum swojego ojca Zbigniewa i swoim odnaleźć oraz wybrać ponad 300 niepublikowanych wcześniej zdjęć z życia codziennego i wydarzeń ostatnich 68 lat.
Duże wrażenie wywołują miejsca, które zmieniły się przez ostatnie ponad pół wieku, często trudne dzisiaj do rozpoznania np. dawny dworzec autobusowy PKS na Targu Siennym. Tym razem pojawiają się zdjęcia lotnicze m.in Niedźwiednika, Przymorza, Suchanina, Moreny Zielonego Trójkąta i osiedla na ul. Głębokiej oraz z powstawania osiedla Zaspa Nie brakuje też zdjęć z Gdyni, Sopotu i Pomorza. Niektórzy w nowym albumie na pewno przypomną sobie co mieściło się w nadbudówce statku przy Wielkim Młynie, inni będą wspominać jak kupowali “Wieczór Wybrzeża” u gdańskich gazeciarzy lub watę cukrową u babci Leokadii na Długim Targu. Przypomną się na pewno słynne gdyńskie Cepeliady na Skwerze Kościuszki. Być może ktoś rozpozna siebie na fotografii wykonanej przed Ratuszem Staromiejskim ze zbiorowego ślubu 18 par młodych, a ktoś inny na dyskotece w sopockim NON STOPIE czy na balu w Grand Hotelu. Młodsi dowiedzą się jaki strach u ich rodziców przed laty wywoływała “czarna wołga”. Wrócą wspomnienia z lat 40., 50., 60., 70.,jak również z ostatnich 20 lat

Album pojawi się w sprzedaży pod koniec listopada. Spotkanie autorskie i promocja albumu odbędzie się 29 listopada ( sobota) od g. 12 do 17 w Gdańskim Centrum Handlowym Manhattan. Tego dnia można będzie nie tylko kupić album w promocyjne cenie, ale otrzymać dedykację autora.


zdjęcia. Zbigniew i Maciej Kosycarz
Redakcja i opracowanie:
Maciej Kosycarz
Wydawca
Kosycarz Foto Press / KFP
Ul. Podwale Staromiejskie 89 / 8
80-844 Gdańsk
Tel. (0-58) 301 94 46
www.kfp.pl
ISBN 978-83-913709-5-7

DarioB - 2008-11-21, 19:57

Kolejny, który korzysta z akcji "choinka" - miło :)
DarioB - 2008-11-21, 20:57

A ja jeszcze tylko wspomnę, że online jest chyba najtaniej :) - z tego co pamiętam.
Komplet 30 dni sprzedany - więc jest miejsce na nowe albumy :)

villaoliva - 2008-11-26, 09:45

Rozmowa z Maciejem Kosycarzem dla Radia ESKA - (wersja surowa)

:arrow: http://odsiebie.com/pokaz/1031488---b1c8.html

villaoliva - 2008-11-28, 09:27

Zdjęciowa podróż wspomnień

Cytat:
Zapomniane ikony gdańskiego życia codziennego na zdjęciach Zbigniewa i Macieja Kosycarzy. Właśnie ukazała się trzecia część albumu "Fot. Kosycarz - Niezwykłe zwykłe zdjęcia".


Gdyby nie Leokadia Waryńska, sprzedająca przez 30 lat watę cukrową na Długim Targu, być może nie doszłoby do wydania tego albumu.

- Pani Leokadia to dla mnie jeden z symboli Gdańska - mówi Maciej Kosycarz, gdański fotoreporter i autor wydanego właśnie albumu. - Wiedziałem, że gdzieś w archiwum mojego ojca musi być jej zdjęcie. Szukałem długo, w końcu udało mi się je odnaleźć. Przy okazji trafiłem na wiele innych niepublikowanych fotografii dokumentujących życie codzienne Gdańska.

W trzeciej części albumu można będzie więc zobaczyć portrety gdańskich gazeciarzy (w podziemiach dworca sprzedawali nielegalnie rozchwytywany wówczas "Wieczór Wybrzeża"), pierwszą szafę grającą w nieistniejącej już kawiarni "Rudy Kot" i charakterystyczną nadbudówkę statku, która przez lata stała przy Domu Młynarza, pełniąc funkcję studia nagrań pocztówek dźwiękowych. Są również zdjęcia-zagadki, jak fotografia 18 par młodych przed gdańskim Ratuszem Staromiejskim w latach 60. Nie wiadomo, kto pozował do tego grupowego zdjęcia ślubnego.

- Na kształt albumu mieli wpływ czytelnicy poprzednich części - mówi Maciej Kosycarz. - Dostawałem sygnały, że zbyt mało miejsca poświęciłem nowym dzielnicom Gdańska. Tym razem pojawiają się więc zdjęcia lotnicze m.in. Niedźwiednika, Przymorza, Suchanina, Moreny.

Promocja książki odbędzie się w sobotę w Gdańskim Centrum Handlowym Manhattan, w godz. od 12 do 17. Z czytelnikami spotka się Maciej Kosycarz i niektórzy bohaterowie zdjęć albumu "Fot. Kosycarz - Niezwykłe zwykłe zdjęcia".

villaoliva - 2008-12-02, 17:32
Temat postu: Zaproszenie od Macieja Kosycarza
Zapraszam w najblizszy czwartek 4 grudnia na godz. 19.00 do Klubu Pisarza Riviera Literacka Gdańsk, ul. Mariacka 50/52 na kameralne spotkanie z albumem "Fot. Kosycarz Niezwykle Zwykle Zdjecia cz. III" , jego autorem oraz bohaterami jednego ze zdjec Krzysztofem Skiba i Markiem Waluszkiem legendarnych uczniow I Liceum w Gdansku.. Dowiecie ze zdjecia i ich osobistej relacji jak w nietypowy sposob korzystali ze szkolnej umywalki. Marek Waluszko tez dotrze na spotkanie po g. 19.30 poznacie wowczas jego relacje.
Oprocz tego jednego, w albumie 323 zdjecia Zbigniewa i Macieja Kosycarzy z lat 1945-2008.
Album do nabycie na miejscu w promocyjnej cenie

pozdrawiam Maciek Kosycarz

Hochstriess - 2008-12-02, 18:23

Album mam, autograf też, za Skibę dziękuję :mrgreen:
villaoliva - 2008-12-02, 18:26

Hochstriess napisał/a:
za Skibę dziękuję
:hihi:
villaoliva - 2008-12-04, 23:17

Ja dopiero dziś stałem się posiadaczem albumu.
Na spotkaniu "pastwiono" się nad każdym zdjęciem ;-)

villaoliva - 2009-05-29, 11:56

Tak około - rocznicowo.

zaproszenie:

Cytat:
Rok 1989 to nie tylko wybory i glosujacy Lech Walesa oraz po raz pierwszy gdanskie piecioraczki.
To rozwoj wolnego handlu, pierwsze przeceny, kolejki pod bankami i konsulatem NRD !!! , Aneta Kreglicka ktora zostala najpierw Miss Wybrzeza, pozniej Polski, a w grudniu byla pod Pomnikiem Stoczniowcow jako Miss Swiata, pierwsze protesty rolnikow i sluzby zdrowia, ostatnie obchody juz po wyborach Swieta Rewolucji Pazdziernikowej oraz Dnia Ludowego Wojska Polskiego, moda, wizyta prezydenta USA Georga Busha oraz inni goscie Lecha Walesy, a on sam w ogrodzie swojego starego domu
te inne ciekawe tematy na 121 zdjeciach

