Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Historia - Zaskoczyn

villaoliva - 2008-06-03, 14:14
Temat postu: Zaskoczyn
Poprzednia nazwa tematu - Ciekawe miejsce w regionie - nazwa zostanie ujawniona 4 VI
villa


Będzie o tym głośno.
Na razie tyle... 8-)

fritzek - 2008-06-03, 15:22
Temat postu: Re: Ciekawe miejsce w regionie - nazwa zostanie ujawniona 4
villaoliva napisał/a:
Będzie o tym głośno.
Na razie tyle... 8-)

I to bardzo ;-) I nie tylko o tym 8-)

Marcin - 2008-06-03, 19:31

Wiemy, wiemy... Nie będzie ZASKOCZki... ;-) :mrgreen:
villaoliva - 2008-06-03, 19:39

No to nie będziesz miał niespodzianki. :mrgreen: Chociaż z Fryśką pracujemy nad dwiema ;-)

Co do rzeźby powyżej na razie embargo prasowe jest.

Sabaoth - 2008-06-03, 20:09

Ale o so chodzi z tą figurą matki polki?
villaoliva - 2008-06-03, 20:27

O to, że istnieje, pochodzi z 1942 roku.
I że jest to zaskakujące odkrycie dzieła znanego rzeźbiarza z Niemiec.

Miejsce gdzie znajduje się rzeźba opisuje G. Grass.

Niestety na razie tyle i tak lakonicznie. Embargo prasowe, które uszanujemy.

fritzek - 2008-06-03, 20:50

Oj pracujemy, pracujemy nad niespodziankami. Jedna gabarytowo będzie większa niż rzeźba z topiku, druga sporo mniejsza. I o mniejszym ciężarze gatunkowym, ale myślę że też interesujące :-D
Marcin - 2008-06-04, 06:31


Sensacyjne odkrycie w ogrodzie Domu Pomocy Społecznej w Zaskoczynie


Cytat:
Zapomniany posąg w ogrodzie Domu Pomocy Społecznej "Leśny" w Zaskoczynie to dzieło Josefa Thoraka, austriackiego neoklasycystycznego rzeźbiarza, uznawanego za nadworne dłuto Hitlera.

Statua zatytułowana "Macierzyństwo" stoi obok pensjonatu od 66 lat. Nie jest ujęta ani w spisie zabytków województwa pomorskiego, ani w niemieckich i austriackich albumach artysty. Kto jest autorem pomnika, odkrył niedawno Waldemar Dowgiert, dyrektor placówki. Nie wiadomo, jak rzeźbiarz trafił do Zaskoczyna i z jakiego powodu, w 1942 roku, postanowił wyrzeźbić pomnik. Przypuszczalnie przyjechał na partyjne zebranie nazistowskiego NSDAP i przypadkowo spotkał miejscowego właściciela ziemskiego, który w 1932 roku zbudował szpital dla osób z chorobami płuc (tu obecnie mieści się Dom Pomocy Społecznej). Żona i synek ziemianina zmarli na gruźlicę. Niewykluczone, że historia mężczyzny rozpaczającego po stracie najbliższych zainspirowała Thoraka. W czasie wojny szpital w Zaskoczynie był sanatorium dla pilotów hitlerowskiej armii. Odbywały się w nim również szkolenia działaczy NSDAP.
- W ośrodku pracuję od trzech lat. Nie myślałem, że mamy w ogrodzie dzieło sztuki - mówi Waldemar Dowgiert. - Pomnik stoi tu od dziesiątków lat. Poprzednik nie wspominał, by miał jakąkolwiek wartość. Pracownicy wspominali, że kiedyś do wsi przyjechali Francuzi i Niemcy zainteresowani kupnem posągu. Ponoć namawiali miejscowych do kradzieży ważącej kilka ton figury. Nie przywiązywałem uwagi do tych pogłosek. Ostatnio poleciłem umycie rzeźby. Po oczyszczeniu zobaczyłem małą tabliczkę i zdębiałem: "Thorak 1942"! W pierwszej chwili pomyślałem, że to falsyfikat. Powiadomiliśmy wojewódzkiego konserwatora zabytków. Nie mamy pieniędzy na konserwację dzieła. Nie mogę na ten cel przekazać środków na wyposażenie dla podopiecznych. Czeka nas też rozbudowa ośrodka. Nowy pawilon powstanie w pobliżu pomnika. O tym, czy statua zostanie w Zaskoczynie, zdecyduje wojewódzki konserwator zabytków.
- Nie mogę oderwać oczu od rzeźby. Jakim sposobem nie ma jej w rejestrze zabytków? - Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków w Gdańsku, który przyjechał wczoraj do Zaskoczyna, nie krył zdziwienia. - To dzieło najwyższej światowej klasy. Bez wątpienia oryginał wykonany ze sztucznego kamienia. Jest w dobrym stanie. Wymaga jedynie drobnych prac konserwatorskich. Odpadł np. czubek nosa matki karmiącej niemowlę. Jeśli rzeźba miałaby zostać w Zaskoczynie, należałoby przywrócić ją do stanu z czasu II wojny światowej. To niemożliwe, skoro dom pomocy się rozbudowuje. Do tej rzeźby najlepiej pasuje otoczenie parkowe. Dla takiego miejsca została stworzona. Natychmiast wpiszemy ją do ewidencji zabytków i podejmiemy decyzję, gdzie stanie. Zależy mi, aby była zadbana, miała odpowiednią oprawę i zabezpieczenie. To, iż dzieło wykonał artysta służący nazistom, nie ma znaczenia. Sztuka pozostaje sztuką.
- Pomnik Thoraka powinien trafić do Pruszcza - zachęca burmistrz Janusz Wróbel. - Nie pożałujemy pieniędzy na konserwację i przygotowanie miejsca w parku na skwerze przy przychodni obok ul. Grunwaldzkiej. Będzie pięknie wyglądał w otoczeniu zabytkowych drzew. Turyści jadący do Gdańska mogliby zatrzymać się i podziwiać dzieło.

