Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Navigare necesse est - Dar Młodzieży

villaoliva - 2009-05-11, 10:23
Temat postu: Dar Młodzieży
Gdynia kontra Szczecin. Spór o żaglowiec "Dar Młodzieży"

Cytat:
Ta wiadomość zelektryzowała środowisko morskie w Trójmieście. Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do Izby Morskiej w Gdyni wobec tamtejszej Akademii Morskiej z roszczeniem o "Dar Młodzieży", piękny żaglowiec szkoleniowy.

Władze uczelni nie zamierzają jednak dać za wygraną - Senat AM na swoim ostatnim posiedzeniu zobowiązał już specjalną uchwałą rektora Romualda Cwilewicza, aby za wszelką cenę utrzymał żaglowiec przy uczelni.

- Decyzja Senatu była jednogłośna - podkreśla prof. Piotr Jędrzejowicz, prorektor ds. nauki AM.

Członkowie Senatu zaniepokoili się sprawą po listach e-mailowych, które otrzymali od wiceminister infrastruktury Anny Wypych-Namiotko. - Była to korespondencja, która wskazywała na rzekome niejasności własnościowe wokół "Daru Młodzieży" - mówi prof. Romuald Cwilewicz.

Rektor AM dodaje, że sprawa jest delikatna, a nikomu z władz uczelni nie zależy na popadaniu w konflikt z ministerstwem, nadzorującym pracę akademii.

Tymczasem do pomorskich parlamentarzystów i przedstawicieli środowiska morskiego już docierają plotki o planach ministra infrastruktury wobec żaglowca, gdyby urzędnikom z Warszawy udało się na drodze sądowej przeforsować stanowisko, iż "Dar Młodzieży" powinien być własnością Skarbu Państwa.

Jedną z koncepcji jest przekazanie jednostki na stan Akademii Morskiej w Szczecinie. Dla Gdyni byłaby to niepowetowana strata.

Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk słyszała z kolei o planie powołania przy ministerstwie stowarzyszenia lub spółki, które - zamiast AM - miałyby zarządzać żaglowcem.

Pochodzący sprzed ponad 25 lat wpis w rejestrze okrętowym "Daru Młodzieży" stał się przyczyną sądowego sporu pomiędzy Skarbem Państwa a Akademią Morską w Gdyni o ten piękny żaglowiec szkoleniowy.

Władze gdyńskiej uczelni wystąpiły do Izby Morskiej w Gdyni o wykreślenie z dokumentu wpisu, według którego to właśnie państwo jest właścicielem jednostki. Sędziowie izby przystali na ten wniosek, a wtedy rozpętała się burza.

Reprezentujący Skarb Państwa minister infrastruktury odwołał się od tej decyzji i chce, by sędziowie przyznali prawo zarządzania "Darem Młodzieży" właśnie ministerstwu. Sprawa rozstrzygnąć ma się w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Według naszych nieoficjalnych informacji niewykluczone jest, że Skarb Państwa będzie chciał odebrać akademii żaglowiec na stałe i przekazać np. uczelni morskiej w Szczecinie.

Pomysłami Ministerstwa Infrastruktury zdziwiony jest Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. Szczurek wielokrotnie podkreślał, że "Dar Młodzieży" powinien jak najczęściej cumować w Gdyni, bo jest jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych miasta i przyciąga na Skwer Kościuszki tłumy turystów.

- Portem macierzystym żaglowca zawsze była i nadal powinna być Gdynia - mówi prezydent. - Będę więc interweniował w Ministerstwie Infrastruktury i prosił, aby minister wycofał swoje roszczenia wobec "Daru Młodzieży".
Wątpliwości co do tego, że Akademia Morska postępuje słusznie, walcząc o "Dar Młodzieży", nie ma też gdyńska senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

- W kuluarowych rozmowach pojawiają się plotki, że minister infrastruktury chce powołać jakieś stowarzyszenie, które miałoby zarządzać żaglowcem - przyznaje senator. - Nie dziwię się więc, że AM interweniuje, bo pomysł taki uważam za mocno chybiony. Środowisko ludzi morza z Trójmiasta nigdy się na to nie zgodzi.

Niestety, Anna Wypych-Namiotko, wiceminister infrastruktury odpowiedzialna za nadzór nas Akademią Morską w Gdyni, nie zgodziła się na rozmowę z "Polską Dziennikiem Bałtyckim". Ministerstwo nie odpowiedziało też na nasze zapytania, zadane kilka dni temu e-mailem.

Z treści wniosku apelacyjnego, który MI złożyło w gdyńskiej Izbie Morskiej, wynika natomiast, że minister kwestionuje sposób prowadzenia postępowania, bo jego przedstawiciele nie mieli możliwości przedstawienia przed izbą swoich racji. Według MI gdyńska uczelnia, będąca zdaniem ministra jedynie armatorem żaglowca, nie była w ogóle uprawniona do złożenia wniosku o zmianę w rejestrze okrętowym. Ministerstwo stoi na stanowisku, że właścicielem "Daru Młodzieży" nadal jest Skarb Państwa. Prawnicy ministra zapowiadają, że ściągną i przedstawią przed izbą dokumenty z archiwum państwowego, które mają potwierdzać zasadność roszczenia Skarbu Państwa wobec żaglowca.

