Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Zagadki - Zagadki Pumeksa

Pumeks - 2008-06-27, 19:09
Temat postu: Zagadki Pumeksa
A co, też sobie pozadaję pytania. Koledzy zaginają nas na materiałach kolejowych, to ja z trochę innej branży, ale nie mniej wredne :hihi: Szybko muszę zadawać zanim Pepo dotrze na to forum, bo on na pewno rozpozna ten obiekt.
Sabaoth - 2008-06-27, 20:13

Ja wiem, ja wiem! To są fortyfikacje :mrgreen:
Pumeks - 2008-06-28, 21:48

No dobra, to podpowiedź :mrgreen:
renekk - 2008-06-28, 22:07

Ja to rodzinne zdjęcie już gdzieś widziałem... Czy to jest może Fort Kalkreutha w Płoni?
Grün - 2008-06-28, 23:07

Mi to wygląda na fort Neufahr...
Pumeks - 2008-06-28, 23:09

Grün - strzał w dziesiątkę.

Do Renekka: odpowiedź prawie (ale czyni wielką różnicę). To jest fort w Gross Plehnendorf, znany jako Fort Neufähr, a po polsku Fort Górki albo Fort Płonia. Fort Kalkreuth był w Klein Plehnendorf, kawałek bliżej Gdańska i nie mam na jego temat żadnych materiałów.

Sześcioboczny fort poligonalny z reditą w Płoni Wlk. powstał w l. 1845-50, dla osłony nowego ujścia Wisły powstałego w 1840 r. Wraz z innymi fortami został zdemilitaryzowany po Wersalu, z tym, że - jak wszystkie fortyfikacje murowane z cegły - już od końca XIX wieku był przestarzały. Tym niemniej, istniał podobno do ok. 1970 r., kiedy to został... rozebrany na cegły.

renekk - 2008-06-28, 23:35

Dla uzupełnienia: fort Kalkreutha położony był przy śluzie u ujścia Rozwójki i został rozebrany w latach dwudziestych, natomiast fort w Płoni Wielkiej przeznaczono do rozbiórki ("odzysku cegieł") w połowie lat pięćdziesiątych.
fritzek - 2008-06-28, 23:45

renekk napisał/a:
natomiast fort w Płoni Wielkiej przeznaczono do rozbiórki ("odzysku cegieł") w połowie lat pięćdziesiątych.

Mój osobisty ojciec przed rozbiórką owego z kumplami uprawiał tam zabawy piromańskie ;-)

Pumeks - 2008-06-29, 00:16

Dla uzupełnienia fragment przedwojennej mapy WIG z lokalizacją obiektu.
pawel_45 - 2008-06-29, 02:02

Witam i proszę o informację - czy pomost widoczny z prawej strony fot. z ludżmi stanowił dojście od wschodu do fortu? A drugie pytanie dotyczy daty wykonania fot. lotniczej.

Pumeks napisał/a:
...jak wszystkie fortyfikacje murowane z cegły - już od końca XIX wieku był przestarzały. Tym niemniej, istniał podobno do ok. 1970 r., kiedy to został... rozebrany na cegły.
Jakie to było „ekologiczne” budownictwo – poddawało się prostemu recyklingowi. Póżniejsze – (to nowoczesne) pozostaje zmorą dla zagospodarowania terenów po obiektach militarnych. Pozdrawiam.
Pumeks - 2008-06-29, 13:31

pawel_45 napisał/a:
Witam i proszę o informację - czy pomost widoczny z prawej strony fot. z ludżmi stanowił dojście od wschodu do fortu? A drugie pytanie dotyczy daty wykonania fot. lotniczej.


Przyznam że nie do końca umiem zgrać zdjęcie "rodzinne" z tym, co widać na fot. lotniczej. Jeżeli na lotniczej widać (a tak mi się wydaje) trzy wysunięte kojce (kaponiery), to brama (i ten pomost) powinny być od strony szosy, przy czym na mapce i na fotografii lotniczej widać dróżkę od północy, a nie wschodu. Ale na "rodzinnym" wygląda, jakby ta brama była mniej więcej pośrodku między dwoma kaponierami - fotografia lotnicza moim zdaniem taką możliwość wyklucza :hmm:

Na temat daty wykonania zdjęć nie umiem powiedzieć nic konkretnego. Lotnicze znajduje się na fiszce ewidencyjnej Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, wygląda na reprodukcję z lat osiemdziesiątych, niestety, bez podania namiarów na oryginał fotografii.

feyg - 2008-06-30, 12:08

Zastanawiające jak szybko fort "zestarzał" się i stracił znaczenie jako obiekt militarny...
Bynio50 - 2008-06-30, 20:32

Ciekawy jestem co jest tam obecnie. Nie byłem tam od 45 lat.
pawel_45 - 2008-06-30, 21:22

Bynio50 napisał/a:
Ciekawy jestem co jest tam obecnie. Nie byłem tam od 45 lat.