Artysta Trzeciej Rzeszy
Josef Thorak - austriacki rzeźbiarz urodzony w 1889 r. w Salzburgu.
Zmarł w 1952 r. Monumentalny charakter jego rzeźb znalazł uznanie u ideologów nazistowskich. Thorak, obok Arno Brekera, uważany jest za oficjalnego rzeźbiarza Trzeciej Rzeszy. Jego prace m.in. towarzyszyły projektom Alberta Speera w niemieckim pawilonie podczas Wystawy Światowej w Paryżu w 1937 r. W Polsce dotychczas znajdował się jeden pomnik Thoraka, odsłonięty 22.01.1922 r. w Ustce. Upamiętniał niemieckich żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej. Po II wojnie posąg poświęcono poległym mieszkańcom Ustki. W 1943 r., w Toruniu, artysta wykuł postać Kopernika. Trafiła do Salzburga.

Wawrzyniec Rozenberg - POLSKA Dziennik Bałtycki

villaoliva - 2008-06-04, 07:52

burmistrz Janusz Wróbel napisał/a:
Pomnik Thoraka powinien trafić do Pruszcza - zachęca burmistrz Janusz Wróbel. - Nie pożałujemy pieniędzy na konserwację i przygotowanie miejsca w parku na skwerze przy przychodni obok ul. Grunwaldzkiej. Będzie pięknie wyglądał w otoczeniu zabytkowych drzew. Turyści jadący do Gdańska mogliby zatrzymać się i podziwiać dzieło.


W artykule zapomniano wspomnieć, że to nie burmistrz Pruszcza decyduje o losach znaleziska lecz, starosta gdański Cezary Bieniasz-Krzywiec. To starostwo jest właścicielem ośrodka. Oby się wszyscy dogadali :idea:
Ciekawe jakie będą dalsze losy "znaleziska"?

fritzek - 2008-06-04, 09:32

I kilka zdjęć rzeźby z poniedziałkowej wizji lokalnej:
villaoliva - 2008-06-04, 09:54

Dziennik Bałtycki napisał/a:
Statua zatytułowana "Macierzyństwo"


Tylko nie wiem skąd autor wziął tę nazwę...

pszekliniak - 2008-06-04, 09:56

Niesamowite odkrycie... Jakież słuchy krążyły co prawda ;) ale nie spodziewałam się czegoś takiej skali. Rzeźba piękna, mam nadzieję, ze ten rarytas zostanie odpowiednio doceniony przez władze... Wątpliwa wydaje mi się jedynie ta teoria "Żona i synek ziemianina zmarli na gruźlicę. Niewykluczone, że historia mężczyzny rozpaczającego po stracie najbliższych zainspirowała Thoraka". Wg mnie to raczej, dość typowe dla tamtego okresu przedstawienie "Heim" czy "Heimat" pod postacią matki. Ale najbardziej mnie nurtuje, skąd dzieło dłuta takiego tuza w małej wiosce. Mniam, uwielbiam takie zagadki i historie :)
villaoliva - 2008-06-04, 10:02

Może to zamówienie wojskowe w ramach wsparcia reżimowego artysty.
W czasie wojny był tam ośrodek wypoczynkowy Luftwaffe. Przed wojną sanatorium dla dzieci chorych na gruźlicę (pisał o tym miejscu Grass) oraz dla dzieci z niedorozwojem wzrostu.

fritzek - 2008-06-04, 10:03

Ta lokalna opowiastka o młodo zmarłej żonie właściciela majątku Sassenschon to wg mnie i villa romantyczna bujda na resorach. W okresie poprzedzającym powstanie rzeźby zmarła tam tylko jedna kobieta w wielu lat 78 i pozostawiła po sobie 3 potomstwa. I ta pani nijak nie pasi do powtarzanej bajki. Śledztwo trwa.
A sugestia pszekliniak o przedstawieniu "Heimat" jest wg mnie w 100% trafiona.