:arrow: Rok 1989



MAX - pierwszy kantor walutowy w Gdańsku zlokalizowany przy ul Dabrowszczakow.

villaoliva - 2009-11-05, 11:40

Szykuje się część IV albumu. Premiera pod koniec listopada.
Gulden - 2009-11-05, 19:24

Ciekawe na ile jeszcze kolejnych świąt Kosycarz będzie wydawał albumy. ;-)
grzechuu - 2009-11-05, 21:39

No materiału chyba jeszcze ma na trochę ;)
A ja to bym chciał, żeby przeszedł do etapu "dzielnice" :hihi:

fritzek - 2009-11-06, 16:14

grzechuu napisał/a:
No materiału chyba jeszcze ma na trochę ;)

Dzisiaj gadaliśmy i na chwilę obecną ma przejrzane i zidentyfikowane jakieś 20% spuścizny po ojcu. Więc na brak publikacji pewnie jeszcze długo nie będzie co narzekać.

miczman - 2009-11-06, 19:02

A ja zamiast kolejnej części towarzysza Kosycarza z chęcią ujrzałbym na rynku album ze zdjęciami Janusza Uklejewskiego. Mimo, że fotografował kilkadziesiąt lat to nie doczekał się osobnego wydawnictwa i jego prace są rozsiane tu i ówdzie (pojedyńcze fotki można kupić na allegro więc podejrzewam, że rozszabrowano jakieś archiwa :-? ).
fritzek - 2009-11-27, 15:40

Fot. Kosycarz Niezwykłe - zwykłe zdjęcia cz. IV

Cytat:
Gratka dla wszystkich miłośników Trójmiasta i jego historii. Najnowszy album trójmiejskiego fotoreportera Macieja Kosycarza jest po niej doskonałym przewodnikiem.

Wystarczy tylko pobieżnie przekartkować najnowszy album z cyklu "Fot. Kosycarz", by przekonać się, jak wiele jeszcze można odkryć w historii Trójmiasta. Patrząc na dzisiejsze tramwaje aż trudno uwierzyć, że przed laty na trasie z Gdańska do Sopotu jeździł tramwaj z... wagonem barowym! Podobnie tylko najzagorzalsi miłośnicy motoryzacji pamiętają, że Długim Targiem przejechały niegdyś auta biorące udział w rajdzie Monte Carlo.
(...)


Cytat:
Promocja albumu Fot. Kosycarz. Niezwykłe-zwykłe zdjęcia

spotkanie autorskie

* data: 28 listopada 2009 (sobota)
* godzina: 12-17
* miejsce: Centrum Handlowe Manhattan

villaoliva - 2009-11-28, 07:55

Metryczka wydania

ALBUM “FOT. KOSYCARZ. NIEZWYKŁE ZWYKŁE ZDJĘCIA CZĘŚĆ IV”
zawartość: 325 ZDJĘĆ Z LAT 1945 – 2009

autor: Maciej Kosycarz

zdjęcia: Zbigniew Kosycarz, Maciej Kosycarz

160 STRON
oprawa twarda
Wymiary : 235 x 335 mm

wydawca: Kosycarz Foto Press / KFP
Ul. Podwale Staromiejskie 89 / 8
80-844 Gdańsk
Tel. (0-58) 301 94 46

rok wydania: 2009

ISBN/ EAN 978-83-913709-6-4

Ponury - 2009-11-28, 11:22

Jaką okolicę przedstawia ostatnie zdjęcie z artykułu promocyjnego? Okolice Aresztu Śledczego (ten budynek z tyłu mi to zasugerował) ?

http://www.trojmiasto.pl/...sta-n35830.html

villaoliva - 2009-11-28, 11:56

To zupełnie inne miejsce.

:arrow: Dom Schumannów

Ponury - 2009-11-28, 12:01

Dzięki! Budynek z tyłu okazał się mylący 8-)
Hochstriess - 2009-11-29, 23:37

I ja tam byłam, miód i wino piłam, ale w kolejce po autograf tym razem nie stałam :-)
grzechuu - 2009-11-29, 23:42

Hochstriess napisał/a:
I ja tam byłam, miód i wino piłam, ale w kolejce po autograf tym razem nie stałam :-)

...fotoreporterem kilkanaście minut byłam :hihi:

Ponury - 2009-11-29, 23:58

A co Michalczewski ma wspólnego z Kosycarzem? Buhaaa, taki fan albumu? Chyba wpadł tam w drodze do Sądu w Sopocie, gdzie za pobicie w znanej sprawie grozi mu odsiadka :hyhy:
fritzek - 2009-11-30, 00:10

Ponury napisał/a:
A co Michalczewski ma wspólnego z Kosycarzem?


Trzeba czytać forum i podlinkowane artykuły.
:arrow: Odpowiedź na Twoje pytanie

Ponury - 2009-11-30, 00:21

Ale gdzie? :?:
fritzek - 2009-11-30, 00:45

Otrzymałam wcześniej informację, że osoby promujące IV cz. albumu są ujęte na jej kartach. Informacja nieautoryzowana i jeżeli rozminęła się z rzeczywistością, to cofam to co napisałam powyżej i przepraszam.

Jeżeli na żadnym zdjęciu w albumie nie ma Dariusza Michalczewskiego, to pewnie sprawy "pijarowskie" zaważyły na jego obecności na promocji albumu.

gargoyle - 2009-11-30, 00:52

a po ile to mozna teraz nabyc?
Klasyk_Light - 2009-11-30, 01:32

A ja mam wielką prośbę - o ile to możliwe.

Chciałbym ujrzeć wszystkie zdjećia z tego kilkuczęściowego albumu, na których widać jakąkolwiek lampę uliczną :idea: z czasów PRL - ten album takie zdjęcia z PRL zawiera. :idea:

Ponieważ mam nierówno pod czachą na punkcie oświetlenia :idea: , więc może taka dziwaczna prośba będzie mi wybaczona - i może nawet spełniona :flaga: :?: :idea:

villaoliva - 2009-11-30, 09:34

Tekstowa, video i fotograficzna relacja ze spotkania naszej forumowiczki.


Hochstriess - 2009-11-30, 11:02

Oczywiście, że w albumie jest zdjęcie Michalczewskiego ( i innych osób, między innymi widocznego wyżej Stanisława Michalskiego). Takie było założenie promocji.
I proponuję: nie karmić trolla.

==>gargoyle: 59 zł, w promocji było 50 ;-)

Ponury - 2009-11-30, 21:09
Temat postu: Jedno zdjęcie od Kosycarza :)
Zainteresowało mnie jedno zdjęcie. Mam w albumie rodzinnym prawie takie samo, tyle że pod samolotem jest morze z jakimś strzelającym okrętem wojennym. Samolot na moim nie ma znaku PCK. W "samolocie" babcia i dziadek za młodu. Dziadek w gustownym kapeluszu, dzisiaj ma 87 lat. Babcia nie żyje od 23 (rak).

Czy ktoś może trafił na drugie zdjęcie z "inną wersją" tego samolociku?

wladzio - 2009-12-01, 11:11
Temat postu: Niezwykłe zdjęcia
A mnie zaciekawiło inne! Strona 55. Generał dywizji Wiktor Ziemiński salutuje lewą ręką. Jak to wytłumaczyć ? Budynek z kratami w oknach stoi we właściwym miejscu. I mur na tyłach kościoła Św. Józefa też we właściwym. Wykluczam więc odwrócenie negatywu. :szok:
Hagedorn - 2009-12-01, 11:49

wladzio napisał/a:
salutuje lewą ręką

nie wiem jak stoi w regulaminach, ale spotykałem się z przypadkiem salutowania lewą ręką w przypadku rany prawej...

villaoliva - 2009-12-08, 10:53

O albumie Maciej Kosycarz


villaoliva - 2009-12-17, 11:26

Miejsca gdzie można dostać autograf od autora.