Nie ma śladu. Nawet zagłębienie zostało zasypane.

Pumeks - 2008-06-30, 21:49

No dobra, to nowa zagadka, powinna być łatwiejsza: co to, gdzie to?
Bynio50 - 2008-06-30, 22:57

Jaka szkoda.Bawiłem się tam w wojsko jako nastolatek młody. Ciągle zadaje sobie pytanie, dlaczego w Polsce nie można ciekawych i historycznych miejsc odrestaurować.Chyba panuje zasada, że co nie zbudował Polak to" be".Taka mentalność pozostał po "odnowicielach" po 45 roku. Aż żal d...ę ściska. Mam nadzieję,że następne pokolenie dojrzeje do świadomości ,że to co stare nie jest złe. :oops:
Pumeks - 2008-07-01, 10:01

Zanim ktoś zgadnie drugą zagadkę, dopiszę to co udało mi się tymczasem ustalić - zdjęcie lotnicze fortu Płonia to najwyraźniej fragment zdjęcia z 1929 r., które znajduje się m. in. w Herder-Institut, zbiór Hansa-Luftbild, nr inw. 58290.
pawel_45 - 2008-07-01, 18:08

Pumeks napisał/a:
... udało mi się tymczasem ustalić - zdjęcie lotnicze fortu Płonia to najwyraźniej fragment zdjęcia z 1929 r....

Wprawdzie nie mam pewności, wydaje mi się jednak, że fotografie stanowiące zagadkę przedstawiają inny fort niż fotografia lotnicza mająca ułatwić rozwiązanie zagadki.
Jeżeli przyjąć, że fotografia z ludżmi przedstawia pomost i bramę wjazdową od strony południowej, a po obu jej stronach widoczne są kaponiery na granicach fosy mokrej – to jest jedyną możliwością aby fotografia lotnicza przedstawiała ten sam obiekt. Z żadnej innej strony te elementy nie mogą być tak widoczne.
Pozostają jednak inna sprawa do wyjaśnienia: - ubiór osób widocznych na fotografii jak mi się wydaje pozwala przyjąć, że fot. została wykonana krótko przed I-szą w.św. Na fot. fort Płonia 1 i 2 widoczne drzewa na nasypie drogi sięgają od prawej strony tylko do połowy fortu. Dalej w lewo jest pusto, natomiast fot. lotnicza ukazuje nam intensywne zadrzewienie na północ od fortu i dalej wzdłuż drogi w lewo (na zachód) dość stary drzewostan. Skoro fot. lotnicza została wykonana w 1929r. – to chyba nie jest możliwe, aby w ciągu kilkunastu lat wyrosły takie drzewa.
Zarówno na fot. lotniczej, jak i na mapie zgadza się widok fosy mokrej okalającej fort od strony płd. także na obu fotografiach widać wodę w fosie od tej strony. Brak wprawdzie pomostu i otworu bramy w kaponierze południowej – lecz to mogło ulec przebudowie (choć mało prawdopodobne biorąc pod uwagę zmiany, które nastąpiły w wyniku wojny i jej następstw). Jednak stan zadrzewienia w moim spojrzeniu na ten fort nasuwa poważne wątpliwości co do tożsamości obiektów.
Pozdrawiam.

BillyBoy - 2008-07-01, 21:46

Pumeks napisał/a:
No dobra, to nowa zagadka, powinna być łatwiejsza: co to, gdzie to?

Pozostałości rozebranych fortów w Nowym Porcie/Brzeźnie?

Pumeks - 2008-07-02, 07:17

Niestety pudło.
wladzio - 2008-07-02, 09:54
Temat postu: Co i gdzie to jest?
To jest hodowla drobiu! (Kura) A może to jest w okolicy "Biskupiej Górki"? Budynki w oddali przypominają Stary Chełm. :hmm:
Pumeks - 2008-07-11, 12:19

Ponieważ nie padły inne odpowiedzi, odpowiedź Władzia zostaje uznana.
Rzeczywiście jest to ferma kur, rzeczywiście budynki w oddali to Stary Chełm, no i trudno zaprzeczyć, że jest to w okolicy Biskupiej Górki. Co prawda precyzyjna odpowiedź powinna brzmieć "Szaniec Jezuicki", ale i tak uznajemy.

Gulden - 2008-07-11, 15:19

W którym dokładnie miejscu znajdował się ten obiekt?
Pumeks - 2008-07-11, 15:26

Przy ul. Kolonia Anielinki 1. Wciąż się tam znajduje, tylko teraz jest nieco zarośnięty krzakami i drzewami. I ciągle służy celom działalności gospodarczej. Zdjęcie z kurami jest gdzieś z ok. 1960 r.

Szaniec Jezuicki

Pumeks - 2008-07-16, 22:41

Dobra, to nowa zagadka, tym razem pocztówkowa. Budynek stoi do dziś, może ktoś będzie w stanie go skojarzyć i podać lokalizację?
fritzek - 2008-07-16, 22:47

Ta zagadka chyba była na FDG , i została zgadnięta, o ile dobrze pamiętam.
BillyBoy - 2008-07-16, 23:18

fritzek napisał/a:
Ta zagadka chyba była na FDG , i została zgadnięta, o ile dobrze pamiętam.