villaoliva - 2008-06-04, 10:06

Zdjęcie budynku z lat 50/60.
fritzek - 2008-06-04, 10:10

I w nieco szerszym kadrze z 2008 r.
pszekliniak - 2008-06-04, 10:18

Romantyczne bujdy mają lepsze działanie marketingowe :-D Ale to zamówienie dla wojska jest znacznie bardziej prawdopodobne. Czekam na wyniki śledztwa niecierpliwie bardzo.
renekk - 2008-06-04, 19:58

"Matka z dzieckiem" - wystawiona w 1942 roku na corocznej Grosse Deutsche Kunstausstellung. Jak na Thoraka, dziełko kameralne :mrgreen: Normalna produkcja artystyczna wziętego rzeźbiarza, zapewne zakupiona po wystawie przez którąś z państwowych instytucji.
Z innych dzieł popełnionych przez artystę zainteresowanie może wzbudzić monumentalna rzeźba pn. "Danziger Freiheitsdenkmal", przedstawiająca postać nagiego mężczyzny wspartego na wielkim mieczu. Nie znalazłem niestety zdjęcia, ale sądząc po innych zaangażowanych dziełach Thoraka, można spodziewać się pompatycznego kiczu...

Sebastian - 2008-06-04, 20:11

renekk napisał/a:
"Danziger Freiheitsdenkmal"

http://kunst.gymszbad.de/...1943-danzig.htm
renekk napisał/a:
można spodziewać się pompatycznego kiczu

Nie pomyliłeś się. :-)


fritzek - 2008-06-04, 20:21

I się okazuje, że nie jest to druga rzeźba Thoraka na terenie Polski. Figura "Hannele" znajduje się przy wejściu do pałacyku w Jagniątkowie/Jelenia Góra, obecnie Muzeum im. G. Hautmanna (gdzie noblista żył i tworzył do 1946 r.)
villaoliva - 2008-06-04, 20:58

Może kartka pocztowa z "naszym" pomnikiem? :mrgreen: Josef Thorak Mutter mit Kind
villaoliva - 2008-06-08, 08:55
Temat postu: Arcydzieło z Zaskoczyna
Piątkowy tekst z Gazety Wyborczej

Arcydzieło z Zaskoczyna

Cytat:
Choć wyszła spod dłuta znanego rzeźbiarza, przez 66 lat trwała w zapomnieniu. W podgdańskim Zaskoczynie stoi jedno z dzieł Josefa Thoraka

Zaskoczyn to otoczona lasami, niewielka wieś w gminie Trąbki Wielkie. Kilka chałup, trochę nowoczesnych willi należących do najnowszych mieszkańców wioski. Resztki PGR-u i niewielki wzgórek, na którym krzaki zarastają pozostałości świetnego niegdyś pałacu. Kiedy pytamy mieszkańców Domu Pomocy Społecznej Leśny, pokazują wąską, asfaltową drogę. Ma ona nas zaprowadzić do Fundacji. Dzisiejszy Dom Pomocy Społecznej, czyli owa Fundacja, to jedyny ślad po dawnych właścicielach Zaskoczyna. Jasne, modernistyczne budynki i pokaźny taras to niegdysiejsze sanatorium przeciwgruźlicze dla matek z dziećmi, ufundowane w1932 r. przez tutejszego dziedzica.

- Gruźlica zabrała mu żonę i syna - mówi Waldemar Dowgiert, dyrektor Domu Pomocy Społecznej Leśny. - Dlatego niedługo potem postanowił wykorzystać wyjątkowe walory klimatyczne tego miejsca i sprzedając część majątku, ufundował tu zakład leczniczy.

Przez prawie pół wieku przyjeżdżały do Zaskoczyna setki kobiet i dzieci. Korzystały ze słonecznych tarasów, kąpały się w basenach. Bywał tu kilkakrotnie, jako młody chłopak, sam Günter Grass. Echa tutejszych sanatoryjnych klimatów odnajdujemy dziś bez problemu w "Blaszanym Bębenku" i "Psich Latach". Pierwsi polscy kuracjusze przybyli tu zaraz po II wojnie światowej i wprowadzili nowy zwyczaj - przed wyjazdem fotografowali się przy stojącej nieco na uboczu, bezimiennej, jasnej rzeźbie, przedstawiającej macierzyństwo.

- Od trzech lat, od kiedy jestem tu dyrektorem, posąg nie dawał mi spokoju. Dopiero jednak tydzień temu odkryłem, że na boku cokołu znajduje się podpis: "Thorak 1942". Zajrzałem do internetu i zdębiałem. Okazało się, że jego autor to ikona neoklasycyzmu i przy okazji nadworny rzeźbiarz Hitlera -mówi Waldemar Dowgiert. - Traf chciał, że w tym czasie ośrodek wizytował starosta gdański Cezary Bieniasz Krzywiec, który opowiedział o odkryciu dziennikarzom. No i zrobiło się o nas głośno.