Ale według mec. Romana Olszewskiego, który reprezentuje AM przed Izbą Morską, ministerstwo nie ma najmniejszych szans, aby odebrać uczelni żaglowiec.

- Dokumenty w tej sprawie są jednoznaczne - uważa mec. Olszewski. - To uczelnia zamawiała "Dar Młodzieży", płaciła za niego, uczelniana komisja odbierała go z gdańskiej stoczni. Notarialnym aktem umowy kupna sprzedaży żaglowiec został przekazany dawnej Wyższej Szkole Morskiej. Jest też potwierdzenie wpisania "Daru Młodzieży" do środków trwałych WSM. Przez lata to właśnie WSM spłacała kredyt na budowę jednostki i łożyła fundusze na jej amortyzację.

Według Olszewskiego dokonany w 1982 r. wpis w rejestrze okrętowym, mówiący o tym, iż żaglowiec jest własnością SP, jest nieporozumieniem.

- Ważniejsza jest umowa notarialna, jasno określająca właściciela "Daru" - mówi.

villaoliva - 2009-05-20, 14:34

Argumentów ciąg dalszy ...

Ministerstwo daje za mało pieniędzy na "Dar Młodzieży"

Cytat:
Nie milkną echa sporu między Ministerstwem Infrastruktury a Akademią Morską w Gdyni dotyczącego pięknej fregaty "Dar Młodzieży". O prawo do dysponowania żaglowcem toczy się postępowanie przed gdyńską Izbą Morską, obie strony nadal uważają się za właściciela jednostki. Jak informuje Mikołaj Karpiński, rzecznik ministra infrastruktury, Skarb Państwa od lat czuwał nad eksploatacją statku i ponosił koszty jego utrzymania oraz remontów.

- Należy podkreślić, że poniesienie kosztów eksploatacji "Daru Młodzieży" pozostaje poza - możliwościami finansowymi Akademii Morskiej w Gdyni - pisze w oświadczeniu Mikołaj Karpiński. - Gdyby statek stał się własnością akademii, oznaczałoby to praktycznie zakończenie prowadzenia działalności szkoleniowej, do której jest on przeznaczony. Aby utrzymać "Dar Młodzieży", AM musiałaby prowadzić na nim działalność komercyjną, czyli wynajmować go osobom dysponującym gotówką, które chciałyby popłynąć w rejs. Wówczas statek przestałby służyć młodzieży, lecz przeznaczony byłby do zarabiania pieniędzy.

W AM podobne sugestie przyjmowane są jednak ze zdziwieniem, a niektórzy pracownicy uczelni nazywają je wprost - kłamliwymi. Jak dowiedzieliśmy się od prof. Piotra Jędrzejowicza, prorektora ds. nauki AM, dotacja ministerstwa pokrywa zaledwie 60 proc. ocenianych na ponad 4 mln zł rocznie kosztów utrzymania żaglowca. Skarb Państwa nigdy też w pełni nie pokrywał kosztów jego eksploatacji. Mało tego, urzędnicy z Warszawy, mimo iż mają taką możliwość, nie chcą przekazać na utrzymanie jednostki dodatkowej dotacji. Tymczasem pieniądze takie otrzymują inne uczelnie, podlegające MI, m.in. Politechnika Rzeszowska na utrzymanie samolotów.

villaoliva - 2009-05-27, 10:53

Skarb Państwa właścicielem "Daru Młodzieży"

Cytat:
Skarb Państwa, a nie Akademia Morska w Gdyni, widniał będzie jako właściciel w rejestrze okrętowym "Daru Młodzieży".

Decyzję taką podjęła wczoraj gdyńska Odwoławcza Izba Morska. Werdykt jest ostateczny i nie podlega zaskarżeniu. Prestiżowa porażka akademii nie oznacza jednak wcale końca sporu własnościowego o jeden z najpiękniejszych żaglowców na świecie.

Mec. Roman Olszewski, pełnomocnik uczelni, już zapowiedział, iż skieruje wniosek do gdańskiego Sądu Okręgowego o ostateczne rozstrzygnięcie, komu należy się prawo do dysponowania fregatą. Taki sposób rozstrzygnięcia konfliktu zasugerowali zresztą sędziowie, tłumacząc, że fakt wpisu w rejestrze okrętowym nie przesądza wcale o własności statku, a miarodajny werdykt w tej sprawie wydać może jedynie sąd powszechny.


DarioB - 2009-11-17, 15:30

W temacie Daru Młodzieży mogę się pochwalić, że było mi pisane odbyć nim 44 dniowy rejs za czasów studiowania na WSM.
Zapraszam na małą wirtualną podróż do Irlandii --> rejs darem

Bynio50 - 2009-11-18, 16:32

Toż to Foto-wilk morski. :brawo:
feyg - 2009-11-18, 16:48

Ciekawe czy każda koja miała własne wyjście awaryjne? :hihi:
fritzek - 2009-11-18, 17:10

feyg napisał/a:
Ciekawe czy każda koja miała własne wyjście awaryjne? :hihi:

Przezorny zawsze ubezpieczony. Może nawet w kapoku spał? :hihi:

Dario, przyznaj się.

DarioB - 2009-11-18, 20:05

Śmiejcie się śmiejcie. Pomyślcie tylko jak przesrane miał ten co spal u góry w momencie sztormu. To nie czasy gdy w hamakach się spało :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group