Of kors. To chyba nie była zagadka, tylko dyskusja apropos tej kartki gdy pojawiła się na aukcji ebay.
Budynek stoi do dzisiaj (w opłakanym stanie) obok dawnego dworca na Toruńskiej.

feyg - 2008-07-17, 09:03

BillyBoy napisał/a:
fritzek napisał/a:
Ta zagadka chyba była na FDG , i została zgadnięta, o ile dobrze pamiętam.

Of kors. To chyba nie była zagadka, tylko dyskusja apropos tej kartki gdy pojawiła się na aukcji ebay.
Budynek stoi do dzisiaj (w opłakanym stanie) obok dawnego dworca na Toruńskiej.

:arrow: link

Pumeks - 2008-07-17, 09:21

A to pech, muszę w końcu nadrobić te tysiące nieodczytanych postów na FDG :(
Pumeks - 2008-07-27, 01:04

Może teraz będzie lepiej... (chociaż coś mi się zdaje, że sezon wakacyjny w pełni i aktywność forumowiczów spadła). Zdjęcie, to chyba oczywiste, po 1945 r., może komuś się uda je zlokalizować?
fritzek - 2008-07-27, 01:30

Stare Miasto?
Gulden - 2008-07-27, 23:39

Może ulica Lawendowa?
Grün - 2008-07-28, 00:47

Lawendowa chyba nie - tam co stało to stoi do dzisiaj.
Pumeks - 2008-07-28, 15:19

Powiem tak - Gulden strzela w dobrym kierunku, a to, co widać na zdjęciu, w zasadzie stoi do dzisiaj.
groszek - 2008-07-28, 17:44

a w lewym gornym rogu to co takie duże widac? Może jakiś kościół np ;-) a może to cień tylko :-?
renekk - 2008-07-29, 07:13

Sporo domów zachowało się w okolicy św. Jana :hmm:
Pumeks - 2008-07-31, 00:38

Dobra, podpowiem - bo jak znalazłem to zdjęcie, to dla mnie ono też było zagadką - ale miałem łatwiej niż wy, na wyższej z dwóch kamieniczek jest numer 69.
fritzek - 2008-07-31, 00:53

A to nie jest Straganiarska?
Pumeks - 2008-07-31, 10:55

Nie jest :mrgreen:
Pumeks - 2008-08-04, 00:39

Podpowiedź. Nie wiem, jak "odbudowywacze" tego dokonali, ale wygląda na to, że same szczyty kamienic zostały zachowane, resztę elewacji pozmieniano - szczególnie wielkość i rozmieszczenie okien. Zdjęcie współczesne wykonane kilka dni temu, żeby nie ułatwiać wam nadmiernie, pozbawiłem je kolorów.
Gulden - 2008-08-04, 09:45

to chyba ulica Świętojańska ;-)
Pumeks - 2008-08-04, 21:49

Nagroda przypada Guldenowi (ten sąsiedni dom, malowany zielonkawo, obecnie ma adres Świętojańska 70/71, ale historycznie jest to Lavendelgasse 1 - więc strzał w Lawendową był naprawdę blisko).
Sabaoth - 2008-08-04, 22:24

To najbardziej krzywy dom w Gdańsku może kiedyś stanie się tak sławny jak pewna wieża w Pizzy :hihi:
Gulden - 2008-08-04, 22:26

Dziekuję za nagrodę ;-) Krzywizna tego domu ma konkurencję jedynie we wschodniej ścianie kościoła św. Jana :hihi:
Pumeks - 2008-08-27, 09:44

Zagadka, tym razem, nieobrazkowa: 18 kwietnia 1946 r. w Genewie podpisano pewien dość ważny dokument. Co ciekawe, jako reprezentanci stron podpisywali go dwaj panowie, którzy 10 lat wcześniej pracowali w Gdańsku, aczkolwiek nie mam pewności, czy kiedykolwiek spotkali się na terenie Wolnego Miasta (choć wykluczyć tego też nie mogę). Kto potrafi podać ich nazwiska?
Grün - 2008-08-27, 16:12

O wiele mię pamięć nie myli, to wtedy rozpędziła się samodzielnie Liga Narodów. Kwity Ligi podpisywał wówczas Sean Lester, b. wysoki komisarz w Gdańsku. To o niego chodzi?
feyg - 2008-08-27, 18:15

Grün napisał/a:
O wiele mię pamięć nie myli, to wtedy rozpędziła się samodzielnie Liga Narodów. Kwity Ligi podpisywał wówczas Sean Lester, b. wysoki komisarz w Gdańsku. To o niego chodzi?

Problem jest z tym drugim Panem - może mała podpowiedź?