Kult ciała i służba III Rzeszy

Josef Thorak urodził się w lutym 1889 r. w austriackim Salzburgu. Jego pierwszym nauczycielem był własny ojciec, z zawodu mistrz garncarski. To on nauczył syna podstaw rzeźby. On też wysłał go w 1912 r. na studia. Najpierw do Wiednia, a potem do Berlina. Młody Thorak jeszcze na studiach zafascynował się ludzkim ciałem. Wtedy spod jego ręki, początkowo z wosku i z gliny, zaczęły wychodzić wysportowane, ludzkie postacie. Z czasem nietrwałe materiały zastąpił brąz i kamień. Jedno z pierwszych dojrzałych dzieł artysty możemy oglądać na Środkowym Wybrzeżu. "Pomnik Wojownika" z Ustki, był jedynym znanym nam dotąd "Thorakiem", jaki zachował się na terenie dzisiejszej Polski.

Neoklasycystyczno-ekspresjonistyczne postacie nadludzi szybko znalazły uznanie w kręgach narodowych socjalistów, w tym samego Hitlera. To właśnie naziści stworzyli artyście idealne warunki do pracy. Dali mu potężną pracownię i pełen portfel zamówień. W ten sposób Thorak, obok Arno Brekera, stał się oficjalnym rzeźbiarzem III Rzeszy, a jego dzieła ozdabiały najważniejsze projekty Alberta Speera, m.in. niemiecki pawilon na wystawie światowej w Paryżu w1937r., Kancelarię Rzeszy, monumentalny wyjazd na autostradę i stadion olimpijski. Artysta nie próżnował też po wybuchu II wojny światowej. Około roku 1942 dostał zlecenie na wyrzeźbienie nowego pomnika Mikołaja Kopernika. W 1943 r. w Toruniu sam Albert Forster wmurował kamień węgielny pod obelisk, mający raz na zawsze jasno podkreślić germański rodowód astronoma. Thorak pomnik wykonał, lecz koniec wojny sprawił, że "germański" Kopernik, zamiast w Toruniu, stoi do dziś w Salzburgu. Josef Thorak umarł w1952 r. w depresji i zapomnieniu. Dwa lata wcześniej jego wielbiciele urządzili mu, z tego co zostało, retrospektywną wystawę, która wywołała szeroką dyskusję o rozdziale sztuki od ideologii.

Dziś trudno ustalić, w jaki sposób "Macierzyństwo" trafiło do Zaskoczyna. Pomnika nie ma bowiem w żadnych inwentarzach i katalogach sztuki. Najbardziej prawdopodobną wydaje się

być wersja, że dama z dzieckiem zjawiła się tu za pośrednictwem gauleitera prowincji Gdańsk Prusy Zachodnie, Alberta Forstera. Ten na pewno bywał w Zaskoczynie. W tym czasie znajdowało się tu bowiem sanatorium dla pilotów Luftwaffe. Wiemy, że rzeźba była eksponowana w1942 r. na dorocznej wystawie sztuki w Berlinie. Potem kupiła ją jakaś niemiecka instytucja rządowa.

Wygląda na to, że pomnik był po prostu prezentem od gauleitera na dziesięciolecie sanatorium.

Matka z dzieckiem musi odejść

- Niezależnie od kontekstu historycznego, "Macierzyństwo" to bez wątpienia prawdziwy rarytas. Dlatego jak najszybciej powinno znaleźć się pod ścisłą ochroną. Nie wiem też, dlaczego przez tyle lat nikt nie wpisał go do rejestru - mówi pomorski wojewódzki konserwator zabytków Marian

Kwapiński. - Jeśli pomnik pozostanie w Zaskoczynie, trzeba mu tu stworzyć specjalne warunki. Trzeba by też przywrócić oryginalny wygląd jego otoczeniu. Planowana rozbudowa domu pomocy coś takiego wyklucza. Dlatego będziemy rozmawiać ze starostą powiatu gdańskiego, który jest właścicielem obiektu, co do jego dalszych losów.

Według Agnieszki Kacprzyckiej ze starostwa powiatowego w Pruszczu Gdańskim, władze starostwa rozważają, co dalej robić z pomnikiem. Urząd szuka partnera, który zaopiekowałby się nim w należyty sposób i przy okazji mógłby, uwzględniając delikatny kontekst historyczny, właściwie udostępnić go zwiedzającym.

Bez dokładnych ekspertyz trudno ustalić, ile warte jest "Macierzyństwo". Z lektury katalogów aukcyjnych wynika jedynie, że inne "Thoraki" wyceniane są od 60 do 200 tys. euro.

Gdzie pojedzie spadek po Thoraku, tego jeszcze nie wiadomo. Być może do muzeum. Być może jednak - tak chciałby burmistrz Janusz Wróbel - stanie się jedną z atrakcji Pruszcza Gdańskiego.

renekk - 2008-06-08, 12:25

GDK odbywały się w monachijskim "Palazzo Kitschi", a nie w Berlinie.
A niektóre frazy tego tekstu są jakieś znajome :mrgreen:

villaoliva - 2008-06-18, 19:00

O "znalezisku" w gdańskiej Panoramie w 9 minucie programu.
feyg - 2008-07-11, 20:15

Mam nadzieję że "naszej" rzeźby nikt nie podarował
więcej o Afrodycie

Ponury - 2009-07-03, 21:37
Temat postu: Re: Zaskoczyn po raz wtóry - grobowiec
fritzek napisał/a:
Malutki Zaskoczyn prócz rzeźby Josefa Thoraka stojącej na dziedzińcu szpitala opisanego przez Grassa kryje jeszcze inną tajemnicę.


