Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Fasada Foto Projekt - Miasto jak śmietnik

villaoliva - 2010-05-15, 10:29
Temat postu: Miasto jak śmietnik
Temat bulwersuje mnie od kilkunastu lat w czasie każdej z kampanii wyborczych do wyborów władz wszystkich szczebli.
Jest to totalny śmietnik i pogwałcenie jakichkolwiek zasad wieszania reklam i ogłoszeń wyborczych.

Twarze kandydatów wiszą na znakach drogowych, sygnalizacjach świetlnych i latarniach w pasach drogowych potęgując chaos wizualny oraz zwiększając niebezpieczeństwo na drodze. Percepcja kierowcy nie jest w stanie wyszukać w tym chaosie znaków niezbędnych do bezpiecznej jazdy.

Co ciekawe, jako zwykły przedsiębiorca, nie macie szans na podobną formę korzystania z przestrzeni publicznej. Kilka dni temu Ikea porozwieszała na drzewach na ul. Spacerowaj w Gdańsku swoje reklamy. Oczywiście reklamy słusznie zostały usunięte.

Reklamy mają zniknąć z trójmiejskich drzew

Cytat:
Wiszą na drzewach, m.in. przy ul. Spacerowej, i na słupach oświetleniowych w Trójmieście. Wyglądają jak ręcznie napisane błagania nieszczęśliwie zakochanego, który prosi damę serca, by do niego wróciła. Z bliska jednak widać, że są to plakaty reklamowe.



Dlaczego w czasie kampanii wyborczych nie słyszymy podobnych wypowiedzi?
Cytat:
To jest draństwo i naruszenie strefy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego! - mówi dosadnie Witold Ciechanowicz z Nadleśnictwa Gdańsk.
Cytat:
- Nie mamy z tym nic wspólnego - zapewnia Antoni Pawlak, rzecznik prasowy gdańskiego magistratu.
W Gdyni już wczoraj rano pomysłodawcy wieszania plakatów na drzewach szukał Jerzy Zając, dyrektor UM.

- Sprawdziliśmy wszędzie, jestem pewna, że nikt nie wydawał zgody na reklamę - tłumaczy rzeczniczka UM, Joanna Grajter.
Cytat:
- Akcja jest nielegalna - twierdzi Magdalena Jachim z biura prasowego Urzędu Miasta w Sopocie. - Poprosiliśmy już ZDiZ o sprzątnięcie ogłoszeń, będziemy też dążyć do ukarania organizatorów akcji



Może po 20 latach rozwijania demokracji pora uporządkować w końcu tę kwestię i zapoczątkować akcję na miarę Fasada Foto Projekt?
Przed nami apogeum kampani wyborczej na prezydenta RP oraz jesienne kampanie do rad miast i gmin, kampanie do sejmiku województwa oraz wybory prezydentów, burmistrzów itp.

Są miejsca, gdzie dostrzegany jest problem. Polecam rozporządzenie prezydenta Zielonej Góry z 2 kwietnia tego roku.

Żadnych plakatów. Kubicki kasuje kampanię wyborczą


Cytat:
Kubicki zarządza: Urządzenia reklamowe i informacyjne nie mogą być umieszczane m.in:

- "w skrajni drogowej, tj. przestrzeni ograniczonej liniami pionowymi w odległości 1,5 m od krawędzi jezdni oraz linią poziomą 4,7 m nad jezdnią" (tłumacząc urzędniczy slang - przepis w praktyce uniemożliwia umieszczenie baneru nad ulicą),

- słupkach przeszkodowych, wygrodzeniach i ogrodzeniach łańcuchowych (przypadek m.in. posła Materny),

- urządzeniach oświetleniowych i energetycznych (np. latarnie na starówce),

- konstrukcjach sygnalizacji świetlnej,

- w pasach drogowych rozdzielających jezdnie za wyjątkiem specjalnych konstrukcji nośnych,

- na rondach (przypadek Bukiewicz).
Cytat:
Janusz Kubicki swoją decyzję tłumaczy prosto: - Wychodzę naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców. Wszyscy mają dosyć bałaganu, który pojawia się po każdej kampanii wyborczej. Kandydaci wieszają plakaty, gdzie popadnie, a później nie kwapią się, aby je usunąć. Proszę sobie przypomnieć, jak to wszystko wygląda po deszczu. Reklamy są porozrzucane po mieście jeszcze wiele miesięcy po kampanii. W pobliżu Urzędu Miasta do dzisiaj wiszą plastikowe zaczepy, na których montowano plakaty. A służby miejskie muszą to później dokumentować, ścigać właścicieli plakatów, a potem i tak to one je sprzątają - wyjaśnia Janusz Kubicki.

Jako przykład dzikiej akcji plakatowej prezydent podaje ostatnie wybory do europarlamentu. - Ludzie europosła Sławomira Nitrasa wpadli i oplakatowali całe miasto, a o zgodę nikt nie pytał. A jak ktoś już ma pozwolenie na przykład na 50 plakatów, to umieszcza, ile wlezie. Kto to upilnuje? - dodaje prezydent.