Grün - 2008-08-27, 18:45

Ten drugi to W.Moderow, który faktycznie był kiedyś w Gdańsku - ale czy się spotkał z Lesterem to nie wiem - chociaż biorąc pod uwagę sferę zainteresowań obu panów i piastowane stanowiska - jest to więcej niż prawdopodobne.
Pumeks - 2008-08-27, 21:45

Bardzo ładnie. Seán Lester był w 1936 Wysokim Komisarzem Ligi Narodów w WMGdańsku, a od 1940 do 46 ostatnim Sekretarzem Generalnym Ligi. Włodzimierz Moderow był członkiem, wice- a w końcu przewodniczącym polskiej delegacji do Rady Portu i Dróg Wodnych w Gdańsku, potem też był w Genewie w Lidze Narodów, a w dniu o który pytałem - 18 kwietnia 1946 - reprezentował już ONZ. Umowa którą podpisali Lester i Moderow stwierdzała że w tym dniu nieboszczka Liga Narodów przekazuje swoje funkcje Organizacji Narodów Zjednoczonych (chociaż Zgromadzenie LN rozwiązało się dopiero 2 dni później).
Tutaj troszkę więcej na ten temat: The end of the League of Nations i nawet zdjęcie, tylko że mikroskopijne i za cholerę nie umiem zgadnąć, który to Lester, a który Moderow.
Ale zafrapowało mnie, że takie wydarzenie miało niewątpliwe gdańskie konotacje...

Pumeks - 2008-08-27, 22:16

Pumeks napisał/a:
zdjęcie, tylko że mikroskopijne i za cholerę nie umiem zgadnąć, który to Lester, a który Moderow.


Już wiem - Seán Lester wyglądał tak:


więc na tamtym małym zdjęciu to on podpisuje, a Moderow to ten w garniturze w prążki. :lol:

Pepo - 2008-09-06, 10:54

Tak delikatnie odbiję w bok, zaczepiając ten post bardziej o Lestera. W ciągu najbliższego roku zostanie wydana w Irlandii obszerna książka poświęcona S.Lesterowi, a dokładniej oczywiście jego działalności w Gdańsku. Autorem jest doktorant z Trinity College w Dublinie, który dostał na ten cel specjalne stypendium: dotarł do rodziny Lestera (prywatnej korespondencji, nowych zdjęć i dokumentów), także do archiwów szwajcarskich. Ba, facet nawet przeprowadził się z żoną na parę lat do Polski (mieszka w Lęborku). Książka (doktorat) będzie pewnie również opublikowana w języku polskim, pytanie tylko, czy od razu po publikacji irlandzkiej, czy też przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać...
Pumeks - 2008-09-07, 00:41

I pewnie nazywa się Paul McNamara ;-)
Pepo - 2008-09-07, 21:05

Pumeks napisał/a:
I pewnie nazywa się Paul McNamara ;-)


Prorok jakiś czy co :hihi:

Pumeks - 2008-09-07, 23:55

Książkę można już zamawiać na Amazon.com:

Sean Lester, Poland and the Nazi Takeover of Danzig


Pumeks - 2008-09-08, 09:39

Skoro już obgadujemy w tym wątku Lestera, ciekawe artykuliki z "Time'a":

O incydencie z wizytą krążownika "Leipzig", którego dowódca nie złożył wizyty Wysokiemu Komisarzowi, i obelżywym zachowaniu Greisera w Genewie:

Monday, Jul. 13, 1936
Kicked While Down
Adolf Hitler, judging accurately that the League of Nations would go down before Benito Mussolini last week, administered with Nazi shrewdness a swift kick of his own to the prostrate Geneva body.
The square-toed German boot drew back for the kick fortnight ago when Dictator Hitler sent his light cruiser Leipzig steaming into the harbor of the Free City of Danzig. Going ashore, the Leipzig's captain committed a flagrant diplomatic breach by paying courtesy calls upon all Danzig officials except the highest, His Excellency Sean Lester, League of Nations High Commissioner for Danzig. To point up this insult young Albert Forster, supple-muscled leader of the Danzig Nazi Party, declared next day in his Nazi news-organ that the adjective which best describes both the League of Nations and its High Commissioner is "superfluous!"
Boiling mad but keeping his feelings strictly to himself. High Commissioner Sean Lester, a British subject from Dublin, sped directly to Geneva last week. Also to Geneva went the young President of the Senate of Danzig, a heel-clicking Nazi, Arthur Karl Greiser. He stopped at Berlin, as usual, for instructions. Last January his orders were to go to Geneva and behave as 'umbly as Uriah Heep. Last week they were to lie low in Geneva until he was sure the League of Nations was down, then kick with all his might "in the name of all the German people."
Exactly one hour after the League Assembly had voted to lift Sanctions from Italy and refuse succor to Ethiopia, Herr Greiser marched into a session of the League Council and with calculated insolence of manner addressed in German the luckless Council President, British Foreign Secretary Anthony Eden whose handsome young face was soon beet-red. In unprintably coarse language Herr Greiser attacked Mr. Lester to his face on personal grounds and demanded a free hand in Danzig for Nazis to administer their brand of "law and order."
When the Council reacted with rare League courage, upheld Mr. Lester and rebuffed Herr Greiser, he beetled his brows, thrust out his Nazi chin and roared: "Not only in the name of the people of Danzig, but in the name of all the German people I formulate this proposal: The German people expect from the League of Nations in coming months actions that will permit me, as President of the Senate of the Free City of Danzig, to appear no more at Geneva!"
Next Herr Greiser, with the jerky motions of a Prussian drill sergeant, advanced upon "Tony" Eden, seized his hand, shook it vigorously, gave the Nazi salute with upraised arm individually to "Tony" and two other members of the Council, whirled on his heel and began to stalk out. Hearing snickers from the 80 journalists present, Nazi Greiser thumbed his nose at the press box. This evoked a mighty uproar which puzzled the Council because its members could not see the German's gesture but only his broad back. Up jumped the Manchester Guardian's Robert Dell, President of the International Association of Journalists Accredited to the League of Nations to answer puzzled Mr. Eden's unspoken query thus:
"That gentleman, in going out, made this insulting gesture to the Press and public." To illustrate Mr. Dell thumbed his own nose necessarily at Mr. Eden. The aplomb "Tony" Eden learned at Eton stood the British Foreign Secretary in good stead. "I did not see what the gentleman did," he said, "but whatever he may have done it is better for our own dignity to ignore it and resume our seats." Feelingly, High Commissioner Sean Lester then told the Council they had just seen for themselves what he is up against every day in Danzig. Wires were already buzzing with rumors from Danzig that troops of Adolf Hitler were mobilizing to seize the Free City. When these rumors were not confirmed, the League Council gloomily adjourned, ready to reconvene at once should German troops actually enter Danzig.
If they should it would probably be too late for the League to stop Hitler from winning his first victory outside Germany. Meanwhile burly Herr Greiser, after doing his best to provoke a fist fight in the League lobbies and finding no one to oblige him, stormed off ominously declaring that "Danzig is dynamite!" Next morning Berlin newsorgans stormed that Nazi Greiser had been "insulted at Geneva" and threatened with bodily assault .because "Jews were conspicuous" in the press box at which he thumbed his nose. Because of this, the prospects of Germany returning to the League were viewed as "not very attractive.''

Bojkotu Lestera w Gdańsku c.d.:
Monday, Aug. 03, 1936
Gone Fishing
Into the Free City of Danzig steamed a train and off got the League of Nations High Commissioner for Danzig, His Excellency Seán Lester, greeted only by Mrs. Lester and their dog. The dog leaped up and frisked about while Danzig Nazis stolidly stared at Seán Lester with hate in their blue eyes. Patting his dog on the head, the High Commissioner cracked in German at the Nazis, "Thank you, Meine Herren. Thank you for this warm welcome."
The Nazis, led by Danzig Senate President Arthur Karl Greiser. who recently thumbed his nose in the League Council (TIME, July 13), cracked back with decrees muzzling the Danzig Opposition and putting all citizens last week at the mercy of the Nazi police. Adolf Hitler's supreme chief of German Police, Heinrich Himmler, sent one of his closest aides to become Danzig's Police Chief.
Abruptly the Jewish organ Danziger Echo was suspended for ten months. The only other Opposition organ still appearing, the Catholic Volkszeitung, was wiped out for printing a letter from Danzig Bishop Edward O'Rourke in which he wrote: "The Senate has made war on all the Free City's Christians. I appeal to all Catholics to rally around the clergy."
In despair the League's Seán Lester penned a report saying that Nose-Thumber Greiser's Senate had refused even to answer questions by the High Commissioner as to what was supposed to be the constitutional basis for their arbitrary Nazi decrees. Unanswered Mr. Lester then took his wife and dog fishing.
This week the German Air Minister, bull-necked General Hermann Wilhelm Göring, is scheduled to go to Danzig for a gala opera night of Parsifal, and most Danzigers assumed that from this night on their once Free City will be German in fact, if not by a Göring proclamation. Shopkeepers hoped they have not been duped by Nazi assurances that Danzig is going to boom as General Göring turns it into a great German air base and "Spearhead against Russia."

Pumeks - 2008-09-09, 23:37

Nowa zagadka - nie będę ukrywał, dość trudna. I ściśle osobista, jako że zdjęcie przedstawia moją babcię z kompletem córek - najmłodsza to moja mama. Zagadka dotyczy oczywiście identyfikacji miejsca, w którym wykonano zdjęcie... (zależnie od stopnia precyzji odpowiedzi, mogą być pytania uzupełniające).
Pumeks - 2008-09-11, 19:00

Niiiic? no dobra, mała podpowiedź. Zdjęcie jest z ok. 1953, a kamulce w tle to relikt pewnego pomnika...
faza - 2008-09-11, 21:08
Temat postu: Zagadki Pumeksa
Pumeks napisał/a:
Niiiic? no dobra, mała podpowiedź. Zdjęcie jest z ok. 1953, a kamulce w tle to relikt pewnego pomnika...
Pomnik 17 ... w Brzeznie?
Pepo - 2008-09-25, 18:03
Temat postu: Re: Zagadki Pumeksa
faza napisał/a:
Pumeks napisał/a:
Niiiic? no dobra, mała podpowiedź. Zdjęcie jest z ok. 1953, a kamulce w tle to relikt pewnego pomnika...
Pomnik 17 ... w Brzeznie?