17 grudnia (czwartek) od g. 16 do 17
Księgarnia DOMU KSIĄŻKI, Gdańsk-Brzeźno, ul. Gdańska 2


18 grudnia (piątek) od g. 16 do 18
Księgarnia DOMU KSIĄŻKI, Sopot, ul. Bohaterów Monte Cassino 26


19 grudnia ( sobota) od. 11 do 13
Księgarnia DOMU KSIĄŻKI, Gdańsk Wrzeszcz ul. Miszewskiego 16 (róg al.
Grunwaldzkiej )


19 grudnia ( sobota ) od godziny 15do 17.
EMPIK w Alfa Centrum Gdańsk-Przymorze.


20 grudnia ( niedziela ) od godziny 13 do 15 Księgarnia DOMU KSIĄŻKI, Sopot, ul. Bohaterów Monte Cassino 26


22 grudnia ( wtorek) od godziny 16 do 17 Księgarnia MUZA w Galerii Handlowej Madison w Gdańsku na ul. Rajskiej.


Noah - 2009-12-27, 21:29
Temat postu: Re: Jedno zdjęcie od Kosycarza :)
Ponury napisał/a:

Czy ktoś może trafił na drugie zdjęcie z "inną wersją" tego samolociku?

Mam jeszcze takie

villaoliva - 2009-12-27, 21:32

A wiesz może gdzie wykonano to zdjęcie?
Noah - 2009-12-27, 21:32
Temat postu: Re: Jedno zdjęcie od Kosycarza :)
I jeszcze takie (przepraszam za marny skan :oops: )
Ponury - 2009-12-27, 21:36

Jakie niepoprawne politycznie :hyhy: Gdańsk-Londyn? A nie Gdańsk-Moskwa? :)
Noah - 2009-12-27, 21:42

Dokładnie nie znam miejsc wykonywania zdjęć. Wiem jednak z opowiadań, że w pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny tzw Alaminuciarze rozstawiali swój sprzęt pośród ruin głównego i starego miasta. Wspomniany fotograf najczęściej wykonywał zdjęcia na Targu Drzewnym.
Noah - 2009-12-27, 21:46

Ponury napisał/a:
Jakie niepoprawne politycznie :hyhy: Gdańsk-Londyn? A nie Gdańsk-Moskwa? :)

Była jeszcze trasa do New York. Po jakimś czasie odpowiednie służby wymogły zmianę trasy. Odtąd można było latać tylko na liniach krajowych. :-D

Noah - 2009-12-27, 22:21

I jeszcze takie niepublikowane.
villaoliva - 2010-05-30, 20:34

Milion gdańskich zagadek Maćka Kosycarza

Cytat:
Ile zdjęć zostawił ci tata?

- Zawsze mówił, że jest to koło miliona naświetlonych klatek.

Wszystkie już przejrzałeś?

- A gdzie tam! To mrówcza praca, ale bardzo ciekawa. Oglądam te zdjęcia na negatywach. Czasami jakieś mogę oglądnąć nawet kilka razy i dopiero wtedy zauważam, że jest ciekawe, bo jest na nim coś nowego, ważnego. Wtedy zaczyna się praca detektywistyczna, bo trzeba opisać, co na nim jest. Nie zawsze to takie oczywiste. Mój pracownik idzie wtedy do biblioteki i szuka w starych gazetach co to było za wydarzenie. Pomaga mi, że wykonuję ten sam zawód co ojciec, więc widzę Gdańsk z perspektywy obiektywu. Pewne elementy z moich zdjęć znajduję na fotografiach ojca, to mi ułatwia pracę. Czasami zagadka jest trudna, ale jak mam pewne podejrzenia, to chodzę po Gdańsku i szukam. Jak już mi się uda ją rozgryźć, to zdjęcie opisuję i umieszczam w bazie danych.

Długo to trwa?

- Czasami nawet bardzo długo. Do tego zdarzają się niespodzianki. Na przykład zdjęcie, które już opisałem: "Młodzi ludzie na Jarmarku Dominikańskim:". Było w bazie przez pięć lat. Nawet wasza gazeta je raz pobrała z bazy do jakiegoś artykułu o historii jarmarku. Dopiero gdy wybrałem je do drugiego albumu "Gdańsk - Niezwykłe zwykłe zdjęcia", fotoedytor, gdy je oczyszczał, zauważył, że jest na nim młodziutki Donald Tusk. Potem to zdjęcie było wielokrotnie wykorzystywane przez różne pisma.

To ile zdjęć już rozgryzłeś?

- Można powiedzieć, że sprawdziłem jedną czwartą archiwum. Ale na początku więcej zajmowałem się robieniem zdjęć, niż archiwum. Teraz mam na to więcej czasu, więc może pójdzie szybciej.

Nazwisko ojca pomogło ci chyba w karierze?

- Jak założyłem agencję KFP, to pracowałem głównie dla redakcji warszawskich. Oczywiście tam też go znali, ale tylko ci starsi. Młodsi go nie kojarzyli. Ale jak dzwonili do agencji i pytali na przykład o zdjęcia z festiwalu w Sopocie to pytałem: a z którego roku? No i z czasem dowiedzieli się, że jest nie tylko Kosycarz Maciek, ale i Kosycarz Zbigniew. W Gdańsku było odwrotnie, ojciec był tu bardzo znany. Kiedyś jechałem taksówką i rozmawiałem przez telefon. Była mowa o fotografii, wymieniłem swoje nazwisko. Jak skończyłem, taksówkarz odwrócił się zdumiony i mówi: to pan robi zdjęcia od 1945 roku i tak młodo wygląda?

Ale teraz jesteś już chyba znany jako Maciek?

- Byłem kiedyś umówiony na komisariacie z oficerem policji. Uprzedził dyżurnego, żeby mnie szybko wpuścił. Przychodzę, mówię, ze jestem Kosycarz, a dyżurny na to: "Ja pana znam, panie Zbigniewie. Pan jest synem tego znanego fotografa Macieja Kosycarza".

Twoje dzieci też myślą o fotografii?

- Mają jeszcze czas na decyzję.

Ciebie ojciec namawiał?

- Ja się zająłem fotoreporterką bardzo późno. Dopiero po jego śmierci dowiedziałem się, jak bardzo narzekał, że jego syn nie interesuje się jego pracą. Praca nad archiwum nie jest dla mnie zwykłym, mechanicznym zajęciem. Cały czas mam świadomość, że te zdjęcia robił mój ojciec, że to jest jakiś ślad, który on zostawił po sobie. Wkładam w tę pracę całe serce. Dodałem niedawno do bazy takie fajne, ale w gruncie rzeczy banalne zdjęcie ul. Tkackiej. A dlaczego? Bo zobaczyłem, że zostało zrobione w 20 kwietnia 1964, dokładnie w dniu moich narodzin.

Na początku nie myślałeś o fotografowaniu.