Dlatego w tym roku kampania samorządowa ma być uporządkowana.

fritzek - 2010-05-15, 20:14

Zbliżające się wybory wielu szczebli są dobrym pretekstem do wyciągnięcia "z szuflady" naszego projektu sprzed chyba 2 lat pt. "Miasto jak śmietnik".

Przypuszczam, że gdybyśmy okleili Miasto i region plakatami reklamującymi WFG gdzie popadnie i bez odpowiednich "podkładek", to spotkałyby nas bardzo poważne konsekwencje.

Wiem, że sporo osób tępi przejawy "reklamowej" samowoli. Można taką aktywność zauważyć czasami na parterach klatek schodowych w kamienicach, gdzie mieszkańcy dosyć dosadnie na wywieszce nad skrzynkami pocztowymi, bądź w gablocie z ogłoszeniami domowymi informują o tym.
Dobrze, że od własnego domu się zaczyna działania przeciwko zaśmiecaniu przestrzeni publicznej nielegalną reklamą. Tak jak tępimy spam i spamerów w sieci, to uważam, że powinniśmy to samo robić w świecie realnym.

Cieszy, że są pozytywne przykłady jak zacytowany z Zielonej Góry :brawo:

gdynia-moje-mia - 2010-05-16, 11:31

Mnie zastanawia efektywność wydatków związanych z tym, że na 100 kolejnych słupach trakcyjnych wisi ta sama facjata. Przecież to może wywołać efekt wręcz odwrotny, bo po kilku dniach masz już dość tej twarzy....

A wracając do istoty problemu. Rozwiązanie jest tylko jedno - karać zarówno zleceniodawców nielegalnych reklam (szczególnie firm kredytowych), jak i osoby rozwieszające bezpośrednio reklamy w nielegalnych miejscach. Mandaty powinny być na tyle wysokie, aby nikt nie podejmował się takiej pracy.

Polityków oczywiście też powinny obowiązywać te same regulacje.

To, że jest to dla tych ludzi źródłem zarobku nie jest dla mnie żadnym argumentem (a swego czasu na innym forum to był koronny argument zwolenników wolnej "przestrzeni publicznej"). Tak samo jak wysokie ceny wywozu śmieci nie są argumentem za wyrzucaniem ich do lasu.

Sam, gdy stoję na przystanku i czekam na autobus bądź SKM, to umilam sobie czas zrywaniem ulotek firm kredytowych :)

Lidia Makowska - 2010-05-16, 13:46

Popieram. W Gdańsku panuje zmowa bezsilności przeciwko zaśmiecaniu przestrzeni miejskiej reklamami. Nie można nawet usunąć reklamy zasłaniającej sgrafitto wybitnego rzeźbiarza i grafika Ryszarda Stryjca z byłego Domu Rzemieślnika przy Klonowej.
Pisaliśmy o tym na wrzeszcz.info.pl: Reklama zasłoniła dzieło gdańskiego Dürera

Hochstriess - 2010-05-16, 16:33

O to hobbystów jest więcej! :hihi:
villaoliva - 2010-05-16, 18:00

Hobbystów czego?

Wstawiam "na szybko" zrobione z auta zdjęcie z wyjazdu z al. Wojska Polskiego na al. Grunwaldzką. Tabliczki reklamują od ponad tygodnia imprezę na terenie MTG. Wiszą na barierkach przystanków tramwajowych, barierkach oddzielających chodniki od ulil oraz słupach oświetleniowych itp. Mały przedsmak tego jak będzie wyglądać miasto przez kilka miesięcy w tym wyborczym roku.

Przy okazji zapraszam do dyskusji z prezydentem Gdańska :arrow: rozmowa

Hochstriess - 2010-05-16, 21:53

Zrywania ulotek z miejsc nieprzeznaczonych ;-)
gdynia-moje-mia - 2010-05-16, 22:31

Raz zostałem przez pewną starszą panią nazwany przez to "chuliganem" :)
fritzek - 2010-05-16, 23:19

gdynia-moje-mia napisał/a:
Raz zostałem przez pewną starszą panią nazwany przez to "chuliganem" :)

Zapytałeś się owej pani czy jak jej zasypują skrzynkę pocztową ulotkami, oklejają drzwi od klatki/domu, które mozolnie wyrzuca i zrywa również czuje się "chuliganem"? ;-)

gdynia-moje-mia - 2010-05-17, 00:03

czasem nie ma sensu dyskutować...

chociaż Pani sobie pewnie nie do końca zdawała może sprawę z tego, co robię...

villaoliva - 2010-05-17, 09:19

Dla przypomnienia. Jesień 2006. Poprzednie wybory samorządowe.
Kilka zdjęć z Gdyni. Jedno pod samym urzędem miejskim.

Zastanawiam się czy jest możliwe inne dotarcie do wyborców. Co można zaproponować kandydatom?

Bynio50 - 2010-05-17, 14:48

Wstyd i oni www kochają gdynię pl.? :gun: :bejsbol:
villaoliva - 2010-05-17, 15:25

Wchodzę na www.kochamgdynie.pl podaną na plakacie i na głównej czytam:

Cytat:
Samorządność skupia osoby, które pragną wspólnie z Państwem zmieniać naszą Gdynię, by z każdym dniem stawała się piękniejsza.