...znaczy masz na myśli pomnik poświęcony 17. pułkowi artylerii pieszej (2. zachodniopruskiemu), tak? ;-) Ja akurat z tą zagadką poddaję się (a kombinowałem sporo... :roll: )

Pumeks, mam nadzieję, że mi wybaczysz małe zejście z tematu, ale dogrzebałem się do zdjęcia, które bezpośrednio nawiązuje do Twojej pierwszej z tego wątku zagadki. Nie chciałem wrzucać tego gdzie indziej - skoro kilkanaście postów dotyczy w tym miejscu Fortu Neufähr, to myślę, że należało tutaj umieścić poniższe zdjęcie (ze zbiorów BG PAN)

Pumeks - 2008-09-26, 09:27

Wybaczam, bo zdjęcie fajne.... pasuje do tych dwóch, które zamieściłem poprzednio, tylko czy byłbyś w stanie uzgodnić je ze zdjęciem lotniczym z 1929 r.?
Pepo - 2008-09-26, 21:51

Pumeks napisał/a:
czy byłbyś w stanie uzgodnić je ze zdjęciem lotniczym z 1929 r.?


Głowię się nad tym od paru dni i nie mogę znaleźć żadnego porządnego wytłumaczenia, jak umiejscowić "moje" zdjęcie czy Twoje "rodzinne" względem planu zaprezentowanego w tym wątku oraz lotniczym zdjęciem z 1929 r. (zbiory IH Marburg) :hmm:

Na zdjęciach widać wyraźnie dwie kaponiery ustawione mniej więcej równomiernie, a między nimi brama z pomostem do fortu. Kaponiery są ustawione dłuższymi bokami prostopadle do pomostu. Na "moim" zdjęciu widać układ z nieco dalszej perspektywy - stąd zauważyć można też kawałek jakiegoś zbiornika wodnego po lewej. Układ taki wskazuje, że kaponiery oraz brama nie znajdowały się od strony koryta Leniwki, tylko od drugiej. Ale żeby nie było za różowo, tu przeszkadzają mi dwa szczegóły:
1) na zdjęciach odległość między kaponierami a bramą jest nieduża, natomiast na zdjęciach lotniczych jest ona wyraźnie większa; ponadto kurtyny wałów są pod innym kątem (na lotniczych ujęciach pod większym kątem załamania, na zdjęciach rodzinnych wydają się prawie proste)
2) kaponiery na zdjęciach "rodzinnych", a "moim" w szczególności, wydają się odłączone od korpusu wału, jakby...wolnostojące :hmm: ...?

Zdjęcia "rodzinne" i "moje" zostały wykonane najpewniej na początku lat 20. XX w, prawda? Zdjęcie lotnicze zaprezentowane przez Ciebie pochodzi z okresu powojennego, ale wydaje się być tożsame ze zdjęciem lotniczym z 1929 z archiwum IH (wydaje, bo słaba jakość tego ostatniego nie pozwala ostatecznie tego stwierdzić).

Zastanawiam się więc, czy w ogóle "nasze" kaponiery na zdjęciach są tymi samymi ze zdjęć lotniczych? Z drugiej strony, nikt by przecież nowych nie budował w okresie międzywojennym...nie zmieniano by w tym czasie również narysu wałów (co najwyżej by je rozebrano :mrgreen: ). Ale te różnice, wymienione wyżej, są za duże, jak dla mnie....

Reasumując: tym wątkiem zabrałeś mi dużo snu, Pumeks! :hihi:
Zafascynowany Fortem Płonia postanowiłem o nim trochę pogrzebać przy najbliższej okazji...

Pumeks - 2008-09-26, 22:25

Coraz bardziej podejrzewam, że błąd zrobiła osoba opisująca zdjęcia w Bibliotece PAN. Bo zdjęcie lotnicze jest umiejscowione w sposób niewątpliwy - na pewno pokazuje Fort Neufähr. A twoje zdjęcie i te dwa które ja wrzucałem przedtem pasują do siebie nawzajem, ale pokazują chyba jakiś inny obiekt... może jednak chodzi o Małą Płonię i Fort Kalkreuth? a może coś zupełnie innego?
Pepo - 2008-09-27, 13:57

Pumeks napisał/a:
Coraz bardziej podejrzewam, że błąd zrobiła osoba opisująca zdjęcia w Bibliotece PAN.