- Coś tam myślałem, ale nie byłem na to zdecydowany. Zawsze byłem tym, który robił zdjęcia na uroczystościach szkolnych. Na studiach w latach 80. zdarzało się, ze ojciec wysyłał mnie gdzieś w zastępstwie. W weekendy nie chciał już wtedy pracować, więc zamiast niego jeździłem ja. Byłem też korespondentem Ilustrowanego Kuriera Polskiego. Ale, co ciekawe, więcej wtedy pisałem niż fotografowałem. Traktowałem to trochę jak zajęcie dorywcze. Założyłem wypożyczalnię płyt kompaktowych na Przymorzu, później sklep muzyczny. Potem wyjechałem na dłużej do Szwecji. Gdy wróciłem tata powiedział, że w pomorskich powiatach powstają nowe tygodniki lokalne i że szukają fotoreportera. Postanowiłem spróbować i poszedłem na spotkanie z redaktor naczelną Alina Główczyńską. To była przyjaciółka mojej mamy, która też była dziennikarką, zajmowała się kulturą, pisała o kinie. Naczelna wysłała mnie wtedy na zdjęcia do Brudzewa. To był mój pierwszy materiał w tygodniku. Ale decyzję podjąłem dopiero w styczniu 1995 po śmierci ojca. Zlikwidowałem sklep, wypożyczalnię i postanowiłem kontynuować to, co robił tata. Na początku ludzie mylili się i mówili do mnie "Zbyszku". Mnie to denerwowało, zawsze prostowałem. Teraz zdarza się już rzadko, ale ja już nie prostuję. Niech będzie Zbyszek. Nawet mi się podoba. Nie prostowałem nawet tego policjanta, który powiedział, że jestem Zbyszek, syn Macieja.

W tym coś jest. Wydając albumy odkrywasz ojca dla świata, dzięki tobie ma drugie życie.

- Zgadzam się z powiedzeniem, że człowiek żyje tak długo jak pamiętają o nim ludzie. Gdyby tata pojawił się na tej gali, na której wręczono mi nagrodę Gdańszczanina Roku, myślę, że byłby szczęśliwy, że też za albumy z naszymi zdjęciami - ojca i syna - zostałem aż tak uhonorowany.

Na uroczystości z okazji wydania pierwszego albumu, był Donald Tusk. Akurat wtedy został premierem. Ale ja nie myślę o nim jako polityku, on tam przyszedł jako kolega, wydawca wspaniałych albumów "Był sobie Gdańsk". Donald powiedział wtedy: "Maciek, postawiłeś świetny pomnik swojemu ojcu".

A co powiedziałaby mama?

- O, to trudniejsza sprawa. Ona nigdy nie chciała, żebym pracował jako dziennikarz. Ja też się broniłem przed tym zawodem, bo znałem go z pozycji syna. Ojca nigdy nie było w domu. Ja to skorygowałem. Jestem częściej w domu, więcej czasu poświęcam dzieciom. Tata nadrabiał w weekendy, gdy zabierał mnie do pracy. Podobało mi się zwłaszcza, juak jechaliśmy na przysięgę, albo płynęliśmy statkiem. Ale na przykład w życiu z ojcem w kinie nie byłem, a na sankach tylko raz. Mama mówiła: "Maciek nigdy nie będzie fotoreporterem. ja nie chcę, żeby miał tak jak my". Stało się inaczej. Mama zmarła, jak miałem 17 lat. Teraz by chyba zmieniła zdanie i była zadowolona, że to co robił jej mąż, nie zniknęło, a wręcz przyrasta.

Od czasów twojego ojca ten zawód się zmienił?

- Czasy się zmieniły. Fotografia przestała być już taką sztuką jak kiedyś. Teraz idziesz na imprezę, a tam więcej fotografujących niż gości. Kiedyś jak ktoś ważny przyjechał do Gdańska, to przychodziło pięciu fotoreporterów, teraz jest ich cały autobus, trzeba drabinki ustawiać. Na festiwal w Gdyni, by zając dobre miejsce przy czerwonym dywanie, trzeba przyjść dwie godziny przed imprezą.

Twoje zdjęcia są podobne do zdjęć taty?

- Widziałem, jak on to robił. Jechaliśmy na przykład gdzieś do Sopotu czy Gdyni i trwało to z reguły bardzo długo. Nie ze względu na korki, bo wtedy korków nie było, tylko dlatego, że on zatrzymywał się za każdym razem jak widział, że coś budują, czy jak jedzie furmanka. Właśnie takie zdjęcia budują klimat codziennego życia Gdańska, który widać w albumach. Przejąłem po nim ten zwyczaj. W tym roku obchodzę 20-lecie pracy reportera, więc też mam już sporo zdjęć. Jak oglądam swoje stare negatywy, to okazuje się, że najfajniejsze zdjęcia to te, które robiłem niejako przy okazji, albo żeby dokończyć film. Można powiedzieć, ze historia się kołem toczy. Tata opowiadał mi, że jak przyjechał do Gdańska w 1945 roku, nie robił zdjęć gruzów, bo one były codziennością, były wszędzie. Nikt nie zwracał na nie uwagi. Teraz z pełną premedytacją robię zdjęcia rzeczy dla innych zupełnie nieistotnych. Fotografuję na przykład kioski z gazetami. Za 10-20 lat gazet na papierze już nie będzie, będą w internecie. Ktoś, kto widzi te zdjęcia teraz mówi: "Maciek, oszalałeś? Kioski Ruchu fotografujesz?" A ja czuję, że kiedyś będą to ważne zdjęcia. I tego nauczyłem się od ojca.

Masz niewiarygodnie dobre kontakty w Gdańsku, znają cię wszyscy, wszystkie drzwi sa dla ciebie otwarte.

- Lubię i szanuję ludzi. Uważam, że każdy ma prawo do swoich poglądów. To też chyba mam po ojcu. Jeden z restauratorów, który był kelnerem w latach 70. powiedział mi jakiś czas temu: "Twój stary to był równy facet. Jak była jakaś impreza to zawsze zagadał, napił się kielicha z kelnerami, robił nam zdjęcie i szedł dalej".

Jak myślisz, dlaczego ludzie na ciebie zagłosowali w plebiscycie na Gdańszczanina Roku?

- Dobre pytanie. Ja już nie skupiam swojego życia tak mocno na fotografii prasowej, dużo czasu poświęcam na te albumy. Współorganizuję też konkurs Gdańsk Press Foto imienia mojego ojca. Może dużo ludzi mnie z tych powodów dobrze kojarzy.

Masz jeszcze czas na robienie zdjęć?

- Tata zawsze mówił, że jak będzie na emeryturze, to wyda album z dorobkiem swojego życia. Nie zdążył. Na emeryturę odchodził kilka razy. Raz była już nawet impreza pożegnalna i popijawa. Następnego dnia patrzę, a on szykuje się do wyjścia. Tata, gdzie ty idziesz? A on na to: "Jak to gdzie? Do pracy". I ostatecznie nigdy tego swojego albumu nie zrobił. Musiałem to zrobić ja. Dlatego szukam takiego złotego środka. Chcę zdążyć ze wszystkim. Za niego i za siebie. Ale ostatnio pojechałem na przykład na festyn z okazji dnia dziecka na Przymorze, bo dawno tam nie byłem i chciałem zobaczyć, co się zmieniło. Powiem ci taką śmieszną rzecz. Jak kiedyś robiłem zdjęcia, to ludzie mówili: "Oj, ten Maciek. Ojca pochował, myśli tylko o swojej karierze, robi zdjęcia do "Polityki", "Rzepy" czy tych babskich magazynów, a o ojcu i jego zdjęciach zupełnie zapomniał. Oj, nie udał mu się ten syn. Szkoda tego Zbyszka". Jak skupiłem się na albumach, to ludzie mówią: "No tak. Nie umie robić zdjęć ten Maciek, odcina tylko kupony od swojego ojca".