Mam jeszcze jedną. Szkoła im. Adolfa Hitlera, obecnie podobno siedziba jakiegoś zakonu katolickiego?! O szkole i kulisach jej powstanie pisze D. Schenk w biografii Forstera.

[ Komentarz dodany przez: villaoliva: 2011-04-15, 16:11 ]
Posty wydzielone z wątku "Zaskoczyn po raz wtóry - grobowiec"

feyg - 2010-02-28, 15:18

Na FDG pojawiła się nowa fotografia z Zaskoczyna:


zbiory Sabaotha


zbiory Sabaotha

naziir - 2011-04-12, 01:59
Temat postu: Re: Zaskoczyn po raz wtóry - grobowiec
Ponury napisał/a:
fritzek napisał/a:
Malutki Zaskoczyn prócz rzeźby Josefa Thoraka stojącej na dziedzińcu szpitala opisanego przez Grassa kryje jeszcze inną tajemnicę.


Mam jeszcze jedną. Szkoła im. Adolfa Hitlera, obecnie podobno siedziba jakiegoś zakonu katolickiego?! O szkole i kulisach jej powstanie pisze D. Schenk w biografii Forstera.


Sam nie wiesz co piszesz. Zastanów się trochę nad swoimi wypowiedziami na Forum.
A piszesz głupoty jak ich mało!

doldar - 2011-04-12, 16:29

Dlaczego?
naziir - 2011-04-12, 16:56

Z tą szkołą A. Hitlera coś mi nie pasuje :-/
Nigdy nie słyszałem, choć ślęczałem godzinami nad historią Zaskoczyna :oops:
Jeśli się mylę to zwracam honor :roll:

Fenix - 2011-04-12, 17:07

Tutaj masz foto oflagowanej szkoły http://forum.dawnygdansk....t=3731&start=45
doldar - 2011-04-12, 19:18

Znalazłem w swych zbiorach bardzo interesującą informację na temat przedmiotowej szkoły. Potwierdza ona, że na mocy rozporządzenia Führera z dnia 4 grudnia 1934 zaczęto tworzyć okręgowe szkoły przywódców partyjnych NSDAP m.in. w Zaskoczynie (okręg NSDAP Gdańsk). Myślę, że forumowicze dadzą sobie radę z przetłumaczeniem tekstu "Chronologie Schulung und Elitebildung im 3. Reich. Schwerpunkt: SS":
Reichsschulungsamt durch Anordnung des Stellvertreter des Führers 20.20.34 zustaendig für die gesamte Partei und alle ihrer Gliederungen. Am 4. Dezember 34 Besprechung des Reichsschulungsleiters mit den Leitern bisheringen Landesführerschulen. Deren Schulen in Königswinter, Lobeda, Hirschberg + Sassnitz erhalten Bezeichnung "Schulungsburg", die in Saskoschin + Plassenburg werden "Gauführerschulen" Der Gaue Danzig + Bayerische Ostmark. Die Schulungsburgen unterstehen dem Reichsschulungsamt unmittelbar. Lehrkörper aller Schulungsburgen + Reichsführerschule Bernau neu geordnet. Errichtung neuer Schulen ohne Genehmigung des Reichsschulungleiters unzulaessig.
Reasumując rzeczywiście w Zaskoczynie rezydowała szkoła partyjna NSDAP (podobna do tej z Jankowa).Wygląda na to, że one wszystkie chrzczone były imieniem Adolfa Hitlera.

Pepo - 2011-04-12, 22:29

Może trochę pomogę...?

W Zaskoczynie faktycznie działa placówka, nazwijmy ją, edukacyjna NSDAP. Została ona tam przeniesiona, jeśli mnie pamięć nie myli, najpóźniej w grudniu 1933 czy w styczniu 1934 spod Sztutowa.

Jesienią 1933 r. rozpoczęła działalność Szkoła Okręgowa(Gauschule) NSDAP w leżącym pod Sztutowem sanatorium dziecięcym powiatu Gdańskie Niziny (Kindererholungsheim des Kreises Gr. Werder). Rozwiązanie to od początku miało charakter doraźny, bowiem w sezonie letnim (od maja) w zabudowaniach sanatorium ponownie mieli zagościć mali podopieczni.

Ciekawostka: zarówno pod Sztutowem, jak i w Zaskoczynie, placówki zostały urządzone w sanatoriach dziecięcych (to były nowe obiekty, oba oddane do użytku latem 1930 r.).