Fakt, ostatnio parokrotnie przekopałem się przez zbiory fotograficzne BG PAN dot. garnizonu gdańskiego i parokrotnie "wyłowiłem" drobne błędy, dot. głównie datacji (różnica kilku lat) albo niepoprawnego podpisania jednostki. Takiej kategorii błąd, jak całkowicie złe rozpoznanie obiektu to byłoby, mimo wszystko, zaskakujące. Pewnie z braku dostatecznej ilości innych źródeł ikonograficznych jeszcze długo będziemy "gdybać". Lecą do mnie materiały z Freiburga i Monachium, m.in. memoriały komitetów fortyfikatorów pruskich, gdzie w zestawieniach tabelarycznych są wymienione wszystkie budowy i modernizacje fortyfikacji gdańskich w XIX w. i na pocz. XX w. W domu posiadam podobny rodzaj inwentarza, sporządzony ok. 1920 (po już częściowej rozbiórce), pochodzący z kolei ze zbiorów niemieckiego MSZ. Postaram się nad tym usiąść i być może z tego coś...wyniknie?

Pumeks - 2008-10-14, 20:20

Pumeks napisał/a:
Nowa zagadka - nie będę ukrywał, dość trudna. I ściśle osobista, jako że zdjęcie przedstawia moją babcię z kompletem córek - najmłodsza to moja mama. Zagadka dotyczy oczywiście identyfikacji miejsca, w którym wykonano zdjęcie...


Cytat:
no dobra, mała podpowiedź. Zdjęcie jest z ok. 1953, a kamulce w tle to relikt pewnego pomnika...


A myślałem, że dla niektórych to będzie za łatwe... to teraz podpowiedź (komparatystyka nie jest idealna, ale lepszej fotki dziś nie udało mi się pstryknąć).

wladzio - 2008-10-18, 20:53
Temat postu: Zagadki Pumeksa
Czy dziś zamiast tamtego reliktu, stoi na tym postumencie ( kamulcach ) postać kultu religii katolickiej?

To chyba w dzielnicy jednej rzaby :flaga:

Pumeks - 2008-10-18, 23:11

Brawo dla Władzia :flaga:
Jak podaje Waldemar Nocny, był to ustawiony w październiku 1922 r. pomnik Poległych za swą niemiecką ojczyznę synów Neufahrwasser (Den für ihr deutsches Vaterland gefallenen Söhnen Neufahrwassers). Nie udało mi się jak dotąd trafić na żadne zdjęcie tego pomnika :-( Od października 1957 r. stoi w tym miejscu figura Matki Boskiej, a właściwie "Niepokalanego Serca Maryi".

Pumeks - 2008-10-18, 23:37

A tak to wygląda obecnie:
fritzek - 2008-10-22, 19:20

Pod latarnią najciemniej...Miałam wrażenie, że znam ten cokół...A to tak dobrze mi znane miejsce...Wstyd :oops:
Nie mam pojęcia jak obelisk wyglądał przed "restajlingiem".

Pumeks - 2008-10-22, 19:32

Warto by wiedzieć, skąd Waldemar Nocny zaczerpnął informację o tym pomniczku :hmm: Może ktoś przypadkiem ma z nim kontakt i mógłby zapytać? 8-)
Grün - 2008-10-22, 19:56

o tym, że to był pomnik poległych? Nie tylko Nocny o tym pisze. Pojawia się to parę razy w tekstach w Unser Danzig.
Pepo - 2008-10-22, 21:13

Pumeks napisał/a:
Może ktoś przypadkiem ma z nim kontakt i mógłby zapytać? 8-)


Ja mam z nim kontakt i to chyba całkiem dobry(trochę "współpracujemy" w związku z Wrzeszczem, poza tym miałem w jego szkole, gdzie jest dyrektorem, praktyki nauczycielskie ostatnio). Mogę przy okazji zapytać. Podpowiem tylko, że niedługo powstanie ostatnia publikacja Nocnego z serii "dzielnic nadmorskich", mianowicie Jelitkowo. Powstaje też osobne opracowanko dot. Letniewa.

Grün napisał/a:
Pojawia się to parę razy w tekstach w Unser Danzig.


Tak, ale akurat z niemieckojęzycznych opracowań p.Nocny korzysta nie bezpośrednio (zwykle ktoś mu to podrzuca i tłumaczy...)

Mała refleksja a propos książek z serii "Dzielnice Gdańska": dziełka pożyteczne, bo często pierwsze, polskojęzyczne opracowania, jakiś punkt odniesienia do przyszłych opracowań. Ale wielki niedosyt (czasem delikatny niesmak), bo bardziej popularne, niż naukowe ;-)

Pumeks - 2008-11-21, 22:02

Za czym kolejka ta stoi?
Grün - 2008-11-22, 01:05

Za wejściem do nieba :)
Pumeks - 2008-11-22, 09:38

Brawo. A tu ktoś, kogo nie wpuszczono i został po zewnętrznej stronie drzwi.
stamp - 2008-11-22, 19:26

Pumeks napisał/a:
Brawo. A tu ktoś, kogo nie wpuszczono i został po zewnętrznej stronie drzwi.