To powiedz coś o sobie. Jakie zdjęcie najlepiej zapamiętałeś?

- Hmm... Jest takie zdjęcie Wałęsy. Były wtedy pierwsze urodziny mojej córki. Dostałem wiadomość, że pan prezydent bawi się w Cristalu, na wyborach Dziewczyny Roku. Musiałem pójść, zostawiłem gości. Na miejscu rzeczywiście była szampańska zabawa. W pewnym momencie zostały mi już tylko trzy klatki, chciałem zmienić film, ale zobaczyłem, że wokół Wałęsy kręcą się kulturyści. Zaryzykowałem, nie traciłem czasu na zmianę filmu i opłaciło się. Oni akurat wtedy podeszli do niego i naprężyli muskuły, a Wałęsa zrobił też taki gest prężenia muskułów ręki. I potem to zdjęcie trafiło na wystawę najlepszych fotografii prasowych lat 90. Miało to jeszcze ciąg dalszy. W archiwum ojca znalazłem zdjęcie Wałęsy z meczu Juwentus -Lechia z 1983 r. Wałęsa też tam zrobił taki sam gest ręką. Więc zdjęcie taty, mimo że archiwalne, było zdjęciem wtórnym.

Mam też takie fajne zdjęcie Wałęsy z papieżem. Pamiętam je, bo tego dnia urodził mi się syn. Planowaliśmy poród rodzinny. Jedynym wyjątkiem miała być sytuacja, gdyby tego dnia przyjechał papież. No i dwa tygodnie przed terminem, akurat w ten dzień żona zaczęła rodzić. Dostałem tylko telefon, że jedzie z nią jej przyjaciółka. Syn urodził się 15 minut przed przylotem papieża. Zadzwoniłem do pani Danusi Wałęsowej i pochwaliłem się. I zapytałem, czy jest możliwość zrobienia zdjęcia z Ojcem Świętym. Ona powiedziała, że w takiej sytuacji nie może mi odmówić. Pojechałem do kurii, wyszedł po mnie oficer BOR, zaprowadził do środka i zostałem sam na korytarzu. Raptem przyjeżdża winda i wychodzi z niej papież z Dziwiszem. Zamurowało mnie, nie wiedziałem co zrobić, więc się tylko ukłoniłem. A oni zniknęli za drzwiami. Na szczęście po chwili poproszono mnie do środka i zrobiłem zdjęcie, jak Wałęsa z papieżem pokazują sobie kciukami taki znak, że jest ok, dobrze. Wyszło takie ciepłe zdjęcie. Bardzo często jest publikowane.

Jest taka osoba, którą lubisz fotografować?

- Nie. Ale nie ma też takiej, której nie lubię.


Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Rozmawiał Marek Sterlingow

villaoliva - 2010-06-25, 11:37
Temat postu: Fot. Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia Sopotu
"Fot. Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia Sopotu” to klimat, miejsca, wydarzenia, ludzie, życie codzienne. To powojenna historia Sopotu na zdjęciach ojca i syna, czyli Zbigniewa i Macieja Kosycarzy. Kolejny, nowy album ze znanego i lubianego cyklu „Fot. Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia” będzie w całości poświęcony Perle Bałtyku.

Poprzednie edycje albumu przypadły czytelnikom do gustu. I tym razem wiele osób na 333 zdjęciach znajdzie w nim kawałek swojego życia. Młodsi zobaczą natomiast, jak żyło się w najsłynniejszym polskim kurorcie kilka, kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu. Być może ktoś rozpozna siebie w starym dziecięcym wózku na molo, inny dojrzy swoich jeszcze młodych rodziców tańczących na dyskotece w Non Stopie, czy czekających w kolejce do budki telefonicznej stojącej na środku Monciaka.

Premiera albumu odbędzie się w sobotę 26 czerwca 2010 roku od godziny 12.00 do godz. 16.00 w Cafe Ferber na ul. Monte Cassino 48 w Sopocie. Tego dnia będzie można kupić album w promocyjnej cenie oraz otrzymać dedykację autora.

ALBUM FOTOGRAFII
"FOT. KOSYCARZ – NIEZWYKŁE ZWYKŁE ZDJĘCIA SOPOTU”
wydawca: Agencja Kosycarz Foto Press / KFP
redakcja: Maciej Kosycarz
liczba stron 160
ilość zdjęć 333
format 244 x 338 mm
papier - kreda matt 150g
kolory 4/4
okładka
twarda oprawa 4/0
wklejka 1/0
uszlachetnienie folia matt
punktowy lakier UV - opcja
liczba zdjęć 329
cena detaliczna 59 zł.
ISBN 978-83-913709-7-1

greg30 - 2010-09-27, 00:17

Ech łza się w oku kreci.. Peter..... :mrgreen:
Klasyk_Light - 2010-10-16, 00:05

Przepiękne zdjęcia z czasów PRL - szukam takich!

Może ktoś ma i pokaże, lub są tu gdzieś, a ja nie umiem ich znaleźć :cry:

Hochstriess - 2010-10-16, 10:15

Odwiedź stronę www.kfp.pl :-)
villaoliva - 2010-11-29, 19:55

Jest nowy album :!:


FOT. KOSYCARZ.
NIEZWYKŁE ZWYKŁE
ZDJĘCIA WRZESZCZA I ZASPY


Ponad 320 niepublikowanych wcześniej zdjęć z powojennej historii Wrzeszcza i Zaspy - to kolejny, już szósty album z serii"Fot. Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia". Tym razem w całości będzie poświęcony tym dwóm dzielnicom Gdańska. To pierwsza w Polsce tak duża publikacja poświęcona dzielnicom jednego miasta, chociaż podobne sytuacje przedstawione na zdjęciach mogły mieć miejsce w dowolnym miejscu w Polsce.
To we Wrzeszczu od "zawsze" toczyło się życie handlowo-rozrywkowe Gdańska, tutaj lądowali goście, na lotnisku gdzie teraz jest dzielnica Zaspa. Wiele w ciągu dziesięcioleci się zmieniło. Przez lata wokół dawnego pasa startowego wyrosły nowe domy, szkoły, sklepy, place zabaw.

Życie codzienne, moda, znani i nieznani ludzie, sklepy, rozrywka i zabawa, domy których już nie ma. Zdjęcia wraz z obszernymi opisami Wrzeszcza i Zaspy to będzie kolejna fotograficzna wędrówka przez wspomnienia i historię. Niejedno zdjęcie zadziwi i przypomni coś, co zatarł czas. Bo taka jest właśnie magia fotografii.

Premiera i promocja albumu "FOT. KOSYCARZ. NIEZWYKŁE ZWYKŁE ZDJĘCIA WRZESZCZA I ZASPY" w centrum handlowym Manhattan we Wrzeszczu. Sobota 4 grudnia od g 12.00 do 17.00 oraz w niedzielę 5 grudnia od g 12.00 do 17.00.
W tych dniach będzie można kupić album w promocyjnej cenie oraz otrzymać dedykację autora.