Jak się wydaje, następnie "pałeczkę" w prowadzeniu szkoleń i kursów "politycznych" przejęła szkoła w Jankowie (Adolf-Hitler-Schule). W 1940 r. tego typu ośrodków było zaledwie 10 w całej Rzeszy (docelowo każdy okręg miał mieć jedną tego typu placówkę, ale tego planu nie udało się zrealizować). Szkoła w Jankowie działała chyba najpóźniej od 1937 r., ale mogę się mylić - proszę, poprawcie mnie.

Nie udało mi się na razie ustalić, jakie powiązanie miał ośrodek z Zaskoczyna z późniejszym z Jankowa (czy to były przenosiny jednego do drugiego, zamiana, a może zupełnie dwa odrębne twory...?). Zastanawia mnie też, że w dostępnej literaturze faktu nie jest ona praktycznie nigdy wymieniana jako jedna z A-H-Schulen z Rzeszy... tak, jakby - mimo nazwy - nie była wciągnięta w system AHS...

Jednocześnie nie można zapomnieć o szkole "Napoli" ze Sztumu (chociaż to już nie WMG), która została otwarta w styczniu 1937 r. "Napoli", czyli Nationalpolitische Erziehungsanstalt. W 1937 r. szkoła ze Sztumu była jedną z siedmiu tego typu placówek.

To chyba najważniejsze "kuźnie" myśli narodowosocjalistycznej na terenie Pomorza Gdańskiego, które funkcjonowały przed 1939 r. ... Można jeszcze wspomnieć o kilku innych (np. szkoła dowódców SS w Gdańsku).

naziir - 2011-04-12, 22:35

Fenix napisał/a:
Tutaj masz foto oflagowanej szkoły http://forum.dawnygdansk....t=3731&start=45


Rzeczywiście :szok:
Przepraszam za niemiłe słowo, mam nadzieję że nikt się nie obraził za mój wcześniejszy wpis.
Gdzieś mi to się schowało. Następnym razem sprawdzę dwa razy zanim coś palnę.
Jeszcze raz przepraszam. Dzięki Fenix za namiar i sprowadzenie mnie na odpowiednią drogę. ;-)

Hochstriess - 2011-04-13, 11:42

Każdy się może pomylić i zbłądzić ;-)
doldar - 2011-04-13, 13:08

Hochstriess jak byś przetłumaczyła Die Schulungsburgen ?
Hochstriess - 2011-04-14, 19:00

Nie mam bladego pojęcia. Werwolf też nie.
doldar - 2011-04-14, 19:50

Trudno. Poczekamy może ktoś zgadnie.
feyg - 2011-04-14, 19:58

naziir napisał/a:
Z tą szkołą A. Hitlera coś mi nie pasuje :-/
Nigdy nie słyszałem, choć ślęczałem godzinami nad historią Zaskoczyna :oops:
Jeśli się mylę to zwracam honor :roll:

A proszę bardzo szkoła z lotu ptaka:

Dohler - 2011-04-14, 22:07

Die Schulungsbürgen to wg. mnie poświadczenie (potwierdzenie) ukończenia szkoły, kursu.
naziir - 2011-04-15, 00:44

To ja się pochwalę wykopkiem z okolicy Zaskoczyna :flaga:
Ma on dla mnie dość sentymentalne znaczenie, gdyż jest to jedno z pierwszych moich znalezisk. A dokładniej jest to :hyhy:
Klamra od pasa wojsk niemieckich, z mosiądzu, posiada swastykę z aluminium. Jest to klamra oddziałów szturmowych- Sturmabteilungen, drugiej generacji (pierwszej generacji to rarytas - bardzo rzadkie!!!) z tego co się zorientowałem to oficerska (niższe stopnie posiadały stalową, w jednolitym odlewie, bez nakładki aluminiowej).
Chociaż ostatnio znalazłem u wujka Google prawie identyczną klamrę i twierdzono że jest ona oddziałów niemieckich NSKK z 1933 związanych z lotnictwem, różnica polega na cętkowanej powierzchni samej klamry (moja jest gładka) natomiast aluminiowa nakładka - identyczna.
Być może któryś z kolegów coś kojarzy w kwestii różnicy między klamrami, to proszę o wypowiedzi. Zarzucam fotki

naziir - 2011-04-15, 01:13

A jednak :hyhy:
Znalazłem źródło, moja klamra z pewnością jest Sturmabteilungen, nieznacznie się różnią, a jednak :!:
oto link identycznej klamry klamra - Sturmabteilungen

doldar - 2011-04-15, 07:14

Dohler napisał/a:
Die Schulungsbürgen to wg. mnie poświadczenie (potwierdzenie) ukończenia szkoły, kursu.

Nie, wyraźnie napisane, że szkoły otrzymały oznaczenie "die Schulungsburg, die Schulungsburgen".

Pepo - 2011-04-15, 07:46

Doldar ma racje. Te Schulungsburgen to były określenia dotyczące placówek, a nie dokumentów, rzecz jasna.