Więc, jak rozumiem ... w Gdyni mamy sojuszników w naszej akcji :mrgreen:

fritzek - 2010-05-17, 15:33

Ciekawa ta miłość i dążenie do upiększania swojego miasta. Kochający inaczej? :hihi:
Bynio50 - 2010-05-17, 15:38

Jak dobrze, że nie są radnymi- śmieciuchy!!! Może gdyby weszli do rady to.........
villaoliva - 2010-05-18, 06:46

Kampania wyborcza, czyli plakaty zasłonią Trójmiasto

Cytat:
Czy w najbliższych miesiącach będziemy świadkami zaśmiecenia Trójmiasta? Zbliżają się dwie kampanie wyborcze, prezydencka i samorządowa. Jak należy sądzić, drukarnie rozpoczęły produkcję plakatów i ulotek. Czy, wzorem lat ubiegłych, ich nadmiar spowoduje, że przestrzeń miejska stanie się jednym wielkim śmietniskiem?



- Ten temat bulwersuje nas od kilkunastu lat w czasie każdej z kampanii wyborczych do wyborów władz wszystkich szczebli - mówi mieszkaniec Gdańska Tomasz Strug, reprezentujący forum internetowe Wolne Forum Gdańsk.
Innego zdania są politycy i ich współpracownicy, czyli ci, którzy ogłoszenia i plakaty wyborcze będą wieszać.
- O tym, gdzie wieszać plakaty i kiedy je zdejmować, decydują przepisy - mówi Andrzej Jaworski z PiS. - Wszystkie komitety są surowo karane za ich łamanie. Rzeczywiście, we wcześniejszych kampaniach wieszane były plakaty "na dziko". Teraz już nie ma tego problemu.

W podobnym tonie wypowiada się Piotr Skiba, dyrektor Biura Platformy Obywatelskiej na Pomorzu.
- Wieszanie plakatów "na dziko" to są przypadki sporadyczne - mówi Piotr Skiba.
Obydwaj oponenci polityczni w tej kwestii zgadzają się co do jednego - ten problem dotyczy w większej mierze wyborów samorządowych.

- Wówczas mamy małe, 2-3-osobowe sztaby wyborcze. Jeśli sam radny robi ze swojej kampanii śmietnik, to źle o nim to świadczy. My w PO sami siebie pilnujemy - tłumaczy Skiba.
Jak wygląda w praktyce wieszanie plakatów?

- Pełnomocnik komitetu wyborczego otrzymuje legalne materiały wyborcze. Następnie organizuje ich dystrybucję. To on wie, kto, gdzie i kiedy ma wieszać plakaty - i jest odpowiedzialny za ich zdjęcie po wyborach. Podpisuje umowy dzierżawy, np. z Energą (właściciel lamp), zgodnie z którą m.in. plakat nie może być przyklejony bezpośrednio do słupa, tylko na dyktach, poza tym komitet każdorazowo musi dysponować zezwoleniem od zarządcy drogi.

Tomasz Strug nie wierzy zapewnieniom polityków. Jak mówi - pamięta ostatnią kampanię wyborczą i uważa, że nic tu nie zmienia się na lepsze.
- Skoro kandydaci dostają kary, to dlaczego wciąż wieszają plakaty w miejscach, gdzie nie powinni? Skoro plakaty wiszą, to znaczy, że kary są za niskie. Najdziwniejsze jest to, że czynią to ci, którzy będą stanowić prawo i mają dbać o jego przestrzeganie - mówił Tomasz Strug.


Dyskusja na ten temat z prezydentem Gdańska :arrow: na Facebooku

Przez Facebook'a naciskają na prezydenta

Cytat:
Początkowo prezydent Adamowicz odniósł się do pomysłu Struga pozytywnie. - Pomysł wart rozważenia - odpowiedział. - Pozostawiam go jednak do poniedziałku do spotkania ze współpracownikami.

W poniedziałek odpowiedział "Gazecie", że doszedł do wniosku, iż byłoby to wylewanie dziecka z kąpielą. - Regulacje prawne tyczące rozlepiania plakatów wyborczych ucywilizowały tę kwestię - uważa Paweł Adamowicz. - Prawo jasno określa, gdzie wolno, a gdzie nie wolno wieszać plakatów. Nie wiem, czy ktoś to jeszcze pamięta, ale kiedyś plakaty wieszano nawet na drzewach czy przyklejano do murów kamienic. Rozważam tylko to, by ograniczyć rozlepianie w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowań.

Jeśli komitet czy kandydat chce umieścić plakat w pasie drogowym, musi mieć zgodę zarządcy. Za brak zezwolenia Ustawa o drogach publicznych przewiduje karę w wysokości dziesięciokrotności należnej opłaty. A ordynacja wyborcza informuje, że na ścianach budynków, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych i telekomunikacyjnych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości. Jeśli mowa o drzewach - obowiązuje absolutny zakaz.