ALBUM "FOT. KOSYCARZ. NIEZWYKŁE ZWYKŁE ZDJĘCIA WRZESZCZA I ZASPY"
zawartość: 322 ZDJĘCIA Z LAT 1945 - 2010

autor: Maciej Kosycarz

160 STRON
oprawa twarda
wydawca: Kosycarz Foto Press / KFP
rok wydania: 2010

ISBN/ EAN 978-83-913709-8-8
Cena detaliczna 59 zł. do 31 grudnia 2010

Martino - 2010-11-29, 21:54

To się juz nastawiam!

http://forum.dawnygdansk.pl/viewtopic.php?t=5251

zamieściłem tam kilka fotek Kosycarza z mojej dzielni.

villaoliva - 2010-12-03, 21:02

Kilka zdjęć z nowego albumu.
Martino - 2010-12-03, 21:14

tak generalnie, warto kupić?
villaoliva - 2010-12-03, 21:17

Jak dla mnie, pytanie retoryczne.
Martino - 2010-12-03, 21:31

nie miałem jeszcze w rękach tego albumu, ale czy Pan Maciej.. zamieścił wiele nie publikowanych na kfp.pl? wiesz.. piszę list do Mikołaja (tego z Bieguna Pn - nie z FDG)
villaoliva - 2010-12-04, 23:09

Wiele jest niepublikowanych. No i w świetnej jakości.
Zdobycie autografu w sobotę, oznaczało stanie ponad godzinę w kolejce :szok:

Martino - 2010-12-05, 00:40

masz z autografem?
villaoliva - 2010-12-05, 16:14

Nie doczekałem :lol:
Martino - 2010-12-05, 20:23

Oglądałem dzisiaj album w Empiku... Tak zupełenie szczerze, liczyłem na więcej zdjęć i ciut szerzej o Zaspie - pewnie za bardzo się nastawiłem. Rzeczywiście dużo fotek innych niż w zasobach "kfp" i to się chwali.
slowik45 - 2010-12-05, 20:59

Mam z autografem i dedykacją :-) oglądam.
Martino - 2010-12-06, 20:57

http://www.trojmiasto.pl/...rzy-n43824.html
bartoszb - 2010-12-10, 13:46

villaoliva napisał/a:
Jest nowy album :!: FOT. KOSYCARZ.NIEZWYKŁE ZWYKŁEZDJĘCIA WRZESZCZA I ZASPY


To teraz za rok Oliwa i Jelitkowo, a potem Sopoty?

feyg - 2010-12-10, 14:10

bartoszb napisał/a:
villaoliva napisał/a:
Jest nowy album :!: FOT. KOSYCARZ.NIEZWYKŁE ZWYKŁEZDJĘCIA WRZESZCZA I ZASPY


To teraz za rok Oliwa i Jelitkowo, a potem Sopoty?

Sopoty już były, może Gdynia? ;-)

bijou - 2010-12-10, 16:35

bartoszb napisał/a:
villaoliva napisał/a:
Jest nowy album :!: FOT. KOSYCARZ.NIEZWYKŁE ZWYKŁEZDJĘCIA WRZESZCZA I ZASPY


To teraz za rok Oliwa i Jelitkowo, a potem Sopoty?



O tak.. ja też poproszę o nowy album... pod tytułem "Między Oliwą a Jelitkowem" to byłby mój ulubiony album, warto czasem pomarzyć ;-)

bartoszb - 2010-12-10, 18:49

bijou napisał/a:
O tak.. ja też poproszę o nowy album... pod tytułem "Między Oliwą a Jelitkowem" to byłby mój ulubiony album, warto czasem pomarzyć ;-)


Tak? To ja poproszę o "Od Piecek do Łostowic".


W albumie o Wrzeszczu fajne są te ujęcia z ul. Grunwaldzkiej. Brakuje mi jednak fotek z okolic ul. Słowackiego, Chrzanowskiego i koszar oraz rzecz jasna z Do Studzienki, Sobieskiego. Jak zwykle mało mnie interesują ujęcia po 1990 roku, te kolorowe. Choć z biegiem lat pewnie zyskają na wartości.


ps. Rzeczywiście, zapomniałem o tym Sopocie.

slowik45 - 2010-12-10, 18:53

Namawiałem pana Macieja na album o zapomnianych dzielnicach -Dolne Miasto , Przeróbka, Stogi ,Olszynka,powiedział że się zastanowi ,aczkolwiek ciężko będzie zebrać taką ilość zdjęć aby stanowiły jakąś fotograficzną opowieść .
feyg - 2011-01-07, 22:19

W tomie III z okna nastawni "Sp" wychyla się moja stryjeczna stryjenka Zofia (żona stryja stryjecznego ). Oryginalne zdjęcie wycięte z "Głosu Wybrzeża" wisi oprawione w przedpokoju. ;-)
villaoliva - 2011-11-22, 16:27

Wiadomość od Macieja Kosycarza:

Już 3 grudnia nowy album! Zapraszam na promocję. 313 niepublikowanych wcześniej zdjęć z powojennej historii gdańskich dzielnic Oliwy, Przymorza i Żabianki - to już siódmy album z popularnej i lubianej przez czytelników serii „Fot. Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia”. Tym razem w całości będzie poświęcony tym trzem dzielnicom Gdańska stanowiąc jednocześnie kontynuację serii albumów „Fot. Kosycarz”. Od czasu ukazania się w 2006 roku pierwszego albumu sprzedano już kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy tej niezwykłej edycji. Wiele osób kolekcjonuje albumy, dla wielu jest to już tradycyjne i oczekiwany prezent z okazji świąt, rocznic, uroczystości oficjalnych czy też też rodzinnych. Życie codzienne, moda, sport i inne wydarzenia, sklepy, rozrywka i zabawa, nowe mieszkania w nowych dzielnicach i domy których już nie ma. Zdjęcia wraz z obszernymi opisami będą kolejna fotograficzną wędrówką przez wspomnienia i historię. Premiera i promocja albumu 3 i 4 grudnia od g.12 do 17 w Gdańskim Centrum Handlowym MANHATTAN w Gdańsku-Wrzeszczu.


bartoszb - 2011-11-23, 19:55

Łomoże. Jak nie Wrzeszcz i Zaspa, to jeszcze gorzej. Choć żonie może się spodoba. ;)
Kiedy będą zachodnie i południowe przedmieścia?

villaoliva - 2011-12-04, 23:19

Oliwa, Przymorze i Żabianka w obiektywie Kosycarzy

Cytat:
Ponad 300 niepublikowanych dotychczas zdjeć naszych okolic możemy podziwiać w nowym albumie wydanym przez Macieja Kosycarza. W weekend odbyła się promocja książki "Fot. Kosycarz. Niezwykle zwykle zdjęcia Oliwy, Przymorza i Żabianki".




villaoliva - 2012-12-03, 13:08

Polataj w czasie z Kosycarzem

Cytat:
„Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia z lotu ptaka” już dziewiąty ze znanej i cenionej serii niezwykłych zwykłych zdjęć fotoreporterów Zbigniewa i Macieja Kosycarzy. Jednocześnie to pierwszy tak bogaty zbiór zdjęć z lotu ptaka od czasów II wojny światowej . To fotograficzna podróż w czasie nad Gdańskiem, Trójmiastem i Pomorzem, tym razem głównie na fotografiach z odnalezionych niedawno negatywów z lat 60.



villaoliva - 2013-09-23, 16:39

Może macie jakieś pomysły?