Też się nad tym zastanawiałem. Bo oczywiście dosłownie to by wyszło "zamki edukacji" czy "zamki szkoleniowe", co brzmi karkołomnie :hihi:

W takich sytuacjach (a pisząc o NSDAP czy konkretniej o SS, znajduję się często) wychodzę z założenia, że nie ma sensu dosłownie tłumaczyć czy na siłę poszukiwać polskiego odpowiednika. Może po prostu określić np. narodowosocjalistycznymi ośrodkami szkoleniowymi (zwanymi Schulungsburgen).

Dohler - 2011-04-15, 07:58

Schulungsburgen nie jest to dokument, czy dyplom na papierze. Jest to zapewnienie o zdolności danego ośrodka do należytego kształcenia kursantów.
doldar - 2011-04-15, 08:54

Zwróćmy uwagę, że die Schulungsburgen nazywane były die Landesführerschulen. Ponadto były die Reichsführerschulen. Te pierwsze tworzyły die Gauführerschulen.
Hochstriess - 2011-04-15, 09:13

Jest też znaczenie przenośne - obrona. schronienie. Razem do kupy może wyjść, że to certyfikowany, pewny, sparwdzony, polecany ośrodek szkoleniowy.
doldar - 2011-04-15, 13:13

I słusznie. Udało mi się przy pomocy tłumacza przysięgłego rozwikłać tę zagadkę terminologiczną - Schulungsburg - to jest to określenie dla centrum szkoleniowego, często miało ono swoje siedziby w kompleksach budowlanych przypominających warownię np. były ośrodek NS na Biskupiej Górce. A tak nawiasem mówiąc z tematowego grobowca zrobiła się szkoła :lol:
villaoliva - 2011-12-07, 00:06

Kolejna pocztówka tego miejsca.
Fenix - 2012-01-02, 19:43

Oto do czego wykorzystywano ten budynek w 1934 roku:
Fenix - 2012-01-04, 19:04

A tu mamy odpowiedź jaka to była szkoła:
doldar - 2012-01-04, 19:07

Czyli Parteischule na wzór tej w Jankowie
classix - 2012-01-23, 16:06

A Zaskoczynie było schronisko dla dzieci w latach 80-tych czy mylę innym podobną nazwą Zaskoczyna w województwie Pomorskim? :roll:
Pepo - 2012-01-23, 20:16

W Zaskoczynie działała dokładnie ta szkoła, która później została przeniesiona do Jankowa. A pierwotnie budynek szkoły w okresie międzywojennym (chyba 1931) został zbudowany jako sanatorium dziecięce.
doldar - 2012-01-23, 20:28

Pepo napisał/a:
W Zaskoczynie działała dokładnie ta szkoła, która później została przeniesiona do Jankowa. A pierwotnie budynek szkoły w okresie międzywojennym (chyba 1931) został zbudowany jako sanatorium dziecięce.

Jak się nie mylę w tym czasie w Jankowie działało Conradinum, które przeniesiono do Langfuhr sprowadzając na jego miejsce Parteischule.

doldar - 2012-08-30, 18:06

Pepo napisał/a:
Może trochę pomogę...?

W Zaskoczynie faktycznie działa placówka, nazwijmy ją, edukacyjna NSDAP. Została ona tam przeniesiona, jeśli mnie pamięć nie myli, najpóźniej w grudniu 1933 czy w styczniu 1934 spod Sztutowa.

Jesienią 1933 r. rozpoczęła działalność Szkoła Okręgowa(Gauschule) NSDAP w leżącym pod Sztutowem sanatorium dziecięcym powiatu Gdańskie Niziny (Kindererholungsheim des Kreises Gr. Werder). Rozwiązanie to od początku miało charakter doraźny, bowiem w sezonie letnim (od maja) w zabudowaniach sanatorium ponownie mieli zagościć mali podopieczni.

Ciekawostka: zarówno pod Sztutowem, jak i w Zaskoczynie, placówki zostały urządzone w sanatoriach dziecięcych (to były nowe obiekty, oba oddane do użytku latem 1930 r.).

Jak się wydaje, następnie "pałeczkę" w prowadzeniu szkoleń i kursów "politycznych" przejęła szkoła w Jankowie (Adolf-Hitler-Schule). W 1940 r. tego typu ośrodków było zaledwie 10 w całej Rzeszy (docelowo każdy okręg miał mieć jedną tego typu placówkę, ale tego planu nie udało się zrealizować). Szkoła w Jankowie działała chyba najpóźniej od 1937 r., ale mogę się mylić - proszę, poprawcie mnie.

Nie udało mi się na razie ustalić, jakie powiązanie miał ośrodek z Zaskoczyna z późniejszym z Jankowa (czy to były przenosiny jednego do drugiego, zamiana, a może zupełnie dwa odrębne twory...?). Zastanawia mnie też, że w dostępnej literaturze faktu nie jest ona praktycznie nigdy wymieniana jako jedna z A-H-Schulen z Rzeszy... tak, jakby - mimo nazwy - nie była wciągnięta w system AHS...