- Prezydent Zielonej Góry po prostu uciął dyskusję i zakazał jakiegokolwiek wieszania, nie ma nawet co występować o zgodę - odpowiada Strug. - Ale jeśli takie zarządzenie byłoby powielaniem przepisów, zatem oczekuję jednego: zajęcia się w końcu dziką reklamą, obecną na większości przystanków autobusowych czy znaków drogowych, co odciąga uwagę kierowców i wpływa na obniżenie poziomu bezpieczeństwa.

villaoliva - 2010-05-18, 08:29

Prezydent Gdańska nie chce "wylewać dziecka z kąpielą" a w Bydgoszczy już 3 lata temu za takie "coś" ścigała policja.

Cytat:
Drogowcy ścigają kandydatkę do Sejmu z bydgoskiej listy PO za nielegalne reklamy - czytamy w "Gazecie Pomorskiej". Plakaty te wiszą na znakach drogowych i sygnalizatorach świetlnych, wiele z nich ogranicza widoczność kierowcom i pieszym. Chodzi o plakaty wyborcze walczącej o poselski mandat wiceprzewodniczącej rady bydgoskiego powiatu Alicji Araszkiewicz. Startująca z szóstego miejsca listy PO kandydatka reklamuje się jako "nowa twarz regionu". Plakaty kandydatki masowo wiszą na znakach drogowych, sygnalizatorach świetlnych, także w miejscach, gdzie ograniczają widoczność kierowcom i pieszym. Wiele zamocowano prowizorycznie, zwykłym drutem. "To niedopuszczalne" - mówi rzecznik ZDM Bogumił Grenz. Straż miejska musiała już interweniować na rondzie Jagiellonów w Bydgoszczy, gdzie reklamy Araszkiewicz przewróciły się, zagrażając bezpieczeństwu na jezdni. Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" zapytał kandydatkę na posłankę, czy wie, że jej reklamy są zagrożeniem dla ruchu drogowego. Araszkiewicz za wszystko obwinia sztab PO. Jej zdaniem, powinien on uprzedzać kandydatów, że wieszanie plakatów na znakach drogowych i sygnalizatorach jest zabronione.


Oraz inicjatywa z Piastowa
Cytat:
Na załączonym obrazku, mgnienie trwającej kampanii wyborczej. Poncyliusz Paweł, prawy i sprawiedliwy zalepił podwarszawski Piastów swym szlachetnym obliczem, nie odpuścił żadnemu murowi ani latarni. Mieszkańcy zobaczywszy zasyfione miasto w nerw wpadli, i zorganizowali społeczną akcję uzupełniania plakatów o brakujące informacje.


http://www.alert24.pl/ale...przylapany.html

Cytat:
W samej tylko Warszawie w siedzibie Zarządu Dróg Miejskich, na posła czeka do odebrania kilkaset nielegalnych plakatów, które wisiały w mieście nielegalnie. Kara za ich rozwieszanie wciąż rośnie, ponieważ pracownicy lokalnych zarządów dróg zbierają je także w miastach poza stolicą.

Mieszkańcy Piastowa pod Warszawą postanowili powiedzieć "nie" nielegalnym plakatom. Zmienili oni hasło wyborcze posła na inne

Hochstriess - 2010-05-18, 10:46

Bardzo mi się ulotki naplakatowe podobają ;-)
Bynio50 - 2010-05-18, 13:04

A on ma dziurkę na czole i mówi "kuku". :mrgreen:
villaoliva - 2010-05-18, 15:06

Hochstriess napisał/a:
Bardzo mi się ulotki naplakatowe podobają ;-)


Ryzykowne to okazuje się.
Cytat:
Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, w czasie trwania kampanii wyborczej wszelkie materiały wyborcze zawierające oznaczenia komitetu wyborczego, od którego pochodzą, podlegają prawnej ochronie. Na bilbordach, słupach, balustradach i innych urządzeniach użytku publicznego pojawiają się plakaty i hasła wyborcze o treści ustalonej przez określone ugrupowanie.

Prawna ochrona materiałów wyborczych to nic innego jak zakaz niszczenia, usuwania, zamalowywania itp. pod groźbą kary. Czyn taki jest wykroczeniem, za które strażnik sporządza do Sądu wniosek o ukaranie, za co grozi grzywna do 5 000 PLN.

Hochstriess - 2010-05-18, 18:46

No trudno, punk`s not dead :hihi:
renekk - 2010-05-18, 19:56

Plakat wyborczy można powiesić na przykład w witrynie sklepu i w ten sposób nie zaśmiecać miasta. Może jednak zdarzyć się tak, że jakiś głupi owad nie uszanuje kandydata i rozłoży mu się na licu - a to już despekt jest :->
Hochstriess - 2010-05-18, 20:41

Won z muchą do sądu! :hihi:
fritzek - 2010-05-18, 20:54

Hochstriess napisał/a:
Won z muchą do sądu! :hihi:

I 5 tysi kary jej dołożyć!

Poważnie mówiąc, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Partia, komitet, kandydat mogą rozwieszać co, gdzie i jak popadnie. Nie mówiąc o sprzątnięciu tych śmieci po wyborach. Natomiast obywatel "Iksiński" za "znieważenie" nośnika objętego ochroną prawną może zdrowo "beknąć".

villaoliva - 2010-06-15, 21:53

Ja już pomię fakt, że przy urzędzie miejskim wisi nadal reklama imprezy z 16 maja ... ale znalezłem nowe cudo. W Oliwie na granicy z Sopotem (przy sklepie Inter Marche). Zdjęcie poniżej.