Zagadkowe zdjęcia Kosycarza. Nieznane miejsca w Gdańsku i na Pomorzu

Cytat:
Zbigniew Kosycarz, najbardziej znany gdański fotoreporter, zostawił po sobie około miliona zdjęć. Olbrzymie archiwum ojca porządkuje jego syn Maciej Kosycarz. - Niektórych miejsc z fotografii nie udaje mi się rozpoznać - mówi Maciej Kosycarz. - Czasami w rozwiązaniu zagadki pomaga Facebook albo mapy Google.
Cytat:
Kilkanaście nierozpoznanych zdjęć Zbigniewa Kosycarza z lat 60., 70. i 80. pokazujemy dziś czytelnikom "Gazety".

doldar - 2013-09-24, 15:34

Świeże - związane z miejscem zamieszkania i pracy Kosycarzy. Polecam. Cena 35 zł w promocji. Tak pisze wydawca Maszoperia Literacka:
"Album „Fot. Kosycarz. Żukowo” to kolejna publikacja zdjęć fotoreporterów Zbigniewa i Macieja Kosycarzów. Tym razem poświęcona Żukowu i okolicom. Zbigniew Kosycarz przyjechał na Wybrzeże w 1945 roku i od początku tworzył fotograficzną kronikę regionu. Mieszkał w Sopocie i Gdańsku, regularnie odwiedzał z aparatem Kaszuby, a więc i Żukowo. Wiele mieszkańców pamięta go do dzisiaj. Zmarł w 1995 roku. Tradycje kontynuuje jego syn Maciej, który swoją pracę zawodową fotoreportera zaczynał na początku lat 90. m. in. w Żukowie. A od kilku lat mieszka w Sulminie w gminie Żukowo.
Pierwsze zdjęcia w tym albumie zrobione zostały przez Zbigniewa na początku lat 60. Porównując, to właśnie one najlepiej pokazują, jak kiedyś wieś a teraz miasto zmieniło się na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Zdjęcia Macieja, jeszcze czarno-białe, to już nowa, inna Polska, ale pokazywana nie z perspektywy wielkiej polityki, ale ludzi żyjących i pracujących w Żukowie. Album kończą kolorowe zdjęcia z ostatnich lat oraz z wydarzeń związanych z obchodami 800-lecia Żukowa.
Nic tak dobrze nie ożywia pamięci i nie pobudza wspomnień, jak zdjęcia. Życie codzienne, ludzie, ich stroje, zabawa, praca i miejsca, które - gdyby nie podpisy pod zdjęciami - to trudno byłoby je rozpoznać. Żukowskie ulice bez korków, budowa szkoły i domu towarowego, furmanki i sanie, patrol ORMO, otwarcie pierwszej księgarni, kawiarnia „Żukowianka”, restauracja „Gryf”, sklepy i ich klienci, to tylko niektóre tematy ze zdjęć Kosycarzy. Ciekawe, czy ktoś pamięta pierwsze i jedyne wybory Miss Żukowa? W albumie są też dwa duże rodzinne zdjęcia mieszkańców Żukowa, gminy i sympatyków. Jedno wykonane w Parku Jeziorko, drugie podczas gminnych zawodów Ochotniczych Straży Pożarnych w Leźnie. Łącznie na wszystkich kartach albumu można zobaczyć około tysiąca osób związanych z Żukowem. Niektórzy z nich już odeszli, ale pozostały fotografie".

feyg - 2013-09-24, 18:45

Świeże? 10 miesięcy od premiery? . Raczej odgrzewany kotlet....
doldar - 2013-09-24, 18:59

No cóż wydawca promuje jako nowość w promocyjnej cenie. Niemniej nikt tego dzieła tutaj dotąd nie zasygnalizował.
villaoliva - 2015-06-25, 12:35
Temat postu: Gdańsk w tramwajach i autobusach
„Gdańsk w tramwajach i autobusach” to pierwsza bogato ilustrowana historia powojennej komunikacji miejskiej w Gdańsku. Zaczyna się tuż po ustaniu walk II wojny światowej, kiedy gdańskie ulice blokowały wraki tramwajów. Zapraszamy na premierę i promocję książki do zabytkowego autobusu jelcz „ogórek” na Targ Węglowy w Gdańsku. Niedziela 28 czerwca od g. 12.00 do 16.00.Tego dnia będzie można kupić książkę w promocyjnej cenie oraz uzyskać autograf autorów


Nie ma chyba osoby, która kiedyś nie jechała tramwajem czy miejskim autobusem. „Gdańsk w tramwajach i autobusach” to pierwsza bogato ilustrowana historia powojennej komunikacji miejskiej w Gdańsku. Zaczyna się tuż po ustaniu walk II wojny światowej, kiedy gdańskie ulice blokowały wraki tramwajów, ale już wkrótce pomiędzy nimi zaczęły jeździć autobusy. Po raz pierwszy sprawny tramwaj linii nr 1 wyruszył z pasażerami przy dźwiękach orkiestry 28 czerwca 1945 roku. Historia opisana w książce nie kończy się na czasach współczesnych, ale wybiega w przyszłość, dzięki czemu czytelnik będzie mógł sobie wyobrazić jak za kilka lat będzie podróżował ulicami miasta. Opowieść oparta jest w dużej mierzy na wspomnieniach ludzi, którzy pracowali w zakładach komunikacyjnych, i tym samym tworzyli historię komunikacji miejskiej w Gdańsku. Czytelnik dowie się z książki o zajezdniach, przystankach, tramwajach pamiętających czasy Wolnego Miasta, po współczesne pesy. Autobusach, jeszcze tych jeżdżące na gaz drzewny, piętrusach, berlietach czy kultowych jelczach „ogórkach”. Zobaczy kolekcje zmieniających się biletów i tras tramwajowych z ich mapkami. Pozna pasjonatów komunikacji, motorniczych i konduktorów na czele ze słynnym wesołym konduktorem Antonim Turzyńskim i jego powiedzonkami, opisującymi przystanki. Jest też słownik pojęć komunikacji miejskiej, dzięki któremu dla wielu czytelników będzie ona mniej tajemnicza. Na końcu książki gratka nie tylko dla pasjonatów komunikacji - ilustrowany katalog taboru używanego przez 70 lat w komunikacji miejskiej w Gdańsku, który zawiera zdjęcia, dane techniczne i krótką historię każdego pojazdu czy urządzenia.

Zapraszamy na premierę i promocję książki do zabytkowego autobusu jelcz „ogórek” na Targ Węglowy w Gdańsku. Niedziela 28 czerwca od g. 12.00 do 16.00.Tego dnia będzie można kupić książkę w promocyjnej cenie oraz uzyskać autograf autorów.

„Gdańsk w tramwajach i autobusach. Opowieść o powojennej komunikacji miejskiej”
redakcja i opracowanie: Maciej Kosycarz, Dariusz Łazarski
208 STRON
oprawa twarda
Wymiary : 200 x 285 mm
wydawca: Kosycarz Foto Press / KFP
we współpracy z Zakładem Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.
rok wydania: 2015
cena detaliczna 69,90 zł
ISBN 978-83-937367-6-8

Premiera 28 czerwca 2015 roku
Dystrybucja i sprzedaż 29 czerwca 2015 roku

doldar - 2015-06-25, 13:59

A piszą cuś o trolejbusach (choć to pojazdy gdyńskie)?
villaoliva - 2016-04-15, 00:41

Kolejny wykład z cyklu Akademia Gdańska będzie opowieścią fotoreportera Macieja Kosycarza o ponad 70 latach historii na zdjęciach ojca i syna, czyli Zbigniewa i Macieja Kosycarzy. Historii związanej z Gdańskiem, Gdynią, Sopotem i Pomorzem. Zapraszamy 19 kwietnia o godz. 18.00 do sieni Instytutu Kultury Miejskiej. Wstęp wolny.