Jednocześnie nie można zapomnieć o szkole "Napoli" ze Sztumu (chociaż to już nie WMG), która została otwarta w styczniu 1937 r. "Napoli", czyli Nationalpolitische Erziehungsanstalt. W 1937 r. szkoła ze Sztumu była jedną z siedmiu tego typu placówek.

To chyba najważniejsze "kuźnie" myśli narodowosocjalistycznej na terenie Pomorza Gdańskiego, które funkcjonowały przed 1939 r. ... Można jeszcze wspomnieć o kilku innych (np. szkoła dowódców SS w Gdańsku).


Wygląda na to, że "jankowska" szkoła działała wcześniej, bo na pewno już w 1935 roku o czym świadczy wydana tam książka pt. Schriften der Adolf Hitler-Schule, Schulungsburg Danzig-Jenkau der NSDAP, Danzig, Kafemann 1935.

Kösternitz - 2014-03-09, 21:27

Z obiegu 1906 roku.
Fenix - 2014-03-09, 21:39

Czy to na pewno nasz Zaskoczyn?
doldar - 2014-03-10, 09:04

Wyraźnie napisane, że koło Świńcza (podpruszczańskiego, bo innego nie było), a raczej jego wybudowania Hinterfeld. Vide: Dariusz Dolatowski, Zarys dziejów gminy Pruszcz Gdański...
villaoliva - 2015-07-16, 12:24

Rzeźbę "nadwornego dłuta Hitlera" będzie można obejrzeć w Zaskoczynie
Cytat:
W sierpniu dzieło Thoraka ma zostać przeniesione przed budynek, gdzie czekać na nie będzie specjalnie stworzony skwer. - Planujemy stworzyć mały, zielony park tak, żeby to miejsce przyciągało oko przyjezdnych. Posąg potrzebuje miejsca godnego swojej niewątpliwej artystycznej wartości, mówi starosta gdański Stefan Skonieczny. Przed powiatowymi urzędnikami pozostały jeszcze tylko formalności u konserwatora zabytków i drobiazgowa praca przy przeprowadzce rzeźby.
Cytat:
Historia "Macierzyństwa" jest pełna tajemnic. Do Zaskoczyna miał ją sprowadzić jeden z bogatych Niemców żyjących w okolicy. Niedługo potem skończyła się wojna, naziści opuścili Polskę, zostawiając rzeźbę. Dzieło przez dekady zdobiło obecny budynek DPS-u, kiedy pełnił on jeszcze funkcje sanatorium, przychodni i szpitala. Dopiero w 2008 roku przypadkiem odkryto, że jej autorem jest słynny, choć okryty niesławą, nadworny rzeźbiarz Hitlera. "Macierzyństwo" ostatni raz oficjalnie było odnotowane na wystawie w 1940 roku w Monachium.

villaoliva - 2015-10-20, 20:00

Przy płocie Domu Pomocy Społecznej "Leśny" w Zaskoczynie pojawił się nowy postument pod rzeźbę Jozefa Thoraka "Macierzyństwo".

- Potrzeba niecałego miesiąca, aby betonowa podstawa nabrała odpowiedniej wytrzymałości. - mówi Starosta Gdański Stefan Skonieczny - Wtedy rozpoczniemy operację przesunięcia rzeźby.

"Macierzyństwo" znajdowało się niegdyś w najbardziej wyeksponowanym fragmencie budynku dawnego sanatorium dla dzieci. Przebudowy DPS sprawiły, że dzieło znalazło się ukryte w cieniu pomiędzy budynkami DPS. Przeniesienie jej przed front budynku umożliwi lepsze wykorzystanie działki i ułatwi dostęp zwiedzającym, którzy będą mogli podziwiać ją przez siatkę nie wchodząc na zamknięty teren.

Sylwia Makrucka
Wydział Spraw Społecznych
Starostwo Powiatowe w Pruszczu Gdańskim

witoldw - 2015-10-25, 16:12

Super pomysł, bardzo pragmatyczny, za co Starostwo Powiatowe trzeba chwalić. Władze powinny zawsze stać na straży porządku dóbr kulturowych również w takim charakterze. Na pewno zaciekawi przyjezdnych, a osobiście bardzo podoba mi się jego symbolika, która tak bardzo powinna być obecna w świadomości nowego pokolenia. Obecnie mieszkam we Wrocławiu, ale niedługo jadę do rodziny stąd trzeba będzie zobaczyć jak prace się mają :mrgreen: .
villaoliva - 2015-11-04, 21:34

Znaleziony kolejny Thorak.

Rzeźba Hitlera odkopana w ogrodzie Muzeum Narodowego

Cytat:
Wykonana z marmuru, ponad półmetrowa głowa Adolfa Hitlera, została odkopana podczas prac na terenie ogrodu Muzeum Narodowego w Gdańsku. Jej autorem jest ceniony, nie tylko przez nazistów, rzeźbiarz Josef Thorak.


Cytat:
Na rzeźbie widnieje natomiast podpis autora i data: 1942. Dzięki temu wiemy, że rzeźbę wykonał Josef Thorak, nadworny rzeźbiarz Hitlera.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group