I jeszcze ten artykuł.

Spalony tapczan w gdańskim parku? Nie do ruszenia

Cytat:
Był kwiecień kiedy Jerzy Leszczyński znalazł w parku na Zaspie szczątki tapczanu. Mailowo zawiadomił Straż Miejską. Kiedy nie dostał odpowiedzi, wiadomość wysłał do urzędników gdańskiego magistratu i samego prezydenta miasta. Mebel stoi do dziś

fritzek - 2010-06-15, 21:59

Rany! Ja też gdzieś widziałam z auta tą "reklamę". Chyba trzeba mieć źle w głowie, żeby skorzystać z usług tej firmy :evil:
villaoliva - 2010-07-12, 10:05

Reklama Baltic Sail (w stylu wyborczym) wisi na każdej niemal latarni Długiego Pobrzeża.
feyg - 2010-09-08, 13:57

Dziś, ulica Rajska, w samo południe:
fritzek - 2010-09-08, 14:24

Może to na zaś, na następną kampanię? :hihi:
feyg - 2010-09-08, 15:03

Hasło się tylko nieco zdezaktualizowało :hihi:
Bynio50 - 2010-09-08, 20:21

L.... wiecznie żywy :hihi:
villaoliva - 2010-10-15, 06:24

W Gdyni śmietnik otwarty!

W związku z rozpoczęciem kampanii wyborczej do samorządów; Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni wyraża zgodę na umieszczanie plakatów i haseł wyborczych na słupach, latarniach i innych urządzeniach i obiektach zlokalizowanych w pasie drogowym dróg publicznych i dróg znajdujących się w zarządzie gminy z wyłączeniem zmodernizowanego odcinka ul. Świętojańskiej i Placu Kaszubskiego, alei pieszej w środkowym pasie Skweru Kościuszki i al. Jana Pawła II oraz Bulwaru Nadmorskiego.

Plakaty i hasła wyborcze należy umieszczać w taki sposób, by nie stwarzały zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Szczegółowe warunki należy uzgodnić z właścicielami lub zarządcami urządzeń i obiektów.

villaoliva - 2010-11-05, 11:17







Neptun - 2010-11-06, 16:24

Powinniśmy jakoś zaprotestować przeciwko zaśmieceniu Bazyliki Mariackiej pomnikiem, który Głódź nam wciska.
villaoliva - 2010-11-08, 08:03

Plakatowy atak Platformy


Cytat:
Na ulicach Gdańska zawisły tysiące plakatów kandydatów PO na radnych, część z nich nielegalnie. Rządząca w mieście partia nie dostała za to ani jednego mandatu.

Jako pierwsze dykty z wizerunkiem kandydującej do rady miasta Aleksandry Dulkiewicz zawisły na słupach latarni przy Hucisku i na barierkach odgradzających przejście dla pieszych. Zaraz potem przy wielu skrzyżowaniach pojawiły się reklamy kolejnych kandydatów Platformy Obywatelskiej. Kilka dni temu na słupach trakcyjnych między torami tramwajowymi na trasie Gdańsk - Chełm wywiesił swoje plakaty Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta Gdańska. Podobizna Jacka Bedykowskiego znalazła się na słupach sygnalizacji świetlnej i znaków drogowych na Hucisku (choć to zabronione - patrz ramka).

Kandydaci zajmują głównie słupy, opatulają też przydrożne drzewa i zajmują barierki przy przystankach i w okolicach skrzyżowań. Nasi czytelnicy pytają, czy plakaty wiszą legalnie, kto wydaje zgodę na ich umieszczenie i dlaczego tych zniszczonych nikt nie sprząta. - A ja zastanawiam się, czy politycy nie korzystają z preferencji miasta i przymykania oko przez straż miejską, bo proszę zauważyć, że przedsiębiorcom nie pozwala się na taką dziką reklamę - mówi pan Ryszard, czytelnik z Wrzeszcza.

slowik45 - 2010-11-08, 19:01

http://www.trojmiasto.pl/...cia-n43105.html , a może to ci co zaczęli coś robić w związku z zaśmiecaniem miasta , dlaczego Policja i S.M. nie ściga dzikiego i bezsensownego plakatowania , sprawców mają na tych plakatach :hihi:
villaoliva - 2010-11-18, 06:52

To oni zaśmiecają miasto


Kampania się kończy ... więc ...

Na polecenie władz Gdańska, Zarząd Dróg i Zieleni wystosował pisma z prośbą o pilne usunięcie plakatów wyborczych z miejsc mogących stwarzać zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego zamieszczonych niezgodnie z wydanym przez Prezydenta Miasta Gdańska zezwoleniem na zajęcie psa drogowego.

Pisma zostały wystosowane do pięciu Komitetów Wyborczych:

- KW Sojuszu Lewicy Demokratycznej,
- KW Prawa i Sprawiedliwości,
- KW Platformy Obywatelskiej RP,
- KW Wyborców Stanisława Cory- Czas Na Zmiany,
- KW Wyborców Solidarny Gdańsk.

Wobec komitetów, które nie zastosują się do prośby zostanie wszczęte postępowanie administracyjne.
Jednocześnie ZDiZ przystąpił do usuwania z ulic i chodników miasta plakatów zniszczonych przez pogodę.

Explore - 2010-11-18, 15:09

Ciekawy jestem interpretacji komitetów wyborczych nt. "miejsc mogących stwarzać zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego". Jestem wręcz przekonany, że uznają oni plakaty widzące na przydrożnych słupach za niezagrażające.
fritzek - 2010-12-14, 12:15

O śmietnikowym wyglądzie miast pisze onet.pl. Sporo miejsca (niestety) poświęcono w artykule naszemu Miastu.

Nasze miasta to tandetny wiejski jarmark
Cytat:

Psia kupa na zabytkowej kamienicy, dworzec zamieniony w gigantyczną pralkę czy ogromny dmuchany pies z papierem toaletowym, który zasłania teatr – w taki sposób reklamy zaśmiecają nasze miasta. Do tego dodajmy rajstopy, tandetne pamiątki, szwarc, mydło i powidło, które na co dzień stanowią ofertę handlową naszych ulic, i mamy „koszmar, tandetny wiejski jarmark, stos badziewia”. Kto na to pozwala?


Cytat:
Gdańsk – tandetny wiejski jarmark?

- Uważam, że Gdańsk jest najbrzydszym miastem w Polsce, to istna wolna amerykanka, koszmar, tandetny wiejski jarmark, stos badziewia, który zasłania to, po co przyjeżdżają tutaj turyści – mówi ostro Marcin Tymiński, rzecznik Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. - My możemy ingerować tylko, jeśli chodzi o budynki zabytkowe i tu sytuacja się poprawia.

feyg - 2011-02-19, 12:29

U mnie na dzielni kampania jeszcze trwa (przynajmniej trwała ze dwa tygodnie temu) ;-)
villaoliva - 2011-02-20, 22:02

Na Przymorzu Małym trwa kampania zimowa!


fritzek - 2011-02-21, 00:42

Może to formy przetrwalnikowe na następne wybory? ;-)
Swoją drogą nieźle kontekstowo brzmi hasło wyborcze p. Żanety.

villaoliva - 2011-09-07, 06:59

Temat powraca ....

Miasto bez zalewu dykty. Nowe zasady kampanii wyborczej?

Cytat:
Gdańscy radni chcą zakazu umieszczania plakatów wyborczych w pasie drogowym. Tak zrobił już Poznań
Cytat:
Gdy w Poznaniu zdecydowano się pomysł zrealizować, specjaliści od marketingu politycznego przestrzegali: spadnie frekwencja. Tymczasem w woj. wielkopolskim wzrosła - w 2006 r. wynosiła 38,68 proc., cztery lata później - 47,10 proc.

- I wszyscy się dostosowali do nowych zasad. To, że dany komitet złamał prawo, od razu wyszłoby na jaw - dodaje Włodzimierz Groblewski. - A to by raczej nie spodobało się wyborcom, więc nie licząc drobnych incydentów, efekt był piorunujący. Potem samorządowcy chwalili rozwiązanie, bo zmusiło ich to do prowadzenia innej kampanii, wyjścia do ludzi.

Oczywiście kandydaci łapali się wszelkich sposobów, by zaistnieć - inwestowali w wielkoformatowe billboardy, citylighty, swoje podobizny wieszali nawet na prywatnych płotach parkingowych. Ale jedno się udało - z ulic zniknęły dykty.

Takie rozwiązanie spodobało się trójce gdańskich radnych - Piotrowi Borawskiemu, Dariuszowi Słodkowskiemu i Szymonowi Mosiowi.

- Gdyby Gdańsk poszedł w tym kierunku, miałoby to pozytywny wpływ na estetykę miasta - tłumaczy Borawski. - Ten temat wraca przecież przy okazji każdych wyborów, a mieszkańcy nie kryją już irytacji.

Szef opozycyjnego klubu PiS w gdańskiej radzie miasta jest sceptyczny. - Jestem za ucywilizowaniem przepisów i rygorystycznego egzekwowania prawa, bo plakaty wyborcze często zagrażają bezpieczeństwu drogowemu - mówi Wiesław Kamiński. - Pytanie jednak, czy to nie będzie kolejnym krokiem, który spowoduje, że nowi kandydaci do rady miasta, czyli mniej znani, nie będą wtedy w stanie przeprowadzić skutecznej kampanii. Diabeł tkwi w szczegółach, takich np. jak liczba udostępnionych przez miasto miejsc oraz sposób ich przydzielania - tak by rządzący nie wykorzystywali swojej pozycji.

Prezydent jest "za". Paweł Adamowicz (PO): - To bardzo dobry pomysł. Ale niestety nie do zastosowania w tych wyborach - nie zmienia się reguł podczas gry, to byłoby nie w porządku. Do ZDiZ już wpływają wnioski. Ale obiecuję, że zaraz po tych wyborach zajmiemy się sprawą.

Tymczasem ZDiZ już zapowiada w tej kampanii ostrzejsze kroki. Decyzje administracyjne zezwalające na zajęcie danego fragmentu pasa drogowego będą zawierać tzw. wykonawstwo zastępcze - to oznacza, że jeśli kandydat zawiesi materiały w niedozwolonym miejscu, urzędnicy mają prawo natychmiast je zdjąć i obciążyć komitet wyborczy wszystkimi kosztami procedury.

Azaziz - 2011-09-08, 19:45

To taki nasz folklor, plakaty - #upss! Pora zawrzeć znajomość z wenerologiem# na ulicach, #upss! Pora zawrzeć znajomość z wenerologiem# w telewizji :brawo: :flaga:

PS: dlaczego słowo s-_y_-f nie jest traktowane jako bałagan?

villaoliva - 2011-09-08, 21:01

Zobacz w słowniku ;-)
villaoliva - 2011-12-30, 13:53

Kandydat zimuje na słupie

Cytat:
9. listopada minął ustawowy termin na usunięcie plakatów wyborczych. Jednak pod koniec grudnia nadal możnemy znaleźć pamiątki po ostatniej kampanii wyborczej do parlamentu.
Cytat:
Podczas ostatniej kampanii wyborczej 6 komitetom wyborczym wydano 54 decyzje zezwalające na umieszczenie w mieście 1053 plakatów (na 350 słupach oświetleniowych) i 167 bannerów wyborczych na elementach infrastruktury drogowej (płotki tramwajowe).

Poniżej zestawienie ilości plakatów i bannerów podczas kampanii wyborczej 2011:

Platforma Obywatelska - 88 plakatów i 125 bannerów,
Prawo i Sprawiedliwość - 556 plakatów i 12 bannerów,
Polskie Stronnictwo Ludowe - 76 plakatów i 30 bannerów,
Sojusz Lewicy Demokratycznej - 171 plakatów,
Liga Obrony Suwerenności - 76 plakatów,
Ruch Palikota - 86 plakatów.

Sądząc po ilości plakatów wiszących w czasie kampanii wyborczej, zezwolenia były przekraczane wielokrotnie przez niektóre komitety wyborcze.

villaoliva - 2012-01-23, 11:11

Co sądzicie o tym referacie i nim kierującym?

Trudno jest upiększać miasto. Pomoże referat estetyzacji?

Cytat:
Od niespełna trzech miesięcy Gdańsk ma szefa nowo powstałego referatu estetyzacji miasta. Został nim dotychczasowy kontestator miejskiej szpetoty, prezes Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej - Michał Szymański. Wcześniej krytykował miasto za chaos estetyczny w Gdańsku, teraz stoi po drugiej stronie barykady.

roland - 2012-01-23, 16:48

Jestem zdecydowanie przeciwny.
Dlaczego?
1. Nowy referat nie podoła temu zadaniu. Swoje akcje ograniczy do lokalizacji miejskich.
Niestety nie będzie miał kompetencji decydowania o miejscach wykorzystywanych na umieszczanie reklam będących na terenie prywatnym.

2. Mam także wątpliwości dotyczące kryteriów oceny estetyki dopuszczanych przez Urząd ekspozycji.

3.Urząd w praktyce nie będzie miał instrumentów prawnych do egzekwowania swoich postanowień.

Moje uwagi opieram na wieloletnim doświadczeniu z prowadzenia agencji reklamowej zajmującej się ekspozycjami wielkoformatowymi. Zasłanianie Bramy Wyżynnej to moja robota
:roll:
(to informacja dla osób pragnących mi dokopać za takie akcje)

:hihi:

villaoliva - 2012-01-23, 16:54

Może przynajmniej znikną miejskie "szmaty"
roland - 2012-01-23, 17:31

Nie znikną!
Urząd nic nie będzie robił tylko pisał pisma. I nic z tego nie będzie wynikać.
Karać nie może. Właściciele "szmat" będą odpisywać i tak w kółko.
Uważam, że droga powinna być trochę inna. Najpierw trzeba zmienić prawo, w którym są jasno określone warunki ekspozycji w mieście oraz kary za złamanie prawa.

fritzek - 2012-01-23, 18:00

roland napisał/a:
Jestem zdecydowanie przeciwny.
Dlaczego?
1. Nowy referat nie podoła temu zadaniu. Swoje akcje ograniczy do lokalizacji miejskich.
Niestety nie będzie miał kompetencji decydowania o miejscach wykorzystywanych na umieszczanie reklam będących na terenie prywatnym.

2. Mam także wątpliwości dotyczące kryteriów oceny estetyki dopuszczanych przez Urząd ekspozycji.

3.Urząd w praktyce nie będzie miał instrumentów prawnych do egzekwowania swoich postanowień.


Otóż to. Kolejna fabryka kurzu, taka jak urząd Miejskiego Konserwatora Zabytków. Ale pijarowo Miastu zrobi dobrze, bo to kolejna komórka którą się można pochwalić, albo odeprzeć zarzuty i powiedzieć "Patrzcie, jak się staramy".

slowik45 - 2012-01-23, 19:52

I jest gdzie rodzinę zatrudnić :hihi: .
Colonel - 2012-01-24, 07:57

slowik45 napisał/a:
jest gdzie rodzinę zatrudnić

A to gratukuję zatrudnienia. :hihi:

slowik45 - 2012-01-24, 16:36

Colonel napisał/a:
slowik45 napisał/a:
jest gdzie rodzinę zatrudnić

A to gratukuję zatrudnienia. :hihi:
niestety nie mam dojścia do w/w instytucji , a szkoda :-P
Colonel - 2012-01-25, 09:24

slowik45 napisał/a:
niestety nie mam dojścia

To czemu mówisz, jak nie wiesz?

slowik45 - 2012-01-25, 17:05

Bo jak widzę jak się następny referat do spraw referatów otwiera za moje podatki to mnie szlag trafia :evil: !!!!!!!
Colonel - 2012-01-26, 07:43

Aaa, i to już zupełnie co innego. Tu jesteśmy zgodni co do zasady, choć to nie moje podatki ;)
slowik45 - 2012-02-12, 12:03

No i gdzie jest referat estetyzacji miasta ? MEGA billboard . Parking przy Novotelu .
Hochstriess - 2012-02-12, 13:46

No jak to gdzie? Za biurkiem gdzieś, na etacie ;-)
villaoliva - 2012-05-14, 19:11

Jak nie wybory to Euro .... jako kampania społeczna :szok:

Gdańsk nie chce dzikich reklam. Ale sam takie wiesza

Cytat:
Biuro prezydenta Gdańska ds. promocji miasta wystąpiło do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na wywieszenie reklam na dworcu PKP i peronach oraz na Centralnym Muzeum Morskim.

- Dekoracja jest częścią większego projektu związanego z Euro 2012 - argumentowała Anna Zbierska, szefowa biura. - Mistrzostwa to wielkie święto dla mieszkańców oraz turystów.

Dodała, że w czerwcu w mieście zawiśnie około 1000 flag UEFA i 2000 flag narodowych. - Wykorzystamy kilka kilometrów płotków tramwajowych do zawieszenie banerów, pojawią się również plakaty i oklejone tramwaje. Wszystko, by mieszkańcy i turyści mogli poczuć atmosferę towarzyszącą Euro 2012.

Płotki i tramwaje można oklejać, ale konserwator właśnie odrzucił wniosek dotyczący dworca, peronów i CMM. Powód? - Przepisy określają, że zgodę na wielkie reklamy możemy wydać, jeśli prowadzony jest remont zabytku. A w tych wypadkach argumentacją jest Euro 2012 - wyjaśnia Marcin Tymiński, rzecznik konserwatora zabytków.

Problem w tym, że płachta, i to całkiem sporo, na muzeum już wisi.

- Jestem zaskoczona odmową i będę chciała porozmawiać o tym z konserwatorem. To jest przecież kampania społeczna, tylko do końca czerwca, a na spichlerzu muzeum wisiały wcześniej reklamy komercyjne - mówi Anna Zbierska. - Ten nasz element pełni funkcję dekoracyjną, jest bardzo estetyczny i ładnie się prezentuje, a mnóstwo szmat wisi w mieście i jakoś konserwatorowi nie przeszkadzają.

Na przepisy, a raczej na "nieżyciowe" podejście, skarży się też Centralne Muzeum Morskie. Wcześniej na południowej elewacji spichlerza Panna wisiała reklama firmy ubezpieczeniowej Aviva. Konserwator zgodził się na nią, ponieważ wpływy od reklamodawcy szły na budowę Centrum Kultury Morskiej. Teraz zgody nie ma.

villaoliva - 2012-05-22, 16:17

Cytat:
23 maja (środa) na Główne Miasto wyruszy zespół do spraw usuwania obiektów umieszczonych samowolnie na nieruchomościach stanowiących własność Gminy Miasta Gdańska oraz na nieruchomościach stanowiących własność Skarbu Państwa.



Wyjątkowo zespół nie będzie usuwał nielegalnie umieszczonych obiektów, ale umieszczał na nich informację o samowolnym naruszeniu posiadania nieruchomości oraz konsekwencji kolejnego stwierdzenia takiego naruszenia w postaci usunięcia obiektu na koszt właściciela.

Znakowaniu podlegać będą nośniki reklamowe, tzw. potykacze oraz urządzenia gastronomiczne, na których umieszczanie ze względu na wytyczne wojewódzkiego konserwatora zabytków nie wydaje się zgody. Dotyczy to przede wszystkim wysokich lodówek z napojami oraz lad chłodniczych, których obecność jest niedopuszczalna
w przestrzeni salonu miasta, jakim są ulica Długa, Długi Targ czy Długie Pobrzeże.
W przypadku dalszego samowolnego umieszczania obiektów na nieruchomościach miasta, zostaną one usunięte.

villaoliva - 2014-10-23, 21:16

W Gdyni po raz kolejny zakazano wieszania plakatów wyborczych przy głównych ulicach miasta. Bo liczy się bezpieczeństwo i estetyczny wygląd. Niestety w Gdańsku problem ten nie jest dostrzegany i żadnych zakazów nie wprowadzono ...

Brudna kampania wyborcza
Cytat:
Kampania wyborcza nabiera coraz większych obrotów. Widać to niestety na naszych ulicach, które zaśmiecone są setkami plakatów wyborczych. Wiele z nich rozwieszanych jest w niedozwolonych miejscach.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group