- Fotografie pokazują nie tylko wielkie i znane wydarzenia, ale głównie życie codzienne ludzi, ich stroje, zabawę, pracę, a także miejsca, które tak się zmieniły w ciągu lat, że gdyby nie podpisy pod zdjęciami, to trudno byłoby je rozpoznać. Wiele fotografii ogląda się z uśmiechem na twarzy, ale nie brakuje też takich wywołujących zadumę. Na pewno sporo sytuacji i zdarzeń prezentowanych jest częścią naszych wspomnień z minionych lat, młodsi dowiedzą się jak żyli ich rodzice czy dziadkowie – mówi Maciej Kosycarz.

Akademia Gdańska to roczny cykl wykładów, dla których inspiracją jest gdańska historia, kultura i sztuka. Kluczem trzeciej edycji spotkań jest między innymi opowieść o Gdańsku widzianym przez kadry filmowe i obiektyw fotograficzny. Gdańska historia zaklęta na kliszy fotograficznej to niezmiennie fascynująca opowieść, począwszy od pionierskich fotografii z XIX w. Fotografia dawna jest nie tylko obrazem przeszłości architektonicznej miasta, ale przede wszystkim zwierciadłem, w którym przeglądają się twarze dawnych mieszkańców Gdańska.
---
Gdańsk i niezwykłe zdjęcia ojca i syna – Zbigniewa i Macieja Kosycarzy – wykład Macieja Kosycarza
Data: 19 kwietnia, godz. 18.00
Miejsce: sień Instytutu Kultury Miejskiej, ul. Długi Targ 39/40
Wstęp wolny!
Dołącz na Facebooku: https://www.facebook.com/events/1179155272129638/
---
Maciej Kosycarz (ur. w 1964 r.) – absolwent Uniwersytetu Gdańskiego. Autor kilkunastu tysięcy zdjęć opublikowanych w prasie. Zawodowo fotografią zajmuje się od roku 1990. Początkowo w ukazujących się głównie na Kaszubach „Naszych Tygodnikach” oraz „Tygodniku Wieczór”, a następnie w „Głosie Wybrzeża”. W maju 1996 roku założył agencję fotograficzną Kosycarz Foto Press KFP, kontynuuje pracę ojca. Klientami KFP jest ponad 100 polskich i zagranicznych tytułów oraz agencji prasowych. Swoje zdjęcia prezentował na kilku wystawach, wydał również dziewiętnaście albumów fotograficznych. W 2001 roku przygotował wystawę „Zwykłe Miasto – Gdańsk w obiektywie ojca i syna”, którą można było zobaczyć w Budapeszcie, Mostarze (Bośnia i Hercegowina), Belgradzie, Gdańsku, Kalmarze (Szwecja), Holbaek (Dania) i Kaliningradzie (Rosja). Od 1997 roku jest współorganizatorem Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej Gdańsk Press Photo im. Zbigniewa Kosycarza.W archiwum jego agencji znajduje się ponad 370 tysięcy zdjęć dostępnych na stronie internetowej www.kfp.pl, które są codziennie aktualizowane. Jest to obecnie największy lokalny serwis fotograficzny w Polsce. Tak jak ojciec, za największe wyróżnienie otrzymane w życiu uważa przyznany mu przez mieszkańców tytuł „Gdańszczanina Roku 2009”. Laureat Pomorskiej Nagrody Artystycznej za rok 2010 przyznanej przez marszałka województwa pomorskiego oraz nagrody wojewody pomorskiego Sint Sua Praemia Laudi w kategorii kultura za rok 2014. W 2009 roku Rada Miasta Gdańska nadała kronikarzom miasta Zbigniewowi i Maciejowi Kosycarzom Medal Mściwoja II za całokształt dorobku fotograficznego.

Zbigniew Kosycarz (1925–1995) – był jedną z najpopularniejszych postaci Wybrzeża Gdańskiego. Przyjechał do Gdańska w 1945 roku, zamieszkał początkowo w Sopocie, pracował w gdyńskich redakcjach gazet i od pierwszych dni tworzył fotograficzną kronikę regionu. Mówiono o nim „latający reporter”. Żadne wydarzenie nie mogło się odbyć bez jego udziału. Dokumentował też życie codzienne, nie rozstając się z aparatem fotograficznym. Choć przez całe życie zawodowe związany był z gdańskim dziennikiem „Głos Wybrzeża”, publikował także w wielu innych wydawnictwach. Fotografia prasowa stała się dla niego nie tylko pracą, ale również hobby wypełniającym całe życie. Z wielu przyznanych mu nagród i wyróżnień najbardziej cenił sobie tytuł „Gdańszczanina Roku 1972” otrzymany głosami czytelników „Wieczoru Wybrzeża”. Od roku 1997 organizowany jest Pomorski Konkurs Fotografii Prasowej Gdańsk Press Photo jego imienia.

villaoliva - 2016-12-01, 18:15

Nowy album "Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Wrzeszcza i Zaspy"

Zaprszamy na premierę i promocję w Gdańskim Centrum Handlowym MANHATTAN we Wrzeszczu na al. Grunwaldzkiej. Spotkanie z autorem, możliwość uzyskania dedykacji i zakupu albumu w promocyjnej cenie.
sobota 3 grudnia 12.00 - 17.00
niedziela 4 grudnia 12.00 - 17.00


Zdjęcia z powojennej historii Wrzeszcza i Zaspy - to 12. album z cenionej i lubianej przez czytelników serii „Fot. Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia”, a drugi w całości poświęcony tym dwóm dzielnicom Gdańska.
To we Wrzeszczu od „zawsze” toczyło się życie handlowo-rozrywkowe Gdańska, tutaj lądowały samoloty, na lotnisku gdzie teraz jest dzielnica Zaspa. Wiele, w ciągu dziesięcioleci się zmieniło. Przez lata wokół dawnego pasa startowego wyrosły nowe domy, szkoły, sklepy, place zabaw.
Na zdjęciach zobaczymy m.im Wrzeszcz z lotu ptaka w latach 60., popularne lokale jak Pod Kominkiem i Morenka, Festiwal Muzyki Nastolatków na stadionie Lechii Gdańsk i inne tematy na prawie 300 zdjęciach
Życie codzienne, komunikacja miejska, moda, sport i inne wydarzenia, znani i nieznani ludzie, sklepy, rozrywka i zabawa, domy których już nie ma. Zdjęcia wraz z obszernymi opisami Wrzeszcza i Zaspy to będzie kolejna fotograficzna wędrówka przez wspomnienia i historię. Niejedno zdjęcie zadziwi i przypomni coś, co zatarł czas. Bo taka jest właśnie magia fotografii

villaoliva - 2017-02-20, 12:33

Zapraszamy na kolejne spotkanie autorskie w ramach Olivia Cooltura, które odbędzie się 20 lutego (poniedziałek), o godz. 18.00, w Olivia Sky Clubie (budynek Olivia Tower, 12. piętro). Tym razem naszym gościem będzie Maciej Kosycarz - fotoreporter, wydawca serii albumów z cyklu Fot. Kosycarz: Jak się robi niezwykłe zwykłe zdjęcia.

W programie m.in. rozmowa z gościem oraz prezentacja nieznanych zdjęć z Oliwy, opisujących historię ludzi tu żyjących oraz miejsc, które dynamicznie zmieniają się na naszych oczach, a także wielobarwna historia Gdańska i Pomorza z archiwum Zbigniewa i Macieja Kosycarzy. Spotkanie poprowadzi Monika Bogdanowicz (Olivia Business Centre).

Spotkanie autorskie z Maciejem Kosycarzem



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group