No i słusznie. Bo Śmierci w Niebie być nie może :lol:

Grün - 2008-11-22, 19:31

To zależy w którym :)
stamp - 2008-11-22, 20:02

Grün napisał/a:
To zależy w którym :)


No w tym do którego kolejka ta stoi :lol:

Pumeks - 2009-02-24, 11:09

To będzie trochę inna zagadka: w 1754 r. pokazywano w Gdańsku pewne egzotyczne zwierzę pochodzące z Azji. Proszę podać: gatunek, imię zwierzęcia (była to samica) i jaka pamiątka się z tym wiąże.
Grün - 2009-02-24, 19:48

Nie chcę psuć zabawy, ale podpowiem, że pisano o tym wydarzeniu i o pamiątce niedawno w Akademii :)
Pumeks - 2009-02-25, 08:20

No dobra... odwołujemy zagadkę :-P Ale wyznam wam, że urzekła mnie poetyka tego opisu:
Cytat:
Prawdziwe wyobrażenie iednego Azyackiego zwierza, Rhinoceros nazwany. Który zwierz iest samica, troiakiey postaci, mianowicie z przodku, z tyłu y z boku. Który zwierz roku Pańskiego 1754 w Polszcze y w Pruskiey ziemi żywym był widziany. Dłuż y grubość tego zwierza iest sześć Łokci, wyż iego iest półtrzecia Łokci y siedm calów (albo szerz wielkiego palca) iest stary szesnaście lat.

Podejrzewam, że opis niemiecki jest równie rozczulający :-D
źródło

Grün - 2009-02-25, 10:09

O jeeeeju - nie chciałem jej popsuć, tylko skłonić do zajrzenia do Akademii :)
A przy okazji - wielkie dzięki za wskazanie źródła obrazka, którego prof. Magrat szuka od tygodnia.

Pumeks - 2009-02-25, 10:11

Tam jest napisane że można uzyskać obrazek w większym rozmiarze, ale trzeba się zalogować i uwiarygodnić jako badacz nosorogów :mrgreen:
A życiorys nosorożca imieniem Clara można przeczytać na wikipediach zagranicznych, np. http://en.wikipedia.org/wiki/Clara_the_rhinoceros albo http://de.wikipedia.org/wiki/Clara_(Nashorn)

feyg - 2009-02-25, 11:45

Grün napisał/a:
O jeeeeju - nie chciałem jej popsuć, tylko skłonić do zajrzenia do Akademii :)

Ja zajrzałem ;-)

Pumeks - 2009-03-01, 19:51

Dobra. To będzie w zasadzie łatwe, ale...
nie pytam, co przedstawia zdjęcie. Proszę podać, ruiny jakiej ulicy widać na drugim planie.

Pumeks - 2009-03-05, 22:19

:hmm: Nie wiem, czy zagadka za trudna, czy została zignorowana z innych powodów? to spróbujemy z zupełnie innej beczki - co to za obiekt i gdzie go sfotografowałem?
grzechuu - 2009-03-05, 23:25

Pumeks napisał/a:
Dobra. To będzie w zasadzie łatwe, ale...
nie pytam, co przedstawia zdjęcie. Proszę podać, ruiny jakiej ulicy widać na drugim planie.


Niektórzy zapewne wiedzą i ignorują,
a niektórzy - po takim wstępie - nie chcą się kompromitować próbując zgadnąć 8-)

ciekawe foto i mi coś dzwony biją, ale nie na tyle żeby zgadnąć ;)

Grün - 2009-03-05, 23:42

Na cmentarzu przy Ignacym :)
feyg - 2009-03-06, 17:03

Pumeks napisał/a:
:hmm: Nie wiem, czy zagadka za trudna, czy została zignorowana z innych powodów? to spróbujemy z zupełnie innej beczki - co to za obiekt i gdzie go sfotografowałem?

Może moja odpowiedź będzie niepełna, ale trudno, podejrzewam że chodzi o grób księdza Leona Miszewskiego na cmentarzu przy kościele św. Ignacego w Starych Szkotach.

Pumeks - 2009-03-06, 19:44

Brawo :brawo: A na zagadkę 8 ktoś się skusi?
feyg - 2009-03-06, 19:47

Pumeks napisał/a:
A na zagadkę 8 ktoś się skusi?

A może jakaś mała podpowiedź? ;-)

carlstadt - 2010-03-18, 17:00

Witam!
Pytanie do Pepo, czy otrzymal materialy Freiburga i Monachium na temat fortow Gdanskich? Pozdrawiam

Pepo - 2010-04-11, 19:26

Dostałem, ale...już dawno, dawno temu (przeszło rok temu). A jakie informacje konkretnie interesują (polecam przeniesienie zapytania na PW bądź na e-mail: daniluk.jan@gmail.com